0

Toshiba nie jest firmą, która na pierwszy rzut oka kojarzy się z tabletami. Bardziej oczywistą konotacją zdają się w jej przypadku telewizory czy laptopy ale jak każdy szanujący się producent elektroniki, również i w jej portfolio znajdziemy przedstawicieli popularnych “dachówek”. Jak sobie radzi na tym polu? Sprawdźmy.

Hardware

Zawartość pudełka i specyfikacja

W pudełku (otrzymałem wersję z opakowaniem zastępczym zatem nie zaprezentuję zdjęć bo szkoda miejsca na karcie pamięci by fotografować karton i folię bąbelkową) znalazłem jedynie tablet i ładowarkę (pod microUSB). Żadnego dodatkowego wyposażenia, okablowania czy innych akcesoriów. Ot, niezbędne minimum czyli tablet i zasilanie do niego. Skromnie.

Model EXCITE AT10-A
System Android 4.2.1
Wyświetlacz 10.1”, 1280x800px, 16:10, Toshiba AutoBrite WXGA, 240 lux
Procesor NVIDIA Tegra3, Super 4-PLUS-1 cztery rdzenie plus piąty oszczędzający baterię,
High-performance 12-core NVIDIA GPU
Pamięć 16GB wewnętrznej
1GB RAM DDR3L (1333MHz)
Komunikacja WiFi 802.11 a/b/g/n,
Bluetooth 4.0 + LE,
3G (bez funkcji dzwonienia) microSIM, GPS,
microUSB 2.0, microHDMI, microSD, mini jack 3,5mm
Aparat tył 3.0MP
przód 1.2MP
Bateria Li-ion, 2 cell
10h odtwarzania video 100%
50h odtwarzania muzyki 100%
11h użytkownie (60% sieć, 10% video, 25% standby)
7 dni “idle” (system uśpiony, WiFi aktywne, synchronizacja poczty aktywna, LCD nieaktywny)
9 dni “standby” (system uśpiony, WiFi nieaktywne, LCD nieaktywny)
6 tygodni – wyłączny
Wymiary i waga 261 x 179 x 10,5mm
0,630 kg
Zawartość zestawu tablet, zasilacz
Cena w dniu publikacji ok. 1200zł

Wygląd i jakość wykonania

Tablet, jak widać po wyżej wymienionych parametrach, do najlżejszych i najsmuklejszych nie należy. Mimo to, dzięki zaobleniom i wyprofilowaniu kształtów, trzyma się go w dłoni całkiem wygodnie a ciężar nie jest aż tak dokuczliwy, jak by się mogło wydawać. Cały tył wykonany jest z tłoczonego w drobny wzór plastiku o srebrnym zabarwieniu. W rogach, po przekątnej, oczko kamerki 3MP i połyskliwe logo producenta. Na prawym boku wejście mini jack 3,5 mm, przycisk głośności,  szufladka z dostępem do interfejsów dla karty microSIM, microSD i microHDMI a pod szufladką wejście microUSB i głośnik. Lewy bok to jedynie głośnik i coś, co najprawdopodobniej jest zaczepem do zabezpieczenia lub smyczy (nie udało mi się tego rozgryźć).

U góry jedynie przycisk zasilania i mikrofon. Na spodzie nie znajdziemy nic poza numerem seryjnym.

Jak jest w kwestii wykonania? No cóż, znakomicie. Złego słowa powiedzieć nie można. Wszystko stanowi zwartą i solidną bryłę, dającą poczucie solidności i nieomal “pancerny” wygląd. Jednocześnie tablet wygląda elegancko i futurystycznie a struktura zabezpiecza przed przypadkowym wyślizgnięciem się urządzenia z dłoni. Przyciski są solidnie osadzone a regulacja głośności, dzięki niewielkiemu zagłębieniu pośrodku, jest świetnie wyczuwalna pod palcem.

Jedyne, co mnie osobiście nieco irytowało to szeroka ramka dookoła ekranu. Przyzwyczajony do nieco mniejszych odległości, w grach miewałem pewne problemy z wygodnym sterowaniem. Nie mniej jednak, można się do tego szybko przyzwyczaić i posiadaczom dużych dłoni nie będzie przeszkadzać wcale a i kobiety poradzą sobie po niewielkim treningu.

Ekran

Rozdzielczość 1280 x 800 px na 10 calach nie jest może jakąś rewelacją ale do wygodnego użytkowania w zupełności wystarcza. Zarówno pod względem multimediów jak i odczytu tekstu. Niestety ekran Toshiby ma nieco inny problem. Jest dość ciemny. 240 lux to naprawdę żaden wynik gdy średnia wartość przekracza 300 lux. Braki w podświetleniu daje się odczuć szczególnie w słoneczny dzień oraz gdy patrzymy na ekran pod kątem. Kąty widzenia nie są może przesadnie słabe i nie ma przekłamań kolorów ale trzeba przyznać, że im bardziej nachylimy ekran względem oczu, tym ciemniejszy się staje i trudno wtedy mówić o wygodzie konsumpcji treści. W kwestii kolorów jest całkiem poprawnie i choć w sieci można znaleźć narzekania, że są one “spłukane” to w mojej opinii za takie wrażenie może odpowiadać niezbyt duża jasność a nie same braki w odwzorowaniu.

