Jakiś czas temu mieliście możliwość przeczytana na łamach naszego portalu recenzji telefonu Jamesa Bonda. Dziś nadrabiamy kolejne zaległości i specjalnie dla Was recenzujemy nieco odmienny smarfon mianowicie Sony Xperia J. Telefon, który ma zdecydowanie mniejszy wyświetlacz, skromniejsze podzespoły, lecz na pierwszy rzut oka podobny design jak w przypadku Xperii T. „Jot” to urządzenie, którym powinni się zainteresować Ci, którzy szukają smartfonu z niższej półki. Czy wart jest uwagi przekonacie się czytając poniższą recenzję.
Zawartość pudełka oraz technikalia
Opakowanie jak opakowanie powinno zachęcać potencjalnych klientów do zakupu telefonu, lecz tak właściwie stosunkowo rzadko spotykam się z takimi, które szczególnie przyciągają moją uwagę (pamiętne pudełko od LG Swift 3D). Dziś z reguły także zawartość opakowania jest do bólu sztampowa i niczym się nie wyróżnia. Niestety tak jest i w przypadku Sony Xperia J, gdyż prócz samego telefonu nie otrzymujemy nic ponad to co nam jest niezbędne. W pudełku nie znajdziemy nic prócz ładowarki z odczepialnym kablem oraz zestawem słuchawkowym. Po raz kolejny narzekam na te dodatki, ale mam wrażenie że są one robione nieco na siłę. Nasz rodzimy SnakeLab pod tym względem naprawdę zrobił na mnie pozytywne wrażenie, gdyż zestaw był bardzo bogaty. Same dodatki zostały wykonane z dobrej jakości materiałów, lecz trzeba pamiętać, że słuchawki, które zostały dołączone do zestawu nie powalają i dla melomanów muzyki radziłbym się zaopatrzyć w lepszy zestaw.
W przypadków technikaliów tak jak wspominałem już na wstępie telefon ten jest zdecydowanie ze średniej półki. Jego sercem jest jednordzeniowy procesor o taktowaniu 1 Ghz, 512 MB pamięci operacyjnej RAM, 4 GB pamięci wewnętrznej. Do tego dochodzi ekran o przekątnej 4 cali pracujący z rozdzielczością 480×854 pikseli. Pełną specyfikację urządzenia możecie znaleźć w tabelce poniżej.
Jakość wykonania
Xperia J to telefon na pierwszy rzut oka nieco przypominający mocniejszy telefon Xperię T. Jednak mimo podobnego stylu są to dwa odrębne smartfony, a jak zwykle diabeł tkwi w szczegółach. Po pierwsze telefon nie jest już wykonany z jednej bryły plastiku, tylna klapka jest standardowo zdejmowalna, dodatkowo japoński producent przygotował kilka jej wersji kolorystycznych (dlaczego nam się akurat trafiła różowa?). Po drugie jest ona wykonana z plastiku, który jest „nagi” przez co telefon nieco mniej pewnie leży w dłoni, choć i tak na tyle dobrze, że nie ma prawa wyślizgnąć się z ręki, to także po części „wina” samego kształtu telefonu- jest on nieco wygięty jak wcześniej wspomniana przeze mnie Xperia T czy ze wcześniejszej generacji urządzenia Xperia Arc S. Mimo iż użyto zwykłego plasitku telefon nawet mimo mocniejszego nacisku nie skrzypi. Do tego zastosowano srebrną ramkę, która wbrew pozorom nie jest zrobiona z tworzywa sztucznego, lecz z metalu, dzięki czemu ten newralgiczny element jest lepiej chroniony przed uszkodzeniami mechanicznymi . Przyznam szczerze, że Xperia J mimo iż zastosowano pewne ograniczenia jeśli chodzi o sam materiał z którego została wykonana to bardziej mi się podoba (no może z wyjątkiem tego jaskrawego różu) niż Xperia T.
Od frontu model japońskiego producenta oferuje nam ekran o przekątnej 4 cali, tuż pod nim znajdziemy trzy klawisze dotykowe (których próżno szukać chociażby w Xperii T). Natomiast nad wyświetlaczem możemy odnaleźć prócz samego loga Sony, głośnik do rozmów telefonicznych, a na lewo przedni aparat do wideorozmów, tuż obok mamy umiejscowioną diodę informującą LED. Jeśli chodzi o krawędzie to na górnej na samym środku znajdziemy wyjście słuchawkowe mini jack 3,5 mm. Prawa to już standardowe dwa przyciski fizyczne – power oraz ten służący do regulacji głośności. Ich skok jest wyczuwalny i przyjemny, przez co nie ma problemu z ich bezwzrokową obsługą. Na niemal samym dole tej krawędzi mamy delikatne wgłębienie, które umożliwia nam łatwiejsze ściągnięcie tylnej klapki smartfonu. Dolna krawędź tylko pozornie została niedoceniona, gdyż tutaj możemy znaleźć podświetlenie, które dodaje charakteru samemu urządzeniu. Podświetlenie na kolor niebieski pojawia się w czasie odblokowania ekranu telefonu. Ostatnia lewa krawędź została wyposażona jedynie w wyjście micro USB. Tylka klapka obfituje w główny aparat oraz diodę doświetlającą LED, a niemal samym dole telefonu znajdziemy głośnik. Natomiast slot na kartę pamięci oraz na kartę micro SIM znajdziemy po zdjęciu tylnej klapki urządzenia.
