1

Koreańska firma znana jest ze sporej liczby najróżniejszych produktów i nie są to głównie smartfony, a monitory i telewizory. Nie jest to oczywiście jedyny segment jakim jest w stanie producent się pochwalić, ale osobiście jestem zadowolony z monitora LCD przy moim biurku, który nie zawodzi mnie już prawie dekadę, a jest dziełem koreańskich specjalistów.

Smartfony to naturalny proces ewolucji podparty sporym doświadczeniem z przeszłości. Sam poziom zadowolenia opierał się głównie o design ich produktów, który wciąż może poszczycić się oryginalnością. Nie inaczej jest i tym razem.

Hardware

Zawartość pudełka oraz specyfikacja

Pudełko w jakim przyjdzie nam rozpakowywać urządzenie należy do tych niewielkich gabarytowo. W zasadzie chwila rozpakowywania jest jedną z niewielu momentów, w których spojrzymy na kartonik. W środku zmieściło się wszystko co powinno być, czyli ładowarka z kabelkiem mikroUSB, urządzenie, słuchawki oraz pakiet instrukcji i gwarancja.

spec

Samo urządzenie jest następcą flagowca, choć specyfikacja tego nie odzwierciedla. Jest efektem końcowym procesu zmniejszania urządzeń, będących najwyżej w hierarchii. Tak samo jak u konkurencji, tak i tu pogorszeniu uległy główne parametry świadczące o wyjątkowości. Zaletą jest naturalnie cena, która jest, dzięki temu, znacznie niższa. G3 s działa w oparciu o sprawdzony już Snapdragon 400 od Qualcomma i grafikę Adreno 305. Procesor jest taktowany zegarem 1,2 GHz przy czterech rdzeniach, a te zostały stworzone na bazie ARM Cortex-A7. Pamięci jest 8 GB wraz z 1 GB RAMu. Do dyspozycji pozostało około 5 GB, a RAMu tylko 250-100 MB. Urządzenie ma 5 cali na IPSie, a mimo to rozmiarami nie odstrasza. Aparat główny ma 8 megapikseli z laserowym autofokusem. Bateria jest niezła i oferuje 2540 mAh. Pamięć można rozszerzyć z pomocą kart mikroSD, a aplikacje dają się przenosić na zewnętrzny nośnik. Nie zabrakło systemu od Google’a, czyli Androida w wersji z batonikiem KitKat.

Jakość wykonania i design

LG może pochwalić się świetnym spasowaniem elementów, ale nie zmienia to faktu, że lubi skrzypieć przy ściśnięciu. Materiały, choć dobre, to wciąż umywają się jakością do tych najlepszych. Nie mogę odmówić jednak “miłego dotyku” jakim przywitała mnie tylna klapka oraz designu wzorowanego na “szczotkowanym aluminium”, który wywarł na mnie pozytywne wrażenie. Dobrze się trzyma go w dłoni, dzięki uwypuklonemu kształtowi smartfonu, a do przycisków znajdujących się na klapce można szybko się przyzwyczaić, a z czasem uznać za zaletę. Gorzej niestety wypada takie ułożenie klawiszy, gdy szybko ich poszukujemy, lub postanowimy używać G3 s w pozycji horyzontalnej. W pierwszym przypadku łatwo zabrudzić soczewkę.

Front to głównie wyświetlacz, który chroniony jest przez szkło. Nad ekranem znaleziono miejsce na słuchawkę, kamerę przednią, czujnik zbliżeniowy oraz diodę powiadomień (zabrakło tu czujnika oświetlenia co uważam za wadę). Na górnej krawędzi ukryto drugi mikrofon, a także nadajnik fal podczerwonych, czyli IrDA używany do obsługi telewizorów. Na dolnej jest miejsce na port słuchawek, mikroUSB, a także główny mikrofon. Tył zawiera dość sporo elementów. Oprócz loga, ujścia głośnika i aparatu umieszczono laserowy autofokus, diodę doświetlającą i coś czego nie spotkamy nigdzie indziej, czyli fizyczne przyciski włącznika/blokady oraz regulacji natężenia dźwięku.

