Kilka dni temu informowaliśmy Was o zbliżającej się prezentacji najnowszego układu od Samsunga, już wówczas wiedzieliśmy, że koreański producent nie zmieni swojego podejścia do układów i będzie to nadal ośmiordzeniowy procesor ( tak właściwie dwa czterordzeniowe).
Po wczorajsze oficjalnej prezentacji dowiedzieliśmy się jakie zmiany zostaną wprowadzone w Exynos 5 Octa i co mnie osobiście najbardziej zdziwiło, że są one tak małe, bo jednak po nowej generacji procesorów mobilnych od koreańskiego producenta oczekiwałbym zdecydowanie więcej nowości. Zacznijmy jednak od samego początku, podobnie jak w poprzedniku mamy dwa czterordzeniowe układy. Pierwszy to zdecydowanie bardziej wymagających zadań, gdzie każdy rdzeń został wykonany w technologii Cortex A15 i taktowany jest zegarem 1,8 Ghz (wcześniej to było 1,6 Ghz), natomiast drugi z układów wykorzystywany jest do mniej zasobożernych prac i tutaj mamy technologię Cortex A7 oraz taktowanie ustalone na poziomie 1,3 Ghz (wcześniej mieliśmy 1,2 Ghz). Jak sami widzicie zmiany są raczej na tym polu kosmetyczne, jednak elementem, który najwięcej zyskał to układ graficzny. Według zapewnień Samsunga jest on dwukrotnie bardziej wydajny od poprzednika. Będzie to 6 rdzeniowy chip o nazwie Mali-T628, który zapewni wsparcie dla rozdzielczości 2500×1600 pikseli, technologii OpenGl ES 3.0. Rozpoczęcie masowej produkcji Exynosa to sierpień bieżącego roku. Gdzie zobaczymy ten najnowszy układ? Możliwe, że już w Samsungu Galaxy Note III, a może następcy Nexusa 10? Czas pokaże, zapewne już w najbliższych tygodniach będziemy otrzymywać przecieki właśnie na temat nowych smartfonów czy tabletów z tym układem na pokładzie.
Źródło : engadget.com
