1

Ostatnim czasie dużo się dzieje jeśli mówimy o systemie sygnowanym zielonym roobocikiem, po pierwsze w połowie miesiąca zaprezentowano ostateczną wersje Androida Lollipop, od kilku dni widzimy kolejne odświeżenia najbardziej popularnych aplikacji mobilnych chociażby Hangouts, Google Muzyka czy sklep Google Play, a teraz najwięcej zamieszania wprowadził nowy produkt amerykańskiego giganta z Mountain View czyli Inbox by Gmail. Jak sprawuje się całość w praktyce?

Pierwsze co znacząco się różni się od podstawowej wersji Gmaila, to ogólny bałagan, ale na szczęście po zaznajomieniu się z różnymi funkcjami wszystko zaczyna się ładnie układać. Warto zaznaczyć na samym początku, że Inbox działa jako alternatywa dla Gmaila, więc po instalacji normlanie otrzymujecie wszystkie e-maile zarówno na Inboxa jak i Gmaila. Pierwsza znacząca zmiana to większa ilość kategorii do której są przypisane są wiadomości. Mamy chociażby Podróże, Zakupy, Finanse, Fora (między innymi te są odgórnie ustalone) i tutaj skrypt bezpośrednio przypisuje e-maile, ale możemy również spersonalizować swoje kategorie i w przeciwieństwie do wcześniejszych etykiet z podstawowej wersji Gmaila wszystko dzieje się samo. Możliwości customizacji takiej własnej kategorii jest kilka począwszy od kogo e-maila otrzymaliśmy, do kogo wysłaliśmy, także temat jest elementem dzięki któremu przypisujemy wiadomość do kategorii.

Kolejną nowością jest możliwość przypięcia co ważniejszych e-maili, dzięki tej opcji za pomocą jednego przycisku łatwo możemy się przełączyć do listy przypiętych wiadomości, niby ogólnie wydawać by się nic nowego, a jednak jest to funkcja, którą zawsze ma się na pod orędziu i korzystałem z niej naprawdę często (w przeciwieństwie do gwiazdek w zwykłym Gmailu).

Największą nowością w Inboxie moim zdaniem jest możliwość odłożenia, przypomnienia, które można przypisać do konkretnego e-maila. Co ważne przypomnienie może w dowolny sposób nazwać (choć np. brakuje mi ustawienia „zadzwoń do” by od razu po kliknięciu przekierowało mnie do dialera), możemy również przypisać konkretną godzinę, dzień przypomnienia, a także powiązać ją z odpowiednią lokalizacją, zapewne w przyszłości pojawiają się jeszcze inne rozwiązania, jak chociażby przypomnienie w konkretnej zewnętrznej aplikacji itd. Odłożyć e-maila możemy bezpośrednio z ekranu głównego przesuwając e-maila do lewej strony. W prawo natomiast możemy dołączyć go od sekcji gotowe (coś jak wcześniejsze archiwizowane e-maili). Nowością jest również czerwony przycisk w prawym dolnym rogu, dzięki któremu za pomocą dwóch kliknięć możemy stworzyć e-maila, a także po jednokrotnym tapnięciu pojawia się lista kilku ostatnich kontaktów, co również jest pomocne.

Oczywiście wszystko podobnie jak najnowsze aplikacje giganta z Mountain View zostało okraszone ładnym material designem, czyli płaskie nowoczesne ikony, intensywne kolory, a do tego wszystko przejrzyste i intuicyjne. Google w przypadku Inboxa postawiło na nieco innych schemat przedstawienia listy wiadomości, jest więcej wolnej przestrzeni, przez co trudno początkowo się przyzwyczaić, jednak po nieco dłuższych testach całość przypadła mi do gustu.

Reasumując Inbox jest ciekawym produktem, który wnosi do zwykłej poczty całkiem sporo nowości, jednak by w pełni cieszyć się zautomatyzowaną i nowoczesną skrzynką pocztową trzeba odpowiednio ją skonfigurować, tak by e-maile od razu trafiały do właściwej kategorii, później już idzie tylko z górki. Jednak w przypadku Inboxa również trzeba zmienić swoje stare przyzwyczajenia, a ta nowość może początkowo nieco zniechęcać. Finalnie Inbox to pozycja skierowana w szczególności dla osób, które po uszy siedzą w e-mailu i takie nowości pozwolą zdecydowanie ułatwić pracę. Jak ten projekt będzie się dalej rozwijał czas pokaże, ale jestem dobrej myśli.

Programowanie na Androida krok po kroku – cz. 3 konfigurujemy emulator

Wcześniejszy wpis

Zmobilizowane nowinki 29.10.2014

Następny wpis

Powinny Ci się spodobać

Więcej w Felietony