1

Koniec roku od kilku lat stoją pod znakiem premiery Samsunga Galaxy Note, rok 2014 to premiera już 4 edycji tego flagowego phabletu. Przed paroma laty koreański producent jako pierwszy zdecydował się na implementację dużych ekranów, wówczas była to spora sensacja, aktualnie coraz częściej staje się standardem. Jakie nowości wprowadza kolejna czwarta generacja Galaxy Note? Przekonacie się czytając poniższą recenzję.

Zawartość pudełka oraz technikalia

Podobnie jak to miało miejsce we wcześniejszym testowym modelu spod znaku koreańskiego producenta tak i tutaj Samsung zapakował swój flagowy phablet w stylowe szare pudełko wykonane z grubego kartonu. Całość otwierana jest na zasadzie wsunięcia wieczka. Co znajdziemy w środku? Przede wszystkim sam telefon, a także podstawowy zestaw słuchawkowy z dodatkowym pakietem gumek, dzięki czemu dostosujemy słuchawki do wielkości naszych uszu. Mamy również ładowarkę sieciową wraz z odczepialnym kablem micro USB. Zawartość uzupełnia zestaw niezbędnych druczków, instrukcji czy gwarancji. Dodatkowe akcesoria czyli słuchawki i ładowarka zostały stworzone z plastików dobrej jakości, i nie mam większych uwag do tych elementów zestawu. Jedno co rzuca się w oczy to mimo iż miałem okazję testować wersję czarną Galaxy Note 4 to dodatki były białe, co części escetów nie koniecznie przypasuje.

Przejdźmy do technikaliów, które tygryski lubią najbardziej. Podobnie jak w ubiegłym roku tak w tym przypadku Samsung nie oszczędzał na podzespołach. Sercem tego modelu jest ośmiordzeniowy najnowszy układ Exynos, który pokazuje pazur jeśli chodzi o osiągi i możliwości. Do tego dochodzi 3 GB pamięci operacyjnej RAM, 32 GB wbudowanej wewnętrznej, którą bez przeszkód można rozszerzyć za pomocą karty micro SD. Specyfikację uzupełnia duży wyświetlacz o przekątnej 5,7 cala, pracujący z maksymalną rozdzielczością 2K oraz jak przystało na serię Note tak i tutaj mamy S-Pena czyli magiczny rysik. Pełną specyfikację urządzenia możecie znaleźć w tabelce poniżej.

Galaxy note 4 specyfikacja tabelka

Wygląd oraz wykonanie

Linia Galaxy Note to urządzenia, które Samsung nadał status sprzętów biznesowych. Linia tych smartfonów nie stąpa po wydeptanej ścieżce Galaxy SX, lecz po ubiegłorocznym debiucie Galaxy Note 3 idzie nieco inną stronę szczególnie pod względem designu. Samsung wprowadził kilka zmian w stosunku do poprzedniej edycji, które moim zdaniem można zdecydowanie zaliczyć na plus. Po pierwsze ramka, krawędź urządzenia to teraz nie plastik, lecz aluminium, które zostało też dosyć ciekawie pomalowane. W przypadku Galaxy Alpha miałem do czynienia z identyczną ramką jeśli chodzi o wszelkiego rodzaju profilowania, wcięcia, wypukłości tak już w kolorze są pewne różnice– w Galaxy Alpha była ona cała srebrna, natomiast tutaj mamy czerń i jedynie sam kant jest srebrny. Wygląda to naprawdę ciekawie i nadaje charakteru. Druga sprawa kosmetyczna to plecki telefonu, podobnie jak w trójce zastosowano skóropodobny plastik, lecz odnoszę wrażenie, że teraz w dotyku przypomina bardziej skórę niż plastik. Sam telefon nie należy do najmniejszych smartfonów. Głównie za sprawą dużego 5,7 calowego wyświetlacza. Co mnie zaskoczyło to że telefon jest nieco większy od poprzednika i cięższy (choć ten ostatni element nie zaskoczył mnie szczególnie ze względu na to że mimo wszystko zastosowano tutaj aluminiową ramkę). Phablet pewnie leży w dłoni, choć obsługa jedną ręką dla osób z mniejszymi dłońmi będzie uciążliwa (tutaj Samsung dodał swoje trzy grosze pod względem programistycznym). Do redakcji dotarła do nas wersja czarna, choć na rynku możecie znaleźć również w kolorach złotym, biały i różowym, więc na starcie jest całkiem pokaźna paleta barw. Dwa elementy pod względem wykonania, które osobiście mogę zaliczyć na minus to wystający obiektyw tylnego aparatu, niestety może się przez to dosyć szybko zarysować, a druga sprawa to bardzo drobny szczegół. Mianowicie przednie klawisze dotykowe i dioda informująca LED zostały zakreskowane fakturą która jest wokół ekranu, mały element ale jakoś mnie drażnił w czasie korzystania z urządzenia. Pod względem wykonania i ogólnego designu nie mam większych zastrzeżeń, telefon wygląda bardzo dobrze, a stosując aluminium w ramce zdecydowanie poprawiła się wytrzymałość urządzenia.

