Huawei Ascend P2

Huawei na ostatnich targach Mobile World Congress, które odbyły się w Barcelonie zapowiedział kilka naprawdę ciekawych pozycji, które mają stawać w szranki z najlepszymi smartfonami obecnie dostępnymi na rynku, może nie do końca tak jest, lecz mimo to warto zainteresować się najnowszą propozycja od chińskiego producenta czyli Huawei Ascend P2, którego mamy możliwość przetestować jedni z pierwszych w Polsce.

Zawartość pudełka oraz technikalia

Często zdarza się, tak że w pudełku prócz samego telefonu w  szczególności gdy mamy do czynienia z nieco mniej znanym producentem mamy przeróżne dodatkowe elementy, które przydają się w codziennym użytkowaniu telefonu czy tabletu. Cóż niestety w przypadku chińskiego producenta nie ma tak dobrze, gdyż jednak nieco zbyt mocno zapatrzył się pod tym względem do HTC czy Samsunga, przez co w pudełku prócz telefonu znajdziemy jedynie zestaw słuchawkowy oraz ładowarkę, nic po za tym a szkoda. Same elementy są wykonane z przeciętnej jakości plastiku, co jednak nie szczególnie przeszkadza. Jeśli chodzi o samo pudełko otwieranie i sposób budowy przypomina mi nieco to znane ze wcześniejszych modeli Samsunga czyli wieczko oddzielne stworzone z grubego kartonu i zachowane  w jasnej białej kolorystce.

W przypadku technikaliów tutaj sprawa wygląda ogólnie rzecz biorąc dobrze, otrzymujemy ekran o przekątnej 4,7 cala pracujący z rozdzielczością HD, do tego dochodzi czterordzeniowy układ o taktowaniu 1,5 Ghz, 1 GB pamięci operacyjnej RAM. Całość działa pod kontrolą systemu sygnowanego zielonym robocikiem oznaczonego numerem 4.1 z autorską nakładką Huawei. Pełną specyfikację urządzenia możecie znaleźć w poniższej tabelce.

ascend p2 tabelka specyfikacja

Jakość wykonania

Chiński producent do tej pory nie wykazywał się zbytnią oryginalnością w przypadku swoich smartfonów czy tabletów w większości były to po prostu dobrze wykonane urządzenia, które wyglądały przeciętnie, a jakość materiałów nie należała do tej z najwyższej półki. W przypadku najnowszego dziecka chińskiego producenta, widać w tej sferze pewien progres, choć mam wrażenie że Huawei popełnił jeden błąd, ale o tym nieco później . Na pierwszy rzut oka Huawei Ascned P2 nie wywołuje znacznego zachwytu, ot co prosta bryła, z delikatnie zaokrąglonymi rogami. Telefon nie należy do najcięższych, a przy jest całkiem nieźle wyważony. Dzięki takiej budowie smartfon również dobrze leży w dłoni, choć osobiście dla mnie jest nieco zbyt długi, choć oczywiście to kwestia gustu.  Telefon w całości został zachowany w ciemnej kolorystyce, tak właściwie prócz nieco jaśniejszej krawędzi ciemnoszarej to całość jest czarna, co osobiście się podoba i dodaje elegancji (w sprzedaży mamy też wersję białą). Jeszcze na chwile wracając do samych materiałów z których jest stworzone urządzenie, przed chwilą wspomniana przeze mnie krawędź została wykonana z metalu, dzięki czemu telefon powinien być nieco bardziej odporny na upadki. Jednak to co Huawei zrobił z tylną klapką na pewno nie należy do najlepszych rozwiązań. Przede wszystkim została ona wykonana z plastiku, który jest bardzo przeciętnej jakości, przez co telefon staje się mało przyjemny w dotyku, dużo lepszym rozwiązaniem byłoby powleczenie go cienką warstwą  gumy, dzięki czemu „kleiłby” się on do ręki, a przy tym był miły w dotyku i to jest najpoważniejszy mankament oraz błąd, który popełnił Huawei projektując tego smartfona.

Od frontu telefon oferuje nam ekran o przekątnej 4,7 cala. Tuż pod nim standardowo dla dużej ilości telefonów działających pod kontrolą systemu sygnowanego zielonym robocikiem zostały umiejscowione trzy klawisze dotykowe – idąc od prawej menu, home oraz cofania. Same w sobie działają bez zarzutów – dobrze reagują na dotyk. Natomiast nad ekranem mamy nieco po lewej stronie niewielki obiekty przedniego aparatu a także nad logiem głośnik służący do rozmów telefonicznych, tuż obok można znaleźć diodę informującą LED. Najwięcej elementów dodano na krawędziach i tak na prawej znajdziemy przycisk power, nieco niżej slot na kartę SIM oraz co wielu pewnie się spodoba dedykowany przycisk spustu migawki aparatu, którego coraz rzadziej możemy doświadczyć w urządzeniach mobilnych, a szkoda, bo zdecydowanie ułatwia to robienie zdjęć.  Na dolnej mamy  jedynie niewielki otwór w którym znajduje się jeden mikrofon, lewa krawędź to dłuższy klawisz  służący regulacji głośności. A najbardziej „zapchaną” krawędzią jest górna gdyż prócz standardowo umiejscowionego wyjścia mini jack 3,5 mm mamy także wyjście micro USB, a także drugi mikrofon. I cóż jeśli chodzi o zewnętrzne elementy to nie mam zastrzeżeń, jednak na górze wyjście USB jest mało praktyczne, szczególnie gdy telefon ładujemy w czasie jazdy samochodem, wówczas kable plączą się i nie jest to wygodne nie mówiąc już o stacjach dokujących, których po  prostu nie możemy używać w normalnej pozycji.

