4

Tanie telefony są dobre, bo są dobre i tanie. Tak w kilku słowach można podsumować polski rynek mobilny. Oczywiście flagowce wielkich i prężnych firm budzą zawsze mnóstwo zainteresowania, ale wydatek rzędu 2 tysięcy na coś, co za rok nie będzie warte nawet połowy tej kwoty, wydaje się rozsądnemu Polakowi skrajną głupotą. I ma słuszność. Obecnie tańsze nie musi oznaczać, że nie nadaje się do niczego. Przykładem takiej słuchawki jest właśnie V1 Viper L, który zadebiutował na naszym rynku. Jak się sprawdził w codziennym użytkowaniu? Sprawdziliśmy to dla was.

Design i parametry techniczne

Na wstępie muszę pochwalić firmę za umieszczenie w pudełku folii zabezpieczającej na ekran. Nie raz i nie dwa wspominałem, jak cenię te skromne, ale przyjazne gesty w stronę użytkownika, czynione w mniejszych firmach. Nie udają, że ich urządzenia są odporne na wszystko, że mają szafirowe szkiełka, diamentowe obudowy i gibkie “amelinium” zamiast przyzwoitych, solidnych plastików. Wiedzą, że ekrany się rysują od nie wiadomo czego i wcześniej czy później tak właśnie będzie. Część firm od razu klei folię na wyświetlacz a część, tak jak Allview, daje użytkownikowi wybór. Możemy prosto z pudełka zabezpieczyć zakupione urządzenie lub z opcji zrezygnować. Brawo dla Allview.

W pudełku rzecz jasna znajdziemy również douszne słuchawki z mikrofonem, ładowarkę z przewodem USB i papierologię. Standardowy komplet, do jakiego przywykliśmy.

IMG_1327 (1024x753)

Bryła smartfonu Viper L wykonana jest z przyzwoitej jakości plastików o gładkim wykończeniu. Przyjemnie trzyma się go w dłoni, zaoblone kształty dają poczucie pewności chwytu a wykończenie, mimo pozornie “śliskiej” powierzchni, ma całkiem niezłą przyczepność. Oprócz tego, bryła jest sztywna, solidna, łączenia i spasowanie są bez zarzutu. Nic nie trzeszczy pod naciskiem. Nic się nie ugina. Przyciski siedzą stabilnie, są ładnie wkomponowane w obudowę i pracują z delikatnym klikiem. Pod względem technicznym, jeśli chodzi o obudowę, jest perfekcyjnie.

Kolorystykę testowanego egzemplarza utrzymano w ciemnych odcieniach metalicznej szarości  i czerni (jest również wersja biała), jednak dookoła obudowy biegnie srebrna, chromowana obramówka, która w połączeniu z delikatnie połyskliwym logo firmy i oznaczeniami przycisków dotykowych pod ekranem (również lekko lśnią srebrem) daje efekt dyskretnej elegancji.

Wzór tylnej, zdejmowalnej klapki przypomina metal a nadruki z logo firmy i nazwą urządzenia wykonano w technologii 3D. Dzięki temu zabiegowi, odnosimy wrażenie, że warstwa metalu została po prostu pokryta przezroczystą powłoką o pewnej grubości, na której dopiero umieszczono oznakowania. Przyznam, że pomysł bardzo mi się spodobał. Z jednej strony daje poczucie nowoczesności i obcowania z urządzeniem premium, z drugiej jest nienachalny oraz przyjemny dla oka.

Model Allview V1 Viper L
System Android 4.4.2
Wyświetlacz TFT 5” 480 x 854 px (196ppi)
Procesor Cortex A7 1,3 GHz
Pamięć RAM 1 GB, flash 8 GB, karty micro SD i SDHC do 32 GB
Komunikacja dual SIM (micro) z obsługą Aero2, WiFi v802.11 b/g/n, USB v2.0, GPS i A-GPS, Bluetooth v4.0, radio FM
Aparat tył 5 Mpx, przód 2 Mpx
Bateria Li-Ion 1950 mAh, czas czuwania do 8,1 dnia, rozmowy do 8,5 godziny
Wymiary i waga 142 x 71,5 x 8,6 mm, 145g
Zawartość pudełka V1 Viper L, akumulator, folia, zestaw słuchawkowy, ładowarka, kabel USB, dokumentacja
Cena 549 zł

Ekran

5 cali, 480 x 854 px i technologia TFT? Już słyszę te krzyki “Zwariowali!”, “Kto sprzedaje takie rozdzielczości w obecnych czasach?”. Fakt. Technicznie jest to najsłabszy element urządzenia. Rozdzielczość nie zachwyca, przy dokładnym przyjrzeniu widać piksele, kąty widzenia są słabsze niż w modelach z IPS. Jednocześnie, to wszystko zupełnie nie przeszkadza w codziennym użytkowaniu.

