Ballmer nazywa Google monopolistą.

Krótko po tym jak Microsoft zaprezentował nowy wygląd logo i dodatki dla Bing, CEO firmy, Steve Ballmer, nawiązał do monopolu przeglądarki Google. W czasie spotkania finansowego zażartował, że Microsoft jest ostatnią firmą, która się temu monopolowi przeciwstawia a Bing jest ich „mieczem na czarownice”.

Aktualnie Google, z 67% udziałem, nie ma właściwie żadnej konkurencji i Bing ze swoimi niepełnymi 18% ma niewielkie szanse na zwycięstwo ale to zdaje się dzielnego Steve’a nie przerażać. Jego zdaniem, ilości reklamy w wyszukiwarce, której aktualnie mają mało, sprawia że zarabiają mniej a to z kolei stawia Google w lepszej pozycji ponieważ może płacić za dystrybucje na urządzeniach Samsunga czy Apple. Zasugerował, że najlepszym wyjściem będzie zwiększenie przychodu. Jak? Tego dokładnie nie powiedział ale zapewne zwiększając ilość reklam bo cóż innego może zrobić.

W trakcie wypowiedzi, posunął się nawet do stwierdzeń, że działaniom Google powinny się przyjrzeć władze i zacząć przeciwdziałać monopolowi. Z ust CEO Microsoftu brzmi to wyjątkowo zabawnie w świetle jego hegemonii systemowej na całym świecie. Nowe urządzenia sprzedawane są z preinstalowanym systemem Windows w znakomitej większości przypadków i użytkownik nie ma za wielkiego wyboru jeśli o to chodzi. Dlatego pogadanki o walce z monopolem wydają się odrobinę nie na miejscu.

Ballmer zdaje się jednak mocno przekonany do swoich racji i nie szczędzi konkurencji słów krytyki oraz bojowego machania pięścią. Aktualnie próbuje wywalczyć w Europie zmianę wyświetlania wyników wyszukiwania dzięki inicjatywie Fair Search, w której udział bierze między innymi Nokia, Microsoft, Expedia i kilku innych. Google niedawno samo zaproponowało zmiany w tej kwestii ale zostały one odrzucone przez UE.

Tak czy inaczej, Microsoft jest zdania, że Google powinno dostać trochę po łapach i poczuć oddech konkurencji na karku. I jak by to zabawnie nie brzmiało w wykonaniu Ballmera, popieram inicjatywę bo nie ma nic lepszego dla nas, konsumentów, niż porządna konkurencja między dostawcami usług.

Źródło: theverge.com

More Stories
LeEco Le Pro 3 rozchodzi się jak świeże bułeczki – pół miliona w 15 sekund