1

Dzisiaj rano przeglądając po świętach na spokojnie internet trafiłem na kilka artykułów opisujących informację od CPR odnośnie ich nadchodzącej produkcji. Najważniejsza rzecz to oczywiście informacja że, Wiedźmin 3 już jest, teraz tylko eliminują błędy. Niestety coś podkusiło mnie by zjechać na dół i poczytać sobie komentarze, a to właśnie one skłoniły mnie to stworzenia tego wpisu. Jak zawsze przy okazji rozmowy o grach nie może obyć się bez wojny fanów konsol, do których byłem nastawiony bardzo sceptycznie dopóki nie zagrałem na nich oraz komputerów. Pewien użytkownik napisał, że gra na konsole pewnie już jest skończona i działa, ponieważ wszystkie PS’y oraz Xbox’y są identyczne, tylko na PC’ty trzeba ją poprawiać i optymalizować. Niby żadne odkrycie, każdy wie to od dawna, ale mało kto łączy to z technologiami mobilnymi.

Na początek trochę historii, bo bez tego się nie obejdzie. Na pierwotnych komputerach system operacyjny czy programy pisane były pod konkretny sprzęt i nie były one uniwersalne. Najczęściej problem dotyczył gier, które uruchomione na sprzęcie z szybszym zegarem stawały się nie grywalne. Dopiero później nastała era oprogramowania, które potrafiło przystosować się do wielu urządzeń o różnych konfiguracjach. Wtedy był to przełom i moim zdaniem to jest samo sedno programowania, którym też się zajmuje. Stworzenie oprogramowania, które będzie działało na ściśle określonym sprzęcie to trochę oldschool’owa technika.

Tak właśnie dotarliśmy do sedna sprawy, jak się okazuje programowanie na wybrany sprzęt to żadna rewolucja, i niestety bardzo wielu z nas dało się złapać na to. Tak właśnie tworzone są systemy Windows Phone oraz iOS. Czy to źle? Nie! Jest to technika, która zapewni lepszą optymalizację i nie mogę zaprzeczyć, że urządzenia z nadgryzionym jabłkiem działają płynniej, i tylko niektóre sprzęty z Androidem mogą z nimi konkurować (głównie te gdzie producent nie pakuje swojego oprogramowania). Kłamstwem jest natomiast mit, że sprzęty Apple oraz te z WP się nie zacinają bo mnie i koledze się to kilka razy udało przy normalnym użytkowaniu. W tym właśnie momencie trzeba się zastanowić za jakie to „innowacje” przychodzi nam czasem płacić spore pieniądze.

Chciałbym, by każdy kto ten wpis przeczyta zastanowił się zanim kupi jakiekolwiek urządzenie czy jest ono faktycznie warte swojej ceny i czy przypadkiem nie jesteśmy zbyt łatwowierni łykając wszystko co zaserwują nam producenci. Nie tyczy się to tylko smartfonów czy tabletów ale ogólnie pojętego sprzętu elektronicznego.

 

Świąteczne mobilne okazje

Wcześniejszy wpis

Earthcore. Shattered Elements

Następny wpis

Powinny Ci się spodobać

Więcej w Felietony