2

Ferguson od lat specjalizuje się w dostarczaniu produktów związanych z techniką telewizyjną: set-top-boxów, odtwarzaczy DVD, zestawów kina domowego, jak i samych odbiorników TV. Od pewnego czasu oferta została poszerzona o tablety, z których dwa czerpią korzyści z wcześniejszych doświadczeń firmy – wyposażono je bowiem w tunery DVB-T. Miałem okazję przyjrzeć się bliżej większemu z nich, posiadającemu w ekran o przekątnej 8 cali.

Pierwsze wrażenia

Tablet pakowany jest do kolorowo zadrukowanego pudełka, otwieranego w dość niestandardowy sposób – poprzez uchylenie najmniejszego z boków. Aby dobrać się do urządzenia i towarzyszących mu akcesoriów trzeba wysunąć dwie osobne tekturowe kształtki. Mam podejrzenia, że osoby zatrudnione na finalnym odcinku linii produkcyjnej nie wyrażają się zbyt ciepło o autorze tego rozwiązania. Najprawdopodobniej zachwyceni nie będą również użytkownicy pragnący wykorzystać fabryczne opakowanie do częstego transportowania zestawu.

Ferguson_Regent_TV8_box

Wzornictwo tabletu jest raczej nietypowe. Ekran otacza zaokrąglona na rogach czarna ramka. W tradycyjnych rozwiązaniach wieńczyłyby ją wąskie boki, nie powiększające istotnie gabarytów urządzenia. W Regencie TV8 dołożono jeszcze drugą srebrzystą ramkę, szczególnie szeroką przy krótszych bokach (13 mm) i mocno wyprofilowaną – jej grubość na samych brzegach jest wyraźnie mniejsza. Pewnym usprawiedliwieniem tej rozrzutności jest fakt umieszczenia z przodu dwóch głośników, co pozwala na klarowne reprodukowanie stereofonicznego dźwięku. Tak czy inaczej tablet Fergusona w porównaniu do innych 8-calowych współzawodników jest dość “puszysty”, wliczając w to również grubość (11 mm).

Ferguson_Regent_TV8_vs_Kiano

Większość złącz i przycisków umieszczono na dolnym boku. Wyjątkiem jest dioda IR znajdująca się w dolnej części lewego boku, regulatory głośności usytuowane na podobnej wysokości na prawym boku oraz antena do odbioru telewizji wysuwana z lewego górnego narożnika. Dioda emitująca podczerwień może służyć do kontrolowania urządzeń tradycyjnie sterowanych “pilotami”. Dość łatwo wyczuwalne przyciski głośności reagują niezwykle opornie – zmuszenie ich do działania wymaga znacznego nacisku. Z kolei fizyczne przyciski HOME i ON/OFF pracują lekko ale trudno je “namierzyć” samym dotykiem – wybudzenie tabletu w ciemności może się okazać nie lada wyzwaniem.

Ferguson_Regent_TV8_details

Pomijając nietypowy wygląd urządzenia (dla niektórych być może kontrowersyjny) trudno znaleźć jakieś istotne mankamenty w jego wykonaniu. Obudowa z tworzywa sztucznego jest solidna, imitujące metal powłoki sprawiają wrażenie trwałych, a na tylnej pokrywie o fakturze grubo drapanego aluminium trafiamy na akcencik nawiązujący do produktów pewnej znanej prestiżowej marki – podświetlane logo producenta. Na szczęście iluminacja gaśnie wraz z ekranem, a trwałego obezwładnienia tego bezproduktywnego pożeracza energii można dokonać za pomocą specjalnej pozycji w menu.

Ferguson_Regent_TV8_logomenu

Odbiornik DVB-T

Tuner telewizyjny w tablecie to rzadkość, zasługuje więc na opisanie w pierwszej kolejności. Zaprzęgnięcie do pracy tego nietypowego komponentu sprzętowego jest możliwe dzięki zainstalowanej wraz z systemem aplikacji o prostej i niebudzącej najmniejszych wątpliwości nazwie “DVB-T”. Prawdę mówiąc korzystanie z niej ma wiele wspólnego z obsługą przeciętnego współczesnego telewizora. Pomijając ascetyczny wygląd interfejsu, w jej funkcjonalności trudno doszukać się jakichkolwiek niespotykanych cech. Poszczególne etapy konfiguracji tunera i przygotowania go do odbioru programów najlepiej przybliżą zrzuty ekranowe. Przykro mi że nie została na nich uwieczniona treść wyświetlanych w danym momencie audycji, ale aplikacja przechwytująca obraz miała z tym zasadniczy problem – jej uwadze nie umykały jedynie napisy dialogowe.

