Samsung Galaxy K Zoom

Przez ostatnie miesiące mieliśmy do czynienia z całą masą przeróżnej maści smartfonów. Prócz tych „standardowych”, mogliśmy poznać bardziej odporne na różnego rodzaju uszkodzenia mechaniczne, z wbudowanym projektorem, ale także smartfono-aparaty. Jednym z nich jest właśnie testowany przeze mnie Samsung Galaxy Zoom K, który dla fanów amatorskiego robienia zdjęć może być całkiem ciekawym rozwiązaniem. Na ile ciekawym przekonacie się czytając poniższą recenzję.

Zawartość pudełka oraz technikalia

Jako, że jest to już nieco „starsze” urządzenie (miało premierę w pierwszym półroczu ubiegłego roku) to standardowo pudełko przypomina to z Galaxy S5, (choć tutaj karton jest zdecydowanie cieńszy i w dotyku wydaje się zwykłym papierem) czyli stylizowane na drewniane, ekologiczne, rozwiązanie ciekawe, choć moim zdaniem bardziej pasuje wersje aktualnie przyjęta przez Samsunga, czyli delikatne szarości. No tak ale dość o samym pudełku, co znajdziemy w środku? Cóż jak przystało na smartfon tak prócz telefonu, ładowarki oraz podstawowego zestawu słuchawkowego nie znajdziemy nic więcej w pudełku. Jak zwykle najbardziej doskwiera brak porządnego dedykowanego etui, a przy takim dosyć nietypowym urządzeniu ciężko będzie znaleźć odpowiednie etui (prędzej znajdziemy takie przystosowane pod aparaty cyfrowe). Jak wygląda specyfikacja?

Dosyć nietypowo jak na smartfony Samsunga, bowiem koreański producent jako serce tego urządzenia zaimplementował sześciordzeniowy układ. Działa przy mocniejszym obciążeniu jako czterordzeniowy (4x 1.3 GHz A70), a przy mniejszym jedynie dwa rdzenie, czyli 2×1,7GHz A15, co w praktyce oznacza, że nigdy nie będziemy mogli wykorzystać mocy 6 rdzeni równocześnie. Układ wspiera dodatkowo 2 GB pamięci operacyjnej RAM, oraz 8 GB wbudowanej pamięci wewnętrznej. To wszystko jest uzupełnione ekranem o przekątnej 4,8 cala pracującym w maksymalnej rozdzielczości HD oraz baterią o pojemności 2430 mAh. Jednak dla wielu najważniejszym elementem będzie aparat – ten główny to 20,7 Mpx AH IOS a frontowa to raptem 2 Mpx. Pełną specyfikację urządzenia znajdziecie w tabelce poniżej.

specyfiakcja galaxy k zoom

Design oraz jakość wykonania

Jako, że mamy do czynienia z urządzeniem Samsunga od razu pojawiają się charakterystyczne elementy w postaci plastikowych plecków, obłego kształtu i fizycznego klawisza home. To wszystko sprawia, że nawet jeśli nie dostrzeżemy loga Samsunga to i tak będziemy wiedzieć spod czyich rąk wyszedł ten model. Co do samego designu mam pewne wątpliwości szczególnie jeśli chodzi o ergonomię. To wszystko za sprawą dużego tylnego obiektywu, który nijak nie pozwala porządnie złapać smartfon jak normalne tego typu urządzenie, bowiem naturalnie tak układamy palce, że trafiają one wprost na obiektyw. Owszem Samsung dodatkowo zabezpieczył obiektyw szkłem, ale mimo wszystko nie czuję się zbyt pewnie, gdy „macam” go za każdym razem. Jest to dosyć newralgiczny punkt całego urządzenia. Inna sprawa warta uwagi to, fakt, że telefon nie należy do najlżejszych rozwiązań. Waży całkiem sporo, choć jeszcze mieści się w granicy akceptowalności, podobnie sprawa wygląda z grubością. Jednak to co może najwięcej sprawiać problemów funkcjonalnych to sam potężny obiektyw aparatu, który mocno wystaje poza bryłę urządzenia, co z kolei dodatkowo naraża go na uszkodzenia. Reasumując sam design koreański producent w żadnym stopniu nie poszalał w tym zakresie, jest to tak właściwie nieco zmodyfikowany wygląd znany z Galaxy S5, dodatkowo upchano w nim duży obiektyw, nic poza tym.

