3

Mobilna fotografia nie jest zjawiskiem nowym. Istnieją całe rzesze jej fanów i ma to swoje uzasadnienie. Aparaty w smartfonach są coraz lepsze. Aplikacje do obróbki zdjęć zaczynają przypominać pełnowartościowe programy na PC. Smartfony mają też jedną, niepodważalną zaletę, której nie posiada żaden inny sprzęt. Zawsze mamy je przy sobie. Jednak aby zrobić porządne zdjęcie, trzeba liznąć przynajmniej podstawy lub mieć niebywały talent, który i tak wymaga doszlifowania. Właśnie w tym celu, na łamach Mobileworl24.pl rozpoczynamy cykl poradników, dzięki którym każdy użytkownik podręcznego aparaciku, wykona przyzwoite zdjęcia. Zapraszam.

Jakie parametry zapewnią nam dobre zdjęcie?

Najbardziej znani fotografowie świata powtarzają jedno. Nie liczy się sprzęt. Liczy się koncepcja i umiejętności. Jednak aby zdjęcie mogło zachwycić, powinno też być możliwie najlepszej jakości. Jeśli kiedykolwiek przejdziecie się po forach skupionych na fotografii, znajdziecie tam zestawy sprzętowe, od których oko bieleje a portfel kuli się i chowa w kącie. Jednak nie zawsze te monstrualne komplety idą w parze z dobrymi zdjęciami. Owszem, są one na pewno ostre. Często do tego stopnia, że od samego patrzenia można się pokaleczyć. Ale nic ponadto. Zatem czy są niezbędne? Nie.

Megapiksele

Z mojego doświadczenia wynika, że graniczną, minimalną wartością megapikseli jest 5 Mpx. Można oczywiście wykonać całkiem poprawne zdjęcia 3.2 a nawet 2 Mpx, ale zagęszczenie pikseli jakie otrzymamy, nie będzie się nadawało na nic ponad zamieszczenie małego obrazka w sieci. Nie wyglądają za dobrze nawet na tapecie pulpitu.

Od 5 Mpx wzwyż zaczynają się odpowiednie warunki dla nieco bardziej ambitnego pstrykania. I tu ważne – kadrowanie, kompozycję, oraz wszystkie zagadnienia, o których będzie mowa w następnych częściach serii, możecie wykorzystywać w dowolnym sprzęcie. Naprawdę dowolnym. Bez względu na parametry techniczne.

Poniżej tabela, która w prosty sposób zobrazuje jak wartość megapikseli wpływa na rozdzielczość oraz, co dla nas, jako fotografujących najważniejsze, maksymalny rozmiar wydruku, który będzie wyglądał dobrze.

Mpx (zaokrąglone do pełnych wartości)

Szerokość i wysokość w pikselach

Rozmiar wydruku wysokiej jakości (300 dpi) w cm

Rozmiar wydruku dobrej jakości (250 dpi) w cm

1

1280 x 1024

10,9 x 8,7

13,1 x 10,4

2

1600 x 1200

13,6 x 10,2

16,32 x 12,24

3

2048 x 1536

17,4 x 13,1

20,9 x 15,7

5

2592 x 1944

22,03 x 16,52

26,44 x 19,83

8

3264 x 2448

27,7 x 20,8

33,3 x 24

10

3648 x 2736

31 x 23,3

37,2 x 27,9

12

4000 x 3000

34 x 25,5

40,8 x 30,6

15

4752 x 3168

40,4 x 25

48,5 x 32,2

By lepiej zobrazować suche cyfry:

Zdjęcie legitymacyjne ma rozmiary 3,5 x 4,5 cm, taki rozmiar uzyskamy dowolnym aparatem. Nawet starą Nokią, aczkolwiek jego jakość będzie pozostawiała wiele do życzenia.

Zwykłe “pocztówkowe” zdjęcie ma wymiary około 10 x 15 cm zatem możemy takie wydrukować już przy rozdzielczości 2 Mpx jeśli chcemy uzyskać średnią jakość. Lepsze wyjdzie z 3 Mpx ponieważ nie będzie trzeba go w ogóle powiększać (w żadnym wymiarze) a jedynie nieco dociąć.

Z 5 Mpx uzyskamy niepełny format A4 w średniej jakości. Dla wysokiej jakości tego formatu niezbędne będzie 8 Mpx.

A3 osiągniemy dopiero powyżej 12 Mpx. I mówimy tu o kosmicznej wartości 300 dpi, gdy przy takich rozmiarach odbitki wystarczyłoby 200 dpi ponieważ oglądamy ją z minimum 1 metra by objąć całość wzrokiem.