Skanowanie wszystkich pasm zarezerwowanych na potrzeby naziemnej telewizji cyfrowej trwa ok. 4 – 5 minut. Regent TV8 nie różni się pod tym względem istotnie od telewizorów, ale w przeciwieństwie do nich jest dużo bardziej mobilny i częste przeprogramowywanie odbiornika może być nieco frustrujące.

Przypominam sobie jak przed publicznymi narodzinami telewizji cyfrowej pojawiało się wiele głosów wymieniających wśród jej dobrodziejstw zdecydowanie większą odporność na zakłócenia. Konsekwencją tego miały być m. in. niewielkie wymagania dotyczące anten. Rzeczywistość okazała się jednak dużo mniej różowa i wielu sytuacjach do zapewnienia odbioru pozbawionego czkawki nadal niezbędne są dość rozbudowane konstrukcje o przyzwoitym zysku energetycznym. Niestety filigranowa teleskopowa antenka Regenta TV8 spełnia poprawnie swoje zadanie jedynie w miejscach obficie nasyconych promieniowaniem elektromagnetycznym nadajnika. Przestrzegam więc przed nadmiernym entuzjazmem – możliwość delektowania się treściami emitowanymi przez cyfrowe multipleksy jest znacznie ograniczona terytorialnie. Trzeba jednak oddać sprawiedliwość tabletowi Fergusona, że w dobrych warunkach sprawuje się bez zarzutu – nie odnotowałem żadnych błędów w odtwarzaniu cyfrowych strumieni.

Trochę szkoda że twórcy aplikacji “DVB-T” nie pokusili się o dodanie możliwości rejestrowania audycji. Co prawda zasoby pamięci tabletu są z definicji dość skromne, nawet z uwzględnieniem wsparcia przez karty microSD lub nośniki USB, ale taka funkcjonalność z pewnością zostałaby przyjęta z zadowoleniem przez użytkowników.

“Telewizyjny” charakter Regenta TV8 uzupełnia wspomniana wcześniej dioda podczerwona. Za jej pośrednictwem i przy użyciu preinstalowanej aplikacji Ariva IR Remote można kontrolować urządzenia multimedialne produkcji Fergusona.

Ferguson_Regent_TV8_pilot

Nie ma technicznych przeszkód by używać Regenta jako “pilota” do dowolnego sprzętu multimedialnego. Nie obejdzie się jednak bez odpowiedniej aplikacji. Choć ich ilość w Google Play może przyprawić o ból głowy, znalezienie takiej która poprawnie współpracuje zarówno z tabletem jak i z posiadanym telewizorem może okazać się niewykonalne.

Wyświetlacz

Rozdzielczość 1024 x 768 jest dość typowa dla tabletów o niewygórowanej cenie. Oczywiście nie gwarantuje ona nieskazitelnej klarowności obrazu, ale z drugiej strony warto przypomnieć że wiele lat temu dużo większe biurkowe monitory posiadały zbliżoną liczbę pikseli i jakoś udawało się z tym żyć 🙂 . Matryca IPS poprawnie oddaje kolory, również pod dużymi kątami, jednak przy odchyleniu przekraczającym 45° jej jasność wyraźnie maleje. Dodać do tego należy, że maksymalne podświetlenie ekranu nie jest w pełni satysfakcjonujące – w świetle dziennym czytelność wyświetlacza mocno podupada. Czujnik oświetlenia nie zawsze działa zgodnie z oczekiwaniami. Czasami reaguje błyskawicznie, a czasami z przesadnie długą zwłoką. Szwankuje również jego kalibracja – pod wpływem zmasowanego ataku fotonów nierzadko nie jest w stanie rozjaśnić wyświetlacza do maksymalnego poziomu, zmuszając do przejścia na ustawienia ręczne.

