0

Sony już od tego roku pokazało pazur. Samsung powoli zaczyna czuć oddech swoich japońskich konkurentów na plecach. Coraz więcej osób przekonuje się do ich produktów. Sam od początku gdy tylko Sony (Ericsson) wszedł na rynek z serią Xperia to zacząłem się im przyglądać. Początki mieli trudne i powolne, ale obecnie japońska firma przyśpieszyła do naprawdę dużych prędkości by chociaż trochę móc zagrozić monopoliście.

Xperia SP to szczyt wzornictwa. Domyślam się, że może się podobać, gdyż samemu jestem pod ciągłym wrażeniem trzymając go w ręku. Cały czas odkąd go mam to zerkam na niego, bo po prostu jest niezwykle stylowy. Jedynie ekran pomimo wysokiej rozdzielczości HD nie prezentuje tak obrazu, aby spowodować u mnie chęć ciągłego patrzenia na niego. Czy jest on wart swoich pieniędzy? Przekonajcie się czytając moje spostrzeżenia.

Zawartość pudełka oraz technikalia

Pudełko jakie dotarło do mnie wywołało u mnie efekt WOW! Czegoś takiego wcześniej nie widziałem. To co ujrzałem przypominało kartonik raczej do tabletu niż do smartfonu i w zasadzie miałem nadzieję, że z powodu zmienionego opakowania urządzenie będzie bogatsze w akcesoria. Guzik prawda. Mamy tylko niezbędny zestaw: smartfon, słuchawki i dwuczęściowa ładowarka. Do tego naturalną koleją rzeczy papierki, na które i tak mało kiedy zerkamy, jeśli w ogóle.

Specyfikacja prezentuje się ogólnie bardzo dobrze. Procesor to Qualcomm Snapdragon S4 Pro MSM8960Pro o zegarze 1,7 GHz i dwoma rdzeniami. Układem graficznym w tym przypadku jest świetny Adreno 320, który zapewni nam płynność w praktycznie wszystkich grach i aplikacjach. Pamięć wbudowana jest ograniczona do 8 GB z funkcją rozszerzenia za pomocą kart mikroSD, przy czym dla użytkownika dostępne jest 5,37 GB (i nie jest to pamięć dzielona na aplikacje i multimedia lub pliki). Pamięci RAM dostaniemy 1 GB, a 400 MB średnio jest dostępne dla nas. Rozdzielczość wyświetlacza to 1028×720, przy 4,6 calach. Bateria (jest niewymienialna) to ogniwo o pojemności 2370 mAh i szczerze mówiąc to mi nic nie urwało, mimo że liczby do małych nie należą. 155 gram to waga, która powoduje że nie mamy do czynienia z niczym lekkim. Mimo tego nie miałem wrażenia, że urządzenie mi ciążyło w dłoni. Wręcz trzymało się bardzo dobrze, chociaż kanciasty kształt powinien mówić co innego. Sam telefon jest jak dla mnie trochę zbyt duży, a ekran 4,6″ praktycznie przekreśla możliwość wygodnej obsługi jedną dłonią. Dodatkowo minusem może się okazać zastosowanie w urządzeniu kart mikroSIM, gdzie większość operatorów liczy sobie dodatkowe kwoty za wymianę karty na mniejszy odpowiednik.

specy

Wygląd oraz wykonanie

Design prezentuje się nad wyraz rewelacyjnie. Przedni panel w całości pokryty jest szkłem, które wcale nie tak łatwo zarysować. Tylna klapka to gumowany plastik, który poprawia pewność trzymania w dłoni urządzenia. Aczkolwiek już spasowanie jej z telefonem jest poniżej dostatecznej. Za każdym razem gdy ściskałem telefon to miałem wrażenie, że ona odpadnie, do tego potrafiła w niektórych rejonach trzeszczeć. Reszta była jej przeciwieństwem. Poza tą nieszczęsną klapką reszta komponentów prezentowała się wzorowo i dając nam uczucie niezwykle solidnego. Na obu krawędziach smartfonu znajdują się śrubki, które (idąc tokiem rozumowania twórców) zapewne mają poprawiać wrażenie solidności, chociaż ja szczerze mówiąc wolałbym aby zostało pochowane pod jakimiś zaślepkami. Na szczęście są na tyle małe, że nie odwracają uwagi i prawie nie czuć wgłębienia wodząc palcem po obudowie.

