1

W ciągu ostatnich kilku miesięcy doszło do zakupu przez Google siedmiu firm zajmujących się badaniami nad zaawansowanymi robotami. W piątek, 13 grudnia, gigant oficjalnie potwierdził przejęcie ósmej – Boston Dynamics, znanej wcześniej z prac nad prototypami robotów kroczących, wykonywanymi między innymi na zlecenie agencji Departamentu Obrony USA – DARPA (Agencja Zaawansowanych Obronnych Projektów Badawczych). Boston Dynamics nadal posiada kilka wiążących kontraktów z DARPA, co naturalnie zostanie uhonorowane przez Google, natomiast potentat oświadczył, że zastosowania militarne robotów nie leżą w kręgu jego zainteresowań.

Spektakularne konstrukcje Boston Dynamics cieszyły się i nadal cieszą sporym zainteresowaniem. Wystarczy choćby wspomnieć Big Doga – czworonożnego robota swobodnie poruszającego się po nierównym, nachylonym terenie, potrafiącego utrzymać równowagę po wejściu na oblodzoną powierzchnię lub po odebraniu solidnego eksperymentalnego “kopa”. Film prezentujący jego możliwości, opublikowany na YouTube w 2008 roku, odnotował do dziś 15 milionów obejrzeń. Inne znane stwory to Cheetah, potrafiący biec z prędkością ok. 50 km/h (czyli na razie dwukrotnie wolniej od swojego żywego odpowiednika – geparda), czy też Wild Cat naśladujący skutecznie różne odmiany zwierzęcego chodu (w tym galop i cwał z prędkością 25 km/h).

Boston_Dynamics_robots

Oglądając pokazowe filmy z robotami Boston Dynamics, trudno odmówić firmie dużego zaawansowania w robotyce. Jakie jednak plany ma Google? Andy Rubin, “ojciec Androida”, współzałożyciel i były szef Android Inc., obecnie opiekujący się w Google działem eksperymentującym nad robotami, w wywiadzie dla New York Timesa stwierdził, że inteligentne, poruszające się maszyny będą kamieniem milowym w rozwoju firmy. Nie zdradził jednak żadnych konkretów na temat tego kiedy i jakiego rodzaju roboty ujrzą światło dzienne, dał jednak do zrozumienia, że na pierwsze owoce pracy inżynierów Google trzeba będzie poczekać co najmniej kilka lat. Czy możemy spodziewać się kolejnego skoku jakościowego w dziedzinie automatyzacji produkcji? Zastąpienia ludzi w pewnych sektorach usług? A może Google pragnie wprowadzić do naszych domów inteligentnych pomocników? Miejmy tylko nadzieję, że  w międzyczasie naukowcy z Mountain View nie odkryją sposobu na podróże w czasie, bo w innym wypadku wizja znana ze słynnego filmu Jamesa Camerona z 1984 roku przestanie być fikcją.

Źródła: Activist Post, Boston Dynamics

 

Jaki gadżet na święta? Część 2.

Wcześniejszy wpis

Casualowe granie.

Następny wpis

Powinny Ci się spodobać

Więcej w Ciekawostki