Jak widać, najbezpieczniejsza minimalna ilość megapikseli wynosi 5. Damy radę uzyskać spory wydruk w dobrej jakości oraz dowolnie mniejszy niż A4. Wielkiego plakatu czy fototapety z tego nie będzie, ale obraz będzie wyraźny i przyjemny dla oka.

Resolution

images

Osobiście jestem przeciwnikiem przesadnie “ostrych” zdjęć i HDR, który w wielu przypadkach (i niewprawnych rękach) doprowadza obraz do absurdu a mnie do bólu głowy. Takie prezentowanie fotografii ma jednak sporo wielbicieli i jeśli jesteście jednym z nich, warto wiedzieć jakiego aparatu w smartfonie potrzebujecie, by uzyskać odpowiednio duży i ostry obraz. 10 Mpx będzie w takim przypadku absolutnym minimum.

resolution-chart

Matryca

Rodzaj matrycy to z reguły CCD. W smartfonach nie powinniśmy oczekiwać niczego innego a jeśli już któryś z producentów posili się o coś ciekawszego, to usłyszycie o tym na pewno. Będą trąbić, bąbić i ociekać emejzingiem. Czym charakteryzuje się taka matryca?

matryca

Mimo powszechnych opinii, technologia CCD nie jest zła. Przeciwnie. Niech za dowód posłuży wam fakt, że matryce CCD są do dziś stosowane w obserwatoriach astronomicznych. Co prawda ich rozdzielczości sięgają tam 100 megapikseli, ale zasada działania pozostaje taka sama.

Digital_camera_image_sensor

Przeciętna matryca w smartfonie ma proporcje 4:3 i ma 1/3”. W praktyce daje to przekątną około 6 mm. Są oczywiście wyjątki od tej reguły, jak na przykład Nokia Lumia 1020 ze swoim 1/1.5”  lub Xperia Z1, gdzie zastosowano większą matrycę 2/3”  (jakieś 11 mm). Prawdziwym gigantem jest Nokia 808 z matrycą 1/1.2”.

Co daje większa matryca? Większą powierzchnię, która może przyjąć światło. Tu, drobne wyjaśnienie: fotografia to nic innego, jak rejestrowanie światła. Zarówno emitowanego jak i odbitego. Jak zapewne pamiętacie z podstaw fizyki, wszystko co nas otacza dostrzegamy dzięki temu, że odbija światło. Różne zakresy to różne kolory a siła “luxów” to jasność. Gdy jest kompletnie ciemno, nie widzimy nic, mimo, że przedmiot nadal się tam znajduje. Niby oczy działają nam dalej tak samo, ale nie mają co rejestrować.

Matryca, dzięki aktywnej powierzchni czułej na światło, rejestruje te wartości i przy pomocy oprogramowania zamienia na punkty o odpowiednim kolorze. Im większa powierzchnia matrycy, tym więcej punktów. Im więcej punktów, tym bardziej szczegółowy obraz. Oczywiście w dużym uproszczeniu bowiem im mniejsze punkty tym z kolei obraz gorszy zatem kompletnie nie ma sensu upychać na 1/3” 40 Mpx. Takim zabiegiem uzyskamy odwrotny efekt.

Wniosek – w przedziale od 1 do 20 Mpx standardowa matryca CCD w wymiarze 1/3” i zbliżonych, w zupełności wystarczy do wykonania bardzo poprawnych zdjęć. Nie różni się ona bowiem od tych, które są stosowane w aparatach kompaktowych. Czemu zatem świat fotografii upiera się od lat, że nadal lepiej kupić dowolny kompakt niż robić zdjęcia smartfonem?

Optyka

To jest główny powód. W telefonie nie ma za wiele miejsca na porządną optykę. Czym ona jest tak właściwie? Szkłem – aczkolwiek obecnie stosuje się też materiały zastępcze, lżejsze i mniej podatne na uszkodzenia. Obecność soczewek sferycznych i asferycznych, ułożonych względem siebie w odpowiednim szyku, odróżnia aparat od smartfonowego pstrykadełka. Wpadające w obiektyw światło jest przez nie przekształcane i wzmacniane jeszcze zanim dotrze do matrycy.  Pada na nią strumień przetworzony i niejako “gotowy”. Wyższość takiego rozwiązania jest oczywista i wielu efektów nie da się uzyskać bez odpowiedniej optyki. Jednak taki układ wymaga miejsca, którego w telefonie nie ma lub jest niewiele. Rzecz jasna zdarzają się słuchawki nieco bardziej obdarowane pod tym kątem, zawsze jednak sprawa kończy się wybrzuszeniem tu i ówdzie, by lepszą aparaturę gdzieś upchać.