[nggallery id=426]
Ekran
Xperia J została wyposażona w nieco mniejszy ekran używanego teraz za standard. W tym modelu mamy wyświetlacz o przekątnej 4 cali, który pracuje z rozdzielczością 480×854 pikseli. Został on wykonany w technologii TFT. Cóż mogę powiedzieć o samej jakości wyświetlanego obrazu. Po pierwsze co najbardziej rzuca się w oczy, to iż standardowe ustawienia obrazu dają nam bardzo jaskrawe kolory, co nie jest najlepszym rozwiązaniem. Reszta elementów jest już co najmniej poprawna , choć Sony mógł się pokusić o implementację nieco wyższej rozdzielczości, ale i tak nie można powiedzieć, że coś jest źle. Ekran szybko reaguje na dotyk, nie pojawiają się żadne smugi po mocniejszym naciśnięciu ekranu. W tym nieco tańszym modelu nie zastosowano szkła Gorilla Glass, przez co nie bardziej trzeba uważać gdzie kładziemy nasz telefon.
Bateria
W Sony Xperia J zaimplementowano baterię o pojemności 1750 mAh. Wykonana ona została w technologii Li-Ion. Jak te liczby sprawują się w praktyce? Powiedziałbym, że dobrze, a nawet lepiej niż dobrze. Bateria nie jest może największej pojemności, ale dzięki temu, że sam telefon nie ma specyfikacji z najwyższej półki smartfon bez problemu wytrzymuje około półtora dnia działania, co jak na dzisiejsze standardy jest całkiem niezłym wynikiem (choć w tej półce cenowej i podobnej specyfikacji jest Huawei Honor, którego mieliśmy okazję testować kilka miesięcy temu). Pod tym względem Sony Xperia J sprawuje się znośnie, choć „dobicie” do granicy około 1950 mAh powinno dać efekt w postaci przynajmniej dwóch dni korzystania z urządzenia bez konieczności ładowania.
Aparat
Podobnie jak we wszystkich nowszych aktualnie dostępnych smartfonów na naszym rynku tak i w smartfonie z niższej półki zaimplementowano w sumie dwa aparaty. Przedni, który umożliwia przeprowadzenie wideo konferencji o matrycy raptem 0,3 Mpx, drugi główny o lepszej matrycy 5 Mpx. W przypadku jakości fotek wykonywanych Xperią J jest przeciętna, lecz nie spodziewałem się że w telefonie za kilkaset złotych ujrzę fotki, które robi chociażby Nokia Lumia 920 czy Galaxy SIII. Jednak tutaj zdjęcia są zauważalnie gorsze od chociażby testowanej przeze mnie jakiś czas temu Xperii T, lecz funkcje, które mamy dzięki oprogramowaniu udostępnionego przez japońskiego producenta mamy niemal identyczne. W przypadku kręcenia filmów, te maksymalnie możemy nagrywać w rozdzielczości raptem 640×480 pikseli, co jednak jest swego rodzaju zawodem (mój prywatny HTC Desire, który ma ponad 2 lata nagrywa filmy w jakości HD) i liczyłem tutaj chociażby na 1280×720 pikseli. Przez słabą rozdzielczość nagrywania, filmy są kiepskiej jakości widać rozpikselowanie – japoński producent się szczególnie nie popisał.
[nggallery id=429]
Oprogramowanie
Interfejs
Od telefonu, który został wydany w czwartym kwartale ubiegłego roku oczekuje się najnowszej wersji systemu sygnowanego zielonym robocikiem. Nie mówię tutaj o Jelly Bean 4.2, lecz wystarczyłaby wcześniejsze wydanie 4.1. Niestety podobnie jak Xperia T, „jotka” ma jedynie Androida Ice Cream Sandwich oznaczonego numerem 4.0.4. Kiedy stosowany update pojawi się trudno w tym momencie cokolwiek prorokować. Pytanie drugie czy w ogóle się pojawi, bo rozumiem, że w pierwszej kolejności aktualizowane są modele z wyższych półek cenowych, ale cóż czas pokaże. Na system została zaimplementowana autorska nakłada systemowa, która przynosi ze sobą kilkanaście preinstalowanych aplikacji. Wśród nich znajdziemy między innymi:
Walkman – bardziej rozbudowany od standardowego odtwarzacz muzyczny.