Czułość pięciopunktowego czujnika dotyku, w moim odczuciu nieco zbyt mała, utrzymuje się jednak na akceptowalnym poziomie. Irytujące jest natomiast dość częste mylne interpretowanie przeciągnięć, polegające na rozpoznawaniu ich początku jako zwykłego puknięcia w ekran. W rezultacie niejednokrotnie zamiast przewinąć menu/stronę WWW wywołujemy niezaplanowaną akcję/otwieramy hiperłącze.

Przetworniki obrazu

W tabletach o umiarkowanej cenie nieuchronne cięcia kosztów dotykają w różnym stopniu jego podzespołów. Bardzo często pod nóż idą kamery – “papierowe” megapiksele nie wytrzymują konfrontacji z rzeczywistością. Podobnego scenariusza spodziewałem się w wypadku kosztującego nieco ponad 500 zł Regenta TV8. Spotkała mnie jednak miła niespodzianka. Główny aparat w tablecie Fergusona trudno porównywać z wyrafinowanymi konstrukcjami znanymi z topowych smartfonów, ale i tak błyszczy na tle tandety bezwstydnie upychanej w sprzęcie z podobnego przedziału cenowego. Naturalnie staram się przykładać do rzeczy właściwą miarę – najprawdopodobniej jakość kamery dla nikogo nie jest najważniejszym kryterium wyboru tabletu. Ale warto wziąć pod uwagę, że wykonana Regentem TV8 okazjonalna fotka nie będzie wyblakłym, rozmazanym i niemiłosiernie zapiaszczonym odwzorowaniem rzeczywistości, a prowizoryczny “skan” da się bez trudu odczytać. W tym drugim przypadku często przydatna bywa dioda doświetlająca, której jednak w tablecie z jakichś powodów zabrakło.

Punktem odniesienia do prezentowanych poniżej próbek będzie dość wymagający przeciwnik – Samsung Galaxy S3. Na pierwszy ogień idzie plener w pełnym świetle dnia.

Ferguson_Regent_TV8_aparat1

Galaxy S3 ma we zwyczaju lekko faworyzować zieleń. W podobnym stopniu nie docenia jej Regent TV8. W bezpośrednim naocznym kontakcie jasny iglak widoczny na zdjęciach nie jest aż tak zielony, ale też jego kolor nie wpada w błękit. Obaj rywale mogą pochwalić się zbliżoną zdolnością do rejestrowania szczegółów. Przetwornik w tablecie ma nieco mniejszy zakres skali tonalnej. W tym wypadku gubi niuanse w cieniach. Jak pokaże następny przykład – straty mogą powstać alternatywnie w światłach. Samsung lepiej radzi sobie z redukcją szumów, ale nie zawsze jest ona bezinwazyjna – wystarczy spojrzeć na ławkę.

W warunkach sztucznego oświetlenia walka ponownie zadaje się być wyrównana.

Ferguson_Regent_TV8_aparat2

Różnice w odwzorowaniu barw są dużo mniejsze, ale nadal zieleń bardziej lubi Samsunga. W szczegółach należy chyba odnotować remis. Ferguson cierpi na nieco większe szumy, a odrobinę węższa skala tonalna tym razem ujawniła się w wypalonych światłach.

Dość interesująco wypadły rezultaty uzyskane w skąpym świetle ulicznych latarni. W tle pojawia się dodatkowy zawodnik – testowany wcześniej Acer Liquid S1.

Ferguson_Regent_TV8_aparat4

Przy tego typu scenerii światła latarni nieuchronnie stają się punktem odniesienia dla poziomu bieli. Nieco mniejszy zakres tonalny Regenta TV8 automatycznie skutkuje przyciemnieniem pozostałych obszarów, łącznie z całkowitym zagubieniem detali w najciemniejszych miejscach. Ale za to w jak wyrównany sposób reagują elementy matrycy przypisane poszczególnym barwom składowym! Zdjęcie z Samsunga wydaje się w tym zestawieniu pożółkłe, choć to nic w porównaniu z wyczynami Acera. Spoglądając na największą latarnię warto zwrócić uwagę na intensywne flary generowane przez optykę Fergusona. Czasem bywa to mankamentem, ale potrafi też dodać smaczku wielu ujęciom.