Od frontu oferuje nam sporych rozmiarów wyświetlacz o przekątnej 4,8 cala. Pod nim standardowo dla Samsunga miejsce znalazły trzy klawisze, zewnętrzne dotykowe – ostatnich uruchamianych aplikacji oraz cofania. Fizyczny – środkowy z kolei to znany wszystkim bardzo dobrze klawisz home. Nad wyświetlaczem znajdziemy logo Samsunga, i szereg czujników wraz z obiektywem przedniego aparatu. Jak to bywa w przypadku smartfonów najwięcej elementów upchnięto na krawędziach urządzenia i tak lewa to jedynie slot na kartę microSD, vis a vis zdecydowanie więcej się dzieje. Idąc od góry podłużny klawisz regulacji głośności, następnie klawisz power i na końcu spust migawki aparatu. Górna krawędź to jedynie wyjście słuchawkowe minijack 3,5 mm, a na dolnej znajdziemy wyjście micro USB. Tylna klapka to jak przystało na aparato-smartfon duży obiektyw głównego aparatu oraz większa niż zazwyczaj lampa błyskowa.

Ekran

Jak to bywa w przypadku dzisiejszych smartfonowych standardów Samsung Galaxy K Zoom został wyposażony w ekran o przekątnej 4,8 cala, który pracuje z maksymalną rozdzielczością HD, co moim zdaniem akurat jest bardzo dobrym balansem pomiędzy efektywną pracą urządzenia, a dobrą jakością wyświetlanego obrazu. Warto wspomnieć, że wyświetlacz został wykonany w technologii Super AMOLED. Zapewnia on bardzo dobre odwzorowanie kolorów i faktycznie tak jest, szczególnie widać to przy dobrych zdjęciach, które pokazują bogactwo kolorów. Co do samego ekranu nie mam większych zastrzeżeń. Działa bez problemów to znaczy nie ma opóźnienia z reakcją na dotyk, czy jakimiś przekłamaniami w odpowiedzi na nie. Wyświetlany obraz jest dobrej jakości. Co do ekranu warto wspomnieć, że został on dodatkowo wyposażony w oleofobową powłokę dzięki, której bez większych przeszkód będziemy mogli pozbyć się zabrudzeń z ekranu.

Bateria

W przypadku smartfonów i tabletów to zawsze największy problem – bateria. Postęp w tej dziedzinie przez ostatnie lata w praktycznie w ogóle nie nastąpił. Jedynie udało się zminiaturyzować nieco tę kwestię, ale mimo wszystko długość działania na jednym ładowaniu znacząco się nie poprawiła. W przypadku testowanego Samsunga Galaxy K Zoom mamy do czynienia z ogniwem o pojemności 2430 mAh, co jak na te wymiary jest wynikiem całkiem przyzwoitym, choć bliżej 3000 mAh byłby bardzo dobrym. Jak te liczby sprawują się w praktyce? Cóż mocno przeciętnie, szczególnie gdy używać będziemy bardziej aparatu niż smartfonu. Wówczas poziom naładowania naszego telefonu będzie bardzo szybko spadał, tym więcej im więcej będziemy korzystać z lampy i innych bajerów. Gdy tylko będziemy użyjemy bardziej standardowo Galaxy K Zoom czyli kilka krótkich rozmów, SMSów czy trochę serwowania w internecie to półtora dnia jest wynikiem całkiem realnym. Co ważne dla wielu do baterii mamy swobodny dostęp nie jest ona zabudowana, gdy tylko chcemy możemy ją wymienić.

