1

Cieszycie się? Ja bardzo. Zakup tabletu z Windows 8 podyktowany był w moim przypadku trochę ciekawością a trochę realną potrzebą posiadania przenośnego urządzenia, które nie będzie miało problemu z peryferiami pokroju drukarek, skanerów i wszelkiej maści dysków. Czego by nie mówić o Androidzie (którego jestem wielkim fanem) w dalszym ciągu miewa on problemy z zadaniami, które dla Windowsa są równie naturalne co oddychanie.

W momencie ukazania się pierwszych tabletów z Windows 8, cena była, co tu kryć, zaporowa. Na szczęście bardzo szybko na rynek weszły urządzenia o podobnych parametrach ale bardziej przystępne dla mojego portfela. Mogłem się więc śmiało zapoznać z nowym systemem i przyznam, że przywyknięcie zajęło mi jakiś dzień czy dwa natomiast (mimo pełnej użyteczności Windowsa jako takiego) ale już w drugim tygodniu wiedziałem, że wiele rzeczy będą musieli panowie z Microsoft’u poprawić.

Tu wtrącę taką drobną dygresję – Windows 8 w obecnej formie jest świetny na urządzenia typu tablet, natomiast kompletnie nie sprawdza mi się na laptopie, który zakupiłem odrobinę później niż płaskiego przyjaciela. Głównie do gier. Tak, wiem. Laptopy nie są do gier. Możecie to powtarzać jak mantrę cały dzień a ja sobie w tym czasie pogram. Tak czy owak, Windows 8 na tablecie lubię i doceniam zaś na laptopie nienawidzę krystaliczną nienawiścią. Może dlatego, że z nieznanych mi przyczyn połowa aplikacji na Modern UI zwyczajnie mi nie działa na MSI gdy bez problemu śmigają na tablecie Asusa.

Cała nadzieja w aktualizacji do 8.1. Może załatwi wszystkie niedoróbki i problemy a może tylko wywoła nowe. Jedno jest pewne – tak jak jest, zostać nie może i jeśli sytuacja się nie poprawi, dołączę do grona ludzi, którzy wrócili z pokorą do 7 wersji systemu. Przynajmniej na laptopie bo na tablet siódemka zupełnie się nie nadaje.

Tymczasem wraz z poprawionym systemem mają wyjść nowe tablety. Mocniejsze, cieńsze i ogólnie lepsze niż pierwsze wydania. Między innymi mają być wyposażone w nowy procesor od Intela – Bay Trail. Ceny też się odświeżą i zaczną od $299 do $350. Między innymi będzie to Dell Venue 8 Pro, Toshiba Encore czy Asus Transformer Book T100.

Osobno ukaże się najnowszy Surface Pro 2, wyposażony w procesor czwartej generacji Intel Haswell. Oczywiście jak na Surface przystało będzie droższy niż konkurencja i z pretensjami do zastąpienia notebooków.

Czekam z niecierpliwością.

ION Glasses, założysz?

Wcześniejszy wpis

Aplikacje tygodnia

Następny wpis

Powinny Ci się spodobać

Więcej w Inne