Przedni aparat (1600 x 1200) prezentuje się dużo skromniej, ale i tak mógłby zawstydzić co poniektóre kamery instalowane w innych tabletach jako główne – wykonywane przezeń zdjęcia przyzwoicie oddają szczegóły i nie są przesadnie zaszumione. Ich jakość psuje w pewnym stopniu zbyt silna kompresja JPG.

Korzystanie z przetworników obrazu umożliwia standardowa, skromna aplikacja “Aparat”, wchodząca w skład Androida AOSP. Nie znajdziemy w niej żadnych “wodotrysków”, jedynie podstawowe ustawienia dla trzech trybów pracy: zdjęcia zwykłe, zdjęcia panoramiczne i filmy. Panoramy sklejane są poprawnie, a ich wysokość ograniczona jest do 480 pikseli.

Trochę dziwi niewykorzystanie potencjału porządnego przetwornika głównego i dwóch rdzeni Cortex-A9 1,5 GHz. Niejeden smartfon z nawet nieco słabszym procesorem bez problemu potrafi rejestrować filmy o rozdzielczości Full HD. W Regencie TV8 mamy do dyspozycji jedynie tryb VGA (640 x 480), a do tego filmy zapisywane są z psującą płynność ruchu szybkością 12 kl/s. Postawiono tu chyba na przesadną oszczędność pamięci, co dodatkowo może potwierdzać umiarkowana przepływność strumienia wideo (MPEG-4), nieprzekraczająca 2000 kb/s, a najczęściej oscylująca w granicach 1000-1500 kb/s. W statycznych kadrach to wystarcza, ale w dynamicznych ujęciach potrafią pojawić się wyraźne artefakty. Zmiany ekspozycji zachodzą płynnie. Nieco gorzej radzi sobie autofokus, który od czasu do czasu gubi się i ponawia próby ogniskowania. Z jego działaniem związana jest jeszcze jedna “atrakcja”. Zbyt głośno pracujący mechanizm w mało hałaśliwym otoczeniu może zostać uwieczniony na ścieżce dźwiękowej. Przejaskrawiony przykład przedstawiam na filmie.

[embedvideo id=”cbtKQ2c1ZzU” website=”youtube”]

Jako ciekawostkę należy przytoczyć fakt, że producent układu SoC zastosowanego w Regencie TV8, amerykańska firma Amlogic, deklaruje wsparcie dla przetworników o rozdzielczości nieprzekraczającej 5 Mpx. Jeśli jednak nawet założymy że w tablecie Fergusona sztucznie “podrasowano” parametry, skalując finalne zdjęcia w górę do 8 Mpx, to i tak ich jakość jest więcej niż zadowalająca, szczególnie w porównaniu z koszmarnymi fotkami produkowanymi przez niektóre konkurencyjne urządzenia w podobnej cenie.

Bateria

Ogniwu o pojemności 5000 mAh daleko do rekordu Guinessa, ale pamiętajmy że obciąża je średnio żarłoczny procesor oraz nieprzesadnie wielki (a do tego niezbyt jaskrawy) wyświetlacz. Na wstępie wypada jednak poskarżyć się na ładowarkę o lekko niedoszacowanej wydajności prądowej. Pełny cykl ładowania baterii trwa grubo ponad 5 godzin, a nietypowe koncentryczne złącze studzi nadzieję na obejście problemu przez zastosowanie żwawiej plującego elektronami zamiennika. Na osłodę Ferguson zafundował nam proekologiczny dodatek – zarówno w trakcie ładowania jak i po jego zakończeniu ładowarka i tablet nieprzerwanie świecą czerwonymi diodami, nie pozwalając zapomnieć że w każdej sekundzie zużywają ogólnoświatowe zasoby energetyczne. Diody w tablecie nie udało mi się przyłapać na pełnieniu innych funkcji informacyjnych.

