3

Budżetowe konstrukcje cieszą się sporym zainteresowaniem a więc konkurencja na tym polu jest niemała. W szranki stają również najwięksi, by znaleźć dla siebie niszę i sposób na zarobek. Wśród nich Sony, ze swoją Xperią E3. Czy konkuruje dumnie czy tylko goni w piętkę? Sprawdziliśmy to dla Was.

Zawartość pudełka i specyfikacja

W pudełku dość oszczędny zestaw, czyli sam smartfon, bateria, kabel zasilająco-komunikacyjny i ładowarka. Oczywiście z dodatkiem papierologii i woreczków. Trochę mnie zawiódł brak słuchawek, ale niewykluczone, że to specyfika zestawu testowego.

IMG_0459

Model Sony Xperia E3, D2202, D2203
Wyświetlacz 4,50” IPS, 480 x 854 px, 218 ppi
System Android 4.4.2
Procesor Qualcomm Snapdragon 400 8926
4 x 1,2 GHz
GPU: Adreno 305
Pamięć 1 GB RAM
4 GB flash
Komunikacja WiFi v802.11 b/g/n
GPS, A-GPS, GLONASS
Bluetooth v4.0
NFC
Radio FM
Aparat tył 5 Mpx 2592 x 1944 px
zoom cyfrowy 4x
przód 0.3 Mpx 640 x 480 px
Bateria 2330 mAh
Wymiary i waga 137,10 x 69,40 x 8,50 mm
143,80 g
Zawartość zestawu smartfon, bateria, zasilacz, kabel USB, dokumentacja
Cena około 500 zł

Wygląd i jakość wykonania

Muszę przyznać, że Xperia E3 to jeden z najprzyjemniejszych w dotyku, najlepiej leżących w dłoni 4,5 calowców jakie miałem przyjemność testować. Nie jeden producent mógłby się uczyć ergonomii rozmieszczenia przycisków, zastosowanego materiał pokrywającego boki i plecki czy ogólnego projektu, ale po kolei.

Po pierwsze przyciski. Wspomniałem o nich wcześniej nie bez powodu. Guzik zasilania umieszczono w połowie wysokości prawego boku, pod nim dwukierunkowy klawisz zmiany głośności. Taki układ to coś, czego się nie da już “polepszyć”. Obojętnie czy chwycimy smartfon prawą, czy lewą dłonią, guziki mamy albo pod kciukiem albo pod palcem środkowym i serdecznym. Nie trzeba nigdzie sięgać, niczego szukać. Ideał.

Gniazdo słuchawkowe tradycyjnie znalazło się u góry, zaś wejście microUSB na lewym boku urządzenia. Z przodu rzecz jasna kamerka do video rozmów, kolorowa dioda informująca o wiadomościach i zdarzeniach systemowych (co bardzo lubię w smartfonach), głośniczek i mikrofon oraz czujnik oświetlenia. Z tyłu klasycznie oko kamery, dioda doświetlająca, dodatkowy mikrofon i głośnik.

Szczególnie przypadło mi do gustu wykończenie plastików. Tył jest satynowy i “miękki” w dotyku a jednocześnie nie pracuje pod palcami zaś na obramowaniu zastosowano nieco bardziej szorstką, ale nadal przyjemną fakturę. W całości daje to uczucie pewnego chwytu, solidności i pozytywne wrażenia dotykowe.

Jeśli chodzi o spasowanie elementów to tylko w jednym miejscu plecki minimalnie i bezgłośnie uginały się pod naciskiem (nad baterią) a w górnej części była niewielka szczelina, która nieznacznie pracowała pod naciskiem. Oprócz tych drobnych wad całość była sztywna i nie wykazywała niepokojących zachowań, które skłoniły by mnie do podejrzeń o konstrukcyjne problemy.

Ekran

Cztery i pół cala IPS przy rozdzielczości 480 x 854 px to rozsądne minimum. Piksele oczywiście można wypatrzyć z bardzo bliska jednak przy normalnym użytkowaniu zupełnie to nie przeszkadza, czcionki są czytelne a matryca ładnie odwzorowuje kolory i pozwala na jasność wystarczającą do wygodnego użytkowania na zewnątrz.

Bardzo przyjemnie konsumuje się treści multimedialne i przegląda strony internetowe a reakcja na dotyk jest szybka i precyzyjna. IPS zapewnia oczywiście odpowiednie, szerokie kąty widzenia, dzięki którym podzielimy się wyświetlaną treścią z osobami w pobliżu. Dla jednych to zaleta, dla innych wada.

Bateria

Jeden z plusów często wymienianych przez użytkowników, który muszę potwierdzić w testach, to wytrzymała bateria. W okresie testowym ładowałem urządzenie tylko dwukrotnie. Zgodnie ze skalibrowaną aplikacją do pomiaru wydajności baterii otrzymałem wynik ponad 13 godzin muzyki, 15 godzin filmów, 17 godzin internetu przez WiFi i prawie 9 godzin rozmów przez 3G. To naprawdę dużo jak na baterię o pojemności 2330 mAh.