Przedni panel to praktycznie tylko szkło poza dolnym fragmentem, gdzie występuje przeźroczysty pasek, którym informują nas diody powiadomień. Górny rejon to logo, słuchawka, a po lewej przednia kamera wraz z czujnikiem światła i zbliżeniowym. Dolna, lewa krawędź tafli szkła to wyżłobienie mikrofonu. Z tyłu po środku wita nas logo Xperii. W górnym rejonie mamy aparat z głośnikiem po lewej stronie oraz diodą doświetlającą i drugim mikrofonem poniżej pierścienia aparatu. Lewy bok jest pusty, poza portem mikroUSB na wysokości aparatu. Prawa krawędź to przyciski funkcyjne: regulacja głośności (te elementy mogłyby chodzić trochę lżej), przycisk power/blokady oraz dwustopniowy klawisz migawki. Górna  krawędź zawiera port miniJack, który jest wysunięty lekko w lewą stronę.

Ekran

Oferuje on niezwykle dobrą ostrość co jest skutkiem mocnego upakowania dużej rozdzielczości na małej powierzchni. Poza ostrością mamy tutaj różne technologie poprawy obrazu takie jak X-reality i Bravia Engine 2, które… po prostu są. Jakiegoś specjalnie dobrego słowa o jakości obrazu nie mogę powiedzieć. Niska jasność i kontrast. Zwiększenie jasności pogarsza kontrast i odwrotnie. Czerń jest, ale jest zbyt jasna (nawet na najniżej ustawionej jasności). Mógłbym nawet bez ogródek stwierdzić, że zastosowany ekran prezentuje gorszy obraz niż ten we wcześniej testowanej Xperii L, która jest tańsza. Tutaj marka Sony zeszła na minus, przy tym elemencie.

Bateria

Jest niewymienialna co jest podstawowym minusem urządzenia. Duża pojemność powinna zrobić wrażenie, a u mnie bynajmniej nie zrobiła. Telefon trzymał około 4 godzin grając w gry, a półtora dnia przy intensywnym korzystaniu (WiFi, czasem transmisja danych, muzyka, kilka połączeń i smsów). Słaby wynik, ale może to być spowodowane dość dużym ekranem (chociaż do gigantów on nie należy)

Aparat

Moduł aparatu wspomaga Exmor RS wraz z trybem HDR (który opisywałem wraz z recenzją Xperii L). Miłym dodatkiem jaki pojawił się jest Lepsza automatyka, która dość dobrze radzi sobie z odpowiednim dobraniem scen do sytuacji na ekranie. Stosowanie jednak tego automatu wiąże się ze zmniejszeniem zdjęć z 8 megapikseli do 7. Sama aplikacja do zdjęć załącza się w około jedną sekundę, podobnie do ustawiania ostrości po przyciśnięciu migawki. W zasadzie działanie jej mogę policzyć jako szybkie, gdyż niewiele momentów miałem, że musiałem oczekiwać (poza trybem HDR, który z zasady działania wydłuża generowanie obrazu). Zdjęcia w większości wychodziły mi ostre, z fajnymi kolorami i nasyceniem.

Filmy nagrywane są w Full HD przy 30 klatkach, ale czasem przy nagrywaniu gubi on klatki, przez co nie do końca film jest płynny. Wszystkie kolory są bardzo dobrze oddane na nagraniu.

Wbudowana diodowa lampa bardzo dobrze spełnia swoje zadanie doświetlając obiekty znajdujące się do jednego metra od obiektywu. Błysk jest silny i wystarczający do załapania większości szczegółów.

Oprogramowanie

Interfejs

Oprócz uraczenia nas standardowymi dla Sony aplikacjami i zmianami w interfejsie ten telefon otrzymał miłe dodatki, które niekoniecznie znajdziemy w tańszych modelach. Jest możliwość włączenia bądź wyłączenia Mobile BRAVIA Engine 2, trybu rękawiczek (zwiększa czułość działania dotyku i osobiście radzę używać tego gdy rzeczywiście jest nam potrzebna ta funkcja, w innym wypadku często będziemy wybierać niepożądane opcje) oraz Efekty świetlne, dające nam pole do popisu przy manipulacji kolorami diód dla wybranych zdarzeń. Bardzo fajnym dodatkiem jest mruganie w rytm muzyki (które działa tylko przy włączonym na pierwszy plan odtwarzaczu i włączonym ekranie) z kolorem dobranym do okładki, co daje niesamowity efekt. Szkoda, że to działa tylko w specjalnych warunkach. SP jako pierwsze uzyskało przezroczystość paska powiadomień i tego z dotykowymi przyciskami, dzięki czemu ładniej komponuje się to z tapetą. Działa niestety tylko przy ekranie głównym i liście aplikacji. Po ostatnim updacie dodano możliwość zarządzania listą opcji wyświetlonych w pasku powiadomień. Można go wyłączyć kompletnie bądź ustawić do 10 opcji.

