Alcatel OneTouch-916D (OT-916D)

Jeśli wydaje wam się, że można kupić każdy rodzaj smartfonu, w dowolnej konfiguracji i właściwie nie ma w tej kwestii już nic do zrobienia, to jesteście w grubym błędzie. Jest bowiem pewien rejon smartfonowej konkurencji, który pozostaje niezapełniony a wręcz jest traktowany po macoszemu. Dual SIMy. Zaś dual SIM z fizyczną qwerty, to prawdziwy biały kruk. Takim białym krukiem jest właśnie Alcatel OT-916D.

Operatorzy komórkowi z jakiegoś powodu przeciwstawiają się ekspansji słuchawek dual SIM. Jak to robią? Otóż nie podpisują na nie umów i nie udostępniają klientom. To oznacza, że duali jest na rynku niewiele i są to tylko i wyłącznie urządzenia niedostępne w ofercie operatorów. Jak wiadomo, ludzie najczęściej nabywają nowy telefon właśnie przy przedłużaniu lub nawiązywaniu umowy z siecią i poza nią zakup smartfonów nie jest tak duży. Skutki – operatorzy komórkowi w wielu przypadkach sterują rynkiem smartfonów w danym kraju.

Przykład: Mam dwie karty w Play i dla mnie, polityka odrzucania smartfonów dual SIM jest po prostu idiotyczna. Czy kogoś boli, że będę miał te karty w jednym urządzeniu? A nawet – jeśli włożę w drugi slot kartę innego operatora to nadal jest tam karta firmy nr 1. Jaką w tym widzą stratę? Żal, że drugi operator nie będzie musiał nam wtedy dawać telefonu? A co jeśli to u nich weźmiemy kartę i włożymy w otrzymany od kogoś innego sprzęt? Ludzie tak robią nagminnie i nikt nie ma z tym problemu. Wiele pytań, niestety retorycznych ponieważ odpowiedzi są aż nazbyt oczywiste. Przejdę więc do meritum a będzie to test urządzenia z rodzaju tych, których w ogóle jest tak mało, że można je określić “trudnymi do zdobycia” Alcaterl OT-916D.

Zawartość pudełka i specyfikacja

To co zdecydowało o wyborze tej słuchawki było podyktowane obecnością : dual SIM, fizycznej klawiatury qwerty, GPS oraz WiFi z funkcją HotSpot.

No i oczywiście cena. Wierzcie lub nie, udało mi się go nabyć w sklepie “nie dla idiotów” za 299 złotych. Oficjalna cena  jest wyższa ale można się orientować na miejscu w sklepie – urządzenia powystawowe i z niewielkimi wadami (w pełni sprawne) wyprzedawane są w tej właśnie okazyjnej cenie. W pudełku znajdziemy słuchawki, ładowarkę, kabel do ładowania i przesyłania danych microUSB – USB, baterię, trochę papierów. Nie ma za wiele ale jest wszystko co potrzeba.

ModelAlcatel One Touch 916D, OT – 916D, Smart
Wyświetlacz2,6 cala 320×240 px, 154ppi, TFT, 256k kolorów, dotykowy
ProcesorMediaTek MT6573
650MHz
Pamięć 256 MB RAM
150 MB  ROM(karty pamięci microSD do 32 GB)
SystemAndroid 2.6.3
KomunikacjaDual SIM, WiFi 802.11 b/g/n, GPS, Bluetooth 3.0
Aparat3,2MP
Bateria1500 mAh
Wymiary i waga117 x 64,8 x 11,6 mm
126g
Zawartość zestawusłuchawki, kabel microUSB-USB, ładowarka, bateria
Cenaok. 400zł

Wygląd i wykonanie

Wybrałem wersję biało-srebrną. Po pierwsze lubię akurat taki zestaw kolorów a po drugie na białym plastiku mniej widać odciski palców, zaś na srebrnym nie widać ich wcale. Dzięki temu słuchawka nie wygląda po kilku sekundach jak noszona w pokrowcu z salcesonu. Ekran oczywiście brudzi się standardowo ale dzięki zakupowi odpowiedniej folii, można go zabezpieczyć przed rysami. Przez kilka dni noszenia Alcatel’a w kieszeni, nie udało mi się ekranu uszkodzić zatem wykonany jest z dość trwałego materiału (nie jest to jednakowoż na pewno Gorilla Glass).