Pogoń za cyferkami skłania producentów do śrubowania rozdzielczości na poziomy nie dość zbędne (i tak nie widać) to na domiar złego bardzo energożerne. W specyfikacji rozdzielczość FullHD na 5 calach wygląda imponująco – w rzeczywistości daje po dupie baterii a my i tak nie widzimy więcej niż przy mniejszych rozdzielczościach. Warto tu przypomnieć, że w laptopach obowiązuje nadal norma 1366 x 768 px – na 15,6 cala. 15 cali! A nie trzymamy go dużo dalej niż smartfon i nam to w niczym nie wadzi. Czy wadzi na smartfonie? Nie. Po prostu zgłupieliśmy już z kretesem a mózgi nam wyprał marketing.

Nie zmienia to faktu, że jak na normy i wymogi obecnie “obowiązujące”, czyli będące na topie – parametry wypadają słabo. Za to kolory, jasność i szczegółowość obrazu jest zupełnie satysfakcjonująca i gdybym nie wyczytał w specyfikacji, że to tak przeciętne rozdzielczości a na domiar złego TFT, to bym się nie domyślił. Doczytałem, byłem zdziwiony, korzystałem dalej.

Moduły komunikacyjne

Na początek przetestowałem GPS. Dzień był paskudny, niebo pokryte w całości chmurami a mi nie chciało się wychodzić zatem Viper L musiał sobie poradzić przy oknie. I poradził sobie. Nie jest to może jakiś oszałamiający wynik, ale wyszukał satelity względnie szybko, ustabilizował Fix 3D po kilkudziesięciu sekundach i trzymał połączenie dość stabilnie. Mówiąc krótko – GPS działa i robi to dobrze. Miałem w rękach kosztowne flagowce, które miewały problemy ze złapaniem Fix’a, ale dla Viper’a była to bułka z masłem.

WiFi, mimo że w tylko wersji b/g/n (są lepsze moduły) sprawowało się doskonale. Połączenie było stabilne, zasięg pełny w dowolnym pomieszczeniu. Żadnego gubienia sieci, niewytłumaczalnych spadków sygnału czy innych telemarków. Pełna użyteczność.

Bluetooth w wersji 4.0 to z kolei nowość jeśli chodzi o moduły. Znacząco obniżony pobór energii, zwiększony zasięg działania (do 100m). Oczywiście nie bez kosztów, bowiem najnowsza technologia ma zdecydowanie słabszy transfer niż wersje z numerem 3 a nawet i 2. Coś za coś, jednak trzeba pamiętać, że coraz rzadziej przesyłamy tym sposobem dane a coraz częściej parujemy zewnętrzne akcesoria. Do tego v4.0 nadaje się znakomicie. Sprawdziłem ze słuchawkami, zewnętrzną klawiaturą i innym smartfonem – wszystko połączyło się bezproblemowo.

USB 2.0 to nie jest najnowszy standard, ale do przerzucania danych z pewnością wystarczy. Oczywiście zawsze możemy skorzystać z kart microSD, na które skopiujemy dane bezpośrednio z poziomu slotu w laptopie/PC i nie będziemy się zajmować kablami. Gdyby jednak nas naszło – interfejs jest, działa i nie wykazuje problemów.

W przypadku radia FM będziemy rzecz jasna zmuszeni do podpięcia zestawu słuchawkowego. Wyszukiwanie stacji jest proste, intuicyjne i myślę, że każdy sobie poradzi bez dodatkowych tutoriali. Odsłuch w moim odczuciu na poziomie standardowym, czyli ani lepszy, ani gorszy od możliwości innych urządzeń.

