0

 

Chińska firma Transcend nie jest żółtodziobem na rynku pamięci przenośnych. Ich produkty znajdziemy w każdym sklepie z elektroniką. Czy to dyski, karty pamięci różnego typu, SSD czy pendrive’y, nazwę kojarzy chyba każdy, kto miał styczność z tą technologią. Firma ma w sieci dobre opinie i niewygórowane ceny. Czy JetFlash 340 wpisze się w ten trend? Sprawdziliśmy to dla was.

Zawartość pudełka i specyfikacja

Trudno mówić o pudełkach w kontekście takich drobnych sprzętów jak karty pamięci czy pendrive’y. Z reguły za całe opakowanie służy płaski blister plastiku i trochę tektury. W tym przypadku było podobnie. Co warto liczyć na plus – łatwo się dostać do środka i wydobyć urządzenie a nie jest to takie oczywiste w przypadku drobnej elektroniki. Czasem opakowanie, mówiąc kolokwialnie, wymaga trzech chłopa, piły łańcuchowej i kraty piwa. Transcend tym razem postawił jednak bardziej na ergonomię i łatwość dostępu niż rozbudowę kontaktów towarzyskich.

Model JetFlash 340
Pojemność 32 GB (29,4 GB)
Szybkość zapisu
Szybkość odczytu
10 MB/s
20 MB/s
Interfejsy komunikacyjne USB 2.0, microUSB
Certyfikaty FCC, CE, BSMI, RCM, KC
brak szyfrowania
Kompatybilność Windows, MAC OS, Android z OTG
Wymiary 51,6 x 17,4 x 8,2 mm
Waga 5g
Cena około 60 zł

IMG_0898

Wygląd i wykonanie

Pendrive jaki jest, każdy może ocenić na poniższych zdjęciach.

Bardzo ciekawym rozwiązaniem projektowym jest płynne przejście obudowy w końcówkę USB. Z kolei microUSB ukryto pod plastikowym kapturkiem, który w mojej skromnej opinii ulegnie błyskawicznemu zapodzianiu. Obudowa urządzenia jest w całości wykonana z tworzyw sztucznych w kolorze czerni i czerwieni, które są bardzo dobrze spasowane. Wyprofilowanie kształtu w płaszczyźnie poziomej pasuje pod kciuk i ułatwia prawidłowe montowanie w gnieździe USB. Choć całość zdaje się bardzo delikatna i krucha, wcale taka nie jest. Mimo prób, nie udało mi się plastików zmusić do “pracy”. Natomiast zamiast kółka do breloka jest miejsce bardziej adekwatne pod smycz. Osobiście, wolałbym od razu metalowy zaczep, choć to tylko kwestia dołożenia odpowiedniej przejściówki.

Słowem – wygląda dobrze, wykonany jest porządnie, ale odrobinę zabrakło męskiego zmysłu użytkowego. Moja pierwsza myśl była bowiem : “Jak ja to wepnę?”, druga: “Ta czapeczka wytrzyma ze dwa dni, potem szukaj wiatru w polu.” Są jednak plusy. Tego typu rozwiązanie może się spodobać kobietom, które i tak noszą wszystko w torebce a klucze traktują jako element biżuterii i nie wieszają przy nich brzydkich pendrive’ów tylko kryształy Swarovskiego. Tu brak metalowego zaczepu będzie świetnym rozwiązaniem, bo bez niego konstrukcja jest smukła i nie będzie, na ten przykład, drzeć koronek i rajstop.

Testy

Oprócz standardowego użytkowania w życiu codziennym, na które składało się przenoszenie informacji z jednych urządzeń na drugie, sprawdziłem oczywiście parametry techniczne. W tym celu, szybkość zapisu i odczytu przetestowałem manualnie oraz za pomocą CristalDiskMark 3.0.3b.

Pomiar ręczny

Paczka testowa plik video 1,4 GB
zapis 2 minuty 2 sekundy
odczyt 1 minuta 8 sekund

CristalDiskMark

Za testową paczkę uznałem 500MB. Test ustawiłem na pięć różnych prób i jak widać na poniższym screen’ie, wyniki są następujące.

———————————————————————–
CrystalDiskMark 3.0.3 x64 (C) 2007-2013 hiyohiyo
Crystal Dew World : http://crystalmark.info/
———————————————————————–
* MB/s = 1,000,000 byte/s [SATA/300 = 300,000,000 byte/s]

Sequential Read :    23.052 MB/s
Sequential Write :    14.240 MB/s
Random Read 512KB :    24.141 MB/s
Random Write 512KB :     0.351 MB/s
Random Read 4KB (QD=1) :     6.392 MB/s [  1560.6 IOPS]
Random Write 4KB (QD=1) :     0.003 MB/s [     0.7 IOPS]
Random Read 4KB (QD=32) :     7.715 MB/s [  1883.7 IOPS]
Random Write 4KB (QD=32) :     0.004 MB/s [     0.9 IOPS]

