2

Huawei jest firmą, która nie była jeszcze znana dwa lata temu, mimo tego, że modemy bardzo często są oferowane u naszych operatorów mobilnych i często tylko tą drogą pojawiało się jakiekolwiek pojęcie o tej marce. Teraz Chińska marka wchodzi na rynki światowe promując swoje produkty i w Polsce stopniowo zyskuje coraz lepsze zdanie.

Honor 6 jest jednym z najdroższych produktów i najwydajniejszych urządzeń producenta. W dodatku za chipset odpowiada autorska konstrukcja, czyli HiSilicon. Czy warto się więc nim zainteresować? Przekonajcie się.

Hardware

Zawartość pudełka oraz specyfikacja

W modelu testowym w pudełku nie znalazłem w zasadzie nic, prócz rzeczy koniecznych. Urządzenie, kabel z ładowarką o dużej mocy (w kolorze sprzętu, co jest naprawdę fajne) i papierki, które za często światła widzieć nie będą. Nawet pewny nie jestem, czy pudełko w jakim rozpakowywałem Honora było tym oficjalnym od firmy, gdyż nie było na nim żadnej informacji, obrazka, czegokolwiek co by mówiło, co zawiera wnętrze (poza często spotykaną nalepką z serią IMEI).

spec

Samo urządzenie to już kawał dobrego sprzętu. Procesor jest ośmiordzeniowcem własnej produkcji, czyli HiSilicon Kirin 920 (obecnie najwyższa jednostka) o taktowaniu 1,7 GHz (na najszybszych czterech rdzeniach, 4+4). Pamięci jest dużo, bo 16 GB, a 11,44 GB możemy wykorzystać na własne zachcianki. RAMu mamy za to niebagatelną ilość, bo aż 3 GB. Nie ma więc zmartwień, o to by za szybko się wyczerpał. Ekran ma 5″ i rozdzielczość Full HD, aparat 13 megapikseli od Sony, a bateria 3100 mAh. Całość działa dzięki Androidowi 4.4.2 i nakładce EmotionUI od Huawei’a.

Jakość materiałów i design

Przód i tył urządzenia pokrywa szkło hartowane, a resztę urządzenia wraz z dodatkami to tworzywo sztuczne. Do jednego, ani do drugiego nie mogłem źle się wyrażać, bo nie było do czego. Wszystko świetnie spasowane. Nie słychać przy nim żadnych skrzypnięć, nie wygina się i nie można w nim znaleźć żadnych słabości. To po prostu solidnie wykonany smartfon.

Najwięcej przedniego panelu zajmuje szkło, ale jest też dobrze wyważone oferując odpowiednio dużą przestrzeń poza ekranem na nasz chwyt. Nie zdarza się ani na chwilę musnąć niepotrzebnie ekranu powodując losowe akcje na sprzęcie. Ponad ekranem umieszczono wszelkie wskaźniki (dioda LED), czujniki i słuchawkę, więc nie ma tu żadnych wariacji, taki układ znajdziemy w każdym innym urządzeniu. Nie ma tu klawiszy fizycznych, ani optycznych. Prawa strona zawiera przyciski regulacji natężenia dźwięku oraz blokady/włączania, trochę niżej jest zaślepka na kartę mikroSIM i mikroSD. Dolna krawędź skrywa tylko port mikroUSB oraz mikrofon, podobnie górna, część gdzie zamiast portu ładowarki jest ten od zwykłych słuchawek 3,5 mm i znalazło się małe oczko IrDA’y. Tył to w zasadzie sam aparat i podwójna lampa LED oraz logo Honora (po prostu Honor, bez nazwy producenta).

Ekran

Panel IPS z pełną tęczą rożnorakich barw. Wszystko niezwykle ostre (jak w smartfonie z bardzo wysokiej półki) dzięki wyświetlaczowi 1080×1920 na 5 calach. Do tego dochodzi hartowane szkło, które pokrywa obie części urządzenia (przód i tył). Także 10-punktowy multitouch. No i w tym momencie zaczynają się schody, bo i owszem można uzyskać do tych dziesięciu punktów na całej powierzchni ekranu, ale grając w gry miałem problem często już z dwoma. Taki BombSquad często przypominał mi o tym, gdyż po jakiejś chwili rozgrywki ekran przestawał mi reagować na dwa palce dotykające równocześnie wyświetlacza i zaczął obsługiwać tylko jeden. Pomagała chwila odłożenia urządzenia na bok, by zmniejszyć temperaturę.

