0

W tym tekście postaram się udowodnić tezę zawartą w tytule. Zacznę od statystyk, które wcale nie przemawiają za moim początkowym stwierdzeniem, ponieważ piractwo mobilne (komputerowe) ma się dobrze.

skala-piractwa-w-ueTabelka pokazuje skalę piractwa w Polsce na tle innych krajów europejskich

 

 

Mimo tych pesymistycznych danych, skala piractwa komputerowego (mobilnego również), ciągle spada i z każdym rokiem jest coraz lepiej, ale jeszcze daleka droga przed nami do osiągnięcia średniej europejskiej na poziomie 31%.

W świecie mobilnym największa skala piractwa  jest na Androida. Wynika to z tego, że jest najbardziej popularną platformą z największą liczbą aplikacji, ale również z faktu, że stosunkowo łatwo jest na Androida wgrać nielegalne aplikacje i gry. Na iOS i na Windows Phone, jest dużo mniej piractwa, ponieważ są to zamknięte systemy o dużych ograniczeniach  nakładanych przez SDK (zestaw narzędzi dla programistów niezbędny w tworzeniu aplikacji).

Na skalę piractwa o dziwo, nie wpływa cena aplikacji (gier),bo nawet te oferowane za przysłowiowego dolara, są nagminnie ściągane nielegalnie. Myślę, że to wszystko wynika z mentalności społeczeństwa, które nie uważa za kradzież nielegalnie ściągniętych programów komputerowych, czy aplikacji na smartfona. Jednak w świetle obowiązującego prawa, jest to kradzież (przestępstwo) ścigane z urzędu.

Na szczęście producenci zauważyli skalę problemu i oferują coraz więcej aplikacji i gier za darmo, w zamian wyświetlając w nich reklamy np. gra Angry Birds, lub stosują system Free2Play w grach(system ten polega na kupowaniu poprzez tzw. mikrotransakcje opcjonalnych dodatków do gier).

Ja uważam,że nie opłaca się piracić, bo tak naprawdę wszyscy na tym tracą. Producenci chcąc zwiększyć zyski ze sprzedaży gier mobilnych wprowadzają mikropłatności i mimo darmowego ściągnięcia gry, klient potem narażony jest na ciągłe dokupowanie dodatków. Po przeliczeniu tych zakupów, może wyjść nam kwota dużo większa niż gdybyśmy od razu zapłacili za grę więcej, ale z pełnym pakietem opcji. Poza tym jest tak dużo promocji w sklepach, że zawsze można trafić na jakiś ciekawy tytuł w korzystnej cenie. Kupując legalnie aplikacje, gry wspieramy twórców i doceniąjąc przez to ich trud, przyczyniamy się też do rozwoju rynku mobilnego. Powiedzmy sobie, czy opłacało by się nam pracować ciężko za darmo? Raczej nikt nie poszedłby do pracy gdzie nie ma stałej wypłaty. Ściągając nielegalnie programy narażamy się również na konsekwencje prawne, gdy zostaniemy przyłapani na piractwie. Poza tym, czy nie lepiej usiąść ze smartfonem (tabletem) w ręce i z czystym sumieniem zagrać w jakąś fajną, ciekawą grę?

Myślę, że nie warto dryfować po morzu mobilnego piractwa, a lepiej wpłynąć na szeroką wodę uczciwych zakupów w sieci.

 

Zmobilizowane nowinki 13.10.2014

Wcześniejszy wpis

Zmobilizowane nowinki 14.10.2014

Następny wpis

Powinny Ci się spodobać

Więcej w Felietony