Ekran

Wyścig zbrojeń trwa w najlepsze jeśli chodzi o producentów sprzętu mobilnego. Głównie odbywa się on na polu cyferek i jedną z tych potyczek jest zawsze rozdzielczość wyświetlaczy. W tym roku jako pierwszy rzucił wyzwanie LG, który w swoim flagowcu LG G3 zaimplementował ekran pracujący z rozdzielczością 2K. Koreański producent nie mógł być dłużny i Galaxy Note 4 również ma ekran o ten samej rozdzielczości. Jest on o przekątnej 5,7 cala. Został wykonany w technologii Super AMOLED. Samsung już od dłuższego czasu znajduje się w czołówce twórców, którzy dodają w swoich smartfonach najlepsze na świecie ekrany. Podobnie sprawa wygląda w przypadku Note 4, bowiem według najnowszych testów wyświetlacz w Galaxy Note 4 oferuje kolory najbliższe rzeczywistym. Faktycznie musi coś być na rzeczy, bowiem wyświetlane barwy są żywe i bardzo soczyste, choć osobiście na moje oko nieco zbyt jaskrawe, ale to bardziej kwestia poszczególnych użytkowników. Reakcja na dotyk jest bez zastrzeżeń. Phablet od razu reaguje na wszelkiego rodzaju polecenia. Jak to bywa we flagowych rozwiązaniach tak i tutaj zaimplementowano szereg różnych dodatkowych warstw i wzmocnień szkła. Najważniejszą sprawą jest fakt, że Galaxy Note 4 obok Galaxy Alpa jako jeden z pierwszych smartfonów na świecie używa szkło Gorilla Glass 4. Według zapewnień producenta odporność na uszkodzenie wyświetlacza po upadku powinna zdecydowanie wzrosnąć. Do tego dochodzi powłoka olefobowa, a także antyrefleksyjna. Ta pierwsza utrudnia łapanie odcisków palców na wyświetlaczu, a także ułatwia pozbycie się ich, a druga powłoka dla odmiany zwiększa widoczność wyświetlanego obrazu w dużym nasłonecznieniu. Ciekawym rozwiązaniem, które są także implementowane w konkurencyjnych urządzeniach jest opcja zwiększenia czułości ekranu, dzięki której możemy nawet przez rękawiczki sterować naszych smartfonem, szczególnie przydatne w czasie zimy.

