1

Witam w kolejnej, szóstej już części technologicznych ciekawostek. Po dwutygodniowej przewie znów postaram się, przedstawić Wam fakty o których mogliście jeszcze nie słyszeć. Tym razem przyjrzałem się bliżej pewnej firmie, o której musieliście już nie raz słyszeć, a może nawet dzięki niej znaleźliście się na naszej stronie ;), zapraszam i przedstawiam Wam… Google.

Jak wygląda “wnętrze” Google?

Każdy szanujący się fan nowych technologii zapewne zna amerykańskie przedsiębiorstwo – Google, przez wielu nazywane gigantem z Mountain View, gdyż tam ma swoją główną siedzibę. Zastanawialiście się, może kiedyś jak wyglądają serwery tego internetowego kolosa? Jakiś czas temu Google udostępniło kilkanaście zdjęć wnętrz budynków w których przetwarzane są dane. Obecnie szacuje się, że firma Larry’ego Page’a jest w posiadaniu ponad miliona serwerów, a oto wnętrza niektórych budynków, gdzie znajdują się omawiane serwery.

d9e2a45bee2089fdf041c5af3adf9614,981,0,0,0

Kompleks Council Bluffs w Iowa, pomieszczenia zajmują ponad 10 000 metrów kwadratowych. Prędkość przesyłania danych dzięki światłowodom jest 200 razy większa niż w naszych domach.

article-2219188-158CE597000005DC-42_964x507

Każdy serwer posiada cztery switch’e, a do każdego z nich podłączony jest kabel innego koloru. Ułatwia to orientacje pracownikom.

5e7effeea2bf62cb338dcc055b0d79cd,981,0,0,0

 Council Bluffs w Iowa – Na zdjęciu widać, dużo niebieskiego światła, pochodzi ono z diod LED, których Google używa, aby pracownicy wiedzieli czy wszystko działa prawidłowo.

TEC Google Data Center Tours

Tutaj także zdjęcie przedstawiające serwery w  Council Bluffs.

article-2219188-158D033F000005DC-527_964x508

A tak wygląda serwerownia w Iowa od zewnątrz.

a3613f2f4ac39628005bd31b144a96b6,981,0,0,0

Na to zdjęcie na pewno natknęliście się już w internecie. Przedstawia ono system chłodzenia w serwerowniach Google w stanie Oregon. Rury nie są pomalowane na różne kolory bezcelowo. Przykładowo w niebieskich płynie zimna woda, a odpowiednio w czerwonych znajduje się woda gorąca.

article-2219188-158CE5A2000005DC-378_964x525

Kolejne zdjęcie kolorowych rur, tym razem jednak jest na nim coś jeszcze. Chodzi o rower, który to służy pracownikom do przemieszczania się po kompleksie.

article-2219188-158D033B000005DC-17_964x506

Kompleks w stanie Oregon od zewnątrz.

article-2219188-158CAFC1000005DC-546_964x641

I na koniec zdjęcie, które przywodzi na myśl filmy z serii Matrix, czy ktoś wie co się na nim znajduje?

Od czegoś trzeba było jednak zacząć.

Na zdjęciach mogliście zobaczyć serwery, oraz całe kompleksy tak jak wyglądają obecnie. Jednak nie od razu Rzym zbudowano. Dwaj studenci (Lawrance Page i Sergey Brin) z Uniwersytetu Stanforda zaczynali od nie pozornych jak na obecne standardy komputerów, które prezentowały się następująco:

– 2 procesory Pentium II o częstotliwości taktowania 300 MHz wraz z 512 MB pamięci RAM, oraz oczywiście 10 dysków o pojemności… 9 GB,

– 2 procesory o taktowaniu 200 MHz firmy Sun Microsystem z 256 MB pamięci RAM + 4 dyski 9 GB,

– 4 procesory PPC 604 taktowane zegarem 333 MHz + osiem 9 GB dysków,

– 2 procesory UltraSparc II o częstotliwosci taktowania 200 MHz wraz z 256 MB pamięci operacyjnej RAM + sześć dysków o pojemności 4 GB.

Komputery te Lawrance Page i Sergey Brin otrzymali dzięki hojności dwóch firm, a dokładniej Intela i IBM. Ponadto posiadali oni jeszcze 18 dysków o pojemności 9 GB. Z takim sprzętem uruchomili oni po raz pierwszy stronę Google, którą znaleźć można było wtedy pod linkiem google.stanford.edu. A oto ona:

S3rBarcw0kJjnhoOG1O3

Co jeszcze wiemy o serwerach autorów najpopularniejszej przeglądarki na świecie?

1. Jedna z serwerowni Google znajdująca się na terenie firmy Equinix, która to udostępnia różnym przedsiębiorstwom pomieszczenia przeznaczone na serwery i różnego rodzaju bazy danych jest całkowicie zaciemniona. Pracownicy, aby móc cokolwiek zobaczyć wyposażeni są w górnicze kaski z latarkami. Według niektórych ma to na celu zmniejszenie zapotrzebowania na energię, gdyż ciągłe utrzymanie “przy życiu” tak wielkiej ilości urządzeń wymaga ogromnych ilości energii. Inni twierdzą, że Google w ten sposób chce, aby jak najmniej osób dowiedziało się o technologii, którą stosują.

Rows of customer's server cages at the SV5 Equinix facility in South San Jose.

2. Mieszkańcy miasta Douglas County w Georgii oraz Saint-Ghislain w Belgii mają swój “wkład” w chłodzeniu pobliskich serwerów Google. Jak? Gigant z Mountain View potrzebuje mnóstwa wody, aby schłodzić swoje urządzenia, dlatego aby zbytnio jej nie marnować korzysta z wody, którą mieszkańcy omawianych miast wcześniej wykorzystali u siebie w domu. Jest ona wstępnie oczyszczana, aby następnie mogła zostać użyta do chłodzenia serwerów. Po użyciu płynie do miejskiej oczyszczalni ścieków.

PS: Wcześniejsze części cyklu znajdziecie tutaj => 1234, 5

Etui dla obiektywów Sony QX

Wcześniejszy wpis

Any.do – zapanuj nad codziennymi zadaniami

Następny wpis

Powinny Ci się spodobać

Więcej w Cykle