Pozostałe wieści na temat baterii są wyłącznie krzepiące. Regent TV8 potrafi zadziwiająco długo pracować na jednym ładowaniu. Walnie przyczynia się do tego rewelacyjnie niski pobór energii w stanie uśpienia. Kilka odczytów dokonanych w różnych odstępach czasu oraz analiza wykresów obrazujących stan baterii pozwala oszacować ubytek sił witalnych drzemiącego tabletu na średnim poziomie ok. 1,5% na dobę! Przekłada się to na zdolność do ponad trzymiesięcznego bezczynnego leżakowania – niestety nie miałem dostatecznej ilości czasu by to potwierdzić empirycznie. Niedowiarkom prezentuję przykładowy wykres.

Ferguson_Regent_TV8_bateria

Początkowy, niemalże płaski odcinek krzywej odpowiada okresowi niezakłóconego leniuchowania urządzenia, które trwało dwie doby z grubym okładem. Panel informacyjny w ustawieniach systemowych nie podaje łącznego czasu włączenia ekranu, z kolei niebieskie paski na przedstawionym zrzucie ekranowym nie nadają się do wiarygodnych oszacowań, bowiem często obrazują oderwane od rzeczywistości bzdety. Tym niemniej w czasie aktywnego korzystania z tabletu niejednokrotnie miałem subiektywne wrażenie ponadprzeciętnie niskiego drenowania baterii.

Komponenty audio

Dołączane do urządzeń mobilnych douszne “pchełki” rzadko kiedy potrafią pozytywnie zaskoczyć. Te z Regenta TV8 raczej nie wprawią nikogo w osłupienie, ale grają całkiem przyzwoicie, w miarę wyrównanym pasmem z lekko upośledzonymi basami. Umieszczony na kablu przełącznik, w telefonach służący zwykle do obsługi połączeń głosowych, tutaj pełni użyteczną funkcję pauzowania odtwarzaczy multimedialnych. Udaje mu się poprawnie współpracować z aplikacjami firm trzecich.

Do wbudowanego mikrofonu nie mam żadnych zastrzeżeń. Z niewymagających zadań do których został stworzony (rejestrowanie dźwięku w filmach, dyktafon, komunikatory głosowe) wywiązuje się należycie.

Głośniczki multimedialne w telefonach i tabletach potrafią być ciche. Często umieszczane są z tyłu, co zaprzepaszcza i tak nikłe szanse na dostarczanie doznań na zadowalającym poziomie. Dodatkowo napotykają na barierę wynikającą z praw akustyki – nie są w stanie efektywnie odtwarzać najniższego zakresu spektrum dźwiękowego. Regent TV skapitulował jedynie wobec tego ostatniego ograniczenia. Nadrabia to nie jednym, a dwoma głośnikami, i to umieszczonymi z przodu po obu stronach ekranu. Dzięki temu możliwe jest w miarę niezaburzone reprodukowanie informacji przestrzennej zawartej w stereofonicznych strumieniach audio. Najbardziej jednak imponuje poziom natężenia dźwięku emitowanego przez te niepozorne przetworniki. Przy ustawieniu na maksimum stają się niewiarygodnie głośne, nie podpierając się przy tym sztuczkami związanymi z kompresją dynamiki, ani nie generując przesadnych zniekształceń. Jedynym mankamentem w testowanym egzemplarzu było lekkie pobrzękiwanie prawego głośnika, co wynikało zapewne z jakiegoś drobnego uszkodzenia, luzu montażowego lub zabrudzenia.

Tor audio kończący się na wyjściu słuchawkowym ma nieskazitelną, płaską charakterystykę i wnosi pomijalnie małe zniekształcenia nieliniowe.

Moduły komunikacyjne

Regent TV8 nie posiada modemu komórkowego, wyposażono go natomiast w gniazdo microUSB z funkcją hosta (OTG). Jak zwykle przy takiej okazji, nie omieszkałem poczęstować go moim mało popularnym modemem 3G – Huawei E353s-2. Najczęściej stanowi on twardy orzech do zgryzienia dla większości androidowych urządzeń. Tym razem jednak zadbano o odpowiednie sterowniki i tablet bez zbędnych ceregieli połączył się z siecią PLAY, konfigurując przy okazji poprawnie punkty dostępowe.

