0

Staram się podchodzić z dystansem zarówno do “cyferkowych” wyścigów, jak i do niesprawdzonych pogłosek i spekulacji. Skoro jednak wszelkiej maści portale nasycone są plotkami, a producenci telefonów uwielbiają wyliczać wszystkie cechy swoich cacuszek zaczynające się od “naj”, dochodzę do wniosku że dla sporej grupy Czytelników tego typu informacje są ważne. Mam nadzieją że powyższy wywód usprawiedliwia lekko tabloidowy charakter artykułu.

Od prawie roku w procesorowych zmaganiach panuje zastój. W najwydajniejszych smartfonach niepodzielnie panuje Snapdragon 800 i jego poddana lekkiemu tuningowi wersja 801. Różnica jedynki to jednak za mało by wzbudzić żywsze emocje. Fani krzemowego sportu z niecierpliwością czekają więc na opóźniający się debiut Snapdragona 805. Wyraźniejszy postęp w numeracji znajduje swe odbicie w szczegółach: 4 rdzenie Krait 450 (2,7 GHz), Adreno 420, czterokanałowa magistrala pamięci operacyjnej i kilka innych drobniejszych usprawnień. Jest nadzieja na powrót rumieńców na lica kibiców benchmarków, których wyniki przestaną wreszcie różnić się o włos. Snapdragon 805 może zresztą być ostatnim lub jednym z ostatnich mistrzów na dystansie 32 bitów. Trwają już bowiem intensywne treningi nowej grupy zawodników przymierzających się do dwukrotnie dłuższej bieżni.

Do niedawna faworytem w gonitwie za Snapdragonem 805 wydawała się być luksusowa wersja Samsunga Galaxy S5, próbująca się ukrywać przed technologicznymi paparazzi pod nazwami Galaxy S5 Prime lub Galaxy F5. Postępujące dochodzenie wniosło nieco zamieszania – nie wiadomo już czy chodzi o jeden i ten sam smartfon, czy o dwa różne, a jeśli o dwa, to niejasne jest który z nich stanie do walki o puchar Qualcomma. Co gorsza do biegu zgłoszono niedawno innego koreańskiego zawodnika – tytuł najszybszego smartfona świata ma zamiar zdobyć LG G3, a nadzieje na jego zwycięstwo muszą być spore, skoro zarezerwowano już dlań mistrzowski przydomek Prime. Nie koniec na tym. W ostatniej chwili komisja kwalifikacyjna zaaprobowała aplikację zawodniczki z Chin – Nubii Z7, występującej w barwach klubu ZTE.

Pozostaje mi życzyć niezapomnianych sportowych emocji w czasie oglądania transmisji finałowego pojedynku. Nawiązując do słynnej cechy mobilnego systemu Google, polecam kibicom stosowny dodatek – złocisty, pieniący się lager.

Źródła: Phone Arena, Android Headlines.

Mobilne okazje 13.06.2014

Wcześniejszy wpis

Logitech K810

Następny wpis

Powinny Ci się spodobać

Więcej w Ciekawostki