8.5

Sony Xperia T3 LTE

0

Nasza ocena

Design/Jakość wykonania9
Ekran8.5
Bateria8
Aparat8.5
Wydajność8.5
Cena/Jakość8.5
8.5

Xperia T3 to smartfon, który lekko odchyla się od designu spotykanego we flagowych modelach, gdzie za ramkę odpowiada aluminium, a za tylną ściankę tafla gładkiego szkła. Tutaj jednak ochronę zapewnia stal nierdzewna, która niejako “wtopiona” została w obudowę. Po tym modelu zdecydowanie widać powrót do przeszłości co może ucieszyć tych bardziej sentymentalnych. Przeciwieństwem jest jednak nad wyraz duża przekątna ekranu. Jedni znajdą tu pewnie wady, inni zalety, jedno jest pewne: miało być inaczej i to zauważą wszyscy zainteresowani.

Hardware

Zawartość pudełka oraz specyfikacja

W pudełku znaleźć można to co powinno być i nic więcej. Jest (oprócz telefonu) kabel z ładowarką oraz słuchawki. Samo pudełko jest podobne do innych opakowań, z których wyjąć można inne Xperie, czyli jest płaskie i wygląda, jakby w środku czekał tablet, a nie smartfon. Jedynie zdjęcia namalowane na niej sygnalizują to co znajdziemy w środku. Naturalną koleją rzeczy wyjąć możemy również instrukcje wszelkiej maści, ale kto tam dziś zagląda?

spec

Specyfikacja wygląda dobrze, choć bez rewelacji. Sercem napędowym sprzętu stał się Qualcomm Snapdragon 400 odznaczający się wyższym taktowaniem niż miało to miejsce w Xperii M2, bo 1,4 GHz i o czterech rdzeniach Cortex-A7. RAMu pozostało 1 GB, a 250-100 MB jest dostępna dla użytkownika. Smartfon wyposażono w 8 GB pamięci wewnętrznej, z czego praktycznie 5 GB jest do naszej dyspozycji. Ekran ma 5,3 cala wielkości i jest panelem IPS, który wciąż jest mało popularny w produktach Sony. Względem M2 rozdzielczość została zwiększona do wartości 720×1280 co zapewnia lepsze upakowanie wyświetlanych dynamicznie punktów i tym samym lepszą ostrość, od wcześniej wymienionego. Aparat zezwala na zdjęcia z maksymalnie 8 milionami pikseli oraz nagrywanie w Full HD. Bateria ma pojemność niewiele większą od M2 (2500 mAh), ale to dobrze że w ogóle, ponieważ większy ekran i rozdzielczość wymagają większej ilości energii. Już od momentu zakupu urządzeniem steruje najnowszy system operacyjny, czyli Android 4.4 KitKat i to bardzo dobra wiadomość.

Jakość wykonania i design

Przy urządzeniu zauważyć można trzy rodzaje materiałów. Przód to, prócz ramki, szkło chroniące wyświetlacz i znajdujące się ponad nim moduły. Drugim materiałem jest stal nierdzewna okalająca brzegi smartfonu. Na tyle umieszczono gumowany plastik dobrej jakości. Na żaden z użytych materiałów nie mogłem powiedzieć żadnego negatywnego słowa. Nie są one co prawda nazbyt rewelacyjne, ale nie niszczą się zbyt szybko, nie zostawiają śladów naszej działalności w sposób inwazyjny itp. Ogólnie jest bardzo dobrze.

Wyświetlacz jest duży jak i również całe urządzenie. Sknocono je trochę, gdyż przestrzeń powyżej i poniżej ekranu jest zbyt duża co tylko niepotrzebnie powiększa Xperię. Prawa krawędź zawiera wszelkie przyciski fizyczne (włącznika/blokady, znany z Xperii, głośności oraz migawki), a także zaślepkę z gniazdem SIM i karty pamięci. Przeciwny brzeg to tylko wejście mikroUSB, górny zawiera miniJacka, a dolny mikrofon oraz miejsce na smyczkę. Gumowany plastik z tyłu urządzenia daje najbardziej wyczuć wypukłe logo producenta pośrodku. powyżej w rogu znajdziemy oczko fotograficzne z lampą diodową i mikrofonem, jak i również NFC. Niżej, ale nad wgłębieniem maskownicy głośników stereo zamieszczono logo Xperii.

