0

Asus jest jedną z tych marek, która na rynku mobilnym znana jest z udanej serii urządzeń hybrydowych. Ich największymi produktami eksportowymi jest seria Transformers, czyli tabletów z dołączaną pełną i fizyczną klawiaturą, które razem tworzą netbooki. Jest raczej niewiele osób, które nie kojarzą tego tworu, a tym samym ich nowatorskiego podejścia.

Tym razem jednak miałem do czynienia z innym dziwnym połączeniem. Był to tablet z funkcjami telefonicznymi, a w zasadzie bardzo duży smartfon, bo aż 7 calowy. Używanie tabletu jako smartfona uważam za ciekawostkę, ale seria FonePadów jest znana już nie od dziś. Jest to za to pierwszy produkt korzystający z łączności LTE.

Hardware

Zawartość pudełka oraz specyfikacja

W pudełku nie znalazłem prawie nic, prócz rzeczy oczywistych jak ładowarka i kabel (standardowe mikroUSB). Samo pudełko nie jest też specjalnie dużych rozmiarów, więc nie potrzeba poszukiwać wyrafinowanego miejsca. Do tego jest solidnie wykonane, więc nie rozwali się zbyt szybko.

spec

Samo urządzenie już oferuje dość sporo. Najważniejszym elementem jest procesor Intela o dwóch rdzeniach i zegarze 1,6 GHz. Przy takim procesorze osiągi są co najmniej zadowalające. Z procesorem współpracuje układ graficzny PowerVR SGX 544 MP2. Moja wersja urządzenia wyposażona była w 8 GB pamięci, ale na rynku zdobyć można również wersję 16 GB. FonePad funkcjonuje dzięki 1 GB pamięci operacyjnej, której przeważnie zostaje 350-200 MB dla użytkownika. Tak jak sama nazwa wskazuje Asusa wyposażono w 7-calowy ekran o rozdzielczości 720×1280 i panel IPS. Nie zabrakło także aparatu 5 megapikseli z nagrywaniem w Full HD. Bateria ma 3950 mAh i nie należy do zbyt wydajnych ogniw. Phablet (bo to najlepiej go odzwierciedla) posiada Androida w wersji 4.4.2 KitKat.

Jakość wykonania i design

Przód to w zasadzie tylko ochronna powłoka ekranu, a resztę okala błyszcząca plastikowa obudowa co tutaj ewidentnie jest wadą. Chwyt jest dość pewny jak na taki materiał, a to za sprawą Asusowej filozofii Zen, która objawia się w urządzeniu za sprawą koncentrycznych okręgów w formie wgłębień co poprawia chwyt. Odciski palców również przestały być widocznym problemem, choć wciąż występują. Nie zmieniło się tylko szybkie zbieranie tłuszczu z dłoni i gromadzenie się na tylnej części obudowy. Urządzenie trzeba często przecierać, aby poprawiać jego aspekty wizualne i praktyczne. Phablet wydaje się być dość solidnie połączony, a materiały nie gną się bez powodu. Całość też odpowiednio spasowano.

Przód to wyświetlacz wraz ze wszystkimi czujnikami, aparatem i dwoma głośnikami znajdującymi się na dolnej i górnej krawędzie przed samym załamaniem. Każda z krawędzi coś skrywa i idąc zgodnie z ruchem wskazówek zegara zaczynając od prawej są to: przyciski fizyczne do regulacji głośności, klawisz włącznika/blokady oraz wejście na karty mikroSD, na dole mikrofon oraz port mikroUSB, z lewej tylko szufladka na kartę mikroSIM, a na górnej krawędzi port słuchawek 3,5 mm. Z tyłu czeka na nas jedynie uwypuklenie na soczewkę aparatu, a w połowie urządzenia grawerowane i posrebrzane logo producenta. Można też zauważyć oraz wyczuć koncentryczne wgłębienia, o których wcześniej wspominałem.

Ekran

Asus dobrze wyposaża swoje urządzenia, więc i tu nie można złego słowa powiedzieć. Panel wyświetlający użytkownikom przestrzeń roboczą to naturalnie IPS. Wszystkie barwy jakie ujrzymy są nasycone, żywe i dodatkowo można je regulować. W tym ostatnim przypadku przychodzi nam Splendid, gdzie można zapanować nad temperaturą barw, a także nad ich intensywnością. Efekt możemy osłabić lub wzmocnić, ale na domyślnych ustawieniach jakość jest wystarczająca.

