0

Smartfonów Samsung rok rocznie wypuszcza całą masę, zaczynając od swoich „standardowych” flagowców – Samsunga Galaxy Note oraz Galaxy S, przez średnią półkę skończywszy na tej najniższej. Jednak zdarzają się wśród nich nowości – perełki, którymi również warto się zainteresować i bez wątpienia taką ciekawostką jest Samsung Galaxy Alpha.

Zawartość pudełka oraz technikalia

Kształt i forma otwarcia opakowania urządzenia nie uległ zmianie. Musimy wysunąć górną pokrywę by dostać się do środka. Jednak w przeciwieństwie do wcześniejszych pudełek, tutaj pozbyto się raz na zawsze osobiście średnio pasującej tekstury imitującej drewno. Aktualnie jest to faktura bez udziwnień – szara, która moim zdaniem jest bardziej elegancka i po prostu ładniejsza. A co w samym pudełku piszczy? W sumie nic co mogło by mnie szczególnie zaskoczyć, ale dobrze, że prócz telefonu i zestawu niezbędnych instrukcji, gwarancji mamy podstawowy zestaw słuchawkowy. Słuchawki działają przeciętnie, choć dla tych którzy nie są audiofilami w zupełności powinny wystarczyć. W opakowaniu znajdziemy również ładowarkę sieciową z odczepialnym kablem micro USB.

Jeśli chodzi o technikalia to Samsung nie szedł na kompromis i bardzo dobrze. Otrzymujemy ośmiordzeniowy mocny układ Exynos, 2 GB pamięci operacyjnej RAM, a także 32 GB wbudowanej pamięci wewnętrznej. Ciekawie wygląda również ekran, bo jest on bowiem o przekątnej 4,7 cala, ale nie tak do tej pory we wszystkich flagowcach mieliśmy do czynienia z rozdzielczością Full HD, lecz „zwykle” HD, dzięki czemu mocy obliczeniowej zostaje bardzo dużo, bowiem nie jest zżerana przy wyświetlaniu samego obrazu. Pełną specyfikację znajdziecie w tabelce poniżej.

Galaxy alpha specyfikacja tabelka

Jakość wykonania/design

Samsung przez spory czas dostawał tęgie baty od użytkowników i fanów, za nadmierne korzystanie z plastiku przy wykończeniu swoich flagowych modeli. Na szczęście koreański producent poszedł po rozum do głowy i w końcu prócz tworzywa sztucznego otrzymujemy aluminium. Samsung Galaxy Alpha zyskuje niepowtarzalny design. Na pierwszy rzut oka jest to połączenie Samsunga Galaxy S2, a także iPhone’a 4/4S, moim zdaniem bardzo udane połączenie. Telefon jak na tę wielkość ekranu jest smukły, lekki, i bardzo dobrze leży w dłoni. Czego chcieć więcej? Powiem szczerze, że jest to moim zdaniem jeden z najlepiej wyglądających telefonów znajdujących się w portfolio koreańskiego producenta, a przy tym także jest bardzo dobrze wykonany. Wszystkie elementy urządzenia zostały doskonale spasowane, dzięki czemu nie ma mowy o uginaniu się obudowy czy nieprzyjemnych skrzypnięciach, a jakościowo również nie mogę niczego zarzucić.

Od frontu otrzymujemy duży 4,7 calowy wyświetlacz. Pod nim można znaleźć trzy klawisze – dwa zewnętrzne dotykowe czyli ostatnie przeglądane aplikacje, a drugi cofania. Środkowy przycisk to jako jedyny frontowy klawisz fizyczny, ale użytkownicy smartfonów z logiem koreańskiego producenta powinni być już przyzwyczajeni do takiego rozwiązania, bowiem Samsung stosuje je niemal od samego początku odkąd wszedł na rynek mobilnych rozwiązań. Nad ekranem ulokowano logo Samsunga, przednią kamerę do wideorozmów oraz zestaw niezbędnych czujników. Na prawej krawędzi został rozlokowany klawisz power, vis a vis nieco dłuższy przycisk służący do regulacji głośności. Na górnej krawędzi otrzymujemy natomiast wyjście mini jack 3,5 mm, a na dolnej na środku jest wyjście micro USB, po prawej stronie głośnik, a na lewo od wyjścia niewielki otwór w którym znajduje się jeden z mikrofonów. Na tylnej klapce standardowo rzec można znajdziemy obiektyw głównego aparatu wraz z diodą doświetlającą LED.