Spasowanie plastików (bo cały smartfon wykonany jest  z plastiku i to całkiem niezłej jakości) stoi na wysokim poziomie. Przyciski się nie kolebią, obudowa nie niepokoi nas żadnymi podejrzanymi dżwiękami a na łączeniach nie dopatrzyłem się szczelin, które sugerowałyby luzy. Bryła jest szeroka, zwarta i daje poczucie solidności. Oczywiście nie jest to najwyższa klasa ale w tej cenie, widywałem dużo gorsze konstrukcje.

Na froncie mamy od góry:  głośniczek, ekran o wyświetlaczu 2,6 cala okolony czarną ramką, na której znajdziemy napis ALCATEL, dotykowe przyciski menu oraz gdzieś tam ukryty czujnik zbliżeniowy, Jego obecności nie sposób dojrzeć ale faktem jest, że po wybraniu numeru gdy przykładamy słuchawkę do ucha ekran się wygasza oraz zapala gdy go odsłonimy. Pod ekranem znajdziemy pasek z bardzo dużymi i wygodnymi przyciskami odbioru i kończenia rozmowy oraz trackpad, który umożliwi nam nawigowanie po menu, stronach internetowych i aplikacjach. Pod spodem pełna klawiatura qwerty.

Poświęcić jej muszę osobny akapit, ponieważ jest to jedna z najbardziej wygodnych klawiatur jakie miałem przyjemność “macać”. Przyciski są na tyle duże i tak ułożone, że nawet męska dłoń będzie trafiać w odpowiednie miejsca. Dodatkowo, profilowane wypukłości pozwalają bez trudu wycentrować palec. Środek klawiatury numerycznej, wkomponowanej w całość, oznaczono dodatkową wypustką o podłużnym kształcie zaś klawisze “f” i “j” wyposażono w wyczuwalne kropki. Takie dodatki bardzo ułatwiają  odpowiednie ułożenie kciuków. Będziemy też cieszyć palce wyrazistą odpowiedzią klawiszy i lekkim, miękkim klikiem, który potwierdzi wybór litery. No i co najważniejsze – klawiatura się podświetla przyjemnym, niebieskim kolorem. Podświetlenie niestety nie jest zbyt równomierne ale nie rzutuje to na czytelność znaków i bez trudu połapiemy się gdzie co jest nawet w kompletnych ciemnościach.

Jest jednakowoż jeden problem z tą klawiaturą – by wpisywać polskie znaki, musimy przytrzymać daną literę a potem wybrać odpowiedni znak z listy na ekranie. Nie udało mi się zmusić smartfonu do domyślnego wyboru konkretnego znaku od razu ani żadną kombinacją klawiszy. Druga spawa – wybór języka polskiego w domyślnej klawiaturze android jest awykonalny. Aplikacja domyślnie ma ustawiony język angielski a zmiany języka dokonuje się poprzez przesunięcie palcem po spacji. Jak łatwo się domyślić – wirtualnej spacji nie mamy na ekranie zaś ta z fizycznej klawiatury nie ma czujnika dotyku. Skutek jest oczywisty, języka nie zmienimy. Uważam, że to spora niedoróbka ze strony Alcatela. Tym bardziej, że inny model z qwerty, pracujący na zwykłej “javie” nie miał problemu z polskimi znakami.

Pod klawiaturą znajdziemy otwór mikrofonu.

