0

1.Abonamentowa muzyka Apple. Za sprawą Spotify, Deezera i innych WiMP-ów przychody ze sprzedaży muzyki w iTunes od jakiegoś czasu się kurczą. Cupertino pracuje więc nad stworzeniem własnego serwisu streamingowego, który najprawdopodobniej będzie korzystał z szyldu Beats Audio, przejętego od firmy zakupionej w maju ubiegłego roku. Spekuluje się, że cena abonamentu będzie konkurencyjna – na poziomie 8 dolarów. Najbardziej pikantnym szczegółem całego przedsięwzięcia jest przygotowywanie przez Apple pierwszej w historii aplikacji na wrogiego Androida.

2.Kolejny “papierowy” patent? Czujniki biometryczne prawdopodobnie skazane są na sukces, pomimo kontrowersji jakie budzi niezdrowe zainteresowanie nimi tajnych służb. Apple stworzyło chyba najbardziej udaną jak dotąd wersję czytnika linii papilarnych, ale być może zechce pójść o krok dalej, o czym świadczy świeżo zarejestrowany patent dotyczący czytnika wbudowanego w całą powierzchnię ekranu dotykowego. Realizacja pomysłu zapowiada się na trudne wyzwanie technologiczne i być może obserwujemy tylko kolejny przypadek nieco absurdalnej zapobiegliwości. Trudno jednak nie przyznać, że takie rozwiązanie byłoby niezwykle wygodne.

3.Smartwatch Swatcha. Pomimo niezbyt imponującego odzewu rynku, kolejne inteligentne zegarki wyrastają jak grzyby po deszczu. Być może jedną z przyczyn są liczne prognozy znacznego wzrostu zainteresowania nimi w perspektywie kilku lat. Znany szwajcarski producent tradycyjnych zegarków, do niedawna sceptycznie nastawiony do ich “usprytniania”, zmienia teraz front i zapowiada debiut swojego smartwatcha, który dziwnym trafem zbiegnie się w czasie z premierą iWatcha. Wiadomo na razie że zegarek będzie umożliwiał dokonywanie płatności dzięki modułowi NFC i że będzie współpracował ze smartfonami opartymi o Androida i Windows Phone (wybór znów czysto przypadkowy). Największym atutem urządzenia ma być brak konieczności jego ładowania. Na pierwszy rzut oka wygląda to na mrzonkę, ale istnieją przecież elektroniczne zegarki zasilane energią kinetyczną pozyskiwaną dzięki ruchom ręki. Rezygnacja z wymagających dużych mocy obliczeniowych aplikacji oraz zastosowanie pasywnego wyświetlacza (e-ink, mono LCD) może wystarczyć do osiągnięcia celu.

4.Nowe Snapdragony w drodze. Dwa tygodnie temu Marcin Skrzekut przybliżył specyfikację nadchodzących układów Qualcomma, wskazującą na powrót firmy do projektowania autorskich rdzeni. Wygląda jednak na to, że na deskach projektantów znalazły się również konstrukcje oparte o Cortexy-A72, rdzenie o których wspomniałem parę dni temu. Snapdragona 620 zasilą cztery pary big.LITTLE: A72 + A53, natomiast Snapdragon 615 zadowoli się jedynie dwoma Cortexami-A72. W obu procesorach pojawi się Adreno 510, będące oszczędniejszą wersją procesora graficznego przygotowywanego dla Snapdragona 820.

5.Plebejski 64-bitowy ARM. Procesory oparte o najnowszą architekturę ARMv8 przestają być już zarezerwowane dla elitarnych modeli urządzeń mobilnych. 64-bitowe układy zdążyły trafić do wielu “średniaków”, a za sprawą Allwinnera również segment najtańszego sprzętu będzie mógł liczyć na wyraźny przyrost wydajności. Układ A64 kosztuje tylko 5 dolarów, a wyposażony jest w cztery rdzenie Cortex-A53. Bez problemu radzi sobie z dekodowaniem i wyświetlaniem treści 4k, zapewniając przy tym obsługę wielu typów pamięci RAM, co może ułatwić dodatkową redukcję kosztów wytwarzania urządzeń.

6.Grafen czy krzemen? Struktur stosowanych w obecnych półprzewodnikach nie da się zmniejszać w nieskończoność. Naukowcy szukają więc rozwiązań w nanostrukturach, między innymi w jednoatomowych warstwach, takich jak grafen, czy odkryty nieco później krzemen. Wspólnym problemem materiałów w postaci dwuwymiarowej siatki atomów węgla, krzemu, germanu, czy fosforu jest ich skłonność do reagowania z tlenem. Przełomem może okazać się udana próba stworzenia działającego krzemenowego tranzystora, dokonana w Austin Cockrell School of Engineering, gdzie warstwę krzemową zdołano przykryć dodatkowymi nanowarstwami ochronnymi. Oczywiście na masową produkcję ultra szybkich i ultra oszczędnych procesorów poczekamy jeszcze długo.

7.Aquaris E4.5 Ubuntu Edition. Mało kto zna zapewne hiszpańską firmę BQ, produkującą m. in. smartfony. Za sprawą modelu Aquaris E4.5, poddanego pewnym modyfikacjom, ujrzymy wreszcie za tydzień pierwszy, długo oczekiwany telefon pracujący pod kontrolą mobilnej wersji jednej z najpopularniejszych dystrybucji Linuxa. Jego specyfikacja nie porywa – ekran 4,5″ 540 x 960, procesor Mediatek (4 x Cortex-A7), 1 GB RAM, 8 GB pamięci masowej, kamery 8 i 5 Mpx. Atutem może okazać się umiarkowana cena ( 170). Z pewnością użytkownicy Ubuntu w pierwszej kolejności zainteresują się smartfonem uzupełniającym zintegrowane środowisko. Jeśli jednak na nich się skończy, Ubuntu Touch zapewne dołączy do grona systemów niszowych.

BQ-Aquaris-e4-5-ubuntuŹródła: Phone Arena, Ubergizmo, Bloomberg, Allwinner, KitGuru, Android Authority.

Mobilne okazje 06.02.2015

Wcześniejszy wpis

Sony Xperia Z3 Tablet Compact

Następny wpis

Powinny Ci się spodobać

Więcej w Newsy