Ekran

Koreański producent w większości swoich urządzeń implementuje uznawany przez wielu za jeden z najlepszych ekranów mobilnych Super AMOLED. Nie inaczej jest w przypadku najnowszego smartfona Samsunga, tutaj także pokuszono się o implementację Super AMOLED, lecz zdecydowano się na bardzo dobry kompromis pomiędzy wielkością samego wyświetlacza a rozdzielczością. Samsung zdecydował się na 4,7 calową matrycę, która pracuje w maksymalnej rozdzielczości HD, czyli 1280×720 pikseli. Takie parametry dają bardzo dobre wyniki jeśli chodzi o wydajność z drugiej strony bardzo trudno dojrzeć poszczególne piksele co jest również dobrym prognostykiem. Jeśli natomiast chodzi o samą jakość wyświetlanego obrazu, jak przystało na Super AMOLED obraz jest dobrej jakości, choć moim zdaniem jak już wcześniej pisałem przy okazji moich innych testów urządzeń koreańskiego producenta kolory są może nieco bardziej jaskrawe, choć to kwestia gustu. Samsung podobnie jak w swoich flagowcach tak i tutaj zaimplementował oleofobową powierzchnię, dzięki której bez przeszkód możemy pozbyć się niechcianych brudów z ekranu. Drugi dodatek do wyświetlacza pozwala na lepszą widoczność w dużym nasłonecznieniu i jest to po prostu dodatkowa warstwa powierzchni antyrefleksowej. Jeśli chodzi o samą reakcję na dotyk i jej szybkość nie mam żadnych zastrzeżeń, wszystko działa jak należy.

Bateria

Aktualnie najważniejszym problemem w przypadku urządzeń mobilnych jest bateria. Już od dłuższego czasu producenci smartfonów nie zaimplementowali żadnej zupełnej nowej technologii odnośnie ogniw, choć takowe są już przygotowane. Niestety odbija się również na nas użytkownikach, którzy nie mogą się cieszyć z dłuższego działania swojego telefonu. W przypadku Samsunga Galaxy Alpha mamy ogniwo o pojemności jedynie 1860 mAh, co niestety się niekorzystnie odbija na długości działania na jednym ładowaniu, bowiem nawet przy standardowym niezbyt „mocnym” korzystaniu ledwo co wytrzymuje jeden dzień, co jest słabym wynikiem. Sytuację po części ratuje oprogramowanie, które umożliwia przełączenie się na tryb bardzo oszczędny co dodatkowo daje nam parę minut działania, ale cały czas są to tylko półśrodki. Cóż jeśli o samo ogniwo to niestety jest to jeden z największych mankamentów Galaxy Alpha i niecałe 2000 mAh to jak na bebeszki high-endowe zdecydowanie za mało co dosyć mocno doskwiera.

Aparat

Jak przystało na tę półkę cenową i aktualne tendencje do wrzucania w smartfony coraz większe matryce z większą ilością Mpx. Głównie działa to marketingowo bowiem na samą jakość zdjęć aż tak znacząco nie wpływają, chyba że ktoś drukuje zdjęcia na formatach większych od kartki A4. Główny tylny aparat został wyposażony w 12 Mpx, przedni jest natomiast o wielkości 2,1 Mpx. Całość działa bez najmniejszych problemów. Samsung zdecydował się na implementację swojej nakładki najnowszej jej wersji, przez co otrzymujemy pełen zestaw dodatków, które oferował nam chociażby już wcześniej Galaxy S5 wśród nich można znaleźć między innymi nagrywanie filmów w jakości 4K, do tego tryb slow motion i kilka innych ficzerów, które można znaleźć flagowcu koreańskiego producenta. Co do samej jakości zdjęć nie mam większych zastrzeżeń kolory są dobrze odwzorowane, nasycenie jest również odpowiednie, ale jak to bywa w przypadku smartfonów tak i tutaj pojawią się większa ilość szumów przy gorszej jakości świata. Poniżej możecie znaleźć galerię zdjęć wykonanych Samsungiem Galaxy Alpha.

Oprogramowanie

Interfejs

Koreański producent od pewnego czasu stara się aktualizować na bieżąco swoje urządzenia, a update do Lollipop będzie dużym wyzwaniem dla Samsunga. Lecz na szczęście zapowiedzi są wprowadzane w życie bowiem przed kilkoma dniami rozpoczął się proces aktualizacji dla Galaxy S5, a niedługo również Galaxy Alpha powinien otrzymać swoje pięć minut, bo według przeciekowych informacji update będzie gotowy już w styczniu. Najnowszy smartfon koreańskiego producenta, został standardowo wyposażony w najnowszą wersję nakładki Touch Wizz, który znamy chociażby z Galaxy S5 i tak na dobrą sprawę prócz kilku modyfikacji, które zostały zaimplementowane we wcześniejszych smartfonach tak nakładka wygląd identycznie, również mamy podstawowy zestaw aplikacji, które są preinstalowane wraz z systemem. Te zostały nieco odświeżone, dodano kilka udogodnień, ale żadnej rewolucji w tym zakresie nie znalazłem.