Bateria

Smartfony nadal cały czas kuleją za sprawą niezbyt wydajnych ogniw. Choć przez ostatnie lata technologia nieco poszła do przodu, tak nadal nie możemy liczyć na to, że nasz telefon po wyciągnięciu z gniazdka po ładowaniu wytrzyma więcej niż dwa dni. Niestety nie zapowiada się by sytuacja miała ulec zmianie na przestrzeni kilku najbliższych miesięcy. Samsung podobnie jak to miało miejsce w Galaxy Note 3, implementuje ogniwo o pojemności bardzo podobnej do poprzednika czyli 3220 mAh. Zostało one wykonane w technologii Li-Po. Co do osiągów samej baterii mam całkiem sporo zastrzeżeń. Przede wszystkim jeden dzień przeciętnego korzystania z telefonu wystarczył na zużycie niemal całej. Co niestety nie należy do najlepszych wyników, ale są to na pewno lepsze wyniki niż wcześniej testowanego Galaxy Alpha. Jednak tym czym mnie zaskoczył pozytywnie Samsung to specjalna ładowarka, która zaintrygowała mnie zaraz po wyciągnięciu z opakowania – oznaczeniem „Adaptive fast charching”. Uznałem, że to kolejny chwyt marketingowy i chęć podreperowania stanu rzeczy jeśli chodzi o sferę baterii w Galaxy Note 4, ale w czasie testów byłem naprawdę mile zaskoczony bowiem bez większych przeszkód byłem w stanie naładować telefon w 50% w około 30 minut. Sama ładowarka na pierwszy rzut oka jest identyczna jak pozostałe dobrze nam znane konstrukcje, jednak gdy przyjrzymy się nieco bliżej zauważymy, że kabel micro USB jest grubszy i sztywniejszy od standardowego, a także same końcówki są masywniejsze. Podobnie jak wcześniejszych flagowcach Samsung dodał również tryby ekstremalnego oszczędzania baterii, które mogą nie raz uratować nam życie gdy telefon ma zamiar zaraz wyzionąć ducha.

Aparat

Kolejnym polem do walk na liczby dla producentów różnej maści urządzeń mobilnych jest aparat. W ostatnim czasie coraz mniej ten tylny główny, ale również też przedni do robienia selfie. Samsung nie dał się zwariować i choć implementuje od frontu całkiem niezły obiektyw, to nie jest to „selfiefon”. Jeśli chodzi o matrycę to główny tylny aparat został wyposażony w aparat 16 Mpx, natomiast przedni to 3,7 Mpx. Przedni wykonuje zdjęcia przyzwoitej jakości, choć do głównego zdecydowanie mu brakuje. Ciekawostką dla fanów selfie jest dodatkowy, specjalny tryb który można załączyć jedynie przy włączonej przedniej kamerze czyli panoramiczne selfie, dzięki któremu podobnie jak w standardowej panoramie możemy wykonać zdecydowanie szersze zdjęcie, a co za tym idzie również upchnąć na nim więcej ludzi. Przejdźmy do głównego aparatu, ten sprawuje się bardzo dobrze i przez ostatnie dwa tygodnie miałem okazję go nieco pomęczyć. Jako, że w zimowej porze słońce zachodzi wcześnie miałem okazję kilkukrotnie wykonywać zdjęcia w gorszym oświetleniu i powiem szczerze, że Galaxy Note 4 pozytywnie mnie zaskoczył. Nawet na automatycznych ustawieniach fotki wyglądały naprawdę dobrze. Podobnie jeśli chodzi o te robione w dzień, aparat po prostu daję radę w nowym phablecie Samsunga. Jakie nowości dorzucił koreański producent pod względem oprogramowania? Stosunkowo niewiele, bowiem nowością, zaimplementowaną jest tryb robienia selfie za pomocą tylnego aparatu, funkcja ta polega na tym, że po wykryciu twarzy automatycznie robi zdjęcie, powiem szczerze, że z tym bajerem miałem trochę problemów i nie zawsze działa tak jak powinna. Standardowo już mamy także kilka ficzerów w postaci nagrywania w 120 klatkach na sekundę, czy rozdzielczości 4K w przypadku filmów (jakość filmów uległa poprawie w stosunku do poprzednika). Sam aparat jest bardzo przyzwoity i w sumie większych problemów z nim nie napotkałem.

S-Pen

Punkt charakterystyczny całej linii Note. Dzięki temu małemu piórkowi ze zwykłego phabletu robi się zdecydowanie bardziej magiczny i chwała za to Samsungowi, bowiem owy rysik rozszerza możliwości urządzenia. Pod względem wykonania i designu rysik nie zmienił się zbytnio od poprzedniej edycji. Jest lekki, chropowaty dzięki czemu nie ma możliwości by wyślizgnął się z ręki. Najwięcej dzieje się pod względem oprogramowania, najbardziej przydatne funkcje mamy zawsze pod ręką dzięki kołowemu menu, wywołujemy je przez wyciągnięcie rysika lub naciśnięcie przycisku bezpośrednio na nim. Tam mamy cztery opcje – notatka z akcji, inteligentny wybór przycinanie ekranu i pisanie po ekranie. Pod każdą z tych opcji kryją się ciekawe funkcje, które czynią ten phablet ciekawym urządzeniem.