Jeśli chodzi o reakcję na dotyk, ekran funkcjonuje znakomicie. Jest responsywny, doskonale rozpoznaje gesty i w kwestii obsługi nie ma się do czego przyczepić. Ani razu nie zdarzyło mi się, bym musiał powtarzać polecenie.

Bateria

Bateria jest zdecydowanie (oprócz solidnej konstrukcji) największym atutem Toshiby Exite Pure. Technologia dodatkowego rdzenia, który pracuje gdy trzeba zmniejszyć zapotrzebowanie na energię, jest w rzeczy samej doskonałym pomysłem. Dzięki niemu tablet osiąga imponujące czasy działania i czuwania a zabranie go ze sobą w podróż czy na cały dzień do pracy daje spokojną głowę o zapas mocy. Zgodnie z zapewnieniami producenta, urządzenie powinno odtwarzać nam video przez bite 10 godzin, muzykę przez 50 godzin a w stanie uśpienia wytrzymać 9 dni. Przyznam, że nie miałem aż tyle czasu by wypróbować wszystkie możliwe scenariusze ale aplikacja służąca do pomiaru wydajności baterii dała następujące wyniki.

Dość imponujące, prawda?

Aparat

Symboliczny dodatek, trzeba powiedzieć to wprost. 3MP, które robi naprawdę bardzo podstawowe zdjęcia. Nie ma co się spodziewać cudów i wykorzystanie tabletu pod tym kątem (licząc do tego też wagę i gabaryty) uważam za rzucanie się z motyką na słońce. Przednia kamerka 1.2MP wystarcza do videorozmów i właściwie do niczego więcej. Jeśli ktoś szuka tabletu, którym oprócz multimedialnej rozrywki, zrobi jeszcze zdjęcia, ten może sobie odpuścić.

Software

Interfejs

W Toshibie Exite Pure znajdziemy lasyczny Android 4.2.1 z kilkoma dodatkami. Wśród nich na przykład Toshiba App Manager, który automatycznie sprawdza aktualizacje aplikacji, Service Station zajmujący się aktualizacjami oprogramowania systemowego czy The Media Player, kompatybilny z DLNA. Zainstalowano również File Manager czyli menager plików o bardzo sympatycznym i przejrzystym interfejsie. TrueCapture to aplikacja przechwytująca obraz z kamery, która jest przystosowana głównie do wykonywania zdjęć materiałów drukowanych, wypisywanych na tablicach czy ekranach. Redukuje refleksy świetlne i wyostrza tekst w obrazie, dzięki czemu jest bardziej czytelny.

Bardzo zabawną aplikacją jest Flop Boom Draw Toshiba, dzięki której możemy stworzyć krótkie filmiki animowane. Jak znalazł dla początkujących animatorów i grafików.

Oprócz tych użytkowych pozycji dostaniemy dostęp do darmowych gier w aplikacji WildTangentGames. Jej obecność była jednak dla mnie dyskusyjna ponieważ część z proponowanych gier, które w aplikacji pokazywane są jako odpłatne, w Google Play widnieją jako darmowe. Dziwne, zbędne. Ale jest.

Do zestawu Toshiba dodała ThinkFree Office 6.0 jako świetne uzupełnienie do zastosowań biznesowych. Oczywiście daleko mu do pełnego pakietu Office od Microsoftu ale do podstawowych zadań edycyjnych czy przeglądu plików tego typu, w zupełności wystarczy.

Internet

W tablecie znajdziemy zarówno stockową przeglądarkę androida jak i Chrome. Jak wyglądają – przedstawiać nie trzeba. Obie spisują się równie dobrze. Niestety przeszkadza brak domyślnej obsługi Flash, co zawsze ostro potępiam i uważam za wadę “fabryczną”.

2014-03-10 17.50.21 2014-03-10 17.51.47

Poza tą niedogodnością strony otwierają się płynnie, Chrome synchronizuje zakładki a treści są wyświetlane szybko i prawidłowo.

SunSpider 1.0.2 1136.2ms
Kraken 1.1 21273.9ms

Multimedia

Zastosowane podzespoły pozwalają odtwarzać właściwie wszystkie najpopularniejsze formaty plików. Również te w wysokich rozdzielczościach. Jako dodatkowy plus muszę dorzucić fakt, że wbudowany odtwarzacz Toshiby pozwala na strumieniowanie video po domowej sieci a znakomita bateria pozwoli nam na doprawdy długie seanse filmowe. Choćby całą trylogię Władcy Pierścieni damy radę obejrzeć bez zmartwień o zasoby mocy. Zarówno przerobowych jak i zapasu energii.

