0

Tajwański producent w ostatnim czasie nieco odświeżył swoją chyba najbardziej znaną serię urządzeń działających pod kontrolą systemu sygnowanego zielonym robocikiem. Co prawda nie są to zupełnie nowe urządzenia, lecz tak naprawdę mocno odnowione. Czy warto się w nie zaopatrzyć przekonacie się czytając poniższą recenzję.

Zawartość pudełka oraz technikalia

Asus nigdy nas jakoś nie rozpieszczał pod względem opakowania i jego zawartości. Otrzymywaliśmy zupełny standard. Podobnie jest w przypadku najnowszego pudełka tajwańskiego producenta dostajemy jedynie ładowarkę z odczepialnym kablem micro USB, a także niewielką plastikową podstawkę dzięki której możemy tablet umieścić na biurku w pozycji pionowej, może się ten gadżet przydać wówczas gdy np. oglądamy filmy. Samo pudełko można rzec, że niczym szczególnym się nie wyróżnia. Jest niezwykle małe bez dodatkowych udziwnień, zachowane w ciemnej kolorystyce.

W przypadku technikaliów zaszło dosyć kilka znaczących zmian. Przede wszystkim Asus MeMo Pad FHD 10 jest napędzany dwurdzeniowym układem Intela, dodano większość ilość pamięci operacyjnej RAM teraz jest to 2 GB, a także zwiększono rozdzielczość wyświetlanego obrazu do Full HD czyli 1980×1020 pikseli.  Pełną specyfikację urządzenia możecie znaleźć w tabelce poniżej.

memo pad fhd 10.1 specyfikacja

Jakość wykonania

Asus nawet w swoich nieco tańszych liniach tabletów zawsze implementował tworzywa wysokiej jakości. Testowany przeze mnie Asus MeMo Pad FHD 10.1 co prawda również jest z tworzywa sztucznego natomiast jego dobrą jakość po prostu czuć. Tablet ma porowaty tył, dzięki czemu niezwykle dobrze leży w dłoni, a przy tym dodatkowo jest milszy w dotyku. Pod względem designu to raczej standard wśród urządzeń mobilnych, bez żadnych udziwnień czy specjalnych dodatków. Prosta bryła delikatnie zaokrąglone rogi to chyba design, który wyrobił sobie Asus i jest właśnie z tego z znany.

Przejdźmy do konkretów Asus MeMo Pad FHD od frontu oferuje przede wszystkim duży 10,1 calowy ekran. Tuż nad nim centralnie umiejscowiona została przednia kamerka do wideorozmów oraz po lewej standardowo logo Asusa. Górna krawędź to jedynie fizyczny klawisz power, prawa natomiast to wyjście słuchawkowe mini jack 3,5 mm oraz dłuższy klawisz służący regulacji głośności. Na lewej zostało umiejscowione wyjście micro HDMI, wyjście micro SD oraz standardowe do ładowania wyjście micro USB. Nie mamy tutaj żadnej zaślepki czy zatyczki co zdecydowanie mi przypadło do gustu tym bardziej, że jeszcze do tej pory w urządzeniach mobilnych nie miałem okazji widzieć dobrze wykonanej i z reguły po prostu szpeci to całe urządzenie. Dolna krawędź została pozbawiona dodatków. Natomiast tylna klapka przyozdobiona jest obiektywem głównego aparatu, a także co jest swego nowością w przypadku urządzeń Asusa dwa głośniki, które dają efekt stereo.

Ekran

Ostatnimi czasy w branży mobilnej stała moda na ekrany działające z maksymalną rozdzielczością Full HD. Szczególnie w przypadku smartfonów high-endowych aktualnie żaden nie może się obejść bez takowego. Mimo wszystko jak nie rozumiem do końca po co 1920×1080 pikseli w smartfonach, tak zdecydowanie bardziej rozumiem w tabletach, bo otrzymujemy również zdecydowanie większy wyświetlacz. W Asusie MeMo FHD mamy ekran o przekątnej dokładnie 10.1 cala, który został wykonany w technologii IPS. W sumie nie mam większych zastrzeżeń, przede wszystkim obraz jest bardzo ostry bez najmniejszych „schodków”, przy tym kąty widzenia są bardzo dobre, przez co oglądnie filmu z przyjaciółmi czy przeglądanie zdjęć nie stanowi żadnego problemu.  Otrzymujemy również standardowo już dla wszystkich smartfonów jak i tabletów obsługę technologii wielodotykowści, ta sprawuje się bez zastrzeżeń, do tego szybkość reakcji na dotyk jest równie dobra.  W przypadku samego wyświetlacza nie mogę nic więcej za bardzo powiedzieć, mogę dodać jeszcze to że w stosunkowo dużym nasłonecznieniu wyświetlany obraz jest całkiem dobrze widoczny.