Czas ładowania to około 3 godzin czyli przyzwoita średnia.

Xperia E3 ma również specjalny tryb Stamina, w którym możemy jeszcze dodatkowo oszczędzić energię wyłączając WiFi, transmisję danych i większość zbędnych aplikacji. Dodatkowo tryb obniża taktowanie oraz pozwala na zachowanie działania części aplikacji w tle dzięki Rozszerzonemu Trybowi Gotowości. Uważam, że to świetne rozwiązanie w sytuacjach, gdy akurat nie korzystamy z telefonu a nie chce nam się kolejno wyłączać poszczególnych opcji. Tu jednym zamachem załatwimy całość problemu.

Przy oszczędnym użytkowaniu potrafi wytrzymać, UWAGA – 7 dni!

Aparat

W urządzeniu zastosowano aparat 5 Mpx z tyłu i 0.3 Mpx z przodu. Jak wypadają w użytkowaniu? 5 megapikseli to już wystarczająco dużo, by zrobić przyzwoite zdjęcie. I tak właśnie to wygląda w przypadku Xperii E3. Jednak słowo “przyzwoite” tym razem oznacza, że efekt niczego nam nie urwie. Co więcej, odkryłem pewien problem z ostrzeniem na punkt wskazany dotykiem. Aparat niby w pierwszej chwili ostrzy, ale ułamek sekundy po tym rozjeżdża nam się na, typowe dla pozbawionych autofocusa modeli, ostrzenie nieskończoności. Czyli próba złapania konkretnego ujęcia kończy się fiaskiem.

Szczególnie kopie to w przypadku prób zdjęć makro lub sytuacji o dość dużej różnicy między pierwszym planem a tłem. I nie można się tu doszukiwać problematyki słabego oświetlenia bowiem testów dokonałem w słoneczny dzień, w dobrze naświetlonym miejscu. Albo to wina tego konkretnego egzemplarza, albo Sony zwyczajnie dało ciała.

Nie zmienia to faktu, że zdjęcie zrobić można i przy odpowiednim ustawieniu obiektów wykonamy przyzwoitą fotkę a interfejs aparatu daje nam dostęp do imponującej ilości nastawów, programów i dodatków.

Komunikacja

Xperię E3 wyposażono w cały komplet modułów komunikacyjnych, bez których nowoczesne smartfony po prostu nie mogą się obejść. Mamy stabilne WiFi b/g/n, mamy Bluetooth v4.0, mamy GPS z GLONASS. Oprócz tego wejście kart microSD, słuchawkowe i microUSB. Wszystkie te dobrodziejstwa działają bez zarzutu oprócz GPS, który fix łapie powoli i tylko przy oknie, aczkolwiek jak już złapie to trzyma mocno.

Urządzenie nadrabia pewne braki obecnością NFC. Trzeba przyznać, że jest to dość rzadka praktyka jeśli chodzi o urządzenia budżetowe. Dzięki obecności modułu można wykorzystać szereg udogodnień związanych z tagami NFC, które zakupimy za grosze i dowolnie zaprogramujemy. Oprócz tego, jeśli znajomi posiadają w swoim urządzeniu tą technologię, prześlemy sobie pliki, podzielimy się linkiem czy kontaktem.

Oprogramowanie i interfejs

W Xperii E3 znajdziemy Android 4.4 czyli jedną z najnowszych wersji oprogramowania od Google. Producent postanowił, jak to z reguły w przypadku Xperii jest, na swoją nakładkę systemową i przyznam, że zawsze ją lubiłem. Szczególnie sympatyczna jest opcja pobierania całych motywów, dzięki którym odmienimy wygląd i kolorystykę interfejsu w sposób kompleksowy. Oprócz tego spory wybór typowych “xperiowych” tapet, widgetów czy dodatkowych aplikacji związanych z ekosystemem Sony. Nie wszystkie niestety działają w naszym kraju (Video Unlimited na przykład), ale do tego już zdążyliśmy przywyknąć.

Oprócz standardowych dodatków w postaci Walkmana, Albumu, What’s New czy  Smart Connect mamy możliwość uruchomienia mini-aplikacji okienkowych. Dostęp do nich znajdziemy przy pomocy przycisku Ostatnio Uruchomionych Aplikacji. Na pasku znajdziemy między innymi pływającą Przeglądarkę, Minutnik, Kalkulator czy Active Clip (łapacz screenów). Możemy dodać też skrót do Kalendarza, zakładki Chrome czy Gmail.

Co warto nadmienić, mamy możliwość usunięcia kilku aplikacji producenta. Między innymi Facebooka (chwała im za to) czy TrackID.