[nggallery id=482]

Ekran

W Huawei Ascend P2 mamy zaimplementowany ekran o przekątnej 4,7 cala, który pracuje z rozdzielczością HD czyli 1280x 720 pikseli. Co do samego wyświetlacza tutaj nie mam jakiś szczególnych uwag, sam może nie należy do czołówki czyli tego co miałem okazję zobaczyć w Galaxy S4 czy HTC One, ale oferuje dobre nasycenie kolorów czy ogólne ich odwzorowanie. Wyświetlacz również nie ma problemów z reakcją na dotyk, czy obsługą multitoucha. W przypadku  wyświetlanego obrazu w dużym nasłonecznieniu jego jakość jest przeciętna.

Bateria

Bateria to niestety największy problem dzisiejszych smartfonów i to co oferuje nam Huawei Ascend P2 pod tym względem nie należy do największych osiągnięć, gdyż wraz z telefonem mamy zaimplementowaną baterię o pojemności 2420 mAh, porównując np. do Galaxy SIV (2600 mAh), ale już do bliższego specyfikacją rozmiarami Nexusa 4 (2100 mAh) to sprawa wygląda lepiej. W praktyce całość wytrzymuje jeden dzień korzystania na przeciętnym poziomie intensywności i tutaj niestety nie możemy oczekiwać cudów w porywach uda nam się wyciągnąć około półtora dnia, co jest ogólnie wynikiem dobrym choć nie zachwyca jak to miało miejsce w przypadku Huawei Honor, który bez większych problemów działał przez 2 dni.

Aparat

Jak to miało miejsce w większości topowych modeli smartfonów tak i tutaj mamy do czynienia z dwoma aparatami. Przedni o matrycy 1,3 Mpx, który w głównej mierze służy do przeprowadzania wideokonferencji, drugi zdecydowanie potężniejszy o matrycy 13 Mpx. Jeśli chodzi o zdjęcia to przyznam szczerze, oczekiwałem nieco mniej w przypadku ich jakości. Oczywiście do poziomu Xperii Z czy Galaxy SIV zdecydowanie brakuje, ale na tle tych mniej topowych urządzeń Ascend P2 wypada bardzo dobrze. Kolory są dobrze odwzorowane, zdjęcia mają odpowiednią głębie, a poziom ich szczegółowości jest zadawalający. Standardowo dla obiektywów smartfonowych większy problem pojawia się wówczas gdy chcemy robić zdjęcia w pomieszczeniu z gorszym światłem wówczas pojawia się spora ilość szumów. W przypadku nagrywania filmów tutaj nie mamy zaskoczenia, możemy nagrywać je w maksymalnej rozdzielczości na poziomie Full HD, zdjęcia są płynne choć nie grzeszą jakąś szczególną jakością.

Oprogramowanie

Interfejs

Najnowszy produkt Huawei, który jest dostępny na naszym rynku działa pod kontrolą systemu sygnowanego zielonym robocikiem Jelly Bean oznaczonego numerem 4.1.2. Nie jest to może najnowsza wersja, lecz i tak dużej części interfejsu „gołej” wersji Androida nie zauważycie, a to za sprawą autorskiej nakładki Huawei Emotion UI, która nieco zmienia wygląd systemu.  Co najbardziej rzuca się w oczy od samego początku to przede wszystkim brak typowej listy aplikacji, do której przechodzimy z głównego ekranu.  To znaczy że nasze programy jakby zabierają część głównych ekranów przez co na dolnym głównym pasku nie mamy klawisza odpowiedzialnego za przejście do odpowiedniej listy, lecz przechodzimy między nimi pomiędzy poszczególnymi ekranami.  Zestaw preinstalowanych aplikacji znajdziecie poniżej:

– motywy to jedna z najciekawszych elementów całego interfejsu, bo  dzięki tej prostej aplikacji bardzo szybko możemy zmienić motyw, a ich zmiana nie ogranicza się jedynie do tapety lecz niemal wszystkich elementów interfejsu począwszy od ikonek przez dzwonek powiadomień skończywszy na ekranie blokady. Co ważne motywów mamy kilkanaście preinstalowanych, ale możemy je samemu personalizować, dzięki czemu każdy znajdzie coś dla siebie

– profile to dla odmiany zestaw odgórnie definiowanych zestawów (choć swój również możemy stworzyć), dzięki któremu będziemy mogli automatycznie ustawić kilka funkcji telefonów takich jak głośność dzwonka, wibracje czy jasność ekranu

