9.5

Sony Xperia Z3 Compact

3

Our Rating

Design/Jakość wykonania9.5
Ekran9.8
Bateria9.8
Aparat8.7
Wydajność10
Cena/Jakość9.2
9.5

Z3 Compact to kolejna Xperia, która stała się następcą naprawdę udanego smartfonu Z1 Compact. Zastosowano inne materiały, zaktualizowano system, przesunięto diodę aparatu, powiększono ekran. Czyżby był to nowy lider, a może jednak nieudana próba zniesienia swojego poprzednika z podium?

Hardware

Zawartość pudełka oraz specyfikacja

Pudełko było dość małe i w stylu, od którego daje się poznać marka. Zamiast podłużnego i wysokiego pudełeczka otrzymujemy ładne płaskie opakowanie, które znacznie łatwiej wsunąć pod fotel czy łóżko, a i na półkach nie będzie zbyt dużo miejsca zajmować. W środku w zasadzie tylko to do czego przyzwyczajają nas producenci, czyli smartfon, ładowarka oraz kabel (być może znaleźć można również słuchawki, ale modele testowe nie posiadają takich rarytasów). Papier do przeglądania i w razie gwarancyjnych czynności znalazł się również.

Samo urządzenie to esencja bycia “kozakiem” w świecie smartfonów, o czym świadczy również cena. Nad bestią panuje Snapdragon 801 o czterech rdzeniach i zegarem wykręconym do 2,5 GHz na każdy z nich. Graficznie zarządza Adreno 330. Pamięć wewnętrzna oraz operacyjna to odpowiednio 16 GB i 2 GB, a dla użytkownika pozostaje po uruchomieniu smartfonu 11,57 GB i 800-600 MB pamięci. Oczywiście, jeśli zajdzie taka potrzeba można ją rozszerzyć kartami mikroSD. Ekran urządzenia to IPS zmodyfikowany przez Sony o rozdzielczości 720×1280 umieszczonej na 4,6 cala. Aparat ma 20,7 megapiksela i jest to już znana z wcześniejszych modeli z linii “Z” z cyferką soczewka wsparta procesorem Bronz. Ważną informacją może być to, że urządzenie wspiera tylko karty nanoSIM, które wciąż nie są u nas standardem wraz z adapterami. Pracą zarządza Androidek 4.4, czyli popularny batonik :).

Jakość wykonania i design

Materiały z jakich utworzono to dzieło sztuki. Są trochę inne jak w przypadku Z1 Compact, czyli bezpośredniego poprzednika. Tutaj z obu stron mamy szkło Gorilla Glass 3, gdzie przy Z1 ta osłona była tylko z przodu, z tyłu był plastik. Zmieniono też boczną powierzchnię, gdyż teraz do czynienia mamy z przeźroczystym i chropowatym plastikiem, a wcześniej było zimne aluminium. I to właśnie w następcy wygląda lepiej oraz pewniej trzyma się w dłoni, a nie zauważyłem żadnych uszkodzeń po całym okresie testowania. Więc mogę napisać, że materiały zostały przemyślane na nowo, ale i lepiej. Muszę jednak dodać, że na jakiejkolwiek płaskiej powierzchni ułożymy nasz smartfon to ten (jeśli tylko powierzchnia jest pod kątem) zacznie się zsuwać, by ostatecznie łupnąć o podłoże. Co ciekawe, kąt nie musi być znacznie odchylony względem podłoża.

Cały front oraz tył to szkło chroniące wszelkie komponenty i układy. Na froncie zwiększono ekran i to mocno zachowując zbliżony do poprzednika wymiar. Przestrzenie pod i nad ekranem są teraz mniejsze, oraz w obu miejscach postawiono na głośniki stereo. Powyżej wyświetlacza jest słuchawka, wszelkie czujniki (zbliżeniowy, światła), dioda powiadomień oraz kamera przednia. Na folii, którą umieszczono fabrycznie jest też logo znajdujące się pod słuchawką. Na każdej z krawędzie umieszczono wszystkie potrzebne porty i przyciski. Po prawej stronie są przyciski: włącznika/blokady, regulacji natężenia dźwięku oraz migawki aparatu (która teraz jest większa oraz przyjemniejsza w dotyku). Na lewej stronie to zaślepki kryjące port mikroUSB, kart pamięci oraz czytnik nanoSIM, a pomiędzy obiema jest styk stacji dokującej. Dolna krawędź zawiera mikrofon oraz wgłębienie smyczki, a górna drugi mikrofon i wodoodporny port miniJack. Tył jest względnie pusty jedynie z odznaczającym się “okiem” aparaty 20,7 megapikseli wraz z lampą LED, technologią NFC, logiem Sony oraz Xperia.