Na pochwałę zasługuje bardzo czuły trackpad. Działa szybko, płynnie i reaguje na każdy ruch kciuka a przy wciśnięciu jest przyciskiem wyboru. Bardzo wygodne.

Na lewym boku znajdziemy jedynie wyjście na smycz oraz spust migawki, który przy długim wciśnięciu (smartfon musi być oczywiście aktywny, przycisk nie budzi urządzenia) odpala nam aplikację aparatu i pozwala robić zdjęcia.

Na prawym boku znajduje się przycisk regulacji głośności i szczelina ułatwiająca zdejmowanie tylnej klapki.

Na górnym obramowaniu znajduje się przycisk zasilania z ciekawą funkcją dwustopniowego wybudzania urządzenia. Jedno przyciśnięcie podświetla ekran i możemy zerknąć na wyświetlane powiadomienia czy godzinę. Drugie przyciśnięcie dopiero uaktywnia interfejs. Dzięki temu jest mniejsza szansa, że zadzwonimy gdzieś “kieszenią”. Oczywiście można wprowadzić dodatkowe zabezpieczenia ale z doświadczenia mogę powiedzieć, że domyślna forma jest zupełnie wystarczająca.

Na dole mamy wejście microUSB służące zarówno do ładowania jak i komunikacji z PC.

Ekran

2,6 cala o rozdzielczości 320 x 240 px z 154ppi nie porywa specyfikacją. Dodatkowo jest to TFT zatem można się spodziewać (i słusznie) pewnych ograniczeń pod względem kątów widzenia. Jednak należy tez pamiętać, że taka rozdzielczość na takiej powierzchni da nam całkiem rozsądny obraz i jeśli spojrzymy z bliska, znajdziemy piksele ale przy normalnym użytkowaniu – nie będą one wadzić. Ekran jest na zupełnie zadowalającym poziomie jeśli chodzi o podstawową obsługę.

Oprócz wygodnego trackpada mamy w Alcatelu OT-916D ekran dotykowy. Wszyscy się zapewne spodziewają, że za te pieniądze “dotykowość” będzie mocno umowna, tak jak w wielu budżetowcach z niższej półki. Jednak  w tym przypadku będziecie mile zaskoczeni jest bowiem doprawdy bardzo przyzwoicie. Ekran reaguje na dotyk chwacko, przewijanie pulpitów jest nad wyraz płynne a i na stronach internetowych wszystko działa bez problemu. Oczywiście na miarę możliwości samej przeglądarki. Dwupunktowe gesty również nie mają opóźnień i jedynym ich problemem jest to, że ekran jest mimo wszystko niewielki. Dlatego przy powiększaniu obrazu na ekranie łatwiej jednak dwukrotnie w niego puknąć.

Katy widzenia, jak już wspomniałem wyżej, mają swoje bolączki. W płaszczyźnie poziomej, jest całkiem nieźle. Obraz lekko ciemnieje ale nie łapie żadnych przebarwień. Gdy odchylimy ekran pionowo od siebie, nieznacznie się rozjaśnia i też jest czytelny. Najgorzej wypada ten sam ruch w drugą stronę, czyli pochylanie góry telefonu w naszą stronę. Nie dość ciemnieje to zmienia się w “negatyw” i to już przy niedużym pochyleniu. Zatem można powiedzieć, że TFT w Alcatelu ma swój “blind spot” i warto być tego świadomym w razie decyzji o zakupie.

W kwestii kolorów (które są całkiem rozsądne) i podświetlenia, nie można się do ekranu przyczepić. Już na połowie wartości jasność wystarcza by z powodzeniem korzystać ze OT-916D na zewnątrz.