Oprogramowanie

Interfejs

W przypadku najnowszego swojego flagowego phabletu Samsung nie zrobił żadnej zasadniczej rewolucji jeśli chodzi o sferę oprogramowania, bowiem TouchWiz w stosunku do poprzednika nie zmienił się praktycznie w ogóle. Oczywiście pomijając elementy charakterystyczne dla dodatkowych możliwości rysika. Zmiany są, ale tak na dobrą sprawę największe można będzie znaleźć gdy Galaxy Note 4 dostanie update do najnowszej wersji systemu sygnowanego zielonym robocikiem oznaczonym numerem 5.0. Aktualnie czwarta generacja notatnika działa pod kontrolą KitKata 4.4, ale według przeciekowych informacji już w styczniu każdy użytkownik tego urządzenia będzie mógł się cieszyć lizakiem. Z dodatków które zostały dodane w tej edycji notatnika to rozszerzenie możliwości aplikacji Health S, teraz możemy nie tylko używać krokomierza i pulsometru, ale również sprawdzić wysycenie krwi tlenem, a także pomierzyć natężenie promieniowania UV. Nowością jest również aplikacja PEN.UP dzięki której pochwalimy się dziełami wykonanymi za pomocą rysika S-Pen, przyznam szczerze, że byłem miło zaskoczony jakie rzeczy można wykonać za pomocą tak niepozornego piórka. Reszta modyfikacja poszczególnych aplikacji to raczej kosmetyka, która nie jest warta uwzględnienia.

Internet

Przeglądarka internetowa w przypadku jakichkolwiek urządzeń mobilnych to absolutne minimum jeśli chodzi o wszelkiego rodzaju działania, bowiem teraz coraz częściej zwykłe dzwonienie i SMSowanie wypierane jest właśnie przez surforwanie w internecie. Dlatego też tak ważne jest dobranie odpowiedniej pod siebie przeglądarki internetowej. Jak przystało na urządzenie mobilne działające pod kontrolą systemu sygnowanego zielonym robocikiem mamy dwie preinstalowane przeglądarki – Google Chrome oraz Internet. Zacznijmy od tej drugiej, to przede wszystkim bardzo prosty program umożliwiający surfowanie bez dodatkowych bajerów. Działa bez większych zarzutów, a przede wszystkim stabilnie i płynnie co jest ważnym czynnikiem. Google Chrome to zdecydowanie bardziej rozbudowana aplikacja, która posiada kilka dodatkowych ciekawych i przydatnych funkcji. Przede wszystkim to co osobiście lubię to tryb pełnoekranowy, a także translator szczególnie gdy mamy do czynienia ze stronami w języku chińskim, mała dodatkowa funkcja, a cieszy. Do szybkości działania i stabilności Google Chrome nie mam większych zastrzeżeń, z tej przeglądarki na czas testów przeważnie korzystałem i nie udało mi się jej zawiesić czy przymulić mimo iż działałem na kilku kartach jednocześnie.

Multimedia

Sprawa multimediów była przez producentów smartfonów i tabletów traktowana trochę po macoszemu. Aktualnie sytuacja zmienia się na plus, czego przykładem jest chociażby HTC i jego głośniki stereo. Podobne technologie implementuje w swoich tabletach również Asus, a Samsung tej kategorii nieco pozostał w tyle. Pod względem dodatków chociażby w postaci głośników stereo nie ma co liczyć, choć te które znajdziemy w Galaxy Note 4 grają całkiem znośnie i głośno. Szkoda że zostały umieszczone na pleckach urządzenia, a nie na dolnej krawędzi, przez to korzystając z telefonu i kładąc go na stole, biurku dźwięk jest mocno tłumiony. Co do strony oprogramowania, sytuacja kreuje się bardzo podobnie jak to miało miejsce w przypadku poprzednich generacji czy to Galaxy Note 3 czy Galaxy S5, otrzymujemy podstawowy zestaw playerów, które sprawdzają się przy podstawowym zastosowaniu. Gdy mamy mocno rozbudowaną bibliotekę muzyki warto poszukać czegoś lepszego i bardziej zaawansowanego w sklepie Google Play. Podobnie sytuacja wygląda w przypadku filmów, oglądanie filmów nawet pełnometrażowych nie powinno dostarczyć problemów, jedynak gdy tylko chcemy obejrzeć coś z napisami pojawiają się problemy. Telefon również można wykorzystać jako uniwersalny pilot do sterowania telewizorem, kinem domowym czy dekoderem, jednak nie jest to nowość, której nie można byłoby znaleźć u konkurencji.