Muzyka

.aiff nie
.au nie
.flac tak
.mp3 tak
.wav tak

Głośniki stereo odtwarzają dźwięk czysto, wystarczająco głośno i nie ma najmniejszych problemów z pełną słyszalnością zarówno przy odtwarzaniu muzyki jak i oglądaniu filmów. Warto tu nadmienić, że samo brzmienie mile zaskakuje czystością i choć brakuje nieco basów to muzyki da się posłuchać bez użycia słuchawek.

Video

.3gp tak
fullHD tak
.wmv tak
.avi tak
.mov tak
.mp4 tak
.rmvb nie

 Jak widać powyżej, nie wszystko damy radę odtworzyć dzięki stockowym player’om ale do tego już przywykliśmy i doinstalowanie odpowiednich aplikacji z Google Play nie będzie stanowić żadnego problemu.

Wydajność oraz gry

Mimo niezbyt imponujących podzespołów, Toshiba Exite Pure prezentuje wysoką płynność zarówno w aplikacjach jak  w grach. Oczywiście nie jest kompatybilna ze wszystkim co znajdziemy w Google Play a niektórych pozycji nie odpaliła (np.: Modern Combat 3) ale pozostałe pozycje udało mi się uruchomić bez problemu. Zarówno tak klasyczne pozycje jak Badland, Zooma czy Fruit Ninja HD jak i bardziej wymagające jak Dead Space czy Grand Theft Auto III, działały bez zająknięcia.

Wielozadaniowość, mimo tego że mamy do dyspozycji tylko 1GB RAM, funkcjonuje zupełnie sprawnie a tablet nie spowalnia gdy mamy w tle kilkanaście różnych aplikacji. Bardzo stabilne działanie jest dodatkowym plusem, bo jak się nie raz przekonałem, wpakowane do sprzętu podzespoły o niczym jeszcze nie świadczą i z optymalizacją różnie bywa. Toshiba pod tym względem nie zawodzi i przez cały okres testów ani razu nie wyrzuciła mnie do ekranu głównego zamykając jakiś proces. Jeśli chodzi o suche benchmarki, przedstawiają się one następująco:

AnTuTu 13684
Quadrant 4580
Linpack 129.644 MFLOPS
NenaMark1 59.3fps
NenaMark2 56.1fps
BenchmarkPi 511ms
AnTuTu X Benchmark 13574

Jakość rozmów oraz łączność

Mimo możliwości korzystania z internetu dzięki sieci komórkowej, nie mamy opcji wykonywania połączeń ani wysyłania sms-ów. Oczywiście każdy problem można obejść wykorzystując Voip, Skype czy aplikacje wysyłające sms’y przez internet ale to jednak nie to samo. Uważam, że brak tych opcji gdy mamy slot na SIM, to spory błąd. Warto też zaznaczyć, że nie udało mi się uruchomić karty Aero2 zatem działanie  modułu sieci komórkowej jest jak dla mnie podwójnie “okrojone”.

Natomiast samo działanie tabletu z wykorzystaniem danych pakietowych należy do szybkich, sprawnych i jedynym co je ogranicza jest siła zasięgu i technologia operatorów komórkowych.

Bluetooth sparowało mi się bez najmniejszego zająknięcia i współpraca przebiegała prawidłowo. Zarówno ze smartfonem jak i słuchawkami czy laptopem.

W kwestii WiFi jest bardzo dobrze. Nie zrywało połączenia, dostępne znajdywały się bez żadnego problemu a przez dwie ściany zasięg przedstawiał się następująco.

2014-03-02 16.45.43

Podsumowanie

Toshiba Exite Pure AT10-A to solidna propozycja. Jej największymi zaletami jest rewelacyjna bateria, “pancerna” obudowa, 3G i świetna wydajność. Oczywiście nie jest to najmocniejszy i najlepszy tablet na rynku ale myślę, że dla osób, które szukają porządnego kawałka sprzętu do pracy i zabawy, będzie w sam raz. Niestety warto też pamiętać o mankamentach. Niska jasność wyświetlacza, nie najlepsze kąty widzenia, brak możliwości wykonywania połączeń głosowych i brak obsługi Aero 2, mogą stanowić dla pewnej części klientów wystarczający powód, by poszukać czegoś innego. Jednak dla tych, których powyższe aspekty nie zrażają, Toshiba będzie “jak znalazł”. Niestety cena nie należy do najniższych i nim podejmiecie decyzję, zalecam dokładne przemyślenie wszystkich za i przeciw.

Samsung Galaxy Note III

Wcześniejszy wpis

ZTE Grand S EXT – by pojednać zwaśnionych

Następny wpis

Powinny Ci się spodobać

Więcej w Tablety