2

Google zbudowało swą potęgę na wyszukiwarce. Obecnie jest ona tylko drobnym wycinkiem w szerokim spektrum zainteresowań giganta, ale nadal w większości wypadków pozostaje trudnym do prześcignięcia wzorem dla konkurencyjnych rozwiązań. Kilka dni temu spece z Mountain View udostępnili stronę z nową usługą, która w założeniu ma pomóc w optymalnym wyborze smartfona z Androidem, precyzyjnie uwzględniającym indywidualne preferencje.

Wydawałoby się, że firma która zjadła zęby na doskonaleniu algorytmów przekopywania się przez bezmiar informacji i wyłuskiwania najcenniejszych z nich, nie powinna mieć problemów przy operowaniu na skromnym zbiorze danych, obejmującym kilkadziesiąt, góra kilkaset modeli telefonów. Jednak przyjrzenie się efektom działania nowej wyszukiwarki każe wątpić w słuszność tego przekonania.

Na wstępie warto zaznaczyć że usługa ewidentnie wycelowana jest w Amerykanów, uwzględnia bowiem filtrowanie wyników w oparciu o dostępność poszczególnych smartfonów u największych w USA operatorów, przy tym milcząco akceptuje modele pracujące wyłącznie w standardzie CDMA, bezużyteczne w wielu innych regionach świata. Od czegoś trzeba jednak zacząć, nie ganię więc zbytnio tego wstępnego ograniczenia się do własnego podwórka. Przyjrzyjmy się bliżej zastosowanym mechanizmom selekcji.

Na wstępie wita nas ekran na którym spośród 12 wyszczególnionych obszarów zastosowań smartfona wybieramy te które interesują nas najbardziej. Docelowo można wskazać wszystkie, ale potrzebne są przynajmniej trzy by skłonić Google do zaprezentowania swoich sugestii.

Whichphonecriteria1Po kliknięciu w którąś z ikon deklarujemy intensywność korzystania z wybranej funkcji. W wypadku zamiłowań fotograficznych przykładowo wygląda to tak:

Whichphonecriteria2W każdym przypadku mamy 4 opcje do wyboru, a jedną z nich jest zawsze “nie mam pewności”. Tu warto zauważyć, że nawet przy ograniczeniu się do niezbędnego minimum (3 wybrane funkcje) mamy do czynienia z imponującą liczbą 14080 kombinacji. Przy wyborze 6 funkcji kombinacji jest prawie 4 miliony, a przy uwzględnieniu wszystkich – ponad 16 milionów. A to jeszcze nie wszystko. W wypadku kilku obszarów zastosowań pojawiają się dodatkowe pytania, na które możemy udzielić trzech…

Whichphonecriteria3… lub nawet sześciu odpowiedzi.

Whichphonecriteria4Przy tym mamy do czynienia z polami wielokrotnego wyboru, co oznacza na przykład że jednocześnie preferujemy szybkie perfekcyjne zdjęcia, wspaniałe “samojebki” jak i zupełnie nie wiemy na czym nam szczególnie zależy.

Łącznie otrzymujemy więc oszałamiającą liczbę kombinacji. Zupełnie inaczej niż w horoskopach, które przyszłość zainteresowanych nimi osób redukują do 12 wspólnych scenariuszy. Można więc spodziewać się, że zostaniemy w sposób unikalny sprofilowani przez Google i co za tym idzie – uzyskamy niepowtarzalną propozycję.

Nic bardziej mylnego. Przede wszystkim w miażdżącej ilości wykonywanych prób niezmiennie wyskakuje Samsung Galaxy S6 i to najczęściej na pierwszym miejscu. Oczywiście jest to dopracowany i wszechstronny produkt, ale czy naprawdę zawsze najlepiej odpowiada niestandardowym potrzebom lub wyszukanym zachciankom? Na pozostałych pięciu pozycjach wyników wyszukiwania można zaobserwować pewną rotację ale i tak na ogół królują tam następujące modele: HTC One (mniej więcej po równo M8 i M9), LG G4, któraś z wersji Galaxy Note, Moto X lub Nexus 6. Wyjątkiem nie jest sytuacja w której zależy nam wyłącznie na prowadzeniu rozmów, wymianie SMS i słuchaniu muzyki. Zaiste tak trudnym wyzwaniom podołać mogą jedynie Galaxy S6, One M9, Nexus 6, Desire EYE, Note Edge i Note 4 (przykładowy wynik uzyskany po zaznaczeniu w każdym przypadku opcji “nie jestem pewien”).

Być może przesadnie się czepiam. Istnieje kilka możliwości modyfikowania wstępnych rezultatów. Jedną z nich jest usuwanie poszczególnych pozycji. Na ich miejsce napływają alternatywne sugestie, a w miarę wyczerpywania się puli kosztownych urządzeń zaczynają stopniowo wyłaniać się i tańsze modele. Można również skorzystać z filtru cenowego podzielonego na trzy kategorie: “tanie”, “średnie” i “drogie”, niemniej domyślna opcja “wszystkie” dziwnym trafem preferuje najcenniejsze cacuszka. Miejscami dyskusyjna wydaje się przydatność filtra uwzględniającego rozmiary smartfona. Dość szybko można zorientować się że do kategorii “małe” trafiają urządzenia z ekranem do 4,5 cala, “duże” legitymują się wyświetlaczem większym od 5 cali, pozostałe są “średnie”. Zaliczone zgodnie z tym kryterium do małych Kyocera DuraForce (136,8 x 70,5 x 13,9 mm, 200 g) i Kyocera Brigadier (136,4 x 68,3 x 13,2 mm, 190 g) przyćmiewają wymiarami i wagą znakomitą większość “średniaków”, a “duży” LG G2 ma jedynie minimalnie większą wysokość i szerokość od obu pancernych Kyocer.

W interfejsie usługi na razie można spotkać sporo błędów, ujawniających się między innymi przy próbach modyfikowania wcześniej wprowadzonych parametrów. Sporadycznie zdarzają się powroty do ekranu startowego, połączone z utratą zapamiętanych wcześniej danych. Wspomniane wyżej usuwanie pozycji od czasu do czasu przynosi dość zabawne rezultaty, których przykłady zbiorczo prezentuję poniżej.

Whichphonefaults

Jeśli ktoś z Czytelników będzie dysponował chwilą wolnego czasu, nie bardzo wiedząc jak ją zagospodarować, to przy braku lepszych pomysłów zachęcam do indagowania nowej wyszukiwarki Google za pomocą wymyślnych zestawów preferencji. Jestem przekonany, że zmasowane ataki są w stanie ujawnić jeszcze wiele “kwiatków” podobnych do przedstawionych w artykule. Będzie nam miło jeżeli ktokolwiek zechce podzielić się w komentarzach owocami swoich eksperymentów ku wspólnej uciesze, a być może i pożytkowi. Życzę bowiem śledzącemu nas podobno nieustannie Wielkiemu Bratu by przestudiował swoje potknięcia i przygotował w przyszłości nieco lepiej działającą (i globalną) wersję nowej usługi, która skądinąd może okazać się całkiem przydatna.

HTC One M9–Wszystkomający Król Dźwięku

Wcześniejszy wpis

Liderzy innowacyjności

Następny wpis

Powinny Ci się spodobać

Więcej w Android