Ekran

Wyświetlacz ma 5 cali, ale samo urządzenie nie należy do szczególnie dużych. To wszystko przez niewielkie ramki. Mógłbym nawet powiedzieć, że mimo wszystko bardzo dobrze się go trzyma dłoni, dzięki smukłemu profilowi. Rozdzielczość 720×1280 również wygląda dobrze, a efekt poprawia dobrze dobrany panel IPS. Można by dywagować na temat czerni, gdyż nie jest ona specjalnie głęboka, ale to wina raczej samej technologii. Kolory są żywe, a obrazy ostre. Jedyne do czego muszę się przyczepić to brak takiego detalu jak czujnik światła, który regulowałby jasność wyświetlacza w momentach, gdy naprawdę będzie nam to potrzebne, czyli głównie w mocnym świetle. Jednak LG po zsunięciu belki powiadomień udostępnił podręczny pasek jasności z wartościami procentowymi, co poprawia ten defekt. Muszę jeszcze wspomnieć o ogromnych kątach widzenia.

Bateria

Producent postarał się i włożył baterię wystarczającą. 2540 mAh to wartość jak najbardziej odpowiednia do przetrzymania doby dość częstego użytkowania. Przy niezwykle wysokim użyciu należy liczyć na pół dnia, a przy średnim to spokojnie 2 dni ciągłej pracy. Uważam ten wynik za dobry, choć nie wybitny. Ogniwo jak najbardziej spełnia swoje zadanie i utrzymuje smartfon przy życiu od rana do wieczora, gdzie będziemy mieli możliwość podłączenia urządzenia do źródła zasilania w momencie, gdy i tak nie będziemy z niego korzystać.

Aparat

Koreańscy specjaliści chcieli pokazać wyjątkowość starszego modelu, na którym wzoruje się obecny (LG G3), czyli zamontowała i tu laserowy autofokus. Ta innowacyjna metoda pozwala na poprawę zdjęć w mroku. Laser przez krótki czas wysyła niewielką wiązkę światła podczerwonego, które odbija się od obiektów i powraca do nadajnika wyliczając w ten sposób odległość od przeszkód, a optyka ustawia, dzięki temu odpowiednią ostrość. Jest to stanowczo lepsze rozwiązanie, niż błyskanie lampą, by zrobić to samo. Skuteczność jest jednak ograniczona przez długość wiązki i odległość na jaką rzucane jest światło. Wynosi ona trochę ponad pół metra i nadaje się tylko do zdjęć z niedużej odległości. Należy jednak pamiętać, że to tylko pomoc dla optyki 8 mln. pikseli. A ta nie jest idealna i czasem umie się zagubić przy ustawianiu ostrości. Nie zmienia to jednak faktu, że zdjęcia wychodzą żywe, bez zniekształceń obrazu i barw. Jest naprawdę nieźle.

Filmy w Full HD również pozostawiają pozytywne wrażenie. Sceny są stabilne, pod warunkiem, że nie cierpimy na stany drgawkowe. Obrazy jakie udaje się rejestrować trzymają wysoki poziom szczegółowości oraz płynności, choć zdarza się gubienie klatek.

Drugi aparat to w zasadzie matryca skupiona na prezentowanie naszej osoby w trakcie rozmów sieciowych i o większej liczbie szczegółów nie ma mowy.

Software

Interfejs

Nakładka LG Optimus to jedna z bardziej konfigurowalnych nakładek producenckich. Mimo to jakoś do mnie ona nie przemawia. Chodzi głównie o jej wygląd, który jest podobny do tych starszych wersji systemu, a jej wydajność mogłaby być lepsza. Dysponuje jednak kilkoma bardziej funkcjonalnymi rozwiązaniami, jak na przykład konfigurowanie dolnego paska, ustawianie jego koloru, a nawet pozbycie się go, gdy nie jest nam potrzebny. Strefę powiadomień również można ustawić pod siebie. Nie zabrakło również aplikacji typowych dla LG. Muszę pochwalić Koreańczyków za możliwość przemieniania aplikacji w wersje okienkowe wraz z ustawianiem ich przeźroczystości. Szkoda tylko, że ilość aplikacji z tą funkcjonalnością jest mocno ograniczona.

Multimedia

LG G3 s może pochwalić się dość głośnym głośnikiem, a jego jakość jest względnie dobra. Zdecydowanie gorzej prezentują się słuchawki, których wykonanie i dźwięk jest co najwyżej mierny. Brak im jakiejkolwiek niskotonowej głębi. Poza tym ich wykonanie jest tak niskie, że jedna słuchawka zerwała się, choć nie były źle traktowane. Musiałem używać swojego zestawu, który odtwarzał muzykę dobrze, tylko jeśli nie poprawiałem pasm korektorem. W przeciwnym wypadku słychać jest sztuczne poprawianie jakości, co przekłada się na pogorszenie doznań odsłuchowych. Zdecydowanie lepiej już daje sobie radę wewnętrzny głośnik, który wspomagany jest wzmacniaczem i nie brzmi tak sztucznie.

