1

Ponieważ interesuje nas zdanie czytelników, na naszym portalu regularnie, po podsumowaniu poprzednich, pojawiają się nowe ankiety dotyczące różnych aspektów mobilnych technologii. Tym razem padło na ekrany w smartfonie – temat wielu kontrowersji, gdyż jedni wolą mniejsze ekrany dotykowe, inni większe, jeszcze inni pukają się w czoło (“po co mi takie bajery?”) i kupują Samsunga z serii Solid z ekranem 1,5″. W klasycznych smartfonach nie ma potrzeby montowania dużego ekranu, bo nie da się na nich wyświetlać filmów fullHD i grać w zaawansowane gry, w dodatku gdzieś trzeba upchnąć klawiaturę. Erę dotykowych telefonów nieoficjalnie rozpoczął IBM ze swoim modelem Simon.

0001W2KIBYVHTNVF-C116-F4

Choć potem pojawiły się dotykowe urządzenia typu PDA (Personal Digital Assistant) z Windows Mobile, to na dobre rewolucję wyświetlaczy (i nie tylko tego) rozpoczął  pierwszy iPhone ze swoim 3,5″ multitouchem. Gdy Steve Jobs prezentował na nim znane nam dobrze gesty przybliżenia, oddalenia, czy “przeciągnij, żeby odblokować”, widownia co chwilę wydawała z siebie głośne i pełne podziwu “woow”. Przez kilka generacji Apple nie zmieniało rozmiaru głównego elementu swojego urządzenia, podczas gdy kolejne “woow” dały się słyszeć na przykład na konferencji HTC, na której prezes tej trzyliterowej firmy przedstawił swoje nowe dziecko z ogromnym (jak na owe czasy) ekranem 4,3″. Wybuchły dyskusje, czy potrzebujemy aż takiego ekranu? W międzyczasie pojawiały się coraz większe urządzenia , Sony pokazało Xperię Z (ekran 5″), którą nabył mój zachwycony kolega. Podczas, gdy głośno stwierdziłem przy nim, że nie chciałbym nosić ze sobą takiej patelni (on 1,5 roku wcześniej powiedział to o Samsungu Galaxy S2) Apple powiększyło rozmiar ekranu iPhone’a do 4″, a niedawno ja nabyłem smartfona z wyświetlaczem o rozmiarze 5″, który ma bardzo zbliżone wymiary do patelni, jaką jest Xperia Z.

995

Mam nadzieję, że tą anegdotką wprowadziłem Was do wyników naszej ankiety, które prezentują się następująco:

Wyniki ankiety

Przechwytywanie

Po pierwsze chciałbym podziękować za tak dużą liczbę głosujących, poprzednia ankieta nie przekroczyła nawet setki głosów. Po drugie, jestem pewny, że rok wcześniej ekran powyżej 4,7″ na pewno by nie zwyciężył. Po trzecie, jak widać, wynik ankiety zgadza się z moją opinią. Prawda jest taka, że trend rosnących ekranów w smartfonach stale się utrzymuje i mimo, że wielokrotnie zapowiadano jego koniec, ekrany wciąż rosną i być może już wkrótce flagowy smartfon nie zmieści się do żadnej kieszeni, nie tylko do małej. Jestem zdania, że nie potrzebujemy w telefonie większego ekranu niż 5″ i czułbym się niekomfortowo z nowym Galaxy Note. Nie znaczy to, że w ogóle nie chcę mieć dużego ekranu, po prostu od większych rozmiarów wyświetlacza mam komputer, a niektórzy telewizor, czy też tablet. Mimo to duży ekran w smartfonie może mieć też zalety.

Zalety dużych ekranów

  • większy komfort konsumowania treści takich jak filmy, gry, aplikacje i strony internetowe
  • smartfony z dużym ekranem mają zwykle mocniejsze podzespoły i zachowują przy tym małą grubość
  • na dużym ekranie się dobrze korzysta z klawiatury ekranowej

Wady dużych ekranów

  • nierzadko posiadające je smartfony nie mieszczą się do kieszeni
  • ciężko obsłużyć je jedną dłonią
  • zużywają więcej prądu

Kilka słów o rozdzielczości

Przy dyskusji o rozmiarze ekranów często pomija się ich rozdzielczość, która jest (przynajmniej dla mnie) równie ważna. Mało który producent przykładał do niej wagę aż do momentu, w którym Apple zauważyło kolejne cyferki, pomocne w podboju smartfonowego świata i ogłosiło nowego iPhone’a 4 z ekranem Retina. Polskie tłumaczenie tego słowa to źrenica i nie bez powodu, bowiem nowy smartfon miał mieć wyświetlacz z zagęszczeniem pikseli wynoszącym 326 punktów na cal (ppi) a, jak wyjaśnił Jobs, ludzkie oko przestaje rozróżniać piksele powyżej 320 ppi.  Oczywiście iPhone był strzałem w dziesiątkę i zapoczątkował kolejny wyścig na cyferki: rozdzielczość.

Obecnie smartfony z niższej półki mają ekrany, na których piksele widać gołym okiem, natomiast u flagowców ciężko zobaczyć je pod mikroskopem elektronowym. Elitarne grono najlepszych smartfonów nie może parać się ekranem mniejszym niż 5″ i o niższej rozdzielczości niż fullHD (daje to 445 ppi, czyli dużo powyżej wymagań naszych oczu).

Co ciekawe, mało który laptop ma taką rozdzielczość – dlaczego twórcy notebooków nie dbają o to, żeby użytkownicy zobaczyli ostrość obrazu na swoich laptopach? Może dlatego, że Windows jest przystosowany do jednej gęstości i umieszczenie FullHD na 10″ tablecie z Windą spowoduje, że przyciski na pasku zadań, jak i te do zamknięcia okien z reklamami będą mniejsze od główki szpilki. Zresztą, te drugie już takie są.

Wracając jednak do smartfonów – wyścig na ppi trwa i jeszcze długo się nie skończy. Obecnie na prowadzeniu jest LG, który w swoim modelu G3 zastosował ekran 5,5 calowy ekran o rozdzielczości 2k, czyli 1440 x 2560, dającej w sumie 534 piksele na cal – czy to nie przegięcie?

Tym retorycznym pytaniem zakończę nasze podsumowanie i zachęcę do oddawania głosów na kolejne ankiety, które pojawią się na naszym portalu już niebawem.

Pierwszy podcast na MobileWorld24.pl!

Wcześniejszy wpis

Motorola pracuje nad nowym Nexusem?

Następny wpis

Powinny Ci się spodobać

Więcej w Ciekawostki