Wydajność oraz gry

Wzrost szybkości smartfonów i ich mocy obliczeniowej w ostatnim czasie nieco zmalał. Na samym początku ery smartfonów możliwości rosły logarytmicznie, teraz wygląda to nieco inaczej, ale nadal średnio co pół roku otrzymujemy nowy układ który bije na głowę wcześniejsze. W przypadku Galaxy Note 4 Samsung zdecydował się na implementację swoje autorskiego procesora Exynos, który jest jednostką ośmiordzeniową. Do tego dochodzi 3 GB pamięci operacyjnej RAM. Bez dwóch zdań można powiedzieć, że Galaxy Note 4 to absolutna czołówka wydajnościowa smartfonów i tabletów, jednak najwęższym gardłem całego rozwiązania jest naprawdę wysoka rozdzielczość ekranu, bowiem mamy aż 2K, przez co wyświetlanie samego obrazu, interfejsu zabiera sporo mocy obliczeniowej. Na szczęście po dwóch tygodniach testowania nowego phabletu Samsunga nie napotkałem nawet najmniejszych problemów z wydajnością zarówno jeśli chodzi o sam interfejs jak i gry. Co cieszy szczególnie, że flagowiec innego koreańskiego producenta tuż po premierze mocno zawodził pod tym względem. Jeśli natomiast chodzi o gry miałem okazję uruchomić kilka wymagających pozycji zaczynając od polskiego God of fire, przez Real Racing 3 czy Dead Trigger 2 wszystkie te gry działały bez najmniejszych zastrzeżeń i przez dłuższy czas zapewne nie znajdzie się taka pozycja, która mogłaby zagrozić Galaxy Note 4. Wyniki testów poszczególnych benchmarków możecie znaleźć poniżej.

benchmark galaxy note 4

Jakość rozmów oraz łączność

Cóż do samej jakości rozmów nie mam zastrzeżeń mikrofony dobrze tłumią dźwięki otoczenia , rozmówca dobrze słyszał mnie w słuchawce. Zdziwiłbym się mocno gdyby sytuacja wyglądała inaczej. Jeśli natomiast chodzi o moduły łączności bezprzewodowej, otrzymujemy pełen serwis począwszy od NFC, DLNA przez Bluetooth skończywszy na LTE oraz Wi-Fi. Co do działania poszczególnych modułów nie mam zastrzeżeń, nie zauważyłem odchyleń od norm, i wszystko działało jak potrzeba. Galaxy Note 4 to jeden z pierwszych smartfonów, które mają zaimplementowane najnowszą wersję Bluetooth 4.1, co szczególnie będzie przydatne w przypadku różnej maści urządzeń wearables.

Podsumowanie

Galaxy Note 4 to bez wątpienia jeden z najlepszych phabletów aktualnie dostępnych na rynku, świetny ekran, bardzo dobra wydajność, ciekawy design, to wszystko sprawia, że telefon ten warto kupić, tylko jest jedno ale cena, bowiem jak przystało na telefon z najwyższej półki również cena nie należy do najniższych, bowiem blisko 2500 zł. Co wyróżnia ten model spośród pozostałych phabletów to również bardzo dobry rysik z unikatowymi funkcjami.

Zmobilizowane nowinki 20.01.15

Wcześniejszy wpis

The Witcher Battle Arena – recenzja

Następny wpis

Powinny Ci się spodobać

Więcej w Smartfony