Na koniec wisienka na torcie, czyli dual SIM. O nim kilka informacji. Po pierwsze obie karty są micro SIM. Standard w powszechnym użyciu, ale warto to zaznaczyć bowiem nie każdy takową kartę posiada. Warto się wyposażyć u swojego operatora sieci (w wielu przypadkach wymiana będzie darmowa). Po drugie – obsługuje Aero2. Jeśli jesteście posiadaczem karty tego dostawcy mam dla was drobną podpowiedź, Aero2 dobrze jest włożyć w slot nr 1. Następnie należy dodać APN “darmowy” w Ustawienia – Sieci komórkowe – Aero2. Szybkość usługi nie porywa, ale z braku laku dobry kit. W przypadku ustawień dwóch osobnych kart SIM, otrzymujemy pełen dostęp do predefiniowanych parametrów oraz możliwość wyboru na bieżąco (jeśli wcześniej nie ustawimy która karta co ma robić – urządzenie zapyta przed połączeniem).

Kwestia rozmów i połączeń wypadła pozytywnie. Nie natrafiłem na żadne “czkawki” sieci Play (zdarzają się ostatnio dość często w mojej okolicy) zatem byłem słyszany prawidłowo jak i mnie współrozmówcy rozumieli bez większych problemów. Wnioski są zatem oczywiste – albo wyrażałem się tak jasno i powoli, albo trafiłem na wyjątkowo bystrych, albo po prostu Viper L działał bez zarzutu. Obstawiam to ostatnie.

Oprogramowanie

Producent wyposażył urządzenie w system Android 4.4.2. Obiecuje również aktualizację  do najnowszej wersji, czyli Lolipop. Warto tu wspomnieć, że system zdaje się nie do końca spolszczony i w paru miejscach znalazłem pozycje w bliżej mi nieznanym języku (hiszpański?). W każdym razie, nie do końca.

Nie byłoby o czym pisać, gdyby nie fakt, że system wyposażono w dość ciekawą nakładkę, która czyni z Viper’a L urządzenie wyróżniające się na rynku budżetowych “golasów”. Z reguły w tej cenie otrzymujemy czysty Android, z ewentualnymi dodatkami na poziomie bloatware’u, które niewiele wnoszą. W przypadku Allview zastosowano szereg udogodnień, które każdy, żyjący w pośpiechu człowiek, powinien docenić.

Po pierwsze dostęp do ustawień z rozwijanego paska powiadomień – mamy tam wszystko, czego trzeba do podstawowej obsługi. Nie trzeba szukać, grzebać i dokopywać się do rzeczy, które są włączane, wyłączane i modyfikowane najczęściej. Dodatkowo, z poziomu tego menu, możemy na szybko zamknąć zbędne procesy działające w tle i przyspieszyć działanie urządzenia. Wystarczy kliknąć na zieloną rakietę. Przyznam, że to zabawne, ale i ciekawe rozwiązanie.

Po drugie rozbudowane opcje zmiany wyglądu interfejsu. Mamy dostęp zarówno do całych motywów, które możemy zmieniać jednym kliknięciem dzięki widget’owi na pulpicie, jak i do szerokiej gamy poszczególnych modyfikacji. Od tapet poczynając a na animacjach kończąc. Domyślnie mamy dostęp do kilkunastu opcji z możliwością pobrania kolejnych. Zatem jeśli komuś wygląd interfejsu urządzenia szybko się nudzi – tu będzie miał pole do popisu.

Po trzecie uporządkowane Ustawienia. W pierwszej zakładce znajdują się wybrane opcje, które dają dostęp do podstawowych i najczęściej używanych funkcji. W drugiej z kolei mamy dostęp do wszystkich.

Z poziomu ekranu możemy usunąć skrót do aplikacji, ale również ją od razu odinstalować – bardzo przydatna opcja, której czasem mi brakuje w innych urządzeniach.

Producent dorzucił własne aplikacje. Są to między innymi:

Antywirus – od tą nazwą kryje się Bitdefender Mobile Security. O jego możliwościach można powiedzieć tyle, że nie odbiega od innych aplikacji tego typu. Coś tam monituje w tle, pozwala na odszukanie zapodzianego telefonu czy zdalne wyczyszczenie jego zawartości. Niestety jest w wersji 14 dniowego testu, przynajmniej jeśli chodzi o ochronę antykradzieżową.

Zestaw Narzędzi – powinien służyć do zarządzania kartami SIM, ale po kliknięciu pokazuje, że nie został zainstalowany na urządzeniu.

Notatki – przyjemna aplikacja do sporządzania notek tekstowych, od których można dodawać załączniki, znacznik lokalizacji czy przypomnienie.

