0

Smartfony przez ostatnie miesiące mocno „urosły”. Do niedawna absolutnym maksimum było urządzenie o przekątnej 5 cali, dziś już mało kogo dziwią phablety 5,5 calowe czy nawet 5,9. Jednak Sony przebiło wszystko i wydało sprzęt o przekątnej bagatela 6,44 cala co czyni go jednym z większych tego typu urządzeń aktualnie dostępnych na rynku. Czy jednak jest wart swojej ceny, a przede wszystkim uwagi potencjalnych klientów? Przekonacie się czytając poniższą recenzję.

Zawartość pudełka oraz technikalia

O tym, że w pudełku próżno szukać  dodatkowych ciekawych elementów już pisałem kilkukrotnie w przypadku aktualnie testowanych przeze mnie urządzeń. Sony jeszcze za czasów gdy istniało pod nazwą Sony Ericsson potrafiło zaskoczyć i to bardzo pozytywnie, ale niestety kilka recenzowanych przeze mnie modeli już nie miało tych ciekawych dodatków. Tutaj prócz oczywiście samego urządzenia otrzymujemy specjalną podstawkę, dzięki której możemy dokować nasze urządzenie w poziomie (na lewej krawędzi Xperii Z Ultra mamy specjalne wgłębienie – port, dzięki czemu dodatkowo mamy pewność że phablet będzie bezpieczny . Zaimplementowano także niewielkie magnesiki, które wzmacniają połączenie między telefonem a dodatkiem). Podstawka podstawką, ale w zestawie nie znajdziemy typowej ładowarki sieciowej czy kabla micro USB, niby te elementy zastępuje specjalny gadżet, dzięki któremu możemy także ładować urządzenie, ale w zestawie nie znajdziemy specjalnej wtyczki do gniazdka elektrycznego. Cóż pod tym względem nieco za bardzo zaoszczędziło Sony, bo mimo wszystko najzwyklejsza ładowarka jest bardzo potrzebna.

Jeśli chodzi natomiast o technikalia cóż tutaj dostajemy najwyższą możliwą półkę, gdyż sercem phabletu jest czterordzeniowy układ Qualcomma Snapdragon 800 o taktowaniu 2,2 Ghz, do tego dochodzi 2 GB pamięci operacyjnej RAM, a także 16 GB wbudowanej pamięci wewnętrznej.  Specyfikację uzupełnia aparat o matrycy 8 Mpx (szkoda, że bez doświetlającej diody LED) oraz bateria o pojemności 3050 mAh. Pełną specyfikację urządzenia znajdziecie w poniższej tabelce.

tableka specyfikacja Sony Xperia Z Ultra

Jakość wykonania

Phablety to dosyć specyficzne urządzenia, które są bardzo duże, ale muszą być w taki sposób zaprojektowane by bez problemów można by było je zmieścić do kieszeni i normalnie z nich korzystać. W przypadku Xperii Z Ultra mam pewne problemy z jednoznaczną oceną. Z jednej strony ten ogromny phablet bez większych problemów mieści się w dłoni i nie ma możliwości by się z niej wyślizgnąć w czasie korzystania, ale z drugiej strony  nie jesteśmy w stanie obsługiwać urządzenie jedną ręką co na dłuższą metę może być kłopotliwe. Do tego dzięki swoim gabarytom noszenie Xperii Z Ultra  w kieszeni jest problematyczne. Przejdźmy do samego designu. Ten przypomina znany już z Xperii Z styl i faktycznie w dużej mierze jest to skopiowane rozwiązanie z drobnymi modyfikacjami od mniejszego brata. Zachowano szklany tył urządzenia, a także charakterystyczny duży nacisk power. Reszta elementów jest również bez większych zmian. Do redakcji trafiła wersja biała phabletu, ale są jeszcze dostępne modele czarne i fioletowe.

Od frontu tablet oferuje przede wszystkim ogromny wyświetlacz o przekątnej 6,44 cala. Podobnie jak to miało miejsce w Xperii Z tak i tutaj klawisze nawigacyjne są wyświetlane na samym ekranie, a nie pod wyświetlaczem. Nad nim znajdziemy natomiast obiektyw przedniego aparatu, diodę informującą LED, a także czujnik zbliżeniowy oraz światła. Przejdźmy do krawędzi, a te zawierają sporą część elementów. Na lewej znajdziemy idąc od góry wyjście micro USB, które dodatkowo przysłonięte jest klapką, nieco niżej w połowie długości całej krawędzi umiejscowiony został wcześniej wspomniany przeze mnie port z magnesami. Górna to natomiast niewielki mikrofon vis a vis na dolnej znajdziemy jedynie głośnik. Prawa krawędź została wyposażona w wyjście mini jack 3,5 mm, nieco niżej slot na kartę micro SD, a także kartę micro SIM. Dalej usytułowany został przycisk power oraz dłuższy klawisz służący do regulacji głośności.  Plecki urządzenia to jedynie niewielki  obiektyw tylnego aparatu i logo Sony.

