Historia firm. Motorola – humbak wśród mieczników.

Gdybym chciał scharakteryzować jednym zdaniem dotychczasową działalność tej, wywodzącej się ze Stanów Zjednoczonych firmy, to tak właśnie by ono wyglądało. Dlaczego humbak? Wszystko postaram się wyjaśnić, ale pozwólcie, że zacznę od odrobiny historii. Będzie to część może niezbyt porywająca, jednak niezbędna by przedstawić obraz całości.

Firma została założona w 1928 roku z siedzibą w Chicago. Początkowo jej nazwa brzmiała Galvin Manufacturing Corporation i nawiązywała bezpośrednio do nazwiska Joseph’a E.Galvin’a, który za 750 dolarów wykupił od bankrutującej Stewart Battery Company plany na “eliminator baterii”, trochę wyposażenia i założył firmę. Zatrudniała ona pięciu pracowników i miała kapitał początkowy w wysokości 565 dolarów. Pierwszym produktem były właśnie eliminatory baterii, dzięki którym zasilane ogniwami odbiorniki radiowe, mogły funkcjonować po podłączeniu do gniazdka. Niestety dość szybko urządzenie przestało być potrzebne, ze względu na postęp technologiczny. To natchnęło założyciela do zainteresowania się tematem rozwijającej się dziedziny radiowej i w 1930 roku, w Atlantic City, zaprezentował niewielkie, ale funkcjonalne radio samochodowe.

W tym właśnie czasie powstało słowo Motorola, które szybko stało się również nazwą firmy i funkcjonuje po dziś dzień. Wywodzi się ze zlepku dwóch określeń – motor (silnik, napęd) i ola (dźwięk), czyli w prostym tłumaczeniu oznacza dźwięk w ruchu.

Radio samochodowe Motorola wkrótce trafiło na wyposażenie samochodów policyjnych i zaczęło swoją ekspansję na auta cywilne a firma zaistniała na rynku oraz giełdzie. Galvin nie spoczął jednak na laurach.

W 1940 roku Motorola wyprodukowała pierwsze na świecie walkie-talkie. Tak, to właśnie ich dzieło, które paradoksalnie używane jest do teraz, czyli 75 lat później. Następna była elektronika dla wojska, wyposażenie infrastruktury komórkowej i radiotelefony. W czasie II Wojny Światowej, firma trafiła na listę 100 producentów z najbardziej dochodowymi kontraktami na wyposażenie armii.

Po wojnie nastał czas badań, produkcji pierwszych tranzystorów opartych na germanie i współpracy z NASA. Przez wiele dekad loty kosmiczne odbywały się z udziałem produktów Motoroli, która zajmowała się już nie tylko komunikacją, ale również produkcją procesorów, laptopów i telefonów komórkowych.

Pierwszy telefon komórkowy tej firmy ukazał się 3 kwietnia 1973 roku pod wiele znaczącą nazwą DynaTAC (Dynamic Adaptive Total Area Coverage). Wyglądał oczywiście beznadziejnie biorąc pod uwagę obecne normy, ale w tamtym czasie był prawdziwym hitem.

telephone-old_mobile_phone

Spójrzcie tylko na tego szczęśliwego mężczyznę, który szturcha antenką budynek. Czy nie czujecie potrzeby, by kupić? Ja czuję. Właśnie dokładnie takich cegieł szukałem!

W 1974 firma zaprezentowała pierwszy mikroprocesor, 8-bitowy MC6800, który znalazł szerokie zastosowanie w grach video. Sześć lat później wypuściła jego następcę, 32-bitowego MC68000 i rozpoczęła rewolucję technologiczną w 1984. Z jej podzespołów korzystały takie “szychy” jak Apple, Commodore, Atari czy HP.

W 1986 roku Motorola wynalazła Sześć Sigma. Jest metoda zarządzania jakością stosowany do powszechnie w koncernach takich jak GE, Philips, Microsoft a nawet zarządzania miastem (Fort Wayne było pierwsze) a następnie zaprezentowała pager Bravo i uczyniła z niego najlepiej sprzedający się pager na świecie.

W 1991 roku ich dziełem stała się pierwsza na świecie działająca sieć GSM i miało to miejsce w Niemczech, w Hanowerze.

Cztery lata później, czyli 1995, pager działający dwukierunkowo (odbiór i wysyłka wiadomości a także e-maili). I niestety w 1998 roku Motorola została pokonana na polu sprzedaży przez Nokię.

Rozpoznawalna stała się seria V charakteryzująca się obudową typu clamshell czyli popularną “klapką” a także seria T o nieco bardziej klasycznych kształtach. Firma nie bała się przy tym eksperymentować z wyglądem urządzeń i wypuściła na rynek na przykład takie cudeńka jak obrotowy (swivel) V70

motorola-v70-01

czy V100 z pełną klawiaturą

indeks

Jednak największym hitem okazała się seria RAZR. W 2004 roku wypromował ją model V3, który ze względu na cienką obudowę i stylowy wygląd był pierwszym smartfonem traktowanym bardziej jako modny dodatek niźli tylko telefon i sprzedał się w 130 milionach sztuk. To był absolutny rekord wśród clamshell’i.

motorola-razr-v3

Linia RAZR wyniosła Motorolę na drugie miejsce sprzedażowe w 2005 roku i była kontynuowana również z urządzeniami bezklapkowymi, z dużym ekranem dotykowym. Niestety “paletki” nie powtórzyły sukcesu swojej poprzedniczki.

243404

Bardzo popularnym modelem okazała się też Motorola Milestone rozpoczęta w 2011 roku, linia Defy charakteryzująca się zwiększoną wytrzymałością, Droid czy tablety z linii Xoom, o których było bardzo głośno swego czasu.

Motorola_Milestone2_01

Do chwili obecnej spotkamy następców tych serii, ich nowe wersje czy modyfikacje. Pojawiła się również linia Moto G oraz Moto X i przedstawiciela tej ostatniej grupy miałem okazję ostatnio testować.

Motorola-Moto-X-2014-6

Tyle w kwestii historii. Jak to się ma do wstępnych stwierdzeń? Pora na wyłożenie kart na stół, oto one.

Jak widać w całej tej wyliczance, Motorola nie projektuje przesadnie dużej ilości modeli, ale trzeba przyznać, że to co decyduje się wypuścić do sprzedaży, jest bardzo dobre, dopracowane i zyskuje wielu nabywców. Mimo ogromu innowacji jakie wprowadziła na rynek telekomunikacyjny (i nie tylko), tylko raz była na absolutnym szczycie. Może dlatego, nie zaliczyła też jakiegoś bardzo bolesnego upadku i powoli, systematycznie, dostarcza bardzo przyzwoitych urządzeń użytkownikom oraz nowatorskich rozwiązań całemu światu. Dookoła kłębią się, powstają i padają firmy. Giganci słaniają się na glinianych nogach. Rekiny finansjery skaczą sobie do gardeł. Chaos, walka o klienta i żarłoczny kapitalizm a wszystko to szybkie i bezlitosne jak mieczniki. Pośród tego tętniącego i rojnego bałaganu, przez bezkresne błękity, sunie humbak. Spokojnie. Statecznie. Wyśpiewując swoją pieśń o wielkim

motorola_feature_logo