Bateria

Bateria ma 3000 mAh i nie płacze za często za pokarmem energetycznym. Przy mocno intensywnym użyciu, przy włączonym WiFi i graniu w grę BombSquad akumulator padał po 4-5 godzinach. Przy średnim użyciu z połączeniami i smsowaniem oraz internetem od czasu do czasu jest w stanie wytrzymać 2 dni, a przy ograniczonym użyciu i wykorzystaniu tylko najważniejszych funkcji to bez przeszkód byłoby to dwa i pół dnia.

Aparat

13 megapiksela to w tym przypadku coś pięknego. Dawno nie byłem tak zadowolony ze zdjęć, jak właśnie przy Honorze 6. Rzeczywiste odzwierciedlenie barw, pełne szczegółów migawki i to niezależnie od warunków oświetleniowych. Zdjęcia przy niskim poziomie jasności okazały się niezbyt wymagającym przeciwnikiem dla zmodyfikowanej przez Chińczyków optyki Sony. Oczywiście szumów nie da się wyeliminować, ale tu on nie rzucał się w oczy, nie psuł całej fotografii. W dzień jest tylko lepiej. Muszę dodać również, że czas pomiędzy przyciśnięciem ekranowego klawisza migawki do animacji fotografii wędrującej do listy ostatnio wykonanych to ułamki sekund i po tym momencie jesteśmy niemal natychmiast gotowi do wykonania kolejnego zdjęcia. Choćbym więc chciał to nie mogę złego słowa powiedzieć o tym modelu. Zastosowana optyka to pierwsza liga w smartfonowych aparatach.

Filmy Full HD można nagrywać przy pełnej płynności i bardzo wysokiej szczegółowości. Jedyną opcją jaką możemy w tym przypadku konfigurować to włączenie lub wyłączenie lampy. Trochę mało, ale możliwość cieszenia się naszym wideo za pomocą PC lub innych mediów będzie cieszyć po dziesięciokroć.

Drugi aparat foto, a w zasadzie kamera (bo do tego w zamyśle twórców ma służyć to drugie “oko”) jest kolejną zaletą urządzenia. Dlaczego? Bo do dyspozycji oddano 5-megapikselową matrycę, która świetnie wyłapuje wszystkie szczegóły, więc przed wideopołączenień w jakimś komunikatorze będzie wymagało od nas o zadbanie o siebie, by wyjść z twarzą.

Software

Interfejs

EmotionUI 2.3 to autorska nakładka od Huawei’a, która bardzo przypomina MIUI od XIAOMI. Różnic nie ma zbyt wiele, ale są. W MIUI był tryb nocny, tutaj tego nie ma (a bardzo przydatna opcja). Za to bardzo fajną rzeczą jest ekran blokady z wysuwanym panelem szybkich funkcji. Do tego losowe tapety na ekranie blokady z możliwością losowania kolejnego, odtwarzania slajdów itp., można także dodawać kolejne paczki z tapetami. Nie zabrakło regulacji temperatury barw, tryb “Nie przeszkadzać”, otrzymywanie połączeń tylko od konkretnej grupy osób, przycisk “wiszący” widoczny cały czas na ekranie, funkcje odbioru połączeń, wyciszania, odrzucania poprzez ruch telefonem, oszczędzanie ekranu poprzez pogarszanie wyświetlanego obrazu, by wydłużyć czas działania nawet o 20%, rozbudowany tryb oszczędzania baterii oraz optymalizacji telefonu. Świetnym rozwiązaniem jest Lustro, które po uruchomieniu i wyłapaniu dźwięku z zewnątrz wirtualnie paruje nam na ekranie i należy przetrzeć je wcześniej palcem. Honor też jako jeden z niewielu modeli oryginalnie sprzedawane jest z dostępem do chmury Bitcasa.

Internet

Honor 6 nie ustrzegł się tego co robią od dawna producenci, czyli łączenia dwóch przeglądarek. Niby fajnie, że mamy do dyspozycji dwie aplikacje, ale na co nam taki Internet, skoro Chrome oferuje więcej, sprawuje się porównywalnie, a do tego jest wygodniejszy w obsłudze to i tak tą aplikację na siłę się umieszcza w tak superwydajnym urządzeniu. Jedyne czym się może wyróżnić to wygląd dostosowany do panujących obecnie w firmie Huawei trendów w interfejsie.

