2

Nie każdy potrzebuje potężnego kombajnu o niespożytych mocach przerobowych, które w wielu przypadkach i tak leżą odłogiem. W przypadku smartfonów pościg za wysokimi cyframi jest bardzo nasilony a przeciętny Kowalski, taki jak ja, po prostu chce by mu działało. Najlepiej, jeśli działa dobrze i nie kosztuje pół pensji. Firma Kruger&Matz projektuje urządzenia właśnie dla takich osób – o mniej zasobnym portfelu, ale jednocześnie oczekujących całkiem dobrych parametrach i ciekawego designu. Czy model Live 2 wpisuje się w ten trend? Sprawdziliśmy to dla Was.

Zawartość opakowania i specyfikacja.

IMG_0447

Kruger&Matz Live 2 dotarł na testy w schludnym, eleganckim opakowaniu. Co w środku? Klasycznie. Ładowarka, kabel zasilający z microUSB, słuchawki, trochę makulatury do przejrzenia oraz oczywiście samo urządzenie. W moim baterię już załadowano do środka, ale po obecności wolnego woreczka podejrzewam, że w fabrycznym zestawie jest osobno. Co ciekawe, na ekranie smartfonu przyklejono folię zabezpieczającą i jest to zabieg, który zawsze chwalę. Użytkownicy najczęściej i tak robią to we własnym zakresie, z różnymi efektami a w takim przypadku wszystko jest już gotowe prosto z pudełka.

Model Kruger&Matz Live 2
Wyświetlacz IPS 5” 720×1280 294 ppi
System Android 4.3
Procesor Qualcom Snapdragon 200 8212
4 x 1,2 GHz
GPU Adreno 302
Pamięć 1 GB RAM
4 GB wbudowana
Komunikacja Dual SIM (wsparcie Aero 2)
Bluetooth v3.0
WiFi v802.11 b/g/n
GPS, A-GPS
radio FM
micro USB
microSD do 64GB
Aparat Przód 2 Mpx (1600x1200px)
Tył 8 Mpx (3264x2448px)
lampa błyskowa, autofocus
Bateria 2500 mAh
Wymiary i waga 140 x 70 x 8 mm
140g
Zawartość zestawu urządzenie, bateria, ładowarka, kabel zasilający, zestaw słuchawkowy
Cena około 600 zł

live22

Design i wykonanie

Muszę przyznać, że Live 2 zaskakuje pozytywnie. Co prawda do mnie dotarł egzemplarz testowy i folia na wyświetlaczu była już mocno wyeksploatowana, ale na obudowie nie znalazłem ani jednej rysy. Dobrze to świadczy  o zastosowanych materiałach.

Jeśli chodzi o sam design, to jest bardzo klasyczny, ale w dobrym tego słowa znaczeniu. Matowe plastiki łączą się z połyskliwym obramowaniem na bokach, sylwetka jest zgrabna i smukła. Zdjęcia nie oddają w pełni uroku tego projektu. Całość wydaje się nieco kanciasta, ale to tylko wrażenie. W dłoni leży bardzo pewnie. Matowe plecki zapobiegają ślizganiu a rozmiar pozwala na względnie wygodną obsługę. Oczywiście jak na tego rozmiaru smartfon. Zanim uruchomimy wyświetlacz, Live 2 budzi nieuchronne skojarzenie z monolitem z Odysei Kosmicznej. Jest po prostu bardzo elegancki.

Wykonanie stoi na wysokim poziomie. Nic nie pstryka, nie ugina się i nie trzeszczy. Nie udało mi się również doszukać żadnych niepokojących szczelin i niedoróbek. Widywałem gorsze konstrukcje za większe pieniądze, dlatego Kruger&Matz należy się pochwała.

Umiejscowienie wejścia microUSB na górze urządzenia może wydawać się rozwiązaniem kontrowersyjnym, ale ma swoje plusy. Na przykład podczas ładowania nie grzeje nam się dół, czyli część gdzie z reguły trzymamy smartfon. Kabel nie pałęta nam się pod rękami uniemożliwiając oparcie smartfonu o blat czy inną powierzchnię a także, z dużym prawdopodobieństwem, gniazdo później nam się zapaskudzi paprochami. W kieszeni o takie nietrudno.

