Koreańczycy mają spory problem z przeciekami, co było widać przy okazji LG G2, gdzie nieomal wszystko było wiadomo zanim jeszcze dobrze smartfon zapowiedziano. Oczywiście trochę tu ubarwiam ale faktem jest, że tajemnice dziurawe są u nich jak sito. Tym bardziej dziwi fakt, że nowy flagowiec zdołał się ukryć przed wścibskimi oczami aż do czasu oficjalnej zapowiedzi.
Poprzedni model z tej linii, wzbudził sporo kontrowersji jako jeden z nielicznych (o ile nie jedyny) smartfon z proporcjami ekranu 4:3. Jedni wieszali na nim psy, inni byli zachwyceni wygodą przeglądania stron. Tak czy inaczej, urządzenie budziło spore emocje i uznawane było za konkurenta dla pierwszego Galaxy Note.
LG Vu 3, ma być wyposażony w 5,2 calowy wyświetlacz. Utrzymano proporcje 4:3 za to znacząco zwiększyła się rozdzielczość, bo aż do 1280x960px. Ekran rzecz jasna wykonany jest w technologii IPS. Wedle oficjalnej zapowiedzi, otrzymamy procesor Snapdragon 800, LTE-A, rysik, 2GB RAM, 13Mpx aparat główny i Android 4.2.2 z autorskimi rozwiązaniami LG, wykorzystanymi w modelu G2. Oprócz tego smartfon otrzyma „QuickViev Cover”.
Dla przypomnienia rozwoju urządzeń z serii Vu, poniżej kolejne wersje + nowy cover na deser.
Nie wiem jak Wam, ale mi zawsze szalenie podobały się te smartfony. Najzacniej prezentuje się Vu 2. Niestety ostatnie wydanie wygląda bardzo „samsungowato”, co już w moje gusty nie trafia. Magia gdzieś uleciała. Wszystko zaczyna wyglądać jak „samsungi” a to nie jest dobre gdy LG miało naprawdę ciekawy i wyróżniający się design. Przynajmniej moim zdaniem.
Źródło: czeluście internetów