Ferguson_Regent_TV8_Play3G

W Regencie TV8 nie znajdziemy odbiornika GPS, pozostaje mi więc krótko omówić moduły Wi-Fi i Bluetooth. Z tym pierwszym nie ma najmniejszych problemów, co powoli staje się już żelazną regułą dotyczącą wszystkich w miarę nowych urządzeń mobilnych. Często rozkapryszony Bluetooth tutaj zachowywał się grzecznie, transferując bez zakłóceń pliki w obu kierunkach z prędkością zbliżoną do 1 Mb/s.

Oprogramowanie

Nie poddany żadnej kosmetyce Jelly Bean 4.1.1 trudno obecnie nazwać systemem świeżym, ale w wypadku tabletu jego interfejs ma przynajmniej dwie drobne zalety – powiadomienia rozwijane z dołu z prawej strony i przyciski systemowe skupione po stronie przeciwnej. Kompilacja przygotowana dla Regenta TV8 okazała się bardzo stabilna w działaniu, pomimo dość niestandardowej konfiguracji sprzętowej tabletu. Jej twórcy zasłużyli na co najmniej skromne słowa uznania, tym bardziej że nie rozpędzili się zanadto w okraszaniu urządzenia dodatkowymi aplikacjami. Po pierwszym uruchomieniu na pulpicie znajdziemy trzy skróty do programów związanych ze specyficznymi komponentami urządzenia. Wspomniany wcześniej “DVB-T” obsługuje tuner naziemnej telewizji cyfrowej, a “Ariva Remote” i “Ariva IR Remote” służą do zdalnego sterowania innymi produktami Fergusona, odpowiednio: za pośrednictwem sieci Wi-Fi i diody podczerwonej. Do typowego crapu zaliczyłbym jedynie dwie pozycje: Mobile PDF Viewer i Office Document Viewer. O ile tablet nie ma połączenia z siecią, obie przeglądarki dokumentów witają nas żenującym angielskim komunikatem:

Ferguson_Regent_TV8_viewers_error

Oznacza to mniej więcej tyle, że jeśli nie mamy podpiętego zewnętrznego modemu lub nie znajdujemy się w zasięgu sieci Wi-Fi, to nie zapoznamy się z treścią otwieranych dokumentów, bowiem autorzy aplikacji postanowili bezwzględnie egzekwować przymus oglądania reklam. Straty okazują się zresztą niezbyt dotkliwe. Mobile PDF Viewer ma kłopoty z wyświetlaniem polskich znaków…

Ferguson_Regent_TV8_MPDFV1

… a niejednokrotnie umyka mu cały tekst:

Ferguson_Regent_TV8_MPDFV2

Z kolei Office Document Viewer nie dał sobie rady z żadnym z podrzuconych plików w formacie Microsoft Office. Jego użyteczność ogranicza się do przeglądania i edytowania plików TXT.

Wśród dostarczonych wraz z systemem aplikacji warto zwrócić uwagę na dwie, skądinąd ogólnie dostępne w Google Play. FBReader to prosty, przejrzyście zaprojektowany czytnik e-booków, wzbogacony o możliwość pobierania sporej ilości bezpłatnych tytułów z sieci. Z kolei vCommunicator integruje w sobie obsługę protokołów dwóch najpopularniejszych komunikatorów – GaduGadu i Tlen.

Do otwierania plików audio służy klasyczny tandem:

Ferguson_Regent_TV8_muzyka

O dziwo radzi sobie ze strumieniami próbkowanymi z częstotliwością 96 kHz, co nie jest zbyt częstym zjawiskiem. Jeśli brakuje nam rozbudowanych opcji konfiguracyjnych lub słuchamy muzyki przechowywanej w plikach o mniej popularnych formatach, niezbędna będzie wizyta w sklepie z aplikacjami.

Wbudowany w Galerię odtwarzacz plików wideo wspomaga dodatkowo aplikacja MoviePlayer. Razem są w stanie obsłużyć niemal wszystkie spotykane formaty filmowe. Poddają się jednie przy starszym typie kodowania WMV, przy kodeku H.265 oraz odmawiają otwarcia próbek 4k. Instalowanie w Regencie TV8 dodatkowych playerów może więc okazać się zbędne.

