Zmobilizowane nowinki 17.12.2014

[dropcap size=dropcap]1.[/dropcap]Sim City BuildIt. Gra która narodziła się 25 lat temu doczekała się w końcu odsłony mobilnej. Miłośnicy budowania od podstaw wirtualnych miast i zarządzania ich rozbudowaną infrastrukturą mogą się teraz oddawać ulubionemu zajęciu na smartfonach i tabletach pracujących pod kontrolą Androida i iOS. Obie wersje są darmowe ale posiadają zdolność drenowania kieszeni mikropłatnościami.

SimCity

[dropcap size=dropcap]2.[/dropcap]Mordercza walka. Szkoda że Polska nie jest bardziej ludnym krajem. Na przykładzie Indii, trzeciego co do wielkości rynku mobilnego na świecie, widać korzystny wpływ zmagań konkurencyjnych na ceny smartfonów wytwarzanych z myślą o stosunkowo niezamożnych konsumentach. Obecna jest tam większość globalnych producentów, rosną też w siłę lokalne firmy, którym najwyraźniej nie w smak podkradanie klientów przez „obcych”. Wspominałem parę dni temu o sądowym zakazie sprzedaży produktów Xiaomi. Miał on potrwać do połowy lutego, ale dzięki szybko podjętym działaniom zezwolono na warunkową sprzedaż: od każdego sprzedanego smartfona Chińczycy muszą teraz wpłacić kaucję w wysokości 100 rupii (ok. 1,60 USD) na pokrycie ewentualnych roszczeń poszkodowanego Ericssona. Z kolei indyjski Micromax, którego ultra tani model Yu ma za chwilę pojawić się w Amazonie, wykorzystał zamieszanie wokół nowych umów zawartych przez Cyanogen Inc. i stwierdziwszy że że obecnie posiada wyłączność na system, skutecznie zablokował sprzedaż OnePlus One. W przyszłym roku kontratak przypuści najprawdopodobniej Xiaomi, które przymierza się do uruchomienia produkcji smartfona w cenie… 80 dolarów.

[dropcap size=dropcap]3.[/dropcap]Rywalizacja godna naśladowania. Reguły marketingu zmuszają producentów do walki na wielu polach. Najbardziej kuriozalne są chyba zmagania o tytuł Najcieńszego Smartfona. Zdarzają się jednak i pojedynki dużo bardziej sensowne, do których zaliczam pogoń za maksymalizowaniem pojemności baterii. Do niedawna palmę pierwszeństwa w tej dziedzinie dzierżył Philips W6618 (5300 mAh), który został właśnie zdetronizowany przez inny chiński wyrób, Elephone P5000, który może poszczycić się ogniwem o pojemności 5350 mAh, zachowując przy tym całkiem zgrabne wymiary jak na tak otłuszczonego 5-calowca: 144 x 71 x 9,3 mm. Premierę tego skądinąd nieźle wyposażonego smartfona (8-rdzeniowy MTK6592, 2 GB RAM, 16 GB ROM, kamery 16 i 8 Mpx, Dual SIM) zaplanowano na styczeń.

ElephoneP5000

[dropcap size=dropcap]4.[/dropcap]Ogólnodostępny Meizu MX4 Pro. Smartfon wyposażony w najlepsze z możliwych podzespoły na razie nie może niestety kosztować kilkuset złotych, ale też jego cena niekoniecznie musi sięgać pułapu 3000 zł, do czego wciąż usiłują nas przekonać producenci o ugruntowanej renomie. Potężną i świetnie wykonaną bestię Meizu można obecnie nabyć za równowartość ok. 1860 lub 2030 złotych (16/32 GB) w internetowym Oppo Mart. Nieprzekraczający 7 dni czas dostawy i dwuletnia gwarancja wydają się być dużo mniej ryzykowną opcją niż ruletka w Aliexpressie.

[dropcap size=dropcap]5.[/dropcap]Pracowite Cupertino. Ledwo minął tydzień od wydania najnowszej odsłony iOS oznaczonej numerem 8.1.2, a już przyłapano w sieci urządzenia legitymujące się jeszcze nowszą wersją – 8.1.3. Zawrotne tempo aktualizacji zdaje się raczej wskazywać na drobne poprawki niż na przełomowe zmiany.

Źródła: Ubergizmo, Android Police, Android Headlines, Digi Times, Elephone, Oppo Mart.

More Stories
Czas na zmianę- reklama Nokii 920