0

Generalnie nie jestem fanem gier hazardowych. Uważam je wręcz za szkodliwe. Czemu? Otóż, prowadzą słabsze umysły do uzależnień a wizja wygranej zaburza logiczne podejście do spraw matematycznego prawdopodobieństwa. W dodatku obrastają w szereg zabobonnych zachowań, króliczych łapek i innych głupot z pogranicza wiary w magię i niewidzialnych przyjaciół.

Jednak, jak chyba każdy, lubię wygrywać i czasem zabawić się z losem w ciuciubabkę. Nawet raz na rok wysyłam totolotka by nie być jak ten żyd z dowcipu, który żalił się Jahwe, że wszyscy dookoła coś wygrywają a on nigdy. Daję losowi szansę, by uczynił ze mnie obrzydliwie bogatego człowieka. Tak jak i z upodobaniem grywam w karty ze znajomymi w celach typowo rozrywkowych.

Dlatego, gdy otrzymałem możliwość przetestowania i zrecenzowania Xoia Classic, dzieła naszego rodzimego producenta gier – gameCon, z miejsca wziąłem się do testowania.

Przede wszystkim, gra prezentuje się bardzo ładnie od strony wizualnej. Przemyślany, w pełni spolszczony interfejs, system podpowiedzi i całkiem sympatyczna strona dżwiękowa, czynią zabawę lekką, łatwą i przyjemną.

Na czym ta zabawa polega? Przypomina nieco jednorękiego bandytę skrzyżowanego z “kulkami” , tylko w bardziej rozbudowanej formie. Na początek otrzymujemy pewną ilość monet i rozporządzamy nimi dzięki systemowi obstawiania. Wybieramy stawkę za poszczególne linie i jest ona odliczana od posiadanej puli. Następnie losujemy ciąg “znaków” i patrzymy co też nam wypadło. Wygrana zależy od wypadnięcia jednakowych symboli w rzedzie. Od trzech wzwyż.

Można losować po jednej linii a z czasem dochodzi opcja losowania kilku na raz. Dodatkowo możemy zaznaczać specjalne opcje obstawiania i wygrywać lub tracić więcej niż w standardowej rozgrywce. Gdy przepuścimy całą posiadaną mamonę, możemy jej dokupić za realne pieniądze lub po prostu poczekać. Odnawiają się po jakimś czasie same, zatem nie jesteśmy zmuszeni do mikropłatności by w ogóle grać. Kwestia – na ile nam się z tym spieszy jest sprawą indywidualnego wyboru.

Jak szybko jesteśmy w stanie przepuścić wirtualny szmal? Mi to zajęło kilka, może kilkanaście minut. Tak jak można się spodziewać, wygrana (a dokładnie jej częstotliwość) jest zupełnie losowa i nie zależy w ogóle od wybieranych stawek. Wypada lub nie, ot, standard gier losowych. Wszystko zależy od przypadku i to, jak szybko pozbędziemy się kasy jest również losowe. Oczywiście im mniejsze stawki tym dłużej przeciągniemy sprawę ale końcowo, wcześniej czy później, zgodnie z zasadami takich gier, spłukamy się do cna. Możemy natomiast pobawić się w matematyczne rozgryzanie systemu i odszukanie optymalnych obstawień, które utrzymają nas w grze jak najdłużej.

Komu polecam Xoia Classic? Fanom łamigłówek matematycznych, casualowym pstrykaczom i każdemu kto ma ochotę sprawdzić jak tam dzisiaj z jego szczęściem. Odradzam natomiast hazardzistom czynnym i tym “na odwyku” bo w najczarniejszym scenariuszu, szybko złapią znajomego bakcyla i będą pakować realną gotówkę w wirtualną zabawę, bez szans na “odegranie” się. 😉

Cała gra jest natomiast wykonana bardzo profesjonalnie i sympatycznie a przy tym daje trochę zabawy, nie zajmując zanadto uwagi toteż rewelacyjnie nada się do wykorzystania w kolejce na poczcie.

Sony Xperia Z1

Wcześniejszy wpis

Aktualizacja Samsunga Galaxy S4 do Androida Jelly Bean 4.3 krok po kroku – poradnik

Następny wpis

Powinny Ci się spodobać

Więcej w iOS - Gry