0

Prawie wszystkie smartfony z linii Nexus narodziły się jako zmodyfikowane wersje istniejących już modeli telefonów, produkowanych przez uznanych liderów branży. Prawie wszystkie, ponieważ w niezbyt długiej historii urządzeń powstających pod patronatem Google zdarzył się jeden wyjątek. Niewykluczone że w wypadku nadchodzącego nowego Nexusa sytuacja znów się powtórzy.

Pierwszy Nexus to w zasadzie kopia HTC Desire. Zmieniono opakowanie, a wyświetlacz LCD zastąpiono AMOLED-em. Następny w kolejce Nexus S to odmieniony zewnętrznie Samsung Galaxy S, o specyfikacji różniącej się jedynie dwukrotnie większą ilością pamięci wbudowanej (smartfony Google konsekwentnie nie obsługują kart microSD). Dwa ostatnie Nexusy, wyprodukowane przez LG, to sprzętowe klony Optimusa G oraz G2, z nieco skromniejszymi aparatami, tudzież baterią.

W wyliczance zabrakło trzeciego w kolejności Samsunga Galaxy Nexusa, dla którego trudno znaleźć bliźniaka. Można nieco na siłę próbować go zestawiać z Galaxy SII, nie sposób jednak nie dostrzec istotnych różnic. Oba przetworniki obrazu Galaxy Nexusa mają niższą rozdzielczość, ekran – wprost przeciwnie (720 x 1280 zamiast 480 x 800). Wyświetlacz ma też wyraźnie większe rozmiary, podobnie jest z pojemnością baterii. Zupełnie nie da się porównać serc obu urządzeń. W Galaxy Nexusie nie znajdziemy Exynosa 4210 – jego miejsce zajmuje SoC Texas Instruments OMAP 4460. Wraz z równoległym debiutem trzeciego Nexusa i Androida 4.0 (Ice Cream Sandwich) Google lansowało procesory OMAP jako platformę referencyjną dla najnowszej odsłony systemu. Nawiasem mówiąc, nie przyniosło to szczęścia firmie Texas Instruments, która wycofała się z rywalizacji na polu procesorów mobilnych. Sentyment Google jednak pozostał, bowiem lekko archaiczny (45 nm) OMAP 4430 zasila obecnie okulary Google Glass.

Po sukcesach komercyjnych Nexusa 4 i Nexusa 5 nie ma raczej wątpliwości kto będzie producentem ich następcy. Niemal pewnikiem jest że bazą dla Nexusa 6 stanie się nadchodzący LG G3. Od pewnego czasu pojawia się sporo przecieków dotyczących jego specyfikacji. Ostatnie zdają się potwierdzać zastosowanie któregoś ze Snapdragonów z najmocniejszej linii 800. Wcześniejsze domniemania stawiały z kolei na autorskiego Odina LG lub MT6595 Mediateka. Być może w tych spekulacjach nie było żadnej sprzeczności. Najświeższe plotki rodem z Chin mówią o tym, że Google postanowiło zaprząc do pracy w swoim nadchodzącym smartfonie ośmiordzeniową jednostkę Tajwańczyków. Cięcia sprzętowe w poprzednich Nexusach od LG przekładały się na atrakcyjną cenę, przynajmniej w oficjalnej dystrybucji w kanale Google Play. Chcąc utrzymać ten trend, gigant z Mountain View może tym razem zaoszczędzić na wyraźnie tańszym od produktów Qualcomma procesorze (o zbliżonej skądinąd wydajności). LG, pewne swej pozycji OEM-a, mogło od początku prowadzić równoległe prace nad nowym flagowcem i nowym Nexusem.

Nobilitacja ze strony Google nie skończyła się dla Texas Instruments najlepiej. Miejmy nadzieję że podobny los nie dotknie prężnie ostatnio rozwijającego się Mediateka.

Źródło: Unwired View

Weekendowy przegląd gier aplikacji [18.04]

Wcześniejszy wpis

Polaris Office dla wszystkich

Następny wpis

Powinny Ci się spodobać

Więcej w Android