Ekran

Względem Xperii M2 tutaj Japończycy umieścili panel IPS, a nie tak jak w wymienionym wcześniej przestarzały TFT. Oprócz tego poprawiono wspomagaczami obraz, zwiększono rozdzielczość i przekątną ekranu. I tymi zabiegami jest lepiej, pod warunkiem, że duży ekran Wam odpowiada. Dla mnie jest to stanowczo zbyt dużo, by cieszyć się ekranem w smartfonie. Sam digitizer jest, jak dla mnie, zbyt czuły, co udowadniał mi po wielokroć przeprowadzając różne, niekontrolowane akcje, które pojawiały się przypadkowo, co mnie czasem niepokoiło. Musiałem zastosować do blokowania wzór, gdyż zwykłe przeciągnięcie sprawiało, że telefon samoczynnie buszował po różnych funkcjach będąc w kieszeni. A dodam, że funkcję obsługi w rękawiczkach miałem wyłączoną (jest ona dostępna w opcjach Wyświetlania).

Bateria

W T3 bateria stoi na poziomie akceptowalnym (2500 mAh), ale jest zauważalnie gorzej jak było w M2 (2300 mAh). Większy ekran oraz rozdzielczość wyczerpują akumulator szybciej, przez co można uzyskać maksymalnie 2 dni używania go w sposób średni. Przy intensywnym dręczeniu ogniwa to starcza zaledwie na kilkanaście godzin pracy. Niezaprzeczalnie należy korzystać z funkcji oszczędzania baterii, jeśli nie mamy w planach znacznego jej drenażu wieloma funkcjonalnościami smartfonu, a bardziej potrzebna jest nasza dostępność w sieci komórkowej.

Aparat

8 megapiksela wypada tutaj fenomenalnie. Exmor RS rzeczywiście jest w stanie zaprezentować nam piękne fotografie w dobrym świetle, a lampa pozwala na dodanie dodatkowego źródła w ciemnościach i sprawdza się nadzwyczaj dobrze. Martwi przy lampie jedynie krótki zasięg, ale i tak jest niezły. Fotografie mienią się odpowiednim nasyceniem barw, a także wysoką ilością drobnych szczegółów, których jest dużo więcej niż w Xperii M2. Już sam automat jest w stanie zagwarantować nam zrobienie zdjęcia ostrego, z odpowiednią ilością światła i dobranej do dynamiki sceny. Dla pasjonatów grzebania i dobierania ustawień ręcznie nie zabrakło w zasadzie niczego, pod warunkiem, że jesteśmy raczej amatorami. To nie cyfrówka i należy o tym pamiętać.

Nagrywanie w Full HD pozwala uzyskać wideo płynne i z odpowiednio wysoką jakością szczegółów. Nie ma tutaj znacznych problemów z artefaktami, bądź z gubiącymi się klatkami, choć mogą się zdarzać rzadko. Jednak to co oferuje smartfon jest jak najbardziej wystarczające do rejestrowania ulotnych i krótkich chwil.

Drugi aparat (1,1 megapiksela) jest wystarczający i oferuje dobrej jakości obraz. Płynność nagrań również jest wysoka, co idealnie nada się do przeprowadzania spotkań wideo na czatach lub mediach społecznościowych.

Oprogramowanie

Interfejs

Sony znany jest z tego, że nie oddaje swoich produktów bez własnego “szlifu”. Nakładka musi być, tak jak własne programy. Ale bardzo przyjemne jest to, że jaki smartfon, czy tablet od Japończyków nie kupimy, to interfejs nie będzie się prawie wcale różnił. Jedynie drobne opcje zostaną ograniczone, co będzie zależne od posiadanych modułów w urządzeniu i specyfikacji. Przez to przesiadając się z Xperii z niskiej półki cenowej na flagowe urządzenia nie będzie problemu z połapaniem się w interfejsie, a wszystkie nam potrzebne opcje (i jeszcze więcej) będą tam gdzie wcześniej je zastaliśmy. Dzięki właśnie temu nie będę opowiadał o tym co znajdziemy w interfejsie, gdyż nie różni się on wcale od tego w Xperii M2. Wszystko jest na swoim miejscu.

Internet

Japończycy nie stosują przeglądarki innej niż Chrome w swoich produktach, więc nie ma co szukać aplikacji Internet, którą stosują jeszcze inni producenci. Zamiast tego Chrome został delikatnie zmodyfikowany i tak po lewej stronie pola wprowadzania adresu/wyszukiwarki znalazł się przycisk strony głównej, od której zresztą przeglądarka startuje automatycznie po uruchomieniu. Drugą modyfikacją, już mniej przyjemną, jest wyłączanie się programu zaraz po zamknięciu wszystkich kart, na co domyślnie program nie pozwala.

Do działania programu nie można się przyczepić, bo nie ma do czego. Strony są wiernie odzwierciedlane względem PC, synchronizacja wszelkich zakładek, haseł i innych elementów przebiega błyskawicznie i jest kompletne. Nie zmienia to faktu, że można używać dowolnie innej przeglądarki dostępnej w Sklepie Play.