Aparat

Główny ficzer, element wyróżniający to urządzenie spośród całej grupy innych. W sumie mamy dwa obiektywy przedni 2 Mpx, drugi główny 20,7 Mpx. Jak na razie liczby nie robią tutaj żadnego wrażenia. I pod względem specyfikacji Samsung Galaxy K Zoom ma jedną widoczną przewagę zoom optyczny, dokładnie 10 krotny, dzięki niemu możemy przybliżać obraz bez widocznej straty na jakości samego zdjęcia, co niestety nie jest możliwe przy większości dzisiejszych smartfonach, bowiem nie mają one wysuwanego obiektywu. I niestety to by było na tyle jeśli chodzi o przewagę, bowiem jakość samych zdjęć jest bardzo dobra, to nie ulega wątpliwości, ale czy przewaga nad chociażby Lumią 930 czy innymi topowymi modelami jest znacząca? Moim zdaniem nie, to też wina konkurencji, która jest naprawdę bardzo mocna i nie daje zbyt dużych możliwości na rozwinięcie skrzydeł. Tutaj zdjęcia mają dobrą jakość, są ostre z dobrym poziomem szczegółów, może przy gorszym oświetleniu nieco lepiej sobie radzi Galaxy K Zoom niż inne modele najlepszych producentów. Jednak zawiodłem się na aparacie z innej strony, bowiem w testowanym jakimś czas temu Galaxy Note 4 miałem wiele ciekawych bajeranckich dodatków, chociażby możliwość nagrywania w 4K czy 120 klatkach na sekundę. Tutaj film możemy nagrywać maksymalnie w jakości Full HD i 60 klatkach. Moim zdaniem Samsunga stać na nieco więcej. Pod względem oprogramowania również nie ma jakiś znaczących zmian jeśli chodzi o program zarządzający aparatem. Otrzymujemy niemal 1 do 1 kopie z Galaxy S5. W Galaxy K Zoom znajdziemy dodatkowy tryb Suggest Pro, który sam nam sugeruje jakie efekty możemy użyć by zdjęcie, czy film było efektowniejsze, poszczególne filtry dodatki możemy pobrać ze specjalnej aplikacji. Jednak mimo to uważam, że aparat jest dobry, ale zdecydowanie Ci którzy zajmują się bardziej profesjonalnie tym zagadaniem powinni omijać szerokim łukiem tego smartfona. Na koniec kilka słów o nagrywaniu filmów, te jak wspomniałem możemy nagrywać dwóch prędkością 60 i 30 klatkach na sekundę w maksymalnej rozdzielczości Full HD, cóż można rzecz to standard dla wielu urządzeń i nie zawsze tych najdroższych, a od tego tylko urządzenia chciałoby się nieco więcej wymagać, a tak niestety musimy się obejść smakiem. Na koniec dodam, że reakcja, gotowość urządzenia do robienia zdjęć na fizyczne wysunięcie obiektywu jest naprawdę szybka, zdjęcia możemy robić niemal natychmiast, co się akurat chwali.

Oprogramowanie

Interfejs

Samsung Galaxy K Zoom działa pod kontrolą systemu sygnowanego zielonym robocikiem oznaczonym numerem 4.4.2, co jak na dzisiejsze standardy nie jest jakimś dużym osiągnięciem, bowiem po premierze Lollipopa wymagałoby się, że wszystkie ostatnio wydane telefony powinny dostać stosowny update. Obawiam się, że niestety posiadacze tego modelu będą musieli obejść się smakiem, bo co by tutaj dużo mówić jest to dużo mniej popularny telefon od topowych modeli, jest bardziej ciekawostką na rynku technologicznych rozwiązań. Wracając do samego oprogramowania, gołego Androida niestety i tak nie uświadczymy ze względu na autorską nakładkę koreańskiego producenta czyli Touch Wiza, który jest w niemal identycznej wersji jak z Samsunga Galaxy S5, zestaw preinstalowanych aplikacji jest taki sam, nie będę się tutaj zbytnio powtarzał.

Internet

W przypadku niemal wszystkich urządzeń Samsunga działających pod kontrolą Androida mamy do czynienia z dwiema przeglądarkami preinstalowanymi wraz z systemem operacyjnym – Google Chrome i nazwana po prostu Internet. Pierwsza z opcji jest bardziej zaawansowana. Umożliwia nam więcej możliwości, chociażby mamy podręcznego tłumacza, tryb pełnoekranowy i kilka innych udogodnień. Internet to za to prostsza przeglądarka oferująca tylko podstawowe funkcje, choć wydaje się, że w większości wypadku w zupełności wystarczy. Zarówno jedna jak i druga przeglądarka działają bez zastrzeżeń, płynnie bez zbędnych opóźnień. Surfowanie w internecie jest to teraz jedna z podstawowych funkcji mobilnego sprzętu, więc wybór odpowiedniej przeglądarki dostosowanej do swoich preferencji jest ważny, tych na szczęście jest naprawdę sporo dostępnych w Google Play.