Bateria

Ogniwo nie należy do szczególnie wydajnych. Nie należy więc liczyć na długie czasy działania Asusa pod jednym ładowaniem. Przeważnie akumulator starczał mi na dobę przy średnio intensywnym używaniu. Jeśli chcielibyśmy jednak pograć to FonePad upomni się o energię już po 4 godzinach. To zdecydowanie zbyt krótko. Dodatkowo uruchomienie WiFi i pozostawienie go w czasie czuwania dość znacznie uszczupla nam zawartość akumulatora, a to przy i tak niezbyt długim czasie działania staje się nie do zniesienia. Bez dostępu do sieci urządzenie potrafi zużywać tylko 10% mocy na jedną dobę. Jednak jak na smartfonowy tablet ten czas nie należy do niskich, w końcu to hybryda.

Aparat

FonePad może się cieszyć 5-megapikselowym aparatem fotograficznym z ogromem trybów zdjęć. Jest jednak mankament, który może zaniechać fotograficzne ambicje urządzenia. Robi on po prostu średnie zdjęcia. Ilość trybów w jakich można ustawić moduł potrafi zadziwić, nie pozwalają one jednak uzyskać zdjęć chociażby z dopiskiem “bardzo” dobrych. Matryca jest średniej jakości i takie zdjęcia będą efektem końcowym naświetlania. Nie ma tu też żadnej diody doświetlającej. Fotografie w stopniu zadowalającym mogą wychodzić tylko przy dobrych warunkach oświetleniowych. Inaczej zdjęcia będą nieostre, niedoświetlone i z małą ilością szczegółów.

Przy nagrywaniu w wideo w Full HD również nie będzie momentów chwały dla modułu fotograficznego. Choć możemy rejetrować dość płynne wideo to wielu szczegółów po prostu nie znajdziemy.

Software

Interfejs

Asus już przyzwyczaił nas, że stosuje własną nakładkę okraszoną zestawem autorskich aplikacji. Jeszcze przed ogłoszeniem Material Design zaczął stosować jednokolorowe interfejsy, które znamy obecnie we wcześniej wymienionym. Oczywiście nie wygląda to tak schludnie jak ma to miejsce przy Androidzie 5.0, ale dana kolorystyka była charakterystyczna dla konkretnego programu. A tych jest dość dużo. Nie będę ich wymieniał po raz kolejny, gdyż całą ich listę znaleźć możecie we wcześniejszych recenzjach Asusów, choć znaleźć można tu kilka wcześniej niewymienianych aplikacji, takich jak:

  • Do It Later – aplikacja zbierająca wszelkie informacje od innych aplikacji, by przypomnieć nam o wykonaniu konkretnych czynności powiadomieniami,
  • What’s Next – mały odpowiednik przewidywania informacji jak w Google Now,
  • Omlet Chat – komunikator, który pozwala konwersować bez konieczności posiadania tej aplikacji,
  • Share Link (oraz jego wariacje) – udostępnianie plików osobom znajdującym się w pobliżu za pomocą technologii bezprzewodowych,
  • Remote Link – sterowanie zdalne częścią elementów oprogramowania przy naszym PC.

Obecna lista oprogramowania jest solidnie skonstruowana i dopełnia części braków czystego Androida.

Internet

W urządzeniu przeglądarki są dwie i nie jest to nic nowego. Naturalnie są to dwie najbardziej znane, czyli: Internet oraz Chrome. Ta pierwsza jest lekko zmodyfikowaną wersją standardowej przeglądarki systemowej. Jest najmniej funkcjonalna, ale najszybsza i “najlżejsza” w działaniu. Nie chciała mi się synchronizować z moimi zakładkami w Google Chrome, przez co trafiła do lamusa. Chrome jest za to nietknięty przez tajwańskich programistów. Żadne z nich nie doczekały się problemów z działaniem, czy trudności.