Cały przód to jednolita tafla wyświetlacza z dotykowymi przyciskami nawigacyjnymi na dole. Swoją drogą, zaprojektowano je dość interesująco, w formie minimalistycznych punktów i okręgu. Choć różnią się od tego, do czego przywykliśmy, funkcje spełniają dokładnie takie same jak w każdym urządzeniu z Androidem na pokładzie. Z tyłu klasycznie – oczko kamery 8 Mpx i dioda oraz głośniki. Na bokach przyciski głośności i zasilania. Żaden nie kołysze się podejrzanie, nie wpada i mają wyraźny, lekki skok. Nie musimy również opanowywać odmiennej klawiszologii, ponieważ producent postawił na klasyczne rozmieszczenie. Bardzo słusznie.

Ekran

Pięć cali IPS o rozdzielczości 720×1280 px to solidna opcja. Obraz jest wyraźny, kąty widzenia szerokie a jasność wystarczająca do wygodnego użytkowania. Nie jeden flagowiec z takim wyświetlaczem już widzieliśmy i również w tym przypadku nie ma się do czego przyczepić. Kolory wyglądają naturalnie, pikseli nie uświadczymy i nie ma dziwnych przebarwień.

Reakcja na dotyk – bez zarzutu. Wszystkie aplikacje, gry i sam interfejs obsłużymy bez żadnych stresów, powtórek i oczekiwania. Nie znalazłem również martwych stref czy rozbieżności między punktem dotyku a miejscem nań reagującym.

Bateria

Przyznam, że Live 2 pozytywnie zaskakuje. Według aplikacji mierzącej możliwości energetyczne ogniwa, powinno ono wystarczyć na 125 godzin czuwania, co daje w przybliżeniu 5 dni. Mnie udało się uzyskać 3 dni aktywności, z włączonym WiFi i dwoma kartami SIM w środku. W tym czasie poczta, synchronizacja, trochę internetu, sms’ów i rozmów. Myślę, że przy średnim użytkowaniu jest to zupełnie osiągalny wynik. Całkiem z resztą niezły.

Z kolei w momencie odpalenia gier – wykres szybuje w dół bardzo szybko. I widać to na wykresach zużycia baterii. Jeśli następuje nagły spadek, oznacza to, że właśnie wtedy postanowiłem w coś sobie pograć. Maksymalnie uzyskamy około 3 godzin zabawy tego typu.

Ładowanie zajęło natomiast niecałe 2,5 godziny.

Aparat

Jestem rozczarowany tym modułem. Przednia kamerka radzi sobie jak na przednią kamerkę przystało, jasność jest przyzwoita, da się używać do rozmów video – selfie już słabiej. Natomiast 8 Mpx umieszczone z tyłu obudowy, w egzemplarzu testowym, miało pod szkiełkiem paprochy. Nie wiem, czy to one są winne, czy może słabe oprogramowanie lub komponenty optyki, ale zdjęcia wychodziły bardzo przeciętne. W świetle dziennym, przy ładnej pogodzie, nie było to mocno odczuwalne, co z resztą widać na przykładowym zdjęciu. Natomiast jeśli warunki oświetleniowe tylko trochę się pogorszyły, jakość leciała na łeb na szyję. Właściwie to zdjęcia wychodziły słabe, ziarniste i ciemne. Bez względu na zastosowane ustawienia.

2014-11-25 07.53.06 2014-11-24 11.54.36 2014-11-24 11.51.44

Może to przypadek jednostkowy (8 Mpx aparaty generalnie dają sobie radę bardzo dobrze), może wina zabrudzeń. Na zdjęcia nocne zwyczajnie się nie porwałem, bo biorąc pod uwagę kiepskie wyniki przy przeciętnym oświetleniu, nie miało to żadnego sensu.

Wydajność i gry

Czterordzeniowy procesor Snapdragon o taktowaniu 1,2 GHz i 1 GB RAM wystarczają w zupełności do codziennych zastosowań. Wszystkie aplikacje udało mi się uruchomić bez większych spowolnień, system funkcjonował płynnie i był w pełni responsywny nawet pod sporym obciążeniem. Wyniki Benchmarków nie są może jakieś oszałamiające, ale jest to dobra, solidna maszynka do pracy i komunikacji ze światem.

Jeśli chodzi o gry, nie było już tak zachwycająco. Głównie zawiodła mała ilość pamięci wbudowanej. 4GB to zdecydowanie za mało i będziemy zmuszeni do żonglowania aplikacjami albo grzebania w systemie by zapisywać gry na pamięci microSD. W każdym razie nie jest to smartfon dobry dla wielbicieli mobilnego grania. Wydajność nie rzuca na kolana i choć w pozycjach, które udało mi się zainstalować, nie było problemów z rozgrywką, to Live 2 dość mocno się grzał i pochłaniał baterię w oczach.

