Jeśli ktoś jeszcze nie słyszał co to za usługa to już tłumaczę. Jest to notatnik od speców z Mountain View z możliwością wypisywania list do zrobienia, tekstów, wstawiania zdjęć i sporządzania szybkich notatek. Problemem tej usługi stało się zbyt późne dostrzeżenie takiego braku w funkcjonalności smartfonów oraz jej realizacja. Społeczność zdążyła używać aplikacji konkurencyjnych firm i w obecnej chwili znacząca większość nie zmieniła swoich przyzwyczajeń.
Google Keep został zauważony zaledwie przez garstkę użytkowników, którzy docenili jej prostotę oraz niewielki rozmiar. Sam osobiście tworzę w niej jakieś szybkie listy zakupów oraz punkty z zadaniami do wykonania sukcesywnie odznaczając kolejne wykonane punkty. Zachęciła mnie jego prostota, minimum funkcji. Od teraz w obiegu jest dla Keep aktualizacja, która wprowadza możliwość ustawiania alarmów oraz powiadomień o konkretnych porach lub po pojawieniu się w konkretnym miejscu za pomocą śledzenia lokalizacji. Dostaliśmy również drobne zmiany w UI takie jak projektowanie nowego wydarzenia i panelowe menu jakie znamy już z innych produktów. Pojawiła się także możliwość zmiany naszego konta Google z listami, gdy mamy ich kilka, oraz zarządzanie nimi.
Prostota moim zdaniem pozostała, gdyż znowu dostajemy jednolity system obsługi interfejsu taki jak w innych aplikacjach Wujka Google, pomimo dodaniu nowych funkcjonalności. Tym razem większość opcji pozostanie umieszczona w lewym panelu, więc mamy wszystko na tacy. Jeśli jeszcze nie macie możliwości aktualizacji z powodu jej braku to musicie wiedzieć, że jest już ona w ruchu i będzie dostępna dla wszystkich już niebawem.
Źródło: androidcentral.com
