Witryna Aliexpress to intrygujący sklep internetowy, w którym można nabyć naprawdę ciekawe przedmioty po okazyjnych cenach. Znajduje się tutaj również masę nieuczciwych sprzedawców, którzy czyhają na zwykłych, szarych ludzi, aby wyciągnąć od nich pieniądze.
W części trzeciej mojego felietonu dowiecie się przede wszystkim o procedurach związanych z zamawianiem w tym, oraz innych sklepach zagranicznych jak i o kolejnej przygodzie związanej z dość ciekawą podróżą mojego telefonu Lenovo K900. Jak mieliście sposobność przeczytać w dwóch poprzednich częściach, procedura zakupów wygląda tak samo. Najpierw musimy znaleźć odpowiednie ogłoszenie, podać numer karty, adres i gotowe. Warto zwrócić uwagę na odznaczenia wydawane przez serwis Aliexpress dla sprzedawców za udane transakcje. Podobnie jak w serwisie „Alledrogo” sprzedawca jest wyróżniamy tak zwanymi medalami za sprzedaż. Wraz z ilością zadowolonych klientów wzrasta nasza ocena sprzedaży, a co za tym idzie, sklep staje się wartościowy na chińskim rynku. Możemy wyróżnić kilka ocen zarówno dla sprzedających jak i dla kupujących.
Czym jeszcze kierować się, kiedy robimy zakupy w zagranicznych serwisach aukcyjnych ? Kupujący ma również do dyspozycji procentową ocenę zadowolonych kupujących. Rzadko kiedy zdarzają się sprzedawcy, którzy posiadają 100,00% ocenę sprzedaży. Dzieje się tak, ponieważ nie zawsze produkt jest zgodny z opisem, choć to naprawdę rzadkość, gdyż jeżeli trafimy na odpowiednie ogłoszenie, sprzedawca wyślę produkt zgodny, lub nie wyślę go w ogóle, dlatego otrzymuje miano „oszusta”. Ocena jest zależna również od czasu transportu, na który sprzedający nie ma żadnego wpływu, powiew wina leży po stronie przewoźnika. Najlepszym okresem do zamawiania produktów jest czas od marca do października. Zapytacie mnie dlaczego wtedy. Odpowiedź jest prosta – Święta. Zamawiając w grudniu musimy liczyć się z faktem, że przesyłki mogą iść nawet do 3-4 miesięcy! Dzieje się tak dlatego, że wszyscy w okresie świątecznym szukają prezentów dla swoich bliskich i przy ogromnej liczbie zamówień, poczta chińska nie jest w stanie zaksięgować wszystkich przesyłek w systemie, dlatego też proces wysyłki znacznie się wydłuża. Pewnie nasuwa wam się pytanie „Hola, Hola- Przecież są inni przewoźnicy, którzy gwarantują dostarczenie nawet do 7 dni” Już was wyprowadzam z tego błędu. Kurierzy, którzy oferują szybki czas doręczenia przesyłki, zaliczają holendarne opłaty, dlatego taniej was wyjdzie zamówić drożej w Polsce, niż sprowadzać z zagranicy. Przykładem może być mój dobry znajomy, który zamówił telefon firmą kurierską DHL. Po wejściu przesyłki w Polskę, otrzymał informacje o wpłacie jaką musi uiścić przy kurierze, gdy będzie odbierał paczkę. Nie dość, że z góry zapłacił 20$ za przesyłkę co w przeliczeniu daje ok 70 zł, to jeszcze musiał zapłacić, Uwaga – 350 zł. W kwocie tej mieściły się takie opłaty jak cło, VAT, oraz opłaty kurierskie. Zauważcie, że przy zamówieniach pocztą chińską płacicie tylko cło, które jest znikoma wartością produktu, dlatego warto poczekać kilka tygodni. Okres od marca do października to idealny czas na zamawianie. Jakiś czas temu zakupiłem w Aliexpress pióro marki Parker. Myślałem, że padnę ze śmiechu, gdy paczka przyszła do mnie w niecały tydzień licząc od daty wysłania paczki, co jest naprawdę dobrym czasem, zważywszy na to, że najdłużej idąca do mnie paczka, szła ok 14 tygodni. Nasuwa się kolejne pytanie, czy zawsze ponosimy opłaty celne w związku ze ściągnięcie produktu do Polski. Otóż nie. Paczki do określonej wagi, które nie są sprzętem elektronicznym nie są objęte procedurą celną, np. Rękawiczki, ciuchy, czy też artykuły biurowe.
Procedury celne w Polsce, a dokładnie w Urzędzie Celnym w Zabrzu, ponieważ tam trafia większość przesyłek wydaje się na pierwszy rzut oka skomplikowana, jednak w cale nie jest taka straszna. Po otrzymaniu przez UC paczki, otrzymujemy wiadomość listem poleconym o przesyłce, oraz o potrzebnych dokumentach do wysłania. Wielu ludzi narzeka, że jest to długi proces, jednak do szybkiego wyjścia paczki jest zaledwie kilka chwil. Po otwarciu listu ukazuje nam się numer księgi magazynowej. Jest to numer pod którym jest zarejestrowana każda przesyłka w UC. Każda paczka posiada odrębny numer. Następnie dowiadujemy się, że na określony adres e-mail będzie trzeba wysłać następujące dokumenty: Zdjęcie wpłaty z banku za zakupiony przedmiot, oraz zdjęcie aukcji. Po wykonaniu tych czynności i przesłaniu stosownych dokumentów w ciągu 3 dni roboczych, paczka zostaje wydana, a my zostajemy obciążeni kosztami cła, jeżeli takowe zostaną nałożone. Z Urzędem Celnym miałem jedną przekomiczną sytuację. W większości przypadków, paczki po wejściu do Polski w pierwszej kolejności trafiają do Warszawskiego Urzędu Pocztowego, następnie do UC w Zabrzu, jednak moja paczka miała zdecydowanie dłuższą podróż. Pewnego dnia sprawdzałem gdzie obecnie znajduje się moja przesyłka. Ta została właśnie odebrana przez Warszawski UP. Byłem bardzo zadowolony, ponieważ z reguły paczka z Warszawy dochodzi do mnie w czasie 4-5 dni roboczych. Po ok. dwóch tygodniach dostałem list z UC w Zabrzu o wysłaniu dokumentów. Bardzo się zdziwiłem, dlatego w pierwszej chwili sprawdziłem numer paczki na stronie poczty polskiej. Wchodzę na stronę, wpisuje numer i moje oczy urosły do rozmiaru piłeczek golfowych. Paczka miała następującą trasę: Warszawa, Poznań, Wrocław, Kraków, Katowice, Zabrze. Roześmiałem się, gdyż było to niewiarygodne. Nie miałem pojęcia czym było to spowodowane, dlatego wykonałem kilka telefonów i okazało się, że na mojej paczce był pomylony numer miejscowości.
Reasumując trzy części mojego artykułu mogę śmiało stwierdzić, że sklep Alliexpress to godny uwagi serwis. Ciekawe produkty, dobre ceny, rzetelne opisy to tylko kilka z cech, które opisują tego detalistę. Mimo kilku nieudanych transakcji, jestem w stanie polecić sklep Aliexpress.com wszystkim ciekawskim, którzy potrafią długi czas oczekiwać na przesyłkę, oraz tym, którzy mają dużo nerwów do nie zawsze uczciwych sprzedawców 