test-olympus-zuiko-digital-1454-mm-f2835

Jasność obiektywu (optyki) określa wartość “f”. Z czym się wiąże ten parametr? Jest to ilość światła, która wpada do środka. Obiektywy określane jako “jasne” to te o wartości poniżej f/3.0. Jednak z wartością f/3.5 czy nawet f/5.0 da się uzyskać zupełnie poprawne fotografie. Najczęstszą bolączką teleobiektywów (czyli tych z dużymi zbliżeniami) jest właśnie dość ciemna optyka. Smartfony takiego problemu raczej mieć nie będą, ponieważ należą do urządzeń stałoogniskowych, bez opcji zoom’u optycznego.

Czym się różni zoom optyczny od cyfrowego?

Zoom optyczny, by nie wdawać się w technologiczny bełkot o kątach widzenia i ogniskowych, to taka lornetka/mikroskop. Zwiększamy odległości między soczewkami i widzimy dokładniej pewien zakres obrazu. Dzięki temu, że powiększenie odbywa się jeszcze poza matrycą, przyjmuje ona obraz ze wszystkimi szczegółami i wypełnia nimi wszystkie dostępne piksele. Więcej pikseli, więcej szczegółów, lepsza jakość.

Cyfrowy polega na powiększaniu zapisanego obrazu. Tak po prostu. Oprogramowanie pokazuje nam coraz mniejszy jego wycinek, przez co tracimy z każdym krokiem na jakości. Korzystamy w nim bowiem z tych pikseli, które już mamy. “Rozciągamy” je tylko – a jak wiadomo, im bardziej nadmuchamy balonik z Myszką Miki, tym ona bledsza oraz mniej wyraźna. I z tym rodzajem zoom’u będziemy mieć do czynienia w smartfonach.

digital-vs-optical-zoom21

Czy to wszystko przekreśla smartfon? Nie, nie i jeszcze raz nie. Zdjęcie można bowiem wykonać nawet przy pomocy kartonowego pudełka z dziurką. My zaś trzymamy w rękach urządzenie o wiele bardziej zaawansowane, mądrzejsze i mniej kłopotliwe. Możemy ustrzelić nim naprawdę bardzo dobre fotografie. Musimy jedynie poznać jego ograniczenia i wykorzystywać dostępne możliwości tak, by zrekompensować brak soczewek. Już nie wspominając o tym, że dobre zdjęcie nie musi być technicznie doskonałe. Powinno oddawać emocje, zamysł, klimat. Jeśli spełni te trzy wytyczne, wystarczy, że będzie “dobre”. A taką technologię zapewnia większość dostępnych smartfonów.

Wnioski

Wszystko powyższe sprowadza się do jednego. Gdy rozpatrujemy zakup smartfonu pod kątem możliwości fotograficznych, powinniśmy być względnie spokojni już z urządzeniem wyposażonym w 5 Mpx aparat. A jeśli będzie miał do tego optykę sygnowaną na przykład przez Carl’a Zeiss’a to zasługuje na szczególną uwagę. Oczywiście im więcej Mpx, tym ogólnie lepiej, jednak nie wolno dać się zwariować. Lepiej wybrać jaśniejszy obiektyw z niższą wartością pikseli oraz większą matrycą niż skupiać się wyłącznie na cyferkach opisujących ilość megapikseli. W niektórych przypadkach, więcej może oznaczać “gorzej”. Nie dajcie też sobie wmówić, że nie da się zrobić dobrych zdjęć bez nabycia najdroższego i najbardziej wymaksowanego smartfonu na rynku. To wierutne bzdury, reklama i psychomanipulacja. Wystarczy przejrzeć galerie fotografii wykonanych za pomocą iPhone’ów. Ten “głupol” ma naprawdę kiepskie możliwości, 5 Mpx weszło dopiero z czwartym wydaniem a już za pomocą 3GS (3 Mpx) ludzie robili takie fotki:

4761002695_4dd17bd69e_b

Niejednemu domorosłemu “fotografowi” z lustrzanką za grube tysiące może być przy tym po prostu głupio. Jak zrobić takie zdjęcia smartfonem? O tym dowiecie się w kolejnych częściach cyklu.

Zmobilizowane nowinki 29.10.2014

Wcześniejszy wpis

Samsung Galaxy Tab S 10.5

Następny wpis

Powinny Ci się spodobać

Więcej w Cykle