0

1.Nowy Lollipop. W niedawno opublikowanych przez Google statystykach, obrazujących udział poszczególnych wersji Androida w całokształcie aktywnych urządzeń, nie znalazło się miejsce dla najnowszej odsłony systemu. Co prawda lizaka obiecano już wcześniej licznej grupie smartfonów i tabletów, ale nadal większość z nich czeka w kolejce. Tymczasem Google zdążyło już przygotować i upublicznić kod źródłowy wersji 5.0.1, pojawiły się również zaktualizowane obrazy systemu dla Nexusa 7, 9 i 10. Trudno na razie dociec czego dotyczą zmiany, można jedynie podejrzewać, że część z nich rozwiązuje problemy zaobserwowane w pierwotnym wydaniu Lollipopa.

2.Perspektywy systemów mobilnych. O czteroletnią prognozę pokusili się analitycy IDC. Choć w wielu krajach, w tym i w Polsce, mobilny system Microsoftu cieszy się sporym powodzeniem, jego udział w globalnym rynku jest raczej skromny i aktualnie wynosi ok. 2,7%. Wróży mu się jednak najbardziej dynamiczny rozwój w przyszłości na poziomie ponad 30% w ujęciu rocznym, co ma podwoić udziały w 2018 roku. Odrobinę stracą na tym wolniej rosnący liderzy: Android (z 82,3 do 80%) i iOS (z 13,8 do 12,8%). Nieco bardziej zaznaczą swoją obecność systemy niszowe (z 1,1 do 1,6%). Krzepiąco wygląda przewidywany spadek przeciętnej ceny sprzedawanych urządzeń: z 297 na 241 dolarów 🙂

3.Acer Liquid E700. Tajwański producent nie zawojował rynku smartfonów, ale od czasu do czasu daje o sobie znać ciekawymi i niedrogimi konstrukcjami. Najnowsza propozycja posiada kilka interesujących cech. 5-calowemu ekranowi HD, 4-rdzeniowemu procesorowi Mediatek, 2 GB RAM (nieźle!) i 4 GB ROM (słabo!) towarzyszy tłusta bateria 3500 mAh, stereofoniczne głośniki okraszone logo DTS, przedni aparat 2 Mpx wspierany diodą doświetlającą oraz trzy(!) gniazda SIM. Zapowiadana niska cena nie została dotąd precyzyjnie określona. Na razie telefon pozostanie ciekawostką, bowiem miejscem jego debiutu będą egzotyczne karaibskie kraje: Jamajka, Bermudy oraz Turks i Caicos.

acer_liquid_E700

4.Manta X7. Inną nietypową zapowiedź przedstawiła chińska firma o nazwie zapożyczonej od naszego rodzimego producenta. Z biegiem czasu ilość fizycznych przycisków w smartfonach ulega redukcji, przebąkuje się nawet o wyeliminowaniu słynnego przycisku HOME w iPhone’ach, tymczasem konstruktorzy Manty poszli na całość, prezentując model całkowicie pozbawiony mechanicznych manipulatorów. Regulacja głośności ma się odbywać za pośrednictwem dotykowego panelu umieszczonego na boku urządzenia, nie ujawniono natomiast jak miałoby ono być włączane i wyłączane. Innym interesującym rozwiązaniem jest wrażliwość pewnych elementów interfejsu użytkownika (np. klawiatury, dialera) na położenie dłoni – podążają one za nią, ułatwiając wprowadzanie poleceń. Pomysł godny zastosowania we wszystkich bez wyjątku dużych smartfonach!

MantaX7

 

5.Wielki sukces NoPhone. Trudno o bardziej nietypowy “smartfon” niż tę wstrząso- i wodoodporną plastikową cegłę, pozbawioną jakichkolwiek elektronicznych podzespołów, stworzoną dzięki kampanii na Kickstarterze i wycenioną na 12 dolarów. Abstrahując od ceny, umiejętność sprzedania 2000 sztuk całkowicie bezużytecznego urządzenia zasługuje na słowa najwyższego uznania.

6.Zalegalizowany malware. Być może niebawem dojdzie do bardzo niebezpiecznego precedensu. Amerykańscy operatorzy Verizon i T-Mobile podpisali umowy z firmą Digital Turbine, która stworzyła złośliwą, pasożytniczą aplikację. W skrócie pozwala ona na instalowanie na urządzeniu użytkownika, bez pytania go o zgodę, dowolnych innych aplikacji dostarczanych przez operatora. Jako część oprogramowania systemowego będzie nieusuwalna bez nadania użytkownikowi uprawnień roota, a więc w przytłaczającej większości wypadków. Jeśli operatorom uda się sprytnie skonstruować umowy z klientami, wyposażą ich na długie miesiące w urządzenia zaśmiecone swoistymi trojanami i to całkowicie zgodnie z prawem. Pomysł niestety może chwycić i zaraza ma szanse rozlać się na inne kraje. Tym bardziej warto porzucić w przyszłości myśl o operatorskich atrakcjach “za złotówkę”, szczególnie że stoją one najczęściej na końcu aktualizacyjnej kolejki.

7.Megapiksele to nie wszystko. Specyfikacje smartfonowych aparatów przemilczają wiele ich istotnych cech. Portal Phone Arena postanowił sprawdzić ile czasu upływa od momentu uruchomienia aplikacji kamery do pomyślnego zapisania w pamięci wykonanego zdjęcia. W teście wzięło udział 16 smartfonów z najwyższej półki. Poniżej przedstawiam niektóre wyniki:

  • iPhone 6 – 1,9 s
  • HTC One M8 – 2,3 s
  • Galaxy S5 – 2,5 s
  • Note 3 – 2,7 s
  • LG G3 – 2,7 s
  • Note 4 – 2,8 s
  • Oppo Find 7 – 3 s
  • Xperia Z3 – 3,2 s

W zestawieniu uwzględniono również Lumię 1020. Mający na karku ponad rok smartfon nadal jest bezkonkurencyjny jeśli chodzi o jakość zdjęć, ale daleko mu do miana szybkiego. Wykonanie testowej procedury zajęło mu całe 10 sekund.

Źródła: Android Headlines, IDC, Digital Trends, Ubergizmo, Forbes, Phone Arena

Zmobilizowane nowinki 02.12.2014

Wcześniejszy wpis

Garść grudniowych nowości

Następny wpis

Powinny Ci się spodobać

Więcej w Newsy