Ekran

Panelem przeważającym jest oczywiście IPS, który został zmodyfikowany na potrzeby twórców. Dużo głębsze czernie oraz wyższa jasność jest efektem tych zmian. Nie zabrakło także technologii TRILUMINOS oraz X-Reality, którą dodatkowo możemy wyłączyć, by na przykład bardziej oszczędzać baterię. Bardzo fajnym pomysłem było powiększenie wyświetlacza z 4,3″ do 4,6″ (ta sama rozdzielczość) przy niewielkich zmianach rozmiaru całego urządzenia, można powiedzieć, że prawie nic nie zmieniono. Ramki są przez to znacznie mniejsze i czasem zdarzało mi się dotykać niepotrzebnie ekranu, przy zmianie chwytu. Jest to oczywiście drobna przeszkoda, gdyż nadal można się cieszyć świetnym ekranem. Od razu widać, że zniknęły miejsca niewykorzystane.

Bateria

Łatwo jest odczuć względem poprzednika, że bateria delikatnie wydłużyła swój żywot. Nie jest to nic dziwnego, gdyż została powiększona o 300 mAh. Starcza to spokojnie na 2 do 3 dni czuwania przy średnim wykorzystaniu wszystkich komunikacyjnych zdolności Z3. Pojawiła się też opcja Ultra STAMINA, która jeszcze bardziej ma pomóc w ograniczeniu zużycia energii. Zmianą jaką wprowadza wymieniony tryb pracy jest ograniczenie funkcji smartfona do tych najważniejszych wraz z bardziej uproszczonym ekranem głównym oraz listą aplikacji. Gdy standardowa STAMINA okaże się zbyt słabym zabezpieczeniem przed rozładowaniem to możemy teraz zacząć poprawiać ten czas nowym trybem, jeśli tylko nie przeszkadza nam ograniczanie urządzenia.

Aparat

Mogłoby się wydawać, że to najmocniejsza broń Xperii Z3 Compact. Jednak w porównaniu do przytaczanego wciąż starszego brata wypada on nieco gorzej. Trochę to dziwne, ale w tym modelu przesunięto trochę diodę doświetlającą, aby poprawić błysk, który wcześniej odbijał się na fotografiach, a więc powinno być lepiej. Pod tym jednym względem, rzeczywiście jest lepiej, ale zdjęcia przez obecne oprogramowanie przestało tak wiernie odzwierciedlać barwy. Reszta wciąż trzyma bardzo wysoki poziom, jak na produkt bez zmiennej ogniskowej. Zdecydowanie to urządzenie jest wstanie zastąpić niejedną cyfrówkę, ale są poważne błędy w oprogramowaniu, które powodują gorszy efekt końcowy, a zaznaczyć muszę, że moduł fotograficzny jest tym samym jaki jest w całej serii Z z cyferką. Samą aplikację możemy spotkać już w każdym innym obecnym modelu z serii Xperia na rynkach światowych. Samych trybów jest naprawdę dużo w tym wszystkie znane w Xperii Z1. Do nowości należy doliczyć filmowanie w 4K oraz możliwość korzystania z efektów AR również w filmach. Nie muszę tłumaczyć, że nie ma mowy o jakichkolwiek problemach ze stabilnością nagrań, choć przy 4K zdarza się gubić klatki i nagranie nie należy do idealnie płynnych.

Filmowanie w Full HD to sama przyjemność. Pełny zestaw szczegółów wraz ze świetnym odwzorowaniem ruchu i kolorów, choć drobne przekłamania się zdarzają. 4K jest dostępne jako jedna z opcji, ale nie miałem możliwości przetestowania z powodów braku odpowiedniego sprzętu, a ekran smartfonu to zdecydowanie za mało.

Drugi aparat pozwala cieszyć się własną twarzą na wspólnych spotkaniach w sieci. Nie należy liczyć na idealnie płynny obraz oraz uwydatnione szczegóły, gdyż 2,2 megapiksela to trochę zbyt mało, ale można cieszyć się jakością wystarczającą.

Software

Interfejs

Z3 Compact doczekała się drobnych zmian estetycznych względem poprzednich wersji. Teraz interfejs ma mniej przezroczystości a więcej jednolitego tła wtapiając się po trochu w Material Design. Nie porzucono tego samego, znanego stylu z wcześniejszych modeli. Nowością stała się animacja ekranu blokady, która nie przypomina już rozwijania rolet, a tą spotykaną w Playstation 4. Więcej żadnych specjalnych zmian funkcjonalnych nie uświadczymy, ponieważ tak naprawdę już Z1 wszystko co powinno być to było.