Bardzo sympatyczny jest wbudowany File Commander, czyli standardowa przeglądarka i menager plików, dzięki któremu nie ma potrzeby doinstalowywania takich aplikacji jak Dropbox czy One Drive. Wystarczy, że w aplikacji dodamy dane logowania na te konta i będziemy mieć pełny dostęp do swoich plików bez konieczności zapychania pamięci dodatkowym oprogramowaniem. Świetny pomysł. Jeszcze osobny Google Drive mogli wywalić i wszystko byłoby w jednym miejscu.

Wydajność oraz gry

Czterordzeniowy Snapdragon 400 z taktowaniem 1,2 GHz w połączeniu z 1 GB RAM to wystarczający zestaw by cieszyć się płynnym interfejsem, aplikacjami i grami. Póki co mało jest pozycji, które wykorzystywałyby więcej zasobów. O ile w ogóle takie są, nie licząc oczywiście benchmarków. Tym “ile dasz, tyle zeżrą” bo takie jest ich przeznaczenie. Jak podjadły na Xperii E3? A niezgorzej.

Antutu v5.3 18109
Quadrant Standard 8601
Vellamo Metal 674
Vellamo Multicore 1033
Ice Storm Extreme 2883

Jeśli chodzi o gry, to główną bolączką jest niewielka ilość pamięci w smartfonie. Oczywiście pojmuję, że w budżetowcu trzeba ciąć koszty, ale z drugiej strony nie oszukujmy się, 8 GB to nie są jakieś kosmiczne wydatki i cenowy skok na główkę. Z 4 GB jakie otrzymujemy w Xperii zostaje nam niewiele ponad 1 GB nie pozwolą na nazbyt hulaszcze użytkowanie. Taki Horn czy Asphalt 7 nam w ogóle nie wejdzie (brak pamięci) nawet jeśli by usunąć wszystko, co się da. Przyznam, że te 4GB to śmiech na sali w obecnych czasach.

Jak z płynnością rozgrywki? Bardzo dobrze. Wszystkie gry, które zdołałem zainstalować udało mi się odpalić bez manipulacji w ustawieniach grafiki a zabawa przebiegała płynnie i bezproblemowo.

Internet

Zgodnie z benchmarkami wygląda to tak:

Kraken 77699.4 ms
Vellamo Chrome Browser 1766

Jak w użytkowaniu? Bardzo przyzwoicie. Wszystkie strony otwierają się szybko, przewijanie działa płynnie a filmy odtwarzają się na stronach bez problemu. W kwestii stabilności działania również nie mam zastrzeżeń.

Multimedia

Xperia E3 w pewnym sensie kontynuuje tradycję smartfonów muzycznych, z którymi odruchowo kojarzę markę Sony. Odkąd pamiętam linia W czy późniejszy model Live With Walkman były wyznacznikiem tego, jak smartfon muzyczny powinien wyglądać a przede wszystkim – jak grać. Do tej pory żałuję, że mojego LWW sprzedałem, porwany pędem za wielkimi wyświetlaczami.

W E3 zastosowano parę ulepszaczy. Między innymi  ClearAudio+, xLOUD, Clear Phase, VPT czy bardzo poręczny Korektor Graficzny, dzięki któremu dopasujemy brzmienie dokładnie do swoich upodobań.

Jeśli chodzi o pozostałe media to mamy dokładnie to samo co we wszystkich innych urządzeniach z Androidem. Do .rmvb czy .au będziemy potrzebować zewnętrznych aplikacji, pozostałe odtwarzają się prawidłowo.

Podsumowanie

Sony Xperia E3 to przyzwoity średniak. Mimo nieco problematycznego ostrzenia w zdjęciach czy niezbyt żwawo łapiącego GPS, jest to bardzo porządne, świetnie wykonane i wygodne urządzenie z bonusem w postaci NFC i najnowszej wersji Bluetooth. Ekran jest wystarczająco duży by wygodnie korzystać z sieci, zagrać czy obejrzeć film. Sony zadbało też o podrasowanie dźwięku. Na szczególną pochwałę zasługuje bateria, która przy średnim użytkowaniu powinna nam wytrzymywać spokojnie trzy dni. To w obecnych czasach wynik godny zainteresowania.

Komu polecam? Wszystkim, którzy szukają niezbyt kosztownego, ale porządnego sprzętu z kompletem modułów komunikacyjnych i przyzwoitymi osiągami. Nie polecam wielbicielom gier. Większość tych bardziej rozbudowanych zwyczajnie nie “upchamy” na dysku.

Okiem redakcji – podsumowanie 2014 roku

Wcześniejszy wpis

Mobilne okazje 2.01.2015

Następny wpis

Powinny Ci się spodobać

Więcej w Smartfony