Interfejs

Kruger&Matz Live 2 działa na Androidzie 4.3 bez dodatkowych nakładek. Jest to wersja znana i lubiana aczkolwiek producent posilił się o kilka swoich dodatków. Na przykład przeźroczysty widget kalendarza, Latarkę, AntiVirus czy aplikacja do zarządzania energią – Battery Guru. Szczególnie ona zasługuje na uwagę, ponieważ pozwala ustawić kilka profili działania urządzenia i jest ściśle powiązana z procesorem Qualcom. Dokładnie taki, jaki zastosowano w Live 2.

Dodatki producenckie są nieduże i nienachalne, co należy pochwalić. Nie ma nic gorszego, niż urządzenie przeładowane dodatkowym oprogramowaniem, które może być, ale najczęściej nie jest do niczego przydatne.

Internet

Standardowa przeglądarka oferuje standardowe funkcje. W testach wypada przeciętnie, ale już zdążyłem przywyknąć, że średnie wyniki testowe w użytkowaniu są zupełnie wystarczające do wygodnego pochłaniania treści z bezkresnych internetów. Zdjęcia kotów z serem na głowie ładują się bardzo szybko a nawet trochę szybciej niż memy z Putinem. Filmy podobnie.

Funkcje zależą od zainstalowanej przeglądarki, co jest rzeczą oczywistą i chyba nie ma powodu, by je wymieniać. Ogólne wrażenia użytkowe – bez zarzutu. Poniżej wyniki benchmarków.

Multimedia

Zestaw plików dających się odtworzyć bez zewnętrznych aplikacji jest dość klasyczny. Standardowo nie odpalimy .rmvb, .aiff oraz .au. Nie są to zbyt często używane formaty, dlatego nie powinno to być problemem. W razie czego sprawy załatwiają zewnętrzne aplikacje.

Oglądanie filmów na Live 2 to prawdziwa przyjemność. Obraz jest klarowny, nie ma spowolnień a dźwięk emitowany z głośników jest wystarczająco czysty i donośny.

Jeśli chodzi o słuchawki, są przeciętnej jakości i bardziej nadają się do rozmów niż odsłuchu muzyki. Z kolei są niezbędne do działania Radia FM, w które to smartfon został wyposażony.

Komunikacja

Nie znajdziemy tu najnowszego interfejsu Bluetooth (jest v3.0) czy modułu NFC (nie ma wcale). Mamy za to dualSIM ze wsparciem dla Aero2,  WiFi b/g/n i całkiem sprawny GPS. Czyli wszystko czego trzeba, by wygodnie funkcjonować w nowoczesnym świecie.

Jeśli chodzi o jakość rozmów telefonicznych to jest ona bardzo wysoka. Nie doczekałem się żadnych podejrzanych szumów, trzasków czy zrywania połączeń. Zarówno przez zestaw słuchawkowy jak i bezpośrednio wyłapałem każdy cedzony bluzg a dyszenie zboczeńca o 5 nad ranem również było bardzo wyraźne. Na tyle, że rozpoznałem kolegę, który właśnie pokonał schody by mnie obudzić do roboty.

Podsumowanie

Kruger&Matz Live 2 to ciekawa propozycja za rozsądne pieniądze. Otrzymamy cały komplet funkcjonalnych modułów, niezłą wydajność, baterię, dobry wyświetlacz, dual SIM i elegancką obudowę. W testowanym modelu najsłabiej wypadł aparat i niska odporność na zużycie energii w czasie gier. Również niewielki zapas miejsca w pamięci wbudowanej, który wynosi jedyne 4GB i nie zachęca do instalacji dużych aplikacji. Na szczęście w kwestii muzyki, filmów i zdjęć nie jest to żadnym problemem dzięki możliwości zapisu na karcie microSD. Niestety nie ma jej w zestawie zatem w tej kwestii zdani jesteśmy na własne zasoby.

Komu polecam ten model? Myślę, że będzie on dobrym wyborem dla nieco dojrzalszego użytkownika. Człowieka pracującego, dla którego liczy się możliwość korzystania z numeru służbowego i prywatnego w jednym urządzeniu. A także kogoś, komu bardziej potrzebne są szeroko rozumiane funkcje użytkowe i płynne działanie w niezbędnych do pracy aplikacjach, niż możliwość spędzania czasu przy bezmyślnej młócce lub porównywaniu wyników benchmarków kolegami.

Ranking smartfonów i tabletów – listopad 2014

Wcześniejszy wpis

Zmobilizowane nowinki 09.12.2014

Następny wpis

Powinny Ci się spodobać

Więcej w Smartfony