Internet

Przy surfowaniu po stronach nie będzie żadnego, najmniejszego problemu. Wbudowany Chrome w połączeniu z komponentami urządzenia działają w idealnej harmonii. Brak jakichkolwiek trudności z uruchamianiem przeglądarki lub stron. Wszystko działa szybko, tak jak powinno, a animacje jakimi komunikuje się z nami są w praktycznie każdym przypadku płynne i żaden szczegół nie umknie nam. Nic dodać, nic ująć.

Multimedia

Można powiedzieć, że multimedialnie… mogłoby być lepiej. Głośnik wbudowany gra za cicho, słuchawki tak jak w Xperii L zostawiają sporo do życzenia (są takie same, ale grają minimalnie głośniej w SP). Obraz generowany przez ekran z powodu zastosowanego wyświetlacza, nie jest niczym wybitnym, choć za te pieniądze każdy życzyłby sobie czegoś lepszego. Wszystkie usprawniacze w formie poprawy dźwięku robią swoje, choć wydaje mi się że to za mało. Poza drobnostkami, które wyróżniają ten model z tłumu innych produktów tego producenta to w zasadzie wszystko już widziałem. Xperia L w zasadzie pod tym względem oferuje praktycznie to samo, więc raczej nie znajdziemy nic co zmuszałoby Was do jego zakupu. Aczkolwiek dioda jak dla mnie jest ogromną zaletą, gdyż jest w zasadzie zawsze widoczna (nawet po obróceniu wyświetlaczem do dołu). Na pewno jednak znajdą się tacy, którzy znienawidzą ją, gdyż bardzo często się z nami komunikuje informując o różnych zdarzeniach, świecąc przy tym bardzo mocno.

multim

Wydajność oraz gry

No i dopiero w tej sekcji mogę mówić o samych zaletach Xperii. Zastosowane parametry powodują, że jest to demon. Zero przycięć, ostry jak żyletka obraz oraz duży ekran sprawia, że granie na nim będzie dawało ogrom przyjemności. FIFA 14? Żaden problem. Real Racing 3? Oczywiście, ile dusza zapragnie. Modern Combat 4? Na najwyższych detalach. I tak właśnie skorzystają na tym osoby, którym rzeczywiście potrzebna jest ta moc obliczeniowa (czyli przede wszystkim gracze). Pod tym względem patrząc mogę go bez skrupułów polecić.

bench

Jakość rozmów oraz łączność

Urządzenie jakie otrzymałem było tzw. full opcją. Znajdzie się tu 2G/3G/LTE (z ostatniej nie mogłem korzystać, gdyż jeszcze nie pozwala mi na to operator), Bluetooth 4.0, WiFi 802.11 b/g/n, DLNA, tethering, GPS z A-GPS i wsparciem dla rosyjskiego GLONASS, a także NFC. Wszystko w zasadzie jest. Dodatkowe opcje w Ustawieniach połączeń pozwalają na konfigurację kilku aspektów, czyli Redukcja szumów mikrofonu (włączenie drugiego mikrofonu w celu eliminacji odgłosów otoczenia), Wzmocnienie głośności (która ma zwiększyć siłę głosu, abyśmy byli lepiej słyszalni) oraz Wolna rozmowa (za zadanie ma spowolnić trochę głos drugiej osoby, aby lepiej ją zrozumieć). Nawet po włączeniu dwóch pierwszych rozmówca poinformował mnie że mówię zbyt cicho, dopiero aktualizacja oprogramowania na nowszą poprawiła ten stan rzeczy.

Podsumowanie

Tu w zasadzie sami możecie odpowiedzieć na pytanie, czy rzeczywiście warto jest wydać taką kwotę na zakup tego modelu. Ma dość dużo aspektów, które mnie trochę zniechęcały do jego używania i ja nie wydałbym na to tyle pieniędzy. Do zalet mogę zaliczyć stylowy design, wygodny kształt, kolorowe diody powiadomień, wydajność, ostry obraz o wysokiej rozdzielczości, nagrywanie w Full HD (1080p). Do minusów muszę dodać duże rozmiary, niedostatecznie dobry wyświetlacz (liczyłem na coś więcej), cichy głośnik, słabej jakości słuchawki, mały zestaw akcesoriów w komplecie, niewyjmowalna bateria oraz jeszcze kilka drobnostek jakie możecie znaleźć w teście. Mam jednak nadzieję, że kogoś zachęcił tekst recenzji i znajdzie w nim brakujące elementy, które dla niego będą przemawiać na korzyść urządzenia, lub nie przeszkadzają mu niektóre jego aspekty, gdyż sam sprzęt może być dla niego naprawdę niezłym produktem.

LG G Pad 8.3 zadebiutuje już 14 października w Korei

Wcześniejszy wpis

Kruger&Matz Live

Następny wpis

Powinny Ci się spodobać

Więcej w Smartfony