Bateria

Dual SIMy mają z reguły dość przeciętne przebiegi na baterii. Powodem tego stanu jest potrzeba utrzymywania dwóch kart na czuwaniu a często jedna z nich utrzymuje synchronizację z internetem. To musi drenować baterię. No i nie zapominajmy o Androidzie, który jest baterio-żerny sam w sobie. Z resztą po 1500mAh nie spodziewałem się cudów ale nie jest tak źle jak by się mogło wydawać. Smartfon nie tylko wytrzymuje niemal dwa pełne dni normalnego użytkowania ale jeszcze w tym czasie jest w stanie podołać kilkugodzinnym rozmowom. Nie jest to może rewelacja ale też nie można przesadnie narzekać.

wpid-Photo-31-gru-2013-0915.jpg

Aparat

Alcatel One Touch Smart wyposażono w aparat o matrycy 3,2MP z możliwością sztucznego “podbicia” rozdzielczości do 5MP. Zdjęcie możemy doświetlić diodą LED (która bardzo dobrze sprawdza się jako latarka z osobnym przyciskiem fizycznym u dołu klawiatury) ale nie liczmy na wiele. Aparatowi brakuje autofocus’a i choć da się nim przy dobrym świetle wykonać całkiem rozsądne zdjęcie, to już nie nazwałbym urządzenia “wystarczającym jako zastępstwo prostego kompaktu”. Co nie znaczy, że nie machniemy nim “słit foci” w toalecie albo sesji saute naleśnika w mlecznym barze. Da się. Jest trochę lepszy niż to co zwykle prezentują proste budżetówki ale widać po nim gdzie zastosowano oszczędności.

 

Interfejs

Mamy do czynienia z Androidem w wersji 2.3.6. Przyznam, że już nie do końca pamiętam jak się on przedstawiał w oryginale ale mam wrażenie, że producent to i owo zmienił swoją nakładką. Na przykład boczny pasek z dostępem do podstawowych funkcji czy rozwijane menu z poziomu przycisków pod ekranem. Jeśli chodzi o pozostałe elementy interfejsu to doszła też zakładka obsługi podwójnego SIM i opcja zmiany ilości ekranów. Reszta właściwie klasyczna i bez trudu się odnajdziemy w ustawieniach.

Przewijanie pulpitów jest zaskakująco płynne. Tak samo jak nawigowanie po menu. Jak na tak skromne podzespoły Alcatel działa wprost rewelacyjnie jednak ma swoje ograniczenia. Na ten przykład, warto robić jedną rzecz na raz jeśli nie chcemy wywołać porządnego laga. To samo dotyczy momentu pobierania czy instalacji aplikacji w pamięci urządzenia. Potrafi się na chwilę zamyślić i miewa nieduże przestoje. Natomiast jeśli go nie obciążamy, wszystko pracuje na bardzo zadowalającym poziomie i warto pochwalić Alcatel za świetną optymalizację.

Co istotne – domyślnie dostajemy słuchawkę z kilkoma śmieciowymi “demami” w pamięci ale na szczęście można je bez trudu wyrzucić i wykorzystać odzyskane miejsce na coś, co będzie nam potrzebniejsze (na przykład GG).

wpid-Photo-11-sty-2014-1357.jpg

Internet

Stockowa przeglądarka pozostawia nieco do życzenia jeśli chodzi o szybkość działania i choć oczywiście da się na niej przeglądać net, zainstalowałem z miejsca Operę Mini. Sprawdza się w tej kwestii dużo lepiej. Na tak niewielkim ekranie nie da się bezpośrednio przeczytać tekstu ale powiększanie działa płynnie i by coś sprawdzić czy wyszukać  – wystarczy w zupełności. Do dłuższych “nasiadówek” jednak nie polecam głównie ze względu na nieduży ekran i potrzebę ciągłego przewijania zawartości.

Jeśli chodzi o wyniki to uzyskałem następujące:

Sunspider 1.0.216313.7ms
Kraken 1.1nie uruchomił się.

Mimo tych wyników, nie miałem problemów z przeglądaniem stron. Natomiast do społecznościówek mamy dedykowane aplikacje (a nawet przycisk facebooka) i to w zupełności załatwia sprawę sieci.