Z wbudowanych 8 GB pamięci masowej do dyspozycji użytkownika pozostaje nieco ponad 6 GB, z czego 1 GB jest osobną partycją zarezerwowaną dla aplikacji. Nie zablokowano możliwości ich przenoszenia na kartę pamięci (której rolę pełni partycja z pozostałymi 5 GB), tak więc za wyjątkiem gier o ekstremalnych wymaganiach możemy uzupełnić tablet pokaźną ilością dodatkowych programów, szczególnie jeśli do przechowywania danych użyjemy dodatkowej karty microSD (do 32 GB).

Wydajność

W dobie cztero- i ośmiordzeniowych procesorów układ Amlogic AML8726-MX ze swoimi dwoma Cortexami-A9 (1,5 GHz) prezentuje się skromnie, ale uzupełniony o 1 GB RAM wystarcza do płynnego wykonywania większości zadań. Wyniki uzyskane w benchmarkach trudno obecnie uznać za spektakularne, ale nie powstydziłyby się ich topowe konstrukcje sprzed 2 – 3 lat.

Wiecznie żywy Quadrant jak zwykle nie zawodzi, odnajdując ukryte zapasy mocy w najmniej oczekiwanych miejscach.

Ferguson_Regent_TV8_Quadrant

Jak widać Regent TV8 deklasuje konkurencję piekielnie szybką pamięcią flash, co złośliwie starają się ukryć inne aplikacje testujące wydajność, np. AnTuTu.

Ferguson_Regent_TV8_AnTuTu

Wieloplatformowy Basemark OS II, w którego rzetelność nie mam podstaw wątpić, pokazuje przy okazji jak różnice w algorytmach pomiarowych i wagach poszczególnych wyników cząstkowych wpływają na ostateczną ocenę wydajności urządzeń. Tablet Fergusona i testowany przeze mnie w styczniu Samsung Galaxy Core osiągnęły niemalże identyczny wynik ogólny:

Ferguson_Regent_TV8_Basemark

Tymczasem AnTuTu ocenił smartfon Samsunga znacznie gorzej, przyznając mu 8480 punktów (Regentowi – 13092).

Dość nietypowo przedstawia się wydajność pamięci flash z punktu widzenia testu Androbench.

Ferguson_Regent_TV8_Androbench

Przy dostępie sekwencyjnym odczyt jest przeciętny, a zapis zdecydowanie zbyt wolny. Z kolei przy dostępie losowym wydajność przedstawia się nadspodziewanie dobrze. Łącznie składa się to na niezbyt wysoką prędkość operacji dokonywanych w pamięci masowej, co też znajduje odbicie w wynikach dotyczących manipulacji na bazach danych.

Dwurdzeniowemu GPU Mali-400 nie starcza sił by dotrzeć do magicznej granicy 60 kl/s w NenaMark2:

Ferguson_Regent_TV8_Nena2

Podsumowanie

Ferguson Regent TV8 pozytywnie zaskoczył mnie przyzwoitym zestawem standardowych komponentów, uzupełnionym niecodziennym tunerem DVB-T, dobrym aparatem i stabilnie działającym systemem.

Ferguson_Regent_TV8_parametry

Dodajmy do tego długi czas pracy na baterii, niezwykle skuteczne głośniki i atrakcyjną cenę. Zdaję sobie sprawę, że nie wszystkim może przypaść do gustu nietypowe wzornictwo i nieco przerośnięte gabaryty. W widocznym poniżej zestawieniu ocen wśród wad tabletu wymieniłem tylko jedną. Nieprecyzyjnie interpretujący polecenia czujnik dotyku uważam za największą bolączkę urządzenia. Inne drobne mankamenty nie zasługują moim zdaniem na wyraźne napiętnowanie. Gdyby udało się usprawnić dotyk, a do tego zastąpić plastikową osłonę ekranu szkłem, eliminując konieczność stosowania folii ochronnych, Regent TV8 stałby się moim niekwestionowanym faworytem w grupie urządzeń o zbliżonej cenie.

Poradnik: Wyłączenie “My Magazine” w Samsungu Galaxy S5

Wcześniejszy wpis

Mobilne okazje 18.04.2014

Następny wpis

Powinny Ci się spodobać

Więcej w Tablety