Bateria

W przypadku baterii, to powtarzam jak mantrę, że nadal nie wiele nowych technologii wdrożono na przestrzeni ostatnich lat i mogą się przekonać sami użytkownicy przeróżnej maści urządzeń, które mogą działać na baterii to aktualne standardy zdecydowanie są zbyt niskie i musimy się liczyć z tym, że mimo wszystko niemal codziennie przyjdzie nam ładować swój sprzęt mobilny. Jak wygląda sprawa w przypadku Asusa MeMo Pad 10.1 FHD? Przy baterii 6760 mAh, którą oferuje nam jedno z najnowszych dzieci tajwańskiego producenta daje nam około 10 godzin intensywnego korzystania z urządzenia, co jest wynikiem bardzo przyzwoitym i powinien większości nawet podróżujących ludzi jak najbardziej wystarczyć. Oczywiście, gdy wyłączymy wszelkie moduły łączności bezprzewodowej  i załączymy tryb oszczędny to ten czas na jednym ładowaniu zauważalnie wzrasta. Myślę, że użytkownicy tego tabletu nie powinni się czuć szczególnie pokrzywdzeni, gdyż oferuje on w sumie dzień intensywnego działania, a w porywach nawet dwa. Całość pod tym względem nie sprawia problemów, a co ważne szczególnie dla osób podróżujących jest to że nie muszą ze sobą taszczyć kolejnej ładowarki, gdyż Asus MeMo Pad FHD 10.1 można bez problemów naładować za pomocą standardowego kabla mini USB.

Aparat

Asus może nigdy nie był jakoś szczególnie mocny jeśli chodzi  obiektywy, które są implementowane w tabletach tajwańskiego producenta, ale bez dwóch zdań mogę powiedzieć, że jest to jeden z lepszych aparatów które są dołączone  w samym urządzeniu. Przedni o matrycy 1,2 Mpx, drugi główny tylny to już 5 Mpx. Nad jednym elementem szczególnie ubolewam jeśli chodzi o aparat to, iż zrezygnowano z dodania diody doświetlającej LED przez co wykonywanie zdjęć ze słabym dostępem światła jest po prostu awykonalne. Co do  samej jakości fotek, które można wykonać w przy pomocy tego tabletu. Oczywiście nie mogą one dorównać chociażby znanymi flagowcami tajwańskiego producenta czy koreańskiego, ale mimo wszystko uważam, że daję radę. Zdjęcia są ostre, kolory całkiem nieźle nasycone, jednak poziom szczegółów jest już bardzie przeciętny. Tak jak wspomniałem nieco wcześniej zdecydowanie brakuje diody doświetlającej LED. W przypadku filmów te możemy nagrywać w jakości FULL HD, lecz tutaj różnie bywa z samą ich płynnością. Na koniec kilka słów o aplikacji obsługującej aparat, ta daje kilka możliwości, których do tej pory w gołym systemie sygnowanym zielonym robocikiem nie było. Poniżej zamieszczam przykładowe zdjęcia wykonane Asusem MeMo Pad FHD 10.1.

Oprogramowanie

Interfejs

Jeden z najnowszych tabletów tajwańskiego producenta aktualnie działa pod kontrolą systemu sygnowanego zielonym robocikiem Jelly Bean oznaczony numerem 4.2.2, co jak dzisiejsze standardy jest bardzo dobrym wynikiem, lecz zapewne już w niedalekiej przyszłości pojawi się również wersja 4.3, a zapewne tez i później 4.4. Asus pod względem szybkości jak i częstotliwości aktualizacji urządzeń z Androidem na pokładzie jest w absolutnej czołówce. Asus nieco modyfikuje wygląd systemu, tak właściwie nie jest to do końca typowa nakładka bo wiele elementów pozostaje jak w Androidzie, lecz spora część jest zmieniona, a także pakiet preinstalowanych aplikacji wraz z urządzeniem jest całkiem spory.

Internet

Tablety i smartfony to urządzenia mobilne, których głównym zadaniem jest zapewnienie użytkownikom niemal całodobowego dostępu do internetu i swojego e-maila, bez względu czy jest w domu, podróży czy pracy. Szczególnie tablety to tego typu urządzeń należą. W jednym z najnowszych dzieci tajwańskiego producenta mamy w sumie preinstalowane dwie przeglądarki jedną standardową dla Androida czyli nazwaną po prostu Internet druga nieco bardziej zaawansowana czyli Chrome. Zaczynając od tej pierwszej. To zdecydowanie uboższa wersja przeglądarki, która prócz samego przeglądania stron nie oferuje żadnych dodatkowych bajerów, które mogłyby ułatwić życie użytkownikom urządzenia, ale z drugiej strony zapewnia stabilną i całkiem szybką pracę. Druga z oferowanych przeglądarek to dobrze znana Google Chrome, która to przede wszystkim w standardzie oferuje tryb pełnoekranowy czy możliwość szybkiego tłumaczenia stron w innych językach, do tego działa nieco szybciej od standardowej przeglądarki, choć ze stabilnością miałem nieco problemów. Kilkukrotnie zdarzało się, że aplikacja się ni stąd ni zowąd wyłączała, ale na szczęście były to sporadyczne przypadki, które znacząco nie obniżały komfortu surfowania w internecie, a ten przyznam szczerze, że na takim wyświetlaczu z tak wysoką rozdzielczością jest bardzo wysoki.

