0

Prostych gier nigdy za wiele (a nie oszukujmy się, większość gier na tablety to uproszczone do granic rozsądku klepanki). Szczególnie gdy są darmowe. Dlatego dziś kolejna odsłona cotygodniowego Casualowego grania.

 

Mech Guardian.

Niestety tylko w App Store.

 

Klimat w grze to coś, od czego nowe produkcje zdają się stronić. Stawiają na wyśrubowane graficznie animacje, o wysokim współczynniku klikalności gdzie na ekranie dzieje się dużo ale niekoniecznie z sensem. Mech Guardian wyłamuje się z ogólnego nurtu.

 

Jest to prosta gra zręcznościowa, w której wcielamy się w dzielnego robota, broniącego ostatniego czystego zbiornika wodnego przed zmutowanym, półmechanicznym robactwem. Wbrew pozorom, zadanie nie jest wcale łatwe bo wysięgnik porusza się dość wolno i łatwo pominąć paru “śmierdzieli” paskudzących nam do wody. Oprócz tego, co jakiś czas pojawiają się zmutowane stwory o wyższym poziomie agresji, które atakują nas pośrednio (jeśli sami przypadkiem dotkniemy) lub bezpośrednio (uderzając w korpus). Im więcej błędów popełnimy i przepuścimy stworów, tym woda staje się ciemniejsza.

Całość doprawiona jest dość ponurą grafiką i bardzo dopracowana od strony dźwiękowej. Gdy dojdziemy do pewnej wprawy w celowaniu, zapewni nam rozrywkę nie jeden raz. Ogromnym pozytywem, oprócz oprawy audio-wizualnej, jest prostota obsługi oraz fakt, że nie musimy się wciągać w zawiłą fabułę. Zadanie jest proste, zabawa przednia. To nazywam prawdziwie “casualowym graniem” na wysokim poziomie. Polecam.

Island Tribe

(HD i 2 HD tylko na iOS). W Google Play i App Store

 

Jest coś takiego w człowieku, że czasem lubi pobawić się w boga, zbudować wioskę albo choć ganiać małymi ludkami po planszy by wykonywały polecenia. Mamy to po prostu we krwi. Dlatego gry pokroju Island Tribe cieszyły się, cieszą i będą cieszyć niegasnącą popularnością.

Zostajemy wodzem wioski autochtonów a jak to w przypadku bycia  wodzem – musimy się naszymi podopiecznymi zająć. Na szczęście nie trzeba ich karmić i przewijać bo błyskawicznie gra wyleciałaby z dysku ale mamy pod sobą naród niezwykle wierzący, który uwielbia stawiać totemy. Rozgrywka polega na zbieraniu podstawowych surowców, takich jak drewno, kamień czy woda, do rozbudowy oraz eksploracji wymienionej wyżej wyspy. Zadania są różne, najczęściej właśnie wyremontowanie wszystkich totemów, zebranie odpowiedniej ilości surowców czy budowa balonu. Wszystko to w określonym czasie ale nie martwcie się, odrobina rozeznania i będzie szło jak po maśle. Oczywiście im trudniejsze zadanie, tym czasu więcej.

Grafika nie jest przesadnie wyśrubowana ale dość przyjemna dla oka, grywalność zaś stoi na wysokim poziomie. I co najważniejsze, nie ma żadnego przymusu kupowania złota/kryształów/specjalnych monet i innych przeszkadzajek a jedyną formą zarobkowania jaką widać, jest reklama pojawiająca się pomiędzy kolejnymi etapami gry. W mojej opinii – warto.

The Guardian of Imagination

W App Store i póki co tylko tam.

Po bezmyślnym macaniu ekranu, przychodzi ochota na coś nieco ambitniejszego. Jeśli język angielski nie jest wam obcy a chcecie się trochę rozerwać ruszając nieco szarymi komórkami, to będzie aplikacja dla was.

W grze, a raczej czymś w rodzaju interaktywnej książki, trafiamy do świata gdzie wszystkie marzenia trafiły do pudełek i zostały zamknięte w wielkim magazynie. Strzeże ich Strażnik Wyobraźni my zaś, będziemy kolejne pudełka otwierać i poznawać ukryte w nich tajemnice. Historie są przeróżne, czasem zawierają ukryte obiekty, czasem ruchome elementy a czasem mini gry. Wszystko to w przyjemnej i bardzo wciągającej oprawie graficznej, która jest jedną z ciekawszych jakie miałem przyjemność oglądać a także z bardzo klimatycznym udźwiękowieniem.

Teksty zawarte w opowieściach nie są przesadnie trudne zatem każdy ze znajomością angielskiego na poziomie gimnazjalnym powinien sobie poradzić z odczytem zawartości. Oczywiście można też aplikację przekopać pod kątem elementów interaktywnym i na tym zakończyć temat ale zapewniam, że w takim przypadku frajda będzie średnia albo wręcz znikoma. Tak czy siak, na spędzenie przyjemnego wieczoru przy niezobowiązującej rozrywce – jak znalazł. Enjoy.

 

Potężne 64 bity od Qualcomma?

Wcześniejszy wpis

UberSync For Facebook-najlepsza synchronizacja

Następny wpis

Powinny Ci się spodobać

Więcej w Cykle