2

Tytuł artykułu jest oczywiście subiektywny, bo w dzisiejszych czasach nawet co pół roku wychodzą coraz to nowsze modele smartfonów i każdy może przebierać w ofercie producentów do woli.

Kilka lat temu próbowałem nadążyć za tym wyścigiem technologicznym, ale poległem głównie finansowo, bo nie da się kupić wszystkich najnowszych modeli (zwłaszcza pracując w Polsce). Poza tym dokąd to zmierza? Otóż uważam, że donikąd, bo obecnie postęp jest znikomy. Bardziej trwa wojna na cyferki, kto pierwszy wyda szybszy smartfon czy tablet.  Poza tym ta szybkość jest umowna nowszych modeli od tych dłużej będących na rynku. Podam za przykład flagowy model Samsunga, Galaxy S5 kontra zeszłoroczny Galaxy S4. samsung_galaxy_s5_vs_samsung_galaxy_s4_contentfullwidthBędąc w pewnym sklepie oglądałem S5 i strasznie wolno chodził w stosunku do mojego S4. Podszedł zresztą do mnie uprzejmy Pan z obsługi sklepu i zachwalał mi S5, że  jest dużo lepszy od S4. Jednak kiedy wyciągnąłem mojego  S4 z kieszeni i pokazałem jego szybkość działania, to Pan od razu zniknął. Oczywiście zaznaczam, że mój smartfon jest zmodyfikowany i pozbawiony „mulącego” Touchwiza. Do czego zmierzam tym przykładem? Ano do tego, że na papierze cyferki wyglądają super, ale w rzeczywistości starszy sprzęt może być dużo bardziej wydajny. Więc po co go zmieniać na nowszy, wcale nie bardziej mocarny? Pewnie tylko po to żeby nabić kieszenie producentowi. Firmy produkujące obecnie smartfony niezbyt dbają o optymalizację sprzętu tylko ładują coraz więcej pamięci, lepsze procesory i po co to, skoro nakładka systemowa może całkiem spowolnić telefon.  Wolałbym nawet do starszego modelu dokupić oprogramowanie niż całkiem zmieniać sprzęt, który przecież wcale nie jest taki stary i zniszczony. Coś jak w komputerze, który mam już siedem lat. Tylko dokupiłem do niego  nowszego Windowsa i zwiększyłem pamięć. Wiem, że to tylko sfera marzeń i pewnie technologicznie byłoby to niemożliwe i nieopłacalne , ale pomarzyć czasem można. Jak już wspomniałem o Windowsie, to dodam, że telefony oparte na wersji mobilnej tego systemu (Nokia Lumia), działają szybciej niż te z systemem Android. Podobnie sprawa ma się z iPhonem, który ma dobrze zoptymalizowane oprogramowanie. Producenci smartfonów ciągle nam wmawiają, że nowe jest lepsze, a ja uważam, że nowe jest wrogiem dobrego, bo zamiast dostać rewelacyjny produkt, często dostawałem odgrzewany kotlet.

Mimo wielu negatywów, które wymieniłem powyżej,  uważam, że to chwilowa stagnacja i za moment któryś z producentów zaskoczy mnie czymś nowym (rewolucyjnym). Zresztą już ukradkiem spoglądam na pewien model, który zaskoczył mnie wyświetlaczem zakrzywionym na boku. Tak, mam na myśli Samsunga i jego Galaxy Note 4. Poza tym, niedługo Google wyda Androida w wersji L i podobno ma być zoptymalizowany pod słabsze sprzęty. Wtedy więc już producenci nie będą mogli się tłumaczyć, że się nie da tylko będą musieli chcieć wydać nową i dopracowaną wersję oprogramowania na swoje smartfony. A jeśli im się nie będzie chciało? No cóż ja poczekam ze swoimi „starymi” sprzętami  na taką firmę, której będzie się chciało i dopiero wtedy zastanowię się nad zakupem nowego smartfona.

 

 

 

iPhone 6 i 6 Plus rozebrane na części oraz przypadkowy drop test

Wcześniejszy wpis

ArChon Hack pozwala używać aplikacji z Androida na prawie każdym dowolnym systemie

Następny wpis

Powinny Ci się spodobać

Więcej w Artykuły