Multimedia

Asus to producent, który wykonuje dobrą rzemieślniczą robotę jeśli chodzi o tablety. Na niewielu produktach tajwańskiego producenta się zawiodłem i na pewno nie będzie to MeMo Pad FHD 10.1, bo ten pod względem multimediów sprawuje się bardzo dobrze. Po pierwsze mamy wyjście micro HDMI, dzięki czemu z niewielką przejściówką bez najmniejszych problemów będziemy mogli podłączyć urządzenie do telewizora czy innego podobnego odbiornika. Z drugiej strony oglądanie filmów nawet w wysokiej jakości również jest bardzo wygodne (dodatkowa plastikowa podstawka nieco ułatwia życie), a do tego dodatkowe oprogramowanie, które większości użytkownikom powinno wystarczyć do codziennego użytkowania urządzenia, czego chcieć więcej? W sumie nie wiem do czego się można przyczepić, bo wszystkie podstawowe funkcje spełnia, mogę wytknąć przy multimediach brak słuchawek czy „wypasionego” oprogramowania, ale ten drugi element bez większych problemów możecie znaleźć za darmo w Google Play. Poniżej zamieszczam listę wspieranych formatów muzycznych jak i wideo.

memo pad fhd 10.1 multimedia

Wydajność oraz gry

Tablet ten może nie należy do demonów  prędkości, ale z drugiej strony oferuje całkiem przyzwoite osiągi, które w większości użytkownikom w zupełności powinny wystarczyć. Na tym tablecie zagramy we wszystkie najnowsze produkcje, choć niestety czasem bywa, że nieco „chrupną”, winą obarczam za ten stan rzeczy wysoką rozdzielczość ekranu, która wymaga naprawdę mocnego układu. W przypadku samego systemu tutaj pewien niedosyt urządzenie pozostawia, bo wydawać by się mogło że można z niego wyciągnąć nieco więcej, zdarzają się nieco większe zauważalne już przestoje czy dłuższe wczytywanie obszernej galerii multimediów, a przyznam szczerze, że nieco dziwi mnie dlaczego zdecydowano się na dwurdzeniowy układ Intela, a wersja z modułem LTE działa już pod kontrolą Snapdragona S4 Pro, który ma 4 rdzenie na pokładzie.  Listę benchmarków z ich wynikami znajdziecie w poniższej tabelce.

memo pad fhd 10.1 benchmark

Łączność

O łączności mogę tyle powiedzieć, że jest i to w wersji najbardziej podstawowej, gdyż prócz Wi-Fi mamy Bluetooth, a także DLNA. Brakuje nieco NFC, które jest coraz bardziej popularne jeśli chodzi o wszelkiego rodzaju akcesoria do urządzeń mobilnych. Wersję, tabletu, którą otrzymaliśmy do testów nie była wyposażona w moduł 3G/LTE, tę wspierającą przetestujemy osobno, gdyż zmian w stosunku do wersji tylko z Wi-Fi jest naprawdę sporo. Co do samych modułów, te sprawiały się bez problemów, wszystkie nie zauważyłem problemów chociażby z zasięgiem czy stabilnością ich pracy. Dostęp do najważniejszych opcji mamy z poziomu paska powiadomień, przez co nie musimy się dodatkowo przedzierać przez multum okien i opcji.

Podsumowanie

Reasumując Asus MeMo Pad 10.1 FHD to nieco odświeżona wersja wcześniejszej generacji urządzenia, nie oferuje przełomowych rozwiązań i Ci którzy wyposażyli się w poprzedni model nie mają potrzeby się przenosić na ten. Jak to bywa u Asusa jakość wykonania stoi na najwyższym poziomie, mimo że jest urządzenie wykonane z plastiku to jest miłe w dotyku, a przy tym wszystkie elementy są naprawdę dobrze spasowane przez co nie ma mowy o jakimkolwiek skrzypieniu. Jednak ogólnie tablet pozostawia nieco zawodu, oczekiwałbym mocniejszego układu przynajmniej Snapdragona S4 Pro no i brakowało mi diody doświetlającej LED, wówczas byłbym w pełni ukontentowany, a tak pozostaje pewien niedosyt.

Zalety

– dobre wykonanie

Wady

– brak diody doświetlającej LED

-oczekiwałbym mocniejszych bebeszków

LG G2 oraz LG G Pad 8.3 debiutują w Polsce

Wcześniejszy wpis

ION Glasses, założysz?

Następny wpis

Powinny Ci się spodobać

Więcej w Tablety