Ekran

Wyświetlacz w Xperii Z Ultra to jeden z najważniejszych elementów, który czyni ten phablet wyjątkowy. Do tej pory próżno jest szukać na naszym rynku urządzeń z podobną wielkością ekranu. Ma on dokładnie przekątną 6,44 cali i pracuje już standardową dla urządzeń z wyższej półki rozdzielczością Full HD czyli 1920×1080 pikseli. Sam wyświetlacz sprawia oszałamiające wrażenie, w dużej mierze jest to zasługa jego wielkości, a z drugiej strony dobrze nasyconym kolorom. Sam wyświetlacz został wykonany w technologii TFT co nie wróżyło początkowo zbyt dobrze, ale na szczęście dla nas Sony stara się nadrobić braki w tej technice przez implementację Triluminos. Dzięki niej wyświetlany obraz jest zdecydowanie żywszy i na pierwszy rzut oka nie odstaje jakością chociażby od Super LCD 3 który mamy w HTC One. Po porównaniu obu ekranów jest dostrzegalna drobna różnica, na korzyść SLCD 3, ale dla przeciętnego użytkownika, który nie ma punktu odniesienia te różnice nie będą zauważalne. Co do samego ekranu, ten standardowo dla nowych urządzeń obsługuje multitouch, również bez zastrzeżeń reaguje na dotyk.

Bateria

W przypadku baterii tutaj dzięki sporym gabarytom urządzenia, Sony udało się wcisnąć ogniwo o sporej pojemności, bo aż 3050 mAh. Z drugiej strony wyświetlacz jest strony mamy naprawdę sporych rozmiarów, a do tego jeszcze bebeszki należą do najmocniejszych aktualnie na rynku przez co prądożerność jest naprawdę spora (choć z drugiej strony Qualcomm chwalił się, że Snapdragon 800 nie jest tak energożerny). Na szczęście dla nas ogniwo to wytrzymuje naprawdę sporo przy jednym ładowaniu  (oczywiście biorąc pod uwagę standardy smartfonowe). Jeden dzień nawet stosunkowo intensywnego działa telefon bez większych przeszkód powinien wytrzymać. Gdy zaczniemy grać i zużywać więcej mocy phabletu trzeba wziąć pod uwagę to, że mimo wszystko po kilku godzinach się całkowicie rozładuje.

Aparat

Sony w swoich flagowych urządzeniach nie oszczędza na dobrej optyce i chociażby Xperia Z1 robi bardzo dobre zdjęcia, lecz w przypadku Xperii Z Ultra już tak różowo nie jest, gdyż można rzec phablet ten dosięgnął syndrom tabletowy, mianowicie nie oferuje takiej jakości zdjęć jak to miało miejsce w przypadku smartfonów. Przede wszystkim brakuje diody doświetlającej LED przez co wykonywanie zdjęć w gorszych warunkach oświetleniowych jest zdecydowanie utrudnione, nie mówiąc już o cykaniu fotek w nocy. Co do jakości, są całkiem niezłej jakości i do robienia tak na szybko jak najbardziej się nadadzą, ale już w porównaniu do innych flagowców zdecydowanie odstają. Jeśli chodzi natomiast o nagrywanie filmów, tutaj mamy już standardowo Full HD, same materiały są płynne, a jeśli chodzi o ich jakość to podobnie jak w smartfonach – jest poprawna.

Oprogramowanie

Interfejs

Sony Xperia Z Ultra działa pod kontrolą Androida Jelly Bean oznaczonym numerem 4.2.2 co prawda nie jest to najnowsza wersja systemu sygnowanego zielonym robocikiem, ale wydawać by się mogło że telefon powinien działać na najnowszej wersji systemu 4.3, gdyż  był dostępny w sprzedaży sporo po debiucie samego Androida Jelly Bean. Jednak i tak zbyt wielu elementów nie dostrzeżemy pod maską znanych z gołego Androida, gdyż całość jest skryta pod autorską nakładką japońskiego producenta. Ta oferuje przede wszystkim zestaw najbardziej podstawowych aplikacji oraz programów, ale nie ma dodatkowych fajerwerków, które szczególnie przypadłyby mi do gustu. Owszem wygląda i działa bardzo dobrze, ale niczym szczególnym się nie wyróżnia. Zmian w stosunku do wersji znanej z Xperii Z jest bardzo niewiele i są jedynie kosmetyczne.

