0

Tytuł jest cytatem z piosenki “Chianti, chianti”. Jednym wersem Wojciech Młynarski trafnie podsumował gospodarkę niedoboru, w której królowały puste półki i wyroby czekoladopodobne, a bałagan organizacyjny powodował że nawet opakowania były erzacami.

Najbardziej chyba znany mobilny gadżet, Google Glass, przez długi czas od momentu powstania był praktycznie niedostępny. Obecnie można go już nabyć, ale za cenę będącą równowartością kilku porządnych smartfonów. De facto jest więc poza zasięgiem większości konsumentów. Z myślą o nich, rozmiłowani w niecodziennych akcesoriach Japończycy przygotowali FUN’IKI – namiastkę inteligentnych okularów Google. Podobnie jak w pierwowzorze,  przewidziano tu możliwość osadzania szkieł korekcyjnych. Łaskawsze dla portfela binokle posiadają ponadto wbudowany głośniczek, akcelerometr, czujnik oświetlenia oraz złącze microUSB do ładowania baterii. I na tym podobieństwa się kończą.

Spryt FUN’IKI ogranicza się w zasadzie do przekazywania użytkownikowi powiadomień pochodzących z telefonu. Oddziałują one na dwa najważniejsze zmysły: słuch (głośniczek) i wzrok, który odbiera sygnały wysyłane przez kilka kolorowych diod osadzonych w oprawkach i rozświetlających szkła z intensywnością korygowaną przez czujnik oświetlenia. Komunikacja ze smartfonem odbywa się za pośrednictwem modułu Bluetooth 4.0, który oprócz tego służy do konfigurowania okularów przy pomocy stosownej aplikacji. Poza personalizacją powiadomień pozwala ona również na uruchomienie dodatkowych trybów pracy gadżetu: szaleńczego migotania LED w rytmie “Disco” lub “Party”, ich dyskretnego pulsowania ułatwiającego “Relax” oraz wysyłania w świat świetlnych komunikatów wykorzystujących alfabet Morse’a. Pozostaje mieć nadzieję, że ta ostatnia, niezwykle przydatna funkcja, nie została dotąd opatentowana przez Apple, i że prawnicy z Cupertino nie doprowadzą do jej zablokowania.

Porównując FUN’IKI z klasycznymi okularami można zaryzykować przypisanie im szczypty inteligencji. Jednak w zestawieniu z Google Glass wychodzą na skrajnego imbecyla. Czy kilkunastokrotnie niższa cena (ok. 150 USD) przekona potencjalnych nabywców? Cóż, zawsze mogą usprawiedliwić wydatek stwierdzeniem “Jak się nie ma co się lubi (Google Glass), to się lubi co się ma”.

Źródła: Engadget, fun-iki.com

“Music Pro” – najlepszy odtwarzacz mp3 na Windows Phone 8.1?

Wcześniejszy wpis

Sony Xperia E1 dual

Następny wpis

Powinny Ci się spodobać

Więcej w Ciekawostki