Multimedia i dźwięk

Stockowo działa:

dźwięk.wav, .mp3
video.3gp, .mp4

Czyli słabiutko. Dlatego zainstalowałem MXPlayer i mam następujące wyniki:

fullHD i wmvodtwarza ale tnie na tyle mocno, by nie dało się sensownie oglądać
.aviodtwarza poprawnie
.movodtwarza poprawnie
.rmvbodtwarza poprawnie, nieznaczny brak płynności ale da się oglądać

Jeśli chodzi o wrażenia wizualne – poniższe zdjęcie prezentuje nam jak sprawy się mają i jest to dość czytelny obraz (w rzeczywistości wypada nieco lepiej niż na zdjęciu).

wpid-Photo-11-sty-2014-1022.jpg

Do cieszenia oczu “epickimi” obrazami nie polecam ale ulubiony serial czy mniej efekciarskie pozycje filmowe można z powodzeniem obejrzeć w wolnej chwili. Wrzucanie filmów  na kartę SD dzięki aplikacji Android Menager jest dziecinnie proste a MXPlayer znajduje pliki bez problemu.

Dołączone słuchawki świetnie sprawdzają się jako zestaw “hands free”. Jedna pchełka ma dłuższy kabel dzięki czemu można ją sobie wygodnie zarzucić na kark. Wyglądają na tanie badziewie ale wbrew pozorom, dźwięk dają czysty i nie jest on sztucznie podbity jeśli chodzi o wysokie tony.  Można rozmawiać wiele godzin bez obawy o ból głowy oraz uszu (co się zdarza przy wysokich dźwiękach i słuchawkach dokanałowych na przykład). Do odsłuchu muzyki nadają się średnio i jeśli słuchanie audycji radiowych (jakość zmienia się w zależności od zasięgu tak czy siak) oceniam na bardzo dobry, to już ulubione mp3 mogą nie mieć odpowiedniej głębi i spore braki basów. Podpięcie porządnego sprzętu do odsłuchu niweluje te bolączki w pełni zatem modułowi odpowiadającemu za przetwarzanie dźwięku nic nie brakuje.

Głośniki Alcatela z całą pewnością nie zadowolą ubogich w słuchawki melomanów puszczających swoje tłuste bity w komunikacji miejskiej. Nie dla nich ten smartfon. Głośność jest co prawda zadowalająca i nie ominie nas telefon od szefa ale jakość jest typowa dla tego typu konstrukcji. Czyli bardzo przeciętna.

Wydajność oraz gry

Antutu pokazało mi środkowy palec twierdząc, że nie będzie gadać z tym procesorem.

Quadrant był już mniej wybredny dlatego podam pełne wyniki z testu tym benchmarkiem. Uplasował Alcatela na szarym końcu wyrzucając następujące cyferki:

Całkowity: 962

CPU: 636

Pamięć: 1001

we/wy: 611

2D: 744

3D: 1817

NenaMark1 działał całkiem płynnie pokazując na końcu : 48,1 fps

NenaMark2 wywalał artefakty ale dociągnął do mety z wynikiem : 27,5 fps

Linpack trochę mnie wyśmiał i kazał na siebie czekać : 7.285 MFLOPS

Jeśli chodzi o gry, to wszystko rozbija się o małą ilość pamięci ROM i niewielką wydajność. Filmy pooglądamy ale już w kwestii gier nie będzie zbyt różowo. Udało mi się uruchomić Sudoku, Mahjong i Block. Z Angry Birds było bardzo średnio i właściwie szkoda czasu. Z resztą przy takich podzespołach trudno wymagać by poszło cokolwiek poza prostymi gierkami 2D. A i rozmiar wyświetlacza nie sprzyja graniu.