Multimedia

Obsługa multimediów jest raczej standardowa. Smartfon nie jest w stanie odtwarzać plików AVI co mnie trochę smuci, gdyż na innych, wybranych urządzeniach mogłem to robić za pomocą przeznaczonej do tego stockowej aplikacji, zresztą w tej chwili bardzo funkcjonalnej. Słynny WALKMAN również nadal jest rozwijany, ale już na samych jego początkach był bardzo dobrą aplikacją. W obecnej postaci, jednak ma ogrom opcji, z czego w zasadzie tylko Wizualizacja jest zbędna. Bardzo rozbudowane centrum rozrywki.

multim

Słuchawek w zestawie nie miałem i musiałem zdać się na własne Krüger&Matz, z których dźwięk w połączeniu z tym smartfonem był niesamowicie czysty pomimo podbijania basów i tonów wysokich. Możliwości korygowania wybranych lub wszystkich pasm jest wiele, ale można również zdać się na automat, który odpowiednio dobierze ustawienia, by wszystko współgrało ze sobą dostatecznie dobrze. Głośniki są w stereo, ale ich lokalizacja powoduje, że nie nacieszymy się dźwiękiem przestrzennym, gdyż są zbyt blisko siebie, a położenie smartfonu frontem do góry będzie zagłuszać i zniekształcać muzykę. Ale na plus, jest zdecydowanie ich siła, która razem powinna wystarczyć do generowania odgłosu dzwonka w zatłoczonym i pełnym gwaru miejscu.

Wydajność oraz gry

Jeśli chodzi o wydajność to w Xperii T3 mam pewne wątpliwości, które zaczęły nasuwać się po kilku dniach od otrzymania smartfona do rąk. Mianowicie Xperia miała czelność często zostawiać za sobą niemiłe i drobne przycięcia. Niby nic wielkiego, ale po uzyskaniu aktualizacji do 4.4 w poprzednio testowanej M2, tam poprawiono drobne lagi znajdujące się w 4.3. Tutaj od ręki mamy 4.4, już po zakupie urządzenia i to już po kilku aktualizacjach, a te małe niedogodności się zdarzają i to nagminnie. Na pewno nie jest to problem z bebechami, które są minimalnie lepsze od M2, a proces podkręcony do 1.4 GHz. Tutaj ewidentnie problem jest po stronie oprogramowania i należy czekać na update naprawiający tą przypadłość, a mając przed oczami progres jaki się dokonał w M2 jestem pewien, że da się, nie jestem jedynie tylko czy i kiedy to nastąpi.

W grach nie odczułem żadnych negatywnych skutków niedociągnięć w firmware. Ba, jest bardzo dobrze i można się cieszyć nawet najbardziej skomplikowanymi tytułami. Oczywiście jest pewne “ale” i sytuacja wygląda bardzo podobnie jak przy M2. W zasadzie jakichś większych różnic nie znajdziemy w działaniu między tymi dwoma modelami.

Łączność i komunikacja

W T3 tak jak w M2 wszystko działa bardzo podobnie. Jeśli ktoś doszukał się jakichś problemów (ja bynajmniej takich nie miałem) jednym z tych modeli to wystąpi on również w podobnej skali w tym drugim. Cykl wydawniczy kolejnych wersji oprogramowania jest bardzo zbliżony, więc można się domyślić, że problemy naprawiane są w obu urządzeniach w podobnym czasie. Jedynie zaletą na rzecz T3 była poprawiona głośność w słuchawce, gdzie słuchać mojego partnera na drugim końcu słuchawki mogłem nawet w najbardziej zatłoczonych i głośnych miejscach bez przeszkód i konieczności włączania trybu głośnomówiącego.

Podsumowanie

Jeśli mielibyście wybierać między M2 a T3 to wybór może być ciężki, chyba że wiecie czego chcecie. M2 to model, który miał przypominać serię Z, natomiast w T3 zmieniono trochę stylistykę i zrobiono z niego mniejszy phablet. Dla osób, gdzie podoba się bardziej wygląd zaprezentowany w serii Z i stawiają na niższą wartość przekątnej ekranu to kieruję do zakupu M2. Gdyby jednak odpowiadał nam bardzo duży ekran smartfonu, a być może podobała się również stylistyka, która przypomina trochę starsze modele to oczywiście wybór może paść T3. Należy jednak pamiętać, że hardware’owo prezentowana w tym teście Xperia została trochę poprawiona, więc i cena jest odpowiednio wyższa. To, który z urządzeń wybierzecie zostawiam Wam i Waszym dywagacjom. Należy jednak być pewnymi swoich potrzeb.