Multimedia

W przypadku multimediów mam nieco problemów z pełną oceną, bowiem telefon ten powinien „błyszczeć” jeśli chodzi o zdjęcia i ich obsługę, ale niestety mamy zupełny standard jeśli chodzi o to zagadnienie w przypadku Samsunga. Więcej ciekawych funkcji oferują inne modele z najwyższej półki, więc w praktyce otrzymujemy zupełną podstawę i sami musimy dodatkowo zainstalować aplikacje, które zwiększą możliwości naszego urządzenia. Nie są to duże braki, ale zawsze są. Co do playerów są to znane z innych samsungowych smartfonów sprawują się nieźle i do podstawowych funkcji jak najbardziej się nadadzą, fani wyciągania ze swojego sprzętu siódmych potów muszą szukać odpowiednich aplikacji już w samym Google Play.

Wydajność oraz gry

Pod względem wydajności otrzymujemy mocnego średniaka. 2 GB pamięci RAM i 6 rdzeniowy układ zapewniają bardzo dobrą wydajność jeśli chodzi o sam system operacyjny. Nie mam uwag jeśli chodzi o stabilność działania, poszczególne aplikacje uruchamiają się szybko, nie pojawiają się lagi. Jeśli natomiast chodzi o gry tutaj sprawa wygląda również bardzo dobrze, bowiem bez większych przeszkód będziecie mogli zagrać niemal we wszystkie nawet te najbardziej wymagające produkcje bez straty na jakości, czy płynności obrazu. Ja standardowo uruchamiałem Dead Triggera 2, Real Racing 3, które działały bez zarzutów. Inna sprawa to granie w produkcje w pozycji horyzontalnej. Jest to po prostu ciężkie, ale to nie za sprawą samej specyfikacji, lecz dużego tylnego obiektywu, przez który trzymanie tego telefonu w takiej pozycji jest niewygodnie i męczące, dlatego też na pewno Samsung Galaxy K Zoom nie jest platformą dla graczy, Ci powinni wybrać coś bardziej standardowego jeśli chodzi o design. Poniżej zamieszczam dodatkowo komplet wyników z różnych benchmarków.

Jakość rozmów oraz łączność

Jeśli chodzi o jakość rozmów, cóż nie miałem z nimi problemów. Całość nie sprawiała problemów. Na szczęście również nie dostrzegłem problemów z charczeniem głośników i tak dalej ale inna sprawa to znowu problematyczna budowa telefonu, bowiem ludzie dosyć dziwnie patrzyli na mnie na ulicy gdy wyciągałem aparat cyfrowy i przez niego rozmawiałem (sam pewnie wpadłbym w zdziwienie), więc cóż jakoś nie szczególnie polecam ten model do codziennego używania jako zwykłego smartfona, no chyba, że chcecie wywołać małą sensację. Co do poszczególnych modułów łączności bezprzewodowej, warto na początku zaznaczyć, że dostajemy LTE, co jak najbardziej można zaliczyć na plus. Wszystkie sprawdzane przeze mnie moduły działały bez zarzutów, nie miałem problemów z łącznością, nie przerywano nagle połączenia i tego typu historie nie miały miejsca. Dostęp do tych najbardziej podstawowych funkcji poszczególnych modułów łączności jest możliwy dzięki skrótom na pasku powiadomień.

Podsumowanie

Reasumując Samsung Galaxy K Zoom to bardzo nierówny telefon, bardziej traktuje go jako eksperyment i ciekawostkę niż konkretny nowy model, bowiem tak na dobrą sprawę nie sprawdza się bardzo dobrze jako aparat cyfrowy, a ze smartfonowych obowiązków przeszkadza mu bycie na siłę aparatem. Oba te elementy mocno się wykluczają, przez co nie jest to najlepsze rozwiązanie i znam kilka lepiej skonstruowanych tego typu urządzeń, które mają po prostu rację bytu, tutaj trudno jej szukać, a mam wrażenie że sam Samsung nie wierzył zbytnio w to urządzenie, bowiem nawet nie wysilił się więcej co do oprogramowania, a szkoda, bo mogłoby być to coś ciekawego.