– latarka – tutaj zbyt wiele nie można powiedzieć ot co po prostu jest to latarka, która wykorzystuje lampę doświetlającą LED, szkoda jedynie że nie mamy możliwości zmiany natężenia światła

– instalator aplikacji z tym programem mam nieco problemów, gdyż według ikonki w menu powinien nam on umożliwić zainstalowanie aplikacji, gdy ta natomiast usiłuje się uruchomić pojawia się w górnym menu nazwa odinstalowanie aplikacji, a tak właściwie do końca nie można jej uruchomić, gdyż wyświetla się komunikat o błędzie braku pamięci zewnętrznej, a paradoksem w tym wszystkim jest to że Huawei Ascend P2 nie ma możliwości rozszerzenia jej za pomocą karty pamięci.

– aktualizacja systemu dedykowana aplikacja, dzięki której mamy możliwość aktualizacji swojego telefonu do najnowszej wersji oprogramowania

-kopia zapasowa program tworzący zdalnie kopie zapasową naszych danych, które mamy na swoim smartfonie

Internet

Huawei Ascend P2 podobnie jak testowany przeze mnie Nexus 4 pod względem możliwości jeśli chodzi o ekran stoi na tym samym poziomie, dzięki czemu komfort surfowania w internecie zarówno w przypadku Nexusa 4 jak i Huawei Ascend P2 jest identyczny. Korzystanie z internetu za pomocą najnowszego dziecka chińskiego producenta jest po prostu wygodne i nie odstaje znacząco od konkurencji. W przypadku samej przeglądarki mamy tutaj zupełny standard to znaczy znaleźć możemy wśród preinstalowanych aplikacji dwie aplikacje pełniące identyczne funkcje – Google Chrome o której pisałem już kilkukrotnie oraz zwykła „stockowa”, która całkiem nieźle radzi sobie z otwieraniem stron www.

Multimedia

Multimedia jak to multimedia, wszystkie najbardziej podstawowe funkcje mamy zapewnione, choć ja jak to jak oczekiwałbym nieco więcej, z drugiej strony dla tych którzy korzystają np. z odtwarzacza muzyki jedynie w czasie drogi do pracy szkoły uczelni w zupełności funkcje, które zaserwował chiński producent w zupełności wystarczą. Zarówno player otwierający muzykę jak i ten filmowy działają przeciętnie, ale nie oczekiwałem pod tym względem jakiś specjalnych fajerwerków.

tabelka multimedia huawei ascend p2

Wydajność oraz gry

Huawei w swoim najnowszym dziecku zaimplementował swój autorski układ mobilny, co jest bardzo odważnym posunięciem zważywszy, że konkurencja jest naprawdę mocna. Ale cóż widać że ten układ nie do końca został zoptymalizowany szczególnie pod gry, które nieco kuleją, zdaję sobie sprawę, że jednak mamy do dyspozycji tylko 1 GB pamięci operacyjnej RAM, ale Real Racing 3 płynność jest naprawdę słaba (pomijając masę krzaczków na ekranie) tak np. Dungeon Hunter 4 również sprawia masę problemów, więc tutaj widać po pierwsze sami twórcy gier muszą zaimplementować odpowiednie poprawki po drugie Huawei zmuszony jest udoskonalić swój układ. Jeśli natomiast chodzi o sam interfejs ten działa naprawdę szybko i nie mogę mieć zastrzeżeń, tylko trzeba wziąć pod uwagę jeden element mianowicie całość jest bardzo minimalistyczna przez co nie obciąża jakoś szczególnie całego układu, wiec trudno tutaj mówić o jakimś szczególnym sukcesie.

tabelka benchmarki huawei ascend p2

Jakość rozmów oraz łączność

Tak jak to ma miejsce chyba w każdym smartfonie ze średniej i wyższej półki mamy do dyspozycji w sumie 2 mikrofony, które uzupełniają się naprawdę bardzo dobrze i  nie mogę mieć zastrzeżeń. W przypadku samych modułów łączności bezprzewodowej tutaj sprawa wygląda  równie dobrze. Zestaw jest rozbudowany  i każdy z modułów działa bez zarzutów. Mamy tutaj DLNA Bluetooth, Wi-Fi oraz NFC.

Podsumowanie

Huawei stara się w ostatnim czasie mocno zatrzeć łatkę związaną z „chińskim” producentem i przyznam szczerze, że teraz są to już nie kroki lecz susy, które doganiają stawkę. Co prawda nadal brakuje telefonowi sporo do doskonałości chociażby 2 GB pamięci RAM czy slot na kartę micro SD, i ta felerna klapka, ale reszta elementów zdecydowanie może się podobać. Niestety przez to, że rośnie jakość i ogólnie cały segment cena urządzenia nie należy do tych chińskich 1800 zł za ten model to nieco zbyt dużo, zważywszy że nieco lepszego Nexusa 4 można kupić za 400 zł mniej.

Zalety:

– mocno odmieniona nakładka Emotion UI

Wady:

– felerna tylna klapka

– cena nie aż tak bardzo konkurencyjna