Internet

Co tutaj mogę mówić przeglądanie internetu za pomocą smartfonów czy tabletów coraz częściej wypiera standardowe funkcje samego telefonu, bowiem by na szybko sprawdzić co dzieje się aktualnie na świecie nie sięgamy już do komputera lecz właśnie urządzenia mobilnego. Dlatego też tak ważny jest dobór odpowiedniej dla siebie przeglądarki, a także nie mniejsze znaczenie ma samo urządzenie. Samsung wraz z systemem preinstaluje dwie przeglądarki jedna bardziej zaawansowana czyli ta sygnowana logiem amerykańskiego giganta z Mountain View – Google Chrome i standardowa zdecydowanie mniej „wypasiona” oznaczona jako internet. Obie działają bez najmniejszych zastrzeżeń. Wszystko funkcjonuje tak jako powinno, całkiem sporych rozmiarów ekran daje dużą powierzchnię roboczą, dzięki czemu surfowanie w internecie jest bezinwazyjne i szybkie. Zdziwiłbym się mocno gdyby Samsung w tym zakresie coś sknocił, choć oczywiście w ogólnej historii rynku mobilnego nawet z tak podstawowym aspektem korzystania ze smartfonu były problemy. Całość działa bez problemów, tutaj nie mam się do czego przyczepić.

Multimedia

W przypadku multimediów standardowo już koreański producent dorzuca całą gamę podstawowych playerów, które nieco rozszerzają możliwości preinstalowanych z gołą wersją systemu sygnowanego zielonym robocikiem. Dają one nowe możliwości, choć z drugiej strony np. oglądanie pełnometrażowaych filmów będzie kłopotliwe (chociażby problemy z napisami przy filmach), dlatego też warto się zainteresować darmowymi odpowiednikami w sklepie Google Play. W przypadku pozostałych aspektów multimediów kreują się na podobnym poziomie. Koreański producent nie zastosował w tym modelu żadnej specjalnej technologii, ale z drugiej strony podstawowe elementy są na przyzwoitym poziomie, który nie powinien nikomu przeszkadzać.

Wydajność oraz gry

Telefony z najwyższej półki high-endowej to potwory jeśli chodzi o możliwości, cztero lub ośmiordzeniowe procesory, 2 GB pamięci RAM. Jeszcze przed kilkoma laty to nasze domowe PC charakteryzowały się podobną specyfikacją, a tutaj całość mieścimy bez przeszkód w kieszeni. To co jest piętą achillesową w smartfonach to zbyt wysoka rozdzielczość, chociażby widać to po drobnych zachłyśnięciach w LG G3, który ma ekran 2K. W Galaxy Alpha sytuacja jest zgoła odmienna bowiem Samsung, dosyć nietypowo zdecydował się na rozdzielczość „raptem” HD, która w 100% wystarcza do normalnego korzystania z telefonu, zauważalnie mniej mocy obliczeniowej zabiera samo generowanie tak wysokiej rozdzielczości, przez to telefon uzyskuje bardzo dobre wyniki w benchmarkach, a w grach również nie ma sobie równych. Co do samej wydajności, z telefonem miałem okazję bytować przez niemal 3 tygodnie w których to nie oszczędzałem go w ogóle. Co ważne po tym czasie nie nastąpiły żadne z problemy z utratą płynności samego interfejsu, całość działała jak w zegarku, podobnie jeśli chodzi o gry wszystkie bez wyjątku które odpaliłem na Samsungu Galaxy Alpha działały na najwyższych ustawieniach graficznych. Wyniki benchmarków mówią same za siebie, a możecie je zobaczyć w tabelce poniżej.

Jakość rozmów oraz łączność

Samsung od dłuższego czasu implementuje w swoje urządzenia pełen pakiet wszelkich możliwych modułów bezprzewodowej, w tym wypadku koreański producent zrezygnował jedynie z portu podczerwieni, a pozostałe moduły są na swoich miejscach. Wśród nich znajdziecie między innymi Wi-Fi, Bluetooth, NFC czy DLNA i oczywiście jak przystało na smartfony z najwyższej półki cenowej także LTE, które staje się coraz bardziej popularne w Polsce. Same moduły działają bez żadnych zastrzeżeń, przede wszystkim nie ma problemów z zasięgiem poszczególnych modułów łączności bezprzewodowej. Szczególnie zwróciłem na ten aspekt uwagę, ze względu na to, że w ostatnim czasie pojawiły się informacje dotyczące nowych modeli z serii A, w których przez ramkę aluminiową pojawiały się problemy z zasięgiem, tutaj takowych na szczęście nie odczułem. Na koniec kilka słów o jakości samych rozmów, tutaj również nie mogę się do niczego przyczepić.

Podsumowanie

Samsung Galaxy Alpha to telefon który powinien się pojawić na rynku zamiast flagowca Galaxy S5, daje pewien powiew świeżości jeśli chodzi o wykonanie i design, w końcu doczekaliśmy się aluminiowej ramki, dzięki której telefon nabiera odpowiedniego charakteru i jest zdecydowanie bardziej elegancki i stylowy. Gdyby nie słabsza bateria byłby to telefon niemal idealny, bestia pod względem wydajnościowym, dobry aparat, a ekran o rozsądnej rozdzielczości w stosunku do wielkości samego wyświetlacza. Czego chcieć więcej? Niższej ceny, ale przecież nie można mieć wszystkiego naraz.

Zmobilizowane nowinki 14.01.2015

Wcześniejszy wpis

Asus Zenfone 4

Następny wpis

Powinny Ci się spodobać

Więcej w Smartfony