Aplikacja do muzyki oferuje odczytywanie plików z tekstami piosenek, co jest funkcją dość rzadko dodawaną. Sama aplikacja nie powala ilością opcji i w zasadzie z korektora można zrezygnować, jeśli nie chcemy sobie psuć jakości, która domyślnie jest ustawiona mocno neutralnie, ale i naturalnie. Podkreślanie pasm korektorem powoduje, że one tracą na swojej naturalności.

Odtwarzacz wideo to program, który zaskoczył mnie możliwością obsługi gestami, choć na pierwszy rzut oka wygląda jak podstawowa aplikacja wideo. W zależności od tego w którą stronę i w jakich rejonach będziemy przeciągać palcem tak przeniesiemy odtwarzany moment o sekundy, zwiększymy lub zmniejszymy jasność i głośność. Do tego oddano nam funkcję zmiany proporcji co również może być dla nas ważne.

Wydajność oraz gry

G3 s byłby naprawdę świetnym telefonem, gdyby nie… czkawki systemu, które od czasu do czasu dają o sobie znać. Snapdragon 400 należy raczej do półki średniej jeśli chodzi o procesory, jest nawet bardziej budżetową jednostką z powodu platformy Cortex-A7 oraz średniej grafiki. Jednak nie jest to pierwszy model, który miałem przyjemność testować i na własne oczy widziałem, że smartfon z zainstalowaną “czterysetką” mogą działać bez niespodzianek. Tutaj należy się na takie przygotować.
bench

Gry w zasadzie działały tak jak sobie tego wyobrażałem. Wydajność stała na odpowiednio wysokim poziomie, a grywalność wystarczała by móc długo cieszyć się z kolejnych produkcji. World of Tanks nie stanowił wyzwania, a to bardzo dobrze świadczy od tej jednostce i optymalizacji oprogramowania. Również nie powinno być problemu z takimi grami jak Asphalt 8, Real Racing 3 czy Modern Combat 5. Graficznie będzie dość ubogo, ale płynnie.

Jakość połączeń i łączność

Smartfon dostał wszystko co powinniśmy się spodziewać od współczesnego urządzenia z tej półki cenowej. Jest LTE, NFC, WiFi 802.11 a/b/g/n/ac, Bluetooth 4.0 Low Energy, DLNA, a nawet IrDA. Wszystkie te elementy wykorzystywałem dość skrupulatnie i nie miałem z nimi żadnych różnych przygód. Całość działała sprawnie i szybko.

Połączenia głosowe, czyli tak elementarna opcja każdego telefonu została dopieszczona nad wyraz mocno. Mikrofonów mamy 3 i każdy jest wykorzystywany, aby tylko móc cieszyć się z każdej rozmowy bez zakłóceń. Główny służy do transferu naszego głosu, a dwa pozostałe wyłapują oraz izolują wszelkie szumy. Koreańczycy najlepiej jak mogli wykorzystali 3 mikrofony, które mogą razem współpracować, a często zostają pomijane, lub zapominane. Z drugiej strony słuchawki również nie zapomniano o głosie drugiego rozmówcy, który jest wystarczająco donośny, niski i zrozumiały.

Podsumowanie

LG G3 s to telefon, który na pewno znajdzie zwolenników. 5 cali jak na “pomniejszoną” wersję urządzenia to wciąż za dużo i dalej nie musi to odpowiadać wszystkim. Nie zaprzeczę jednak, że naprawdę świetnie trzyma się on dłoni, pomimo rozmiaru. Pomyślano o osobach, które chciałyby obsługiwać telefon jedną dłonią, ale zrobiono to tylko dla 3 funkcji. I właśnie takie jest to urządzenie. Z jednej strony wykorzystane w sposób perfekcyjny, ale pod innym kątem możemy znaleźć rzeczy nieprzemyślane, lub pominięte. Nie zmienia to faktu, że sprzęt jest udany i będzie przeze mnie polecany, choć samemu bym go nie kupił.

Mobilne okazje 08.06.2015

Wcześniejszy wpis

Buoy Boy – nieduża gierka na iOS

Następny wpis

Powinny Ci się spodobać

Więcej w Smartfony