0

Qualcomm niedawno zaprezentował Snapdragona 410, swój pierwszy 64-bitowy procesor, w przeciwieństwie do rozwiązań konkurentów dedykowany urządzeniom ze środkowego segmentu. Nieco wcześniej naśmiewał się z ośmiordzeniowej konstrukcji MediaTeka, stawiając wyżej własne, sprzęgnięte w czwórki wydajne rdzenie Krait. Jeśli pogłoski które przytaczam okażą się prawdziwe, musiała nastąpić dość radykalna korekta zapatrywań amerykańskiego potentata, w konsekwencji której najprawdopodobniej ujrzymy nowego, pełnego mocy piekielnych  Snapdragona 810.

Czym będzie się charakteryzował? Ośmioma rdzeniami Krait64 obsługującymi zestaw instrukcji ARMv8, taktowanymi zegarem 2,5 GHz, 4 MB pamięci podręcznej, a także wsparciem dla pamięci LPDDR3/LPDDR4. Towarzyszyć im będzie nowe GPU, Adreno 430, z zegarem 500 MHz oraz inne, na razie bliżej niezidentyfikowane, specjalizowane akceleratory sprzętowe. Snapdragon 810 ma się pojawić w dwóch wersjach: MSM8994 – ze zintegrowanym modemem komórkowym (zapewne obsługującym LTE) oraz APQ8094 – bez modemu, z przeznaczeniem do tabletów Wi-Fi. Produkcji w procesie technologicznym 20 nm ma się podjąć tajwańskie TSMC. Z Apple A7, Tegry K1 i innych konkurentów mogą zostać drzazgi, pytanie czy taka ilość mocy obliczeniowej może obecnie zostać w pełni spożytkowana w urządzeniach mobilnych, pomijając oczywiście gry? Mam pewne wątpliwości. Bardziej istotna wydaje się kwestia, czy Qualcommowi uda się zapewnić na tyle skuteczne “usypianie” niewykorzystywanych w danym momencie elementów składowych chipu aby nie zwiększać drastycznie jego zapotrzebowania na energię w porównaniu z dotychczasowymi procesorami. Bo tego że marketingowy potencjał Snapdragona 810 nie zostanie wykorzystany w nadchodzących urządzeniach raczej nie należy się obawiać.

Źródło: kitkuru.net

Śmietnisko crowdfundingu – Memories on the Move

Wcześniejszy wpis

Casualowe granie

Następny wpis

Powinny Ci się spodobać

Więcej w Newsy