Latarka – wiadomo, korzysta z diody doświetlającej aparatu.

Wygląd oraz Motyw – dwie aplikacje do zarządzania motywami i zmianami wyglądu interfejsu.

Przeglądarka plików – bardzo ciekawa appka, która wiadomo do czego służy, ale robi to w przejrzysty i przyjazny użytkownikowi sposób. W mojej opinii, jedna z lepszych aplikacji tego typu.

Gmail i Poczta – oczywiście dwie osobne aplikacje jak zwykle. Android dalej z blokadą umysłową, nihil novi sub sole.

Pogoda – sympatyczna aplikacja z animowaną oraz udźwiękowioną prognozą pogody. Oczywiście wyposażona w adekwatny widget, który domyślnie umieszczony jest na ekranie głównym.

Wydajność, gry i czas pracy

Vellamo Chrome Browser 1801
Vellamo Browser 1654
Vellamo Multicore 1210
Vellamo Metal 723
AnTuTu 19314
Quadrant 7323
3D Mark Ice Storm Extreme 2118

 

W czasie testów benchmarkami, Viper L zaczął robić problemy z pamięcią. Nie chciał zapisać zrzutu ekranu z testu Quadrant i informował mnie o tym, że “pamięć może być w użyciu”. Z kolei w przypadku 3D Mark nie chciał pobrać pakietu danych, niezbędnego do uruchomienia testu i wyrzucał “error”. Gdy sprawdziłem o cóż może chodzić z tą pamięcią okazało się, że z 8GB dostępnych w smartfonie, dla użytkownika przeznaczono tylko 3,68 GB. Ale, co ciekawe, jest nieomal cała zajęta out of the box. W efekcie tak naprawdę mamy tylko kilkadziesiąt megabajtów pamięci do wykorzystania i bez karty microSD może być ciężko. U mnie skończyła się po zainstalowaniu benchmarków, dwóch gier testowych i wykonaniu kilkudziesięciu screenów.

Z czasem zdaje się “niknąć” coraz bardziej i usuwanie aplikacji niewiele pomaga. Aby wykonać testy 3D Markiem skasowałem z urządzenia wszystko co dało się usunąć i dopiero wtedy udało mi się go w pełni zainstalować oraz przeprowadzić testy.

W ustawieniach smartfonu znajdziemy coś takiego jak możliwość przenoszenia aplikacji na kartę microSD, jednak pamiętajmy, że nigdy nie jest to całość aplikacji czy gry – część zawsze nam zostanie w pamięci smartfonu, co z kolei może prowadzić do szybkiego zapełnienia.

Wniosek – to nie ekran jest najsłabszym elementem Allviner V1 Viper L, to pamięć wbudowana. Jest jej niby 8 GB, ale tak naprawdę nie ma jej wcale. Momentalnie się zapełni i bez karty microSD ani rusz, inaczej nawet wykonanie większej ilości zdjęć błyskawicznie zapcha nam smartfon po brzegi i będziemy uziemieni.

Bateria wytrzymuje 2 dni i 1 godzinę normalnej pracy z dwoma kartami SIM w aktywności, plus WiFi działające cały czas w tle i synchronizujące dane. W tym czasie trochę testów, gier, rozmów i przeglądania sieci. Myślę, że to wystarczający (jak na obecne czasy) wynik. Z kolei w formie czuwania przetrzymuje około tygodnia, ale należy pamiętać, że nikt w taki sposób smartfonów nie użytkuje zatem jest to typowa “sztuka dla sztuki”. Ładowanie również w normie, około 3 godzin.

Aparat, multimedia, dźwięk.

Zacznę od końca, czyli od dźwięku. Głośniki grają bardzo donośnie, ale też słychać, że mają nieco podbite tony wysokie. Dzięki temu dźwięk dzwonka czy powiadomień będzie lepiej słyszalny, jednak przy głośnym ustawieniu w czasie konsumpcji treści multimedialnych, może stać się męczący. Dlatego zalecam (jak zwykle z resztą) używanie słuchawek w przypadku muzyki a i do filmu nie zaszkodzą. W grach nie robi to w sumie różnicy (no chyba, że sama gra sugeruje używanie tego akcesorium).