Screenshot_2014-11-06-22-39-24

Multimedia

Jeśli chodzi o delektowanie się muzyką z naszej małej (bądź dużej) biblioteczki to będzie co robić. Głośniki znajdujące się na froncie urządzenia oferują świetną jakość dźwięku. Dźwięk jest silny, wszystkie pasma słychać poprawnie i jedynie przyczepić się można, że najniższe tony są zbyt słabe, ale za to są słyszalne i ładnie dopełniają całą gamę dźwięków. A to wszystko zawdzięcza się technologii SonicMaster, która znacznie poprawia brzmienie.

multim

Ilość formatów jest średnia, jak to w większości Androidów. Znajdzie się tylko taka perełka jak odtwarzanie AVI bez spowolnień. Wbudowane aplikacje też nie są zbyt mocno doposażone, choć odtwarzacz muzyki jest w stanie się łączyć z naszą chmurą (jest w obsłudze ich kilka) i odtwarzać z nich muzykę. Podobnie jest z Galerią od Asusa, która również ma funkcję podglądu chmury.

Wydajność oraz gry

Na oryginalnym oprogramowaniu, z jakim miałem do czynienia przez większość czasu, zdarzały mi się rzeczy, które wcześniej już spotykałem w innych sprzętach od tego producenta. Czyli częste zamyślenia, przycięcia i drobne problemy ze stabilnością. Przestałem wierzyć w jego programistów, gdyż do tej pory mnie zawodzili, czego swój upust przedstawiłem w poprzednich recenzjach. Jednak pod koniec okresu testowego dostałem aktualizację, która nie odznaczała się jakimś zbyt wysokim numerem, wartym zapamiętania. Byłem jednak w błędzie, ponieważ w nowszym updacie zmodernizowano jądro systemu do jego dużo nowszej wersji, a także znacznie poprawiono stabilność. Większość elementów sprawiająca wcześniej zawód zaczęła funkcjonować znacznie lepiej, przycięcia stały się rzadkością, a niektóre drobne problemy (których żaden Asus nigdy się nie może ustrzec) zostały naprawione. Od tego dnia znów zacząłem, wierzyć że Tajwańczycy jednak umieją pisać stabilne oprogramowanie.

bench

Gry nie sprawiały żadnych problemów, nie były także żadnym wyzwaniem. Dopiero produkcje dużo bardziej skomplikowane jak Asphalt 8 pokazywały drobne spowolnienia, które zmniejszały grywalność. Tego typu gry posiadają także możliwość modyfikowania stopnia skomplikowania graficznego, by poprawić wydajność tychże tytułów, bądź doznania graficzne kosztem szybkości i stabilności działania. Mimo wszystko procesor okazał się wystarczająco wydajny.

Jakość połączeń i komunikacja

W tym smartfonie… tablecie… dużym phablecie znajdziemy wszystkie te niezbędne jak i dodatkowe technologie bezprzewodowe i przewodowe. Jest tu WiFi 802.11 a/b/g/n, LTE, Bluetooth 4.0, Miracast i GPS z GLONASS. O niczym nie zapomniano, również znalazły się takie czujniki jak zbliżeniowy (zgadza się!), światła, żyroskop itp. Nic nie sprawiało mi problemów, choć muszę przyznać, że WiFi lubiło czasem zrywać połączenia, nie było to jednak inwazyjne.

Urządzenie pomimo rozmiarów można przyłożyć do ucha i w ten (tradycyjny) sposób prowadzić połączenia, które – muszę to przyznać – były niezłej jakości. Mnie jednak męczyło takie trzymanie urządzenia, więc tą funkcjonalność używałem w zasadzie tylko dwa razy. Polecam to bardziej osobom, które mają łapy jak bochny chleba, gdyż dopiero one docenią tę zaletę.

Podsumowanie

Asus po raz pierwszy udowodnił mi, że stworzenie FonePada, jako powiększonego smartfona może mieć sens, jednak pod kilkoma warunkami. Ja ich niestety nie spełniałem co nie znaczy, że uważam ten produkt Asusa, za coś złego, bardziej za niewygodnego. Dla mnie był to mały tablet z funkcją dzwonienia, co nie znaczy, że zubożony o funkcje prawdziwego smartfonu. Pod jednym i pod drugim względem wypadł dobrze, choć mógłby być jednak trochę mniejszy. Nie jestem jednak jednoznacznie go ocenić, ponieważ zalicza się pod obie kategorie i w obu zajmuje pewną pozycję. Ale gdybym miał go komuś polecić to byłyby to osoby interesujące się jednocześnie dużym smartfonem z funkcją tabletu, bądź odwrotnie. To urządzenie jest w stanie zapełnić obie nisze.

Zmobilizowane nowinki 29.11.2014

Wcześniejszy wpis

Zmobilizowane nowinki 1.12.2014

Następny wpis

Powinny Ci się spodobać

Więcej w Smartfony