0

Ciekawy pomysł, niejednokrotnie wybiegający daleko w przyszłość, wsparty sporym wysiłkiem grupy ludzi stawiających czoło niełatwemu wyzwaniu. Mimo to w konfrontacji ze środowiskiem społecznych inwestorów przegrywa. Bywa i tak. Idee jednak tak łatwo nie umierają. Jeśli nawet nie będą kontynuowane przez pierwotnych autorów, najprawdopodobniej zostaną podchwycone przez kogoś innego.

Kilkoro młodych, solidnie wykształconych ludzi pochodzących z Tajwanu, od prawie dwóch lat pracuje nad sprowadzeniem pod strzechy futurystycznej wizji interakcji z komputerem, spopularyzowanej przez film Stevena Spielberga “Raport Mniejszości”. Wizja ta odcisnęła na tyle silne piętno na świadomości zbiorowej, że jeszcze wielokrotnie pojawiała się w późniejszych produkcjach filmowych. Tajwańczycy zaproponowali jej skromniejszą wersję, lecz za to będącą w zasięgu ręki przeciętnego zjadacza chleba, a nie tylko superagentów powołanych do życia przez hollywoodzkie scenariusze.

Każdy posiadacz smartfona lub tabletu z Androidem i projektora multimedialnego, po wysupłaniu 109 dolarów niezbędnych do wejścia w posiadanie zestawu HaloTouch, mógłby bez przeszkód wcielić się w rolę Johna Andertona. Zestaw składa się z dwóch niewielkich sprytnych urządzeń. TouchRing to pierścień umieszczony na palcu użytkownika, wyznaczający położenie dłoni poruszającej się nad rzutowanym przez projektor obrazem (kopia treści wyświetlanej na ekranie smartfona). Ruchy pierścienia są analizowane przez kamerą umieszczoną w drugim elemencie zestawu i po przetworzeniu przesyłane dalej bezprzewodowo do telefonu, symulując dotykanie powierzchni jego ekranu. Ten sam element, również korzystając z Wi-Fi, przekazuje w drugą stronę obraz ze smartfona do projektora.

Halo_Touch

Prototyp HaloTouch działa poprawnie, co dokumentują publikowane przez autorów pomysłu filmy. Najsłabszym ogniwem całej koncepcji okazuje się być, o ironio, technologia WiFi Display (Miracast), odpowiedzialna za przesyłanie obrazu ze smartfona do projektora. Technologia, opracowana przez organizację WiFi Alliance, w obecnym stadium rozwoju jest obarczona przypadłością polegającą na wprowadzaniu stosunkowo dużych opóźnień w transmisji sygnału. Zamieszczony poniżej klip pokazuje wyraźnie, że o ile reakcja smartfona na polecenia wydawane przez TouchRing jest niemalże natychmiastowa, o tyle klonowanie jego obrazu przez projektor odbywa się z irytującą zwłoką.

[embedvideo id=”0lo7lQLlITk” website=”youtube”]

Być może daleka od komfortu interakcja z wirtualnym ekranem dotykowym była główną przyczyną niepowodzenia projektu na Kickstarterze. Z 80 tys. dolarów, potrzebnych do sfinalizowania produkcji pierwszego tysiąca egzemplarzy HaloTouch, udało się zebrać jedynie kwotę 6212 USD. Trochę szkoda, bo oprócz bezproduktywnego małpowania Toma Cruise’a dałoby się z pewnością zaprząc koncepcję Tajwańczyków do bardziej użytecznych zastosowań. Wierzę jednak, że po wyeliminowaniu obecnych mankamentów idea odrodzi się z sukcesem za jakiś czas.

Źródło: Kickstarter

 

Root dla Samsunga Galaxy S5! – poradnik

Wcześniejszy wpis

Krüger&Matz KM 794GPS

Następny wpis

Powinny Ci się spodobać

Więcej w Cykle