1

Konsumpcja treści w internecie od dłuższego czasu staje się bardzo popularna – liczne strony internetowe bogate są w ogrom treści, nasza księgarnia czy biblioteka często nie posiada książek, które nas interesują, natomiast mamy do nich bardzo łatwy dostęp online. Czytanie przez wiele godzin na komputerze czy tablecie prowadzi do znacznego zmęczenia oczu i pogorszenia wzroku, rozwinięto więc technologię elektronicznego papieru i wykorzystano ją w specjalnym typie urządzeń, nazwanych e-czytnikami (ang. e-reader).

Czym jest e-reader?

Czytnik elektronicznych książek to urządzenie wielkości niedużego tabletu, z ekranem około 6-7 cali. Ponieważ czytniki marki Kindle (od Amazon) są powszechnie uważane za najlepsze w swojej kategorii (potwierdzają to wyniki sprzedaży), to na nich się skupię. Od miesiąca jestem użytkownikiem modelu Kindle 5 i mam okazję na własne oczy przekonać się jak to urządzenie działa.

technical._V389706824_

Mimo, że rozmiarami czytnik książek przypomina mały tablet, różni się od niego pod wieloma względami:

  • Czas pracy na baterii przy czytaniu przez pół godziny dziennie wynosi miesiąc
  • Technologia e-ink powoduje, że ekran wygląda jak zadrukowana kartka papieru, nie ma własnego podświetlenia i jego czytelność wzrasta wprost proporcjonalnie do ilości padającego światła
  • dobry e-book kosztuje mniej niż 300 zł, podczas gdy dobry tablet minimum 1500 zł
  • Tablet jest urządzeniem multimedialnym, a Kindle pozwala tylko czytać książki, korzystać ze słownika i eksperymentalnej przeglądarki internetowej (korzystanie z niej jest bardzo niewygodne)
  • E-reader ma zwykle około 2 GB pamięci, dzięki czemu pozwala zmieścić setki książek – dla tabletu 16 GB to mało

e-ink

Czy jest lepszy od prawdziwej książki?

Użytkownicy e-czytnika zazwyczaj są nim zachwyceni (nie spotkałem osoby z niego niezadowolonej), ale wielbiciele klasycznych książek zwykle krytycznie wyrażają się o tej technologii. Ich argumenty są zawsze identyczne – nic nie zastąpi dotyku i zapachu prawdziwej, świeżo zadrukowanej kartki papieru. W praktyce okazuje się, że jest to tylko wrażenie psychologiczne. Dotyk książki kojarzy się z ciekawymi przygodami, które przeżyliśmy z bohaterami innych książek, więc dlaczego dotknięcie Kindle’a nie miałoby się z tym kojarzyć?

ebookbook

Choć książka nigdy się nie rozładuje, to bateria w czytniku starcza na długo, w dodatku e-czytnik zajmuje mniej miejsca i pozwala przechowywać wiele książek na raz, gdy mamy więc ochotę się odprężyć przy lekkiej lekturze, wybieramy ją z listy książek, gdy jednak wolimy się czegoś dowiedzieć, otworzymy wirtualne, grube tomisko pełne zaawansowanej wiedzy. Choć wybór sposobu, w jaki czytamy książki jest indywidualną decyzją każdego, ja się skłaniam ku ich elektronicznej wersji.

Czytniki e-booków w edukacji

Miałem okazję porozmawiać z kilkoma osobami, w których szkołach wprowadzono eksperymentalnie wykorzystanie tabletów do edukacji. Z relacji wynika, że młodzież rozwiązuje na nich głównie testy składające się z pytań zamkniętych i stara się je zrobić jak najszybciej, bo po zakończeniu sprawdzianu ma czas na granie. Nauczyciel kontroluje to, co jest wyświetlane na tabletach ze swojego laptopa, ale nie jest w stanie pilnować wszystkich na raz. W takiej sytuacji wprowadzenie tabletów do szkół uważam za całkowitą porażkę.

Od dawna natomiast mówi się o ciężkich plecakach uczniów i ogromie książek, które muszą w nich nosić. Pomóc w rozwiązaniu tego problemu mogą e-czytniki i uważam to za świetny pomysł – czytnik kosztuje mniej niż 300 złotych (więcej osób będzie mogło sobie pozwolić na niego niż na tablet), długo trzyma na baterii (mniejsza szansa na wymówkę ucznia, że jego czytnik się rozładował) i jest mały i lekki. Można na nim mieć wszystkie podręczniki i lektury, a do szkoły zabierać tylko czytnik, piórnik i zeszyty.

Kindle_Paperwhite_Schule

Jestem uczniem liceum i postanowiłem sprawdzić jakie mam szanse na wprowadzenie tego pomysłu w moje życie. Przeglądając strony z wydawnictwami okazało się, że na 8 podręczników, które muszę kupić w przyszłym roku, tylko historię mogę kupić w wersji elektronicznej (pdf) za 18 zł, czyli o 7 zł mniej niż jej odpowiednik papierowy. Szukanie pozostałych podręczników, nawet na nieoficjalnych stronach z e-bookami, skończyło się fiaskiem. Jeżeli wydawnictwa nie uwzględnią nowych trendów w konsumpcji książek, nowoczesna szkoła z czytnikami e-booków nigdy nie będzie miała miejsca w naszym kraju.

Podsumowanie

Chociaż Google stara się i implementuje własne rozwiązania do czytania książek na tabletach i smartfonach, e-czytnik okazuje się tak wygodny, że jestem w stanie nosić go ze sobą w kieszeni obok telefonu (na szczęście w większości kieszeni się zmieści). Czytniki idealnie sprawdzą się w podróży dzięki długiemu czasie pracy na baterii. Dodatkowo większość z nich ma specjalne przyciski boczne pozwalające zmieniać strony, a Kindle, po wybraniu danego słowa w języku angielskim, wyświetla jego definicję lub polskie tłumaczenie (druga opcja wymaga zainstalowania polskiego słownika, polecam Bumato).

Na moim Kindlu przeczytałem już 4 książki (w tym dwie po angielsku) i niezliczoną ilość artykułów, które mogę wygodnie wysłać do Kindle dwoma kliknięciami, dzięki korzystaniu z dodatku do Chrome o nazwie Push to Kindle)  i jestem z niego bardzo zadowolony.

Unia pozbywa się darmowych gier z Play Store!

Wcześniejszy wpis

Zmobilizowane nowinki 21.07.2014

Następny wpis

Powinny Ci się spodobać

Więcej w Ciekawostki