Test : 500 MB [D: 0.0% (0.0/29.4 GB)] (x5)
Date : 2015/01/20 10:46:53
OS : Windows 8.1  [6.3 Build 9600] (x64)

Zrzut ekranu (78)

Nominalnie producent zapewnia nas, że uzyskamy odczyt na poziomie 20 MB na sekundę a zapis 10 MB na sekundę. I wygląda na to, że wyniki te są nawet nieznacznie przekraczane w standardowym, sekwencyjnym zapisie i odczycie. Trochę odmiennie sytuacja wygląda przy zastosowaniu innych parametrów testu. Poniżej mała legenda, by wyniki były bardziej jasne.

  • Seq : Sequential Read/Write Test (Block Size = 1024KB)
  • 512K : Random Read/Write Test (Block Size = 512KB)
  • 4K : Random Read/Write Test (Block Size = 4KB)
  • 4K QD32 : Random Read/Write Test (Block Size = 4KB, Queue Depth = 32) for NCQ&AHCI

Warto nadmienić, że w przypadku FAT32 maksymalny rozmiar pliku to  4GB (duże filmy odpadają), zatem w kwestii zawartości takiej pamięci przenośnej dużo zależy od tego, jak sformatujemy nasz pendrive. Należy pamiętać, że Android do wersji 4 za NTFS w ogóle nie przepada (nie czyta nawet kart microSD) i woli FAT lub exFAT. Powyżej Androida 4 można użyć NTFS, ale tylko w przypadku technologii OTG, jeśli nie działa, należy sformatować niestety dysk do FAT lub exFAT.

Tu bardzo istotna uwaga – microUSB JetFlash 340 działa tylko i wyłącznie z urządzeniami obsługującymi USB OTG (hosta)!

Co to oznacza w praktyce? Zanim dokonacie zakupu i krew was zaleje, że nie działa, warto bardzo dokładnie sprawdzić, czy urządzenie taką funkcjonalność oferuje. Najlepiej jeśli będzie o tym wzmianka w Ustawieniach, zakładka Pamięć – Zewnętrzna Pamięć USB. W innym przypadku może zajść konieczność wykonania root’a, co nie każdemu użytkownikowi jest do szczęścia potrzebne. Z kolei w urządzeniach takich jak tablety z pełnym Windows 8, korzystanie z pendrive’a jest bezproblemowe.

Pod względem użytkowym, JetFlash 340 sprawował się jak należy. Bardzo szybko opanowałem trudną sztukę prawidłowego wpinania pendrive’a w port USB dzięki wyprofilowaniu kształtu (duży plus). Równie bezproblemowo radził sobie z częstymi zmianami urządzeń i przerzucaniem plików tam i spowrotem. W kilku sytuacjach oglądałem film bezpośrednio z pamięci przenośnej i odtwarzane były one płynnie i bez zacięć.

Podsumowanie

Opierając się na prostej matematyce, całe 29 (tyle wykazuje system po podłączeniu pendrive’a) dostępnych gigabajtów zapełnimy filmami w jakieś 40 minut. Zmieścimy w tym czasie około 20 plików video po 1,4 GB każdy (w moim przypadku był to XViD.AC3, 480p). Czas trwania to około półtorej godziny, zatem mamy 30 godzin nieustannego oglądania, wgrane na pendrive w 40 minut. Na opakowaniu znajduje się informacja, że na dysku pomieścimy 176 godzin video w standardowym formacie lub 8 godzin w Full HD. Nie mam pojęcia, jaki jest zdaniem producenta ten standardowy format (nie sprecyzował tej informacji), ale nie brałbym tych 176 godzin poważnie.

Jeśli chodzi o jakość wykonania i pojemność kontra cena, Transcend JetFlash 340 to dobry wybór. Myślę, że polubią go osoby ceniące nieduży rozmiar i smukłość tego typu akcesoriów – jest leciutki, nie zajmuje wiele miejsca a jednocześnie pojemność ma całkiem przyzwoitą. Z kolei ci, dla których istotne są bardziej walory użytkowe niż miniaturyzacja, mogą odczuwać niewielki niedosyt. A już na pewno wszyscy, bez względu na preferencje, wcześniej czy później zgubią zaślepkę od microUSB.

Gdyby jednak ktoś nadmiernie cierpiał na myśl o utracie cennego zabezpieczenia wtyczki microUSB, firma Transcend niedawno wypuściła na rynek konstrukcję, w której za jednym zamachem rozwiazano problem luźnej zaślepki i solidnego zaczepu – JetFlash 880.

Zmobilizowane nowinki 27.01.2015

Wcześniejszy wpis

Debranding i instalacja Androida 5.0 Lollipop dla HTC One (M8)

Następny wpis

Powinny Ci się spodobać

Więcej w Akcesoria