Niespodziewanie wczoraj Microsoft udostępnił nowy build Windowsa 10 oznaczony numerkiem 9926. Dziś przyjrzymy się jak ten system sprawuje się w praktyce.
Instalacja
Instalacja Windowsa 10 obok Windowsa 8.1 i Ubuntu przebiegła bez problemu. Instalator jest niemalże identyczny jak w poprzednich wersjach tego systemu. Konfiguracja poinstalacyjna dostała jedynie kosmetyczne zmiany. Instalacja systemu nie powinna sprawić problemów. Nie miałem także żadnych problemów ze sterownikami. Oprogramowanie od Intela, Nvidii, Realteka oraz Lenovo zainstalowało się bez kłopotu.
Zmiany w interfejsie
Wszystko tworzy jedną całość
Na pierwszy rzut oka można zauważyć, że nowego Windowsa dotknęły znaczne zmiany w interfejsie. Modern UI i klasyczny interfejs tworzą jedną całość. Pozbyto się np. dwóch wersji Internet Explorera – klasycznej i Modern UI. Klasyczna jest dostępna na komputerach, a Modern UI na tabletach. Klasyczny interfejs dostał parę ładnych ikon, mam nadzieję, że reszta ikon również zostanie uaktualniona. Nowe menu start jest teraz bardzo wygodne i na prawdę cieszy oko. Aplikacje Modern UI mogą być zmniejszane i powiększane tak jak wygląda to w klasycznym interfejsie. Gdy zmniejszymy aplikację do minimum, to wygląda ona wtedy jak ta z Windows Phone. Oczywiście wiele aplikacji jeszcze tego nie wspiera, ale nie zapominajmy, że jest to wersja testowa. Również nie ma teraz dwóch panelów sterowania. Wszystko sprowadzono do jednej, ładnej aplikacji. Dodano także wersję testową nowego sklepu, lecz nie mogłem z niego pobrać aplikacji. Na szczęście pozostawiono starą wersję i wszystko działa bez zarzutu.
Obsługa wyświetlaczy o wysokim PPI
W poprzedniej wersji Windows był problem z obsługą wyświetlaczy z dużym PPI. Tekst był zamazany i nieczytelny, nie prezentowało się to za dobrze. Teraz poprawiono to znacznie i tekst jest wyrazisty, choć powoduje to też na razie sporo problemów (np. ze znikającym tekstem).
Nowy system powiadomień
Teraz system giganta z Redmond zawiera wygodny system powiadomień, w którym zbierzemy najważniejsze informacje. Jest to duży plus, ponieważ możemy zbierać np. powiadomienia z portali społecznościowych, zamiast otwierać co 5 minut stronę. Jest to duży plus, szkoda, że konkurencyjne systemy miały to dużo wcześniej.
Na razie jest kilka poważnych błędów
Po jednym dniu testów w oczy rzuciło mi się kilka poważnych błędów. Nie mogłem zmienić tapety pulpitu, ponieważ elementy znikały mi z pod kursora. Również miałem problem z menadżerem urządzeń, w którym również elementy znikały po kliknięciu w inny. Rownież Cortana (o której opowiem później) miała drobne przywieszki. Nie zapominajmy, że jest to wersja testowa i tak jak Microsoft wspomniał nie nadaje się do codziennego użytku. Dodatkowo obecne aplikacje Modern UI nie są przystosowane do zmiany rozmiaru i obsługi zminimalizowanego interfejsu.
Wydajność
Tutaj byłem bardzo zdziwiony. Co prawda na wirtualnej maszynie działał on bardzo, bardzo wolno, to po zainstalowaniu na notebooku po prostu śmigał. W porównaniu z Windows 7 i Windows 8.1 wzrost płynności działania jest bardzo wysoki. Działa to mniej więcej tak jak Windows Phone na smartfonach. Oby Microsoft nie zepsuł tego do czasu oficjalnej premiery. Nie wykonywałem tutaj żadnych testów z użyciem benchmarków, ponieważ uważam to za bezsensowne w tak wczesnej wersji. Zużycie pamięci RAM niemalże takie same co na poprzednich wersjach systemu. Dodano także tryb oszczędzania energii dla urządzeń mobilnych.
Cortana
Pewnie wielu z was zastanawiało się dlaczego screenshoty są z amerykańskiej wersji systemu, a nie z polskiej. Pierwszy powód to system nie jest do końca przetłumaczony, a drugi to dostępność Cortany – asystenta głosowego. Chciałem go bardzo przetestować, dlatego zmieniłem język systemu. Cortana była zapowiadana bardzo obiecująco, ale póki co jest mniej więcej na poziomie S Voice od Samsunga. Aby wywołać Cortanę możemy kliknąć na ikonę mikrofonu w menu start lub powiedzieć „Hey, Cortana”. Asystent rozpoznaje głos zaskakująco dobrze, lecz dostępność możliwości jest bardzo uboga. Na razie istnieją podstawowe pytania o samą Cortanę, pogodę oraz inne informacje z internetu. Na Windows Phone dostępność funkcji jest większa, ale mam nadzieję, że do oficjalnej premiery zostanie to ulepszone. Najważniejsze, że samo rozpoznanie tego co chcemy działa bez problemów.
Podsumowując
Windows 10 Technical Preview bardzo mi się spodobał. Poprawiono w nim niedoróbki i porażki Windowsa 8 i 8.1, ujednolicono i odświeżono interfejs, dodano kilka bajerów i usprawniono ogólną płynność. Oczywiście jest też wiele niedoróbek, co było już zapowiadane dużo wcześniej. Polecam przetestować system osobiście, bo na prawdę warto. Windows 10 zapowiada się na prawdę obiecująco.