Internet

Aplikacją propagowaną przez Japończyków to lekko zmodyfikowany Chrome. To samo znajdziemy już w starszym bracie, ale przypomnę. Aplikacja to standardowa aplikacja Chrome z dwiema zmianami. Pierwszą jest dodanie przycisku Strona główna. Oczywiście stroną, która ładuje się jako pierwsza jest Sony.com, a dodany przycisk pozwala szybko do niej powrócić na dowolnej karcie. Drugą modyfikacją stało się wyłączenie przeglądarki po zamknięciu wszystkich kart. Zmiany te spowodowały pewne utrapienie dla mnie, ponieważ często zamykałem przeglądarkę w momencie, gdy nie miałem takiego zamiaru. Reszta działała tak jak przewidział to twórca.

Multimedia

Względem poprzednika sprawy multimedialny znacznie się zmieniły. Tu do dyspozycji oddano dwa fizyczne głośniki i tym samym dźwięk stereo. Umiejscowienie sprawia, że przemyślano na nowo multimedialność w taki sposób, by maksymalnie czerpać z muzyki i filmów. Oba głośniki umieszczono na froncie przy krawędziach oraz oczywiście zabezpieczono przed zakurzeniem i zalaniem. Dźwięk jest teraz znacznie głośniejszy, a jakość lepsza. Lepiej ma się sytuacja z tonami niskimi, które są trochę bogatsze, choć ciężkich basów nie należy szukać. Muzyka na słuchawkach stoi na podobnym, bardzo wysokim poziomie i od nas zależy jaki zestaw podłączymy do urządzenia. Same aplikacje są takie same jakie znajdziemy w Z1 Compact.

multim

Wydajność i gry

Co tu ja w zasadzie mogę napisać… Jest bardzo stabilnie i szybko! O braki w szybkości działania nie ma co się martwić. W zasadzie o nic nie można się martwić, bo i po co? Nie odczułem żadnych, nawet najmniejszych problemów z odpowiednio przewidzianym efektem, który w żadnym wypadku nie ulega pogorszeniu. Co tu dużo więcej pisać… Fantastycznie!

bench

Z grami natomiast… mógłby być problem gdyby inny układ odpowiadał za wyświetlanie grafiki oraz obsługę fizyki. Tutaj nie znalazłem nawet najmniejszych problemów z grywalnością czegokolwiek. World of Tanks to poezja przez  duże “O” (OMG!), Asphalt 8 wypełniał wszelkie zachcianki, a o innych tytułach wspominać nie muszę, (że tak się powtórzę) bo i po co? Oczywiście znajdą się inne procesory, które będą większe i lepsze od tego zaprezentowanego w Z3 Compact, ale należy pamiętać dwie rzeczy:

  • to tak silny Snapdragon w tak małym sprzęcie!
  • to przypomnienie o tym, że Z3 Compact nie należy obecnie do urządzeń najświeższych.

Obie powinny postawić mały smartfon na podium w tej klasie.

 

Jakość połączeń oraz komunikacja

Jeśli są na sali osoby, które będą czegoś szukać to niech wyjdą z cienia i zaniechają swych działań. Tu wszystko jest. WiFi 802.11 a/b/g/n/ac, Bluetooth 4.0, LTE, NFC, pralka, lodówka, suszarka, forma do gofrów i… no sami wiecie. Może i trochę wyolbrzymiam, ale jakby na to nie spojrzeć to smartfon z najwyższej półki, taki mini-flagowiec. Nie muszę pisać, że co bym nie włączył to wszystko z prędkością światła wymieniało informacje. Nie mam tutaj żadnych, nawet drobnych uwag.

Połączenia głosowe, również były wysokiej klasy (w końcu półka cenowa zobowiązuje). Po obu stronach czysty dźwięk, do tego technologia HD Voice sprawia, że nasz rozmówca brzmi zdecydowanie lepiej, niż ma to miejsce podczas zwykłego połączenia. Po naszej stronie działają opcje poprawy dźwięku, jak na przykład drugi mikrofon do zbierania i eliminowania szumu z zewnątrz, więc żadne warunki są nam niestraszne. Ciekawe czy to działa pod wodą? Muszę kiedyś sprawdzić… 😉

Podsumowanie

Co bym nie napisał, to wciąż tylko udowadniam jak dobrym urządzeniem jest ten smartfon. Oczywiście aparat okazał się dość sporym rozczarowaniem, ale problemy leżą po stronie oprogramowania, które można ciągle poprawić. Nie powinno to przekreślać urządzenia, bo być może w tym czasie jak to piszę pojawiła się już odpowiednia łatka, która naprawiła te problemy. Jeśli miałbym wybrać między Z1 a Z3 Compact to wybrałbym jednak młodszego i wciąż pachnącego nowością braciszka. Należy się liczyć z ceną, która do niskich nie należy, ale ja taki wydatek byłbym w stanie podjąć, gdybym tylko dysponował odpowiednią ilością środków. Do mnie nie przemawia tylko konfiguracja, która jest świetna, ale również rozmiary, które idealnie pasują do mojej ręki oraz kieszeni spodni.