I tu przejdę do słuchawek. Te dołączone do zestawu wyposażono w końcówki dokanałowe, czyli akurat takie, za jakimi nie przepadam. Co prawda nie grzeszą jakością wykonania, ale do rozmów są zupełnie wystarczające a odsłuch muzyki nawet niezły. Jeśli ktoś lubi “korki” w uszach, powinien być względnie zadowolony. Wszystkim innym, w dalszym ciągu, zalecam własny zestaw.

W kwestii multimediów sytuacja przedstawia się następująco. Do muzyki z głośników – brzmieniowo nie polecam. Do muzyki na słuchawkach – może być. Do filmów – jak najbardziej, ekran i dźwięk są zupełnie wystarczające, obejrzałem Devil Inside z przyjemnością (choć film był dość sztampowy ;]). Do gier – może być problem z wolnym miejscem i czeka nas trochę kombinowania, ale wydajnościowo urządzenie daje sobie radę. Smash Hit, Badland czy Cut the Rope działają bez zarzutu. Niestety większe gry typu Ashpalt 8 czy Horn zwyczajnie nie zmieszczą się w pamięci.

Aparat robi przyzwoite zdjęcia. 8 Mpx wystarczy, by wykonać rozsądnie wyglądające fotki. Nie jest to może BSI ani Carl Zeiss, ale jak widać poniżej, do podstawowych zastosowań zupełnie wystarczy. Interfejs został zmodyfikowany i jest bardzo uproszczony, zatem każdy powinien bez problemu znaleźć niezbędne opcje i ustawienia.

Podsumowanie

Allview V1 Viper L, dual SIM ma szereg zalet. Przede wszystkim jest świetnie wykonany, prezentuje się elegancko, ma całkiem przyzwoitą wydajność i robi nienajgorsze zdjęcia. Oprócz tego interfejs został przebudowany, uproszczony i wyposażony w szereg ładnych, ciekawych i całkiem sensownych aplikacji. Można powiedzieć, że jest to urządzenie doskonale przemyślane i dostosowane do potrzeb przeciętnego Kowalskiego. Nie jest może demonem szybkości a ekran nie należy do Klubu Wielkiej Żylety, ale w codziennym użytkowaniu zupełnie wystarczający.

Niestety, urządzenie ma moim zdaniem jeden grzech główny, którego nie ratuje nawet opcja przenoszenia aplikacji na kartę microSD. Z podawanej wielkości 8 GB pamięci wbudowanej, dla użytkownika zostaje tak naprawdę kilkadziesiąt gigabajtów, czyli wielkość śmiesznie mała i nieadekwatna do tego, co czytamy na pudełku. Owszem, z całości połowa jest wydzielona “dla użytkownika” jednak nie dajmy się zwieść – jest już zajęta przez aplikacje, z których większości nie będziemy mogli usunąć.

Zatem niezbędnym akcesorium do tego zestawu będzie dokupienie karty microSD (obsługuje takie do 32GB) lub pogodzenie się z tym, że właściwie nie za wiele będziemy w stanie na smartfonie zainstalować. Nie zmienia tego nawet fakt, że większość niezbędnych rzeczy już mamy zainstalowane. W przypadku załadowania większego pliku .pdf, gry wymagającej dużej paczki danych w pamięci głównej czy uszkodzenia karty SD, możemy napotkać na problemy.

Komu zatem polecam? Wszystkim, dla których posiadanie dualSIM to element niezbędny i podstawowy a oprócz tego chcą wygodnie korzystać z sieci, mieć na bieżąco kalendarz spotkań, czasem zrobić zdjęcie, które nie wygląda jak wykonane pralką lub obejrzeć film do poduszki. Fanom instalowania ogromnej ilości aplikacji, gier i innych zasobożernych plików, ogólnie zalecałbym ostrożność albo doposażenie się w solidny zapas pamięci zewnętrznej.

Mnie osobiście ten element zirytował niezmiernie i przyznam, że skląłem bezmyślność producenta, który sprawił, że bardzo szybko zaczęło mi brakować opcji zrobienia screenów z interfejsu a nie miałem luźnej karty żeby z niej skorzystać. W takiej sytuacji powinni dodawać choć te 4GB do pudełka. Zapunktowali folią, zawalili sprawę pamięcią. Bilans zatem wychodzi na zero.

Xposed | BootManager

Wcześniejszy wpis

Rotate – gra mojej własnej produkcji

Następny wpis

Powinny Ci się spodobać

Więcej w Android