Multimedia

Tryb DTS pozwala znacznie poprawić jakość dźwięku i to słychać już na głośniku, który gra zacnie. Brakuje tu tradycyjnie niskich tonów, ale jest i tak dobrze oraz głośno. Naprawdę szkoda, że nie pokuszono się o dołączenie jakichś słuchawek (choć może wynikać z tego wysyłanie recenzentom modelów testowych). Nie wiem jak jest w oryginalnym pudełku, ale tutaj niestety żadnych nie znalazłem. Ale muszę przyznać, że na moich osobistych słuchawkach wszystko grało wyśmienicie. Nie miałem wrażenia, że czegoś brakuje przy pełnym paśmie dźwięków, a włączenie DTS dodatkowo poszerzało bazę stereo (tzw. scenę) co daje realistyczny i miły dla ucha efekt.multim

Aplikacja do odtwarzania muzyki nie jest szczególnie skomplikowanym tworem i jedyną możliwością manipulacji dźwiękiem to włączenie lub nie opcji DTS. Poza tym jest standardowa funkcjonalność jak w większości nieskomplikowanych, a ładnych odtwarzaczy. Mimo to miło się z niego korzystało przez cały czas używania. Do filmów już nie znajdziemy żadnej dedykowanej aplikacji i trochę szkoda, bo tylko Galeria może zarządzać naszym zbiorem wideo nie oferując żadnych bardziej zaawansowanych funkcji.

Wydajność i gry

Procesor HiSilicon 920 to moduł obecnie najwyżej położony w hierarchii mobilnych układów Huawei’a. Oferuje najwyższą wydajność i tego można się spodziewać. Płynność działania sprzętu jest bardzo wysoka, bez spowolnień czy przycięć. Wszystkie animacje nie były przerywane lub skracane z powodu utrudnień chipsetu. Naprawdę wszystko zostało bardzo dobrze zoptymalizowane. Znacznie gorzej prezentuje się ciepło, które towarzyszyć nam będzie w momencie wysokiego zużycia procesora. Czuć to na górnej połowie Honora i mocno ogranicza jakikolwiek komfort w obsłudze.

bench

Trochę gorzej sprawa wyglądała z grami. Bo o ile benchmarki niezwykle hojnie obdarowywały punktami Honora to już taki Asphalt najlepiej działał przy ustawieniu średnim. Dopiero wtedy można było się cieszyć względną grywalnością. Podobnie wyglądało przy BombSquadzie, gdzie działał najlepiej przy średnich ustawieniach graficznych. Zadziwiało mnie to bardzo nie dając żadnego wytłumaczenia, dlaczego tak się dzieje.

Jakość połączeń oraz komunikacja

Zastosowany chipset z najwyższej półki oferuje całą gamę wszelkich bezprzewodowych technologii. Mamy WiFi 802.11 b/g/n, Bluetooth 4.0, LTE, GPS z GLONASS, nawet IrDA, a przy mojej wersji urządzenia brakowało jedynie NFC. Modeli dostępnych na rynku jest kilka i trzeba się upewnić co zamierzamy kupić, gdyż różne modele oferują inne rzeczy. W każdym razie wszystko przetestowałem i nie miałem żadnych problemów z nawiązaniem połączenia lub jakimkolwiek nieplanowanym zrywaniem.

Jakość połączeń to również świetniej jakości słuchawka i dobre mikrofony. Nieważne, czy ja, czy osoba po drugiej stronie w danym momencie mówiliśmy, rozumieliśmy się bez żadnych przeszkód. Zadbano, by tak banalna funkcja jak przeprowadzanie połączeń przebiegało w sposób bezproblemowy i komfortowy.

Podsumowanie

W tym, ostatnim już dziale pozostanie mi określić, na ile to urządzenie się opłaca i czy czegoś mu brakuje do flagowego urządzenia z krwi i kości. Sprawa nie jest tak prosta. Oczywiście patrząc na parametry można powiedzieć, że to flagowiec, bo ma osiem rdzeni, grafikę z wysokiej półki, świetny aparat, bardzo dobre materiały, oraz wysoką wydajność. Ale nie mogę powiedzieć, że należy do tej grupy, gdyż zawodzi biorąc pod uwagę gry, a także temperaturę jaką generuje urządzenie. Jest ona zbyt wysoka, a gry nie mogą cieszyć się najwyższą możliwą wydajnością. Dlatego, więc by być sprawiedliwym, muszę odpowiedzieć inaczej. Jak dla mnie jest to najwyższa półka średnia, w której należy jednak liczyć się z pewnymi kompromisami. Osoby liczące na bardzo dobre urządzenie z nastawieniem, że ma służyć do pracy lub jako podręczne PC to jest to wybór jak najbardziej trafiony. Także ludzie chcący wykonywać świetnej jakości fotki upamiętniające naszą ulotną przeszłość będą zadowolone. Osoby chcące czerpać maksimum przyjemności z mobilnej rozrywki muszą zmienić swój obiekt westchnień na jakiś inny model, gdyż ten może zawieźć.

Zmobilizowane nowinki 10.12.2014

Wcześniejszy wpis

Druga garść grudniowych nowości

Następny wpis

Powinny Ci się spodobać

Więcej w Smartfony