0

Mijają już dwa miesiące odkąd mam styczność z Nexusem 5. Jako, że jest to według Google definicja współczesnego smartfona, warto spojrzeć na niego z tej perspektywy i uwiarygodnić lub zmienić dotychczasowe poglądy na współczesne topowe smartfony.

Duży ekran w FullHD – jednak ma to sens

Do tej pory byłem przeciwnikiem ekranów FullHD w smartfonach, nawet tych o rozmiarze 5 cali. Uważałem, że skoro ludzkie oko nie rozróżnia pikseli powyżej zagęszczenia na poziomi 320 dpi, można umieścić w smartfonie ekran, którego dpi miałoby właśnie taką wartość. Problem w tym, że miałby on bardzo niestandardową rozdzielczość i jednak byłby gorszy. W Nexusie 5 pikseli nie widzę nawet pod lupą, obraz jest idealny, a filmy w fullHD, choć oglądałoby się je lepiej w kinie lub na ekranie fullHD laptopa, na telefonie też wyglądają doskonale. Choć wyższa rozdzielczość wymaga więcej mocy obliczeniowej, tej mi w smartfonie nie brakuje i ani przez chwilę nie żałowałem, że mam ekran o tak wysokiej rozdzielczości, za to w sumie wolałbym, żeby był to amoled. Dodam, że stosowanie rozdzielczości wyższej niż FullHD na ekranie 7″ lub mniejszym wciąż nie ma dla mnie sensu, a takie ma mieć zaprezentowany wkrótce LG G3.

Co do rozmiaru samego ekranu, żeby móc obsługiwać go jedną ręką, musiałem zmienić sposób trzymania smartfona. Jak już przyzwyczaiłem się do nowego, jestem zadowolony. Może i nie dosięgam do lewego górnego rogu (trzymając telefon w prawej ręce), ale Android jest tak skonstruowany, że nigdy nie odczuwam takiej potrzeby.

IMG_00111

Naprawdę potrzebujemy takiej wydajności?

Snapdragon 800, w jaki wyposażono Nexusa 5, zapewnia bardzo dużo mocy obliczeniowej. Pełen obaw, czy dobrze wybrałem i chcąc się jak najwięcej dowiedzieć o nexusie 5 przeglądałem różne fora i na jednym z nich przeczytałem, że niektórzy obniżają taktowanie procesora, bo nie potrzebują aż takiej wydajności, a oszczędzają w ten sposób baterię.

Zabieg ten jest kompletnie bezzasadny – zarządca procesora nie trzyma go stale na najwyższych obrotach, dostosowuje je do aktualnych wymagań smartfona. W efekcie, gdy jedynie przeglądamy internet, wyższe taktowanie procesor ma jedynie podczas przetwarzania strony internetowej, a po wyświetleniu jej od razu przełącza się na niższe. Pozwala to oszczędzać energię kiedy nie jest wymagana i jednocześnie błyskawicznie przetwarzać dane wtedy, kiedy jest taka potrzeba. Ani przez chwilę nie żałowałem, że telefon ma takie mocne podzespoły. Każda gra działa na nim doskonale i jeszcze przez długi czas nie będę miał z tym najmniejszego problemu. Nexusy wyróżniają się bardzo korzystnym dla użytkownika throttlingiem, oznacza to, że nie grzeją się tak szybko i nie prowadzi to do znaczącego, automatycznego spadku wydajności smartfona.

Mając Nexusa 5 dochodzę do wniosku, że wydajniejszy telefon zupełnie nie jest mi potrzebny. System Android już nie będzie bardziej zasobożerny, jedynie urosną wymagania gier. Na szczęście ja i tak nie gram, a jeśli już to rzadko i dla zabicia czasu.

google-nexus-5-review-32

Czy warto się przesiadać z Nexusa 4?

Jest to pytanie, które zadaje sobie wielu posiadaczy Nexusów 4 odkąd wyszedł następca ich smartfona. Nexus 5 ma nad poprzednikiem pewną przewagę. Mowa oczywiście o rozmiarze ekranu, podzespołach oraz okresie wsparcia u Google. Miałem do czynienia z Nexusem 4 i mogę śmiało stwierdzić, że ystem działa w nim tak samo szybko jak w modelu nr 5, gry takiej jak Real Racing 3 czy Dead Trigger 2 też, w dodatku mniejszy ekran powoduje, że łatwiej obsłużyć go jedną ręką. Niektórzy uważają również, że tył Nexusa 4 jest ładniejszy od Nexusa 5. Jest to kwestia dyskusyjna i zazwyczaj każdy będzie wychwalał design swojej wersji. Ja mogę w tej kwestii powiedzieć, że bardzo podoba mi się uwypuklenie oka aparatu w moim smartfonie. Jeżeli zastanawiasz się, czy kupić Nexusa 4, czy jego następcę, warto wiedzieć, że różnica w cenie między nimi to tylko około 200 zł (wersję 16 GB Nexusa 5 można znaleźć już za 1300 zł), a jednak Nexus 5 jest znacznie wydajniejszy i po prostu nowszy. Jeżeli jednak macie Nexusa 4 i nie ciągnie was do posiadania najnowszego smartfona, śmiało zostańcie przy swoim modelu. Powinien jeszcze długo Wam dobrze służyć, w dodatku ma jeszcze wsparcie Google, a jeżeli je straci, to developerzy nieoficjalnych systemów na pewno Was nie zawiodą.

nexus-5-4

Firmy stawiają na rozwiązania mobilne

Wcześniejszy wpis

Google Muzyka już w Polsce, a Google Filmy oraz czasopisma w Google Kiosk niebawem!

Następny wpis

Powinny Ci się spodobać

Komentarze

Komentowanie zablokowane.

Więcej w Felietony