Na zakończonych właśnie targach CES Nvidia zaprezentowała swój najnowszy SoC dla urządzeń mobilnych z rodziny Tegra, zrywając jednocześnie z polityką kolejnego numerowania wersji i nadając mu nazwę Tegra K1. Zapewne postanowiono w ten sposób podkreślić radykalny skok technologiczny w porównaniu z poprzednikami, bowiem na fragment układu odpowiadający za grafikę składają się 192 rdzenie wykorzystujące architekturę Kepler, znaną dotąd z najnowszych potężnych akceleratorów Nvidii stosowanych w sprzęcie PC. Główny procesor (CPU) już nie jest tak imponujący i występuje w dwóch odmianach. Pierwsza to znana z Tegry 4 konfiguracja czterech rdzeni Cortex-A15 uzupełnionych o piąty (Companion Core), stosowany do lżejszych zadań. Druga to duet autorskich 64-bitowych rdzeni o nazwie Denver, o których na razie nie wiadomo zbyt wiele, poza tym że będą kompatybilne z architekturą ARMv8.
Pierwszych gotowych urządzeń z Tegrą K1 można się spodziewać w pierwszej połowie roku, ale dzięki firmie Lenovo, która na CES pokazała prototyp nietypowego monitora 4k – ThinkVision 28, zbudowanego w oparciu o najnowszy chip Nvidii, udało się poznać drzemiące w nim moce. Nietypowego, bo urządzenie jest nie tylko standardowym monitorem, ale również kompletnym rozwiązaniem typu All-in-one pracującym pod kontrolą Androida. Dokładniejszy opis tego interesującego sprzętu, pióra Alexa Jakubowskiego, pojawi się na naszych łamach wkrótce.
Serwis Tom’s Hardware opublikował wyniki benchmarków Tegry K1, zestawiając je jednocześnie z osiągami innych, najwydajniejszych obecnie układów. Pierwszy test to 3DMark firmy Futuremark, który ignoruje wyświetlacze wykorzystywanych do badań urządzeń, wykonując pomiary off-screen przy stałej rozdzielczości 720p, co pozwala na w miarę obiektywne porównanie wydajności procesorów graficznych.
Widoczna jest dość znaczna przewaga najnowszej Tegry nad konkurencją, najsłabiej zaznaczona w dziedzinie symulowania zjawisk fizycznych, gdzie znaczącą rolę odgrywa CPU, a ten element akurat nie uległ zmianie w porównaniu z poprzednim układem Nvidii. Być może zapowiadana na drugą połowę roku wersja z 64-bitowymi rdzeniami Denver przyniesie poprawę w tym zakresie. Drugi z testów, GFXBench, podobnie jak poprzedni, zorientowany jest na grafikę. Polega na renderowaniu sceny 3D złożonej z licznych elementów, zawierającej również elementy fizyki i oświetlonej wieloma źródłami światła. Poniżej wyniki dla trybu off-screen realizowanego dla odmiany w rozdzielczości 1080p.
W wyższej rozdzielczości Tegra K1 zdaje się radzić sobie jeszcze lepiej, różnice w wydajności pozostałej trójki są podobne do rezultatów poprzedniego testu w dziedzinie „czystej” grafiki. Wyniki w GFXBench w trybie On-screen wyłoniły zupełnie inną kolejność: Apple A7, Tegra 4, Snapdragon 800 i Tegra K1, nie zapominajmy jednak o znacznych różnicach w rozdzielczościach ekranów poszczególnych urządzeń – odpowiednio: 1136 x 640, 1280 x 800, 1920 x 1080 i 3804 x 2160. Ostatni z przeprowadzonych testów to popularny benchmark AnTuTu, dokonujący sumarycznej oceny wydajności w wielu aspektach, w tym słabo lub w ogóle nie związanych z procesorem (RAM, pamięć masowa). Nie istnieje wersja AnTuTu na iOS, stąd nieco okrojone rezultaty:
Widoczna jest dość znacząca przewaga produktów Nvidii nad sztandarowym układem Qualcomma. Zaskakuje nieco minimalna porażka Tegry K1 pobitej przez starszą siostrę. Główną przyczyną jest słaby wynik dla GPU, bo w pozostałych aspektach K1 sprawuje się minimalnie lub wyraźnie lepiej. Być może i w tym wypadku „winowajcą” jest nieporównywalnie większa rozdzielczość ekranu monitora ThinkVision.
Nvidia sukcesywnie wprowadza na rynek kolejne generacje mobilnych układów SoC, które w momencie debiutu zwykle nie odstają od konkurencji, a nawet czasami ją przewyższają. Nie przekłada się to jednak na jakieś spektakularne sukcesy i urządzeń napędzanych Tegrą wciąż nie ma zbyt wiele, a już z wyjątkowo słabym odzewem ze strony producentów spotkała się Tegra 4. Czy jej następczyni uda się przełamać tę niekorzystną passę?
Źródło: Tom’s Hardware