Łączność i komunikacja

Jak wiadomo, smartfon obsługuje dwie karty sim jednak tylko jeden slot umożliwia jednoczesną obsługę danych i rozmów. Z moich obserwacji wynika, że jest to slot nr 2. Natomiast karta Aero2 musi być w pierwszym slocie i należy włączyć roaming przy przesyłaniu danych. W innym wypadku co prawda znajdzie sieć ale nie pozwoli z niej skorzystać.

Transmisji danych dokonamy za pomocą technologii: xHTML, WAP, HSDPA 7,20 Mbit/s, HUSPA 5,76 Mbit/s, HSPA, GPRS czy EDGE. Zatem właściwie wszystko czego możemy potrzebować.

Żonglowanie kartami SIM na początku nie jest może najwygodniejsze i trochę się tym pobawiłem ale metodą prób i błędów można dojść do pełnej użyteczności. Co zabawne, koniec końców nie jestem pewien jak mam te karty powkładane. Ważne, że wszystko działa jak należy.

Podpowiedź: Jeśli włożymy karty odwrotnie i spróbujemy ustawić nie tą co trzeba na pobieranie danych w tle, to nie da się z niej nigdzie dodzwonić ani nikt nie dodzwoni się do nas. Dzięki temu dość szybko znajdziemy odpowiedni układ.

Drugą ważną metodą komunikacyjną jest oczywiście WiFi. Moduł zainstalowany w Alcatelu obsługuje v802.11b/g/n i co ważne ma funkcję Hot Spot. Przyznam, że był to jeden z warunków jakie przyświecały zakupowi. Mam kilka urządzeń bez modemów 3G i lubię mieć pewność, że w każdej chwili mogę je sparować ze smartfonem by wygodnie skorzystać z zasobów sieci. Procedura przebiega bez problemu a sygnał jest stabilny.

Oprócz dwóch powyższych mamy również bluetooth w wersji 3.0 z A2DP (przesył dźwięku stereo), GPS z A-GPS, akcelerometr, połączenia konferencyjne, przekierowania i właściwie tylko NFC nie znajdziemy pod klapką. Można śmiało rzec, że jak na tą kategorię cenową jest “na bogato”.

Podsumowanie

Nie jest to na pewno smartfon dla gracza. Wyniki benchmarków nie zostawiają w tej kwestii złudzeń i choć jest naprawdę nieźle jak na tak słabiutkie podzespoły (rewelacyjna optymalizacja) to nie polecam go ludziom, dla których priorytetem jest rozrywka 3D. Drugim problemem jest mikroskopijna pamięć wewnętrzna, którą jednak można trochę zwiększyć instalując aplikacje na karcie microSD. Można też słuchawkę zrootować i domyślnie instalować wszystko na zewnętrznej karcie pamięci. Bardzo przydatne jest oprogramowanie “Android Manager” ze strony producenta, które pozwala w łatwy sposób zarządzać zawartością oraz instalować aplikacje .apk bezpośrednio na karcie pamięci. Jednak i bez tego można w pełni wygodnie używać smartfonu, korzystając z zawartości, którą producent już w nim zainstalował.

Przed zakupem warto być świadomym swoich potrzeb i ograniczeń Alcatela OT-916D. Jest to sprzęt skierowany do konkretnego odbiorcy o konkretnych wymaganiach i trudno dla niego o konkurencję porównywalną stosunkiem ceny do możliwości. Jedynym konkurentem o nieznacznie lepszych parametrach  jest Samsung GT-B5512, który ma jednak słabszą baterię.

Wady:

Gdyby ktoś poszukiwał kombajnu, który uciągnie pobieranie w tle, trzy aplikacje i jeszcze grę, może od razu odłożyć ten smartfon na półkę.

Zalety:

Natomiast dla każdego, komu potrzebny jest dualSIM i fizyczna klawiatura oraz wszelkie funkcje komunikacyjne  – Alcatel będzie jak znalazł.