Internet

Przeglądanie i surfowanie w internecie to aktualnie absolutna podstawa jeśli chodzi o urządzenia mobilne, zarówno jeśli chodzi o smartfony i tablety, podobnie wygląda to w przypadku phabletów. Sony Xperia Z Ultra została wyposażona w ekran  o przekątnej bagatela 6,44 cala przez co przeglądanie stron jest naprawdę przyjemne i nie dostarcza najmniejszych problemów, dodatkowo bebeszki są równie mocne dzięki nim nie ma mowy o dodatkowym „zachłyśnięciu” się urządzenia. W sumie wraz z telefonem otrzymujemy dwie przeglądarki internetowe pierwsza najprostsza, najbardziej standardowa, która nie oferuje w zasadzie nic więcej poza możliwością przeglądania stron www. Druga jest zdecydowanie bardziej zaawansowana, która przede wszystkim działa podobnie szybko jak ta wcześniejsza, ale tutaj mamy już zdecydowanie więcej funkcji,  zaczynając od trybu pełnoekranowego skończywszy na wbudowanym tłumaczu. Ogólnie rzecz biorąc surfowanie w internecie za pomocą Xperii Z Ultra jest naprawdę przyjemne i mimo że gabarytowo nie jest to najwygodniejsze dla mnie urządzenie, tak nie przeglądanie stron nie sprawiało mi problemów.

Multimedia

Sony odkąd pamiętam to w dużej mierze stawiał w swoich urządzeniach właśnie na multimedia, bo często w telefonach japońskiego producenta można było znaleźć chociażby wyjście micro HDMI, a także pakiet dobrych playerów muzycznych i wideo. Sytuacja wygląda nieco odmiennie w przypadku Xperii Z Ultra, gdyż tutaj nie mamy typowego wyjścia micro HDMI, ale z drugiej strony same odtwarzacze są całkiem przyzwoite i do oglądania co jakiś czas krótkich filmów jak najbardziej się nadają. W zestawie powinny się znaleźć słuchawki, których mi brakuje. Jeśli chodzi ogólnie o multimedia to nie ma tutaj szału, mamy zestaw, który jest standardem i nie wyróżnia się niczym szczególnym na tle pozostałych.

Wydajność oraz gry

Xperia Z Ultra została wyposażona w najmocniejszy na tę chwilę układ mobilny, czyli Snapdragona 800 o taktowaniu 2,2 Ghz oraz 2 GB pamięci operacyjnej RAM, przez co nie ma możliwości by ten telefon działał wolno czy skokowo. Uruchamiałem na nim kilka najbardziej zasobożernych gier począwszy od Real Racing 3 czy Dungeon Hunter 4 i nie było mowy o żadnych zwiechach czy niekomfortowej grze. Podobnie sprawa wygląda w przypadku samego systemu, działa on naprawdę płynnie i nie mam do czego się przyczepić.

tableka benchmark Sony Xperia Z Ultra

Jakość rozmów oraz łączność

W przypadku jakości rozmów nie będę się zbytnio rozpisywał, bo nie ma o czym. Dzięki dwóm mikrofonom dźwięki otoczenia są dobrze tłumione, a rozmówcę bardzo dobrze słychać. Jeśli chodzi natomiast o łączność otrzymujemy niemal pełen zestaw począwszy od NFC, DLNA przez Bluetooth skończywszy na Wi-Fi. Wszystkie one działają bez zastrzeżeń, dostęp do najważniejszych mamy z paska powiadomień, a zarządzenie nimi również nie sprawia problemów.

Podsumowanie

Reasumując Sony Xperia Z Ultra to phablet specyficzny, o ogromnych wręcz rozmiarach z najmocniejszymi podzespołami, które są aktualnie dostępne na rynku mobilnym. Przez tak duże gabaryty zapewne dla części potencjalnych klientów w ogóle nie będzie przydatny, i zakupią mniejszego brata Xperię Z1, która ma przede wszystkim lepszy aparat i diodę doświetlającą LED. Trudno jest mi jednoznacznie ocenić ten phablet, na papierze wygląda rewelacyjne, w praktyce brakuje nieco ergonomii i kilku niuansów.

Zalety

– niezwykle wydajny

– niezła bateria

Wady

– zbyt duży jako smartfon/telefon

– brak diody doświetlającej LED

– brak Androida 4.3

Windows 8.1 wrażenia po aktualizacji

Wcześniejszy wpis

Nokia po raz ostatni odkrywa karty na konferencji Nokia World?

Następny wpis

Powinny Ci się spodobać

Więcej w Testy