Track ID – aplikacja dzięki której możemy rozpoznawać utwory, coś na wzór Shazam.
Podłączone urządzenia – program dzięki któremu za pomocą sieci Wi-Fi możemy dzielić się multimediami z innymi urządzeniami znajdującymi się w tej samej sieci.
Oszczędzanie energii – program dzięki, któremu za pomocą jednego klawisza możemy wyłączyć moduł Wi-Fi, GPS czy Bluetooth dzięki czemu zaoszczędzimy naszą baterię.
Office suite – pakiet biurowy w podstawowej wersji, który umożliwia przeglądnie najbardziej popularnych plików z rozszerzeniem wykorzystywanym w pracy biurowej.
Sony Select – aplikacja zbierająca polecane przez japońskiego producenta gry o programy
Centrum aktualizacji – program dzięki któremu bezproblemowo przeprowadzimy aktualizację naszego telefonu
Menadżer LiveWare- program dzięki któremu np. po podłączeniu do naszego smartfonu zestawi słuchawkowego inteligentnie włączy automatycznie odtwarzacz muzyki, wyciszy dzwonek telefonu czy wyłączy moduł Wi-Fi. Sami możemy personalizować te akcje.
Polecane – aplikacja zbierająca polecane przez japońskiego producenta gry czy programy
Muzyka i video – aplikacja w jednym miejscu zbiera wszystkie akcje naszych znajomych dotyczących udostępnienia muzyki czy video na swoich facebookowej ścianie
[nggallery id=427]
Internet
Podobnie jak w większym bracie tak i w Xperii J mamy do czynienia z dwoma przeglądarkami – pierwszą która jest dołączona wraz z samą nakładką systemową i działa dosyć przeciętnie, druga zaimplementowana przez amerykańskiego giganta – Google Chrome. Ta druga opcja zdecydowanie lepiej współpracuje z telefonem i już na wstępie trzeba zaznaczyć, że jednak Xperia J nie jest demonem szybkości to do komfortowego surfowania w internecie się nada. Możliwe, że zoomowanie czy samo wczytywanie zawartości stron trwa dłużej niż w przypadku urządzeń, gdzie sercem jest dwurdzeniowy procesor, lecz przeciętnemu użytkownikowi nie powinno dostarczać to jakiś większych problemów czy dyskomfortu. Google Chrome nie wspiera technologii Adobe Flash, jednak tutaj z alternatywą przychodzi nam HTML 5, z którym przeglądarka dobrze współpracuje.
[nggallery id=428]
Multimedia
Możliwości jeśli chodzi o same multimedia mamy bardzo podobne jak w przypadku pozostałych urządzeń japońskiego producenta. Mianowicie w głównej mierze ogranicza nas sam hardware, który jest dosyć przeciętny. Telefonu nie podłączymy chociażby do telewizora, jednak już słuchanie muzyki czy oglądanie filmów (choć oczywiście nie ma co liczyć, że płynnie odpalimy video jakości Full HD, choć mija się to z drugiej strony z celem, gdyż ekran maksymalnie jest w stanie wyświetlić obraz o rozdzielczości 480×854 pikseli). Oprogramowanie, które mamy zaimplementowane w Xperii J niczym nie odbiega od pozostałych modeli Sony. Drobne modyfikacje samym odtwarzaczy zarówno muzycznych jak i filmowych nie przynoszą ze sobą szczególnej rewolucji, raczej dodają kilka elementów, które faktycznie się przydają, lecz nie wprowadzają niczego, czego wcześniej nie mogłem zobaczyć. Listę wszystkich wspieranych formatów zarówno muzycznych jak i filmowych znajdziecie w poniższej tabelce.
Wydajność oraz gry
Sercem Xperii J jest jednordzeniowy procesor o taktowaniu 1 Ghz, który to jest wspierany przez 512 MB pamięci operacyjnej RAM. Sprzęt ten nie daje możliwości do zagrania komfortowego w najnowsze produkcje na Androida takie jak Anomaly Korea czy Shadowgun Deadzone. Owszem powinniśmy uruchomić te gry na Xperii J, lecz nie ma mowy o płynnym graniu. Z drugiej jednak strony bardziej standardowe tytuły takie jak Bad Piggies czy chociażby Angry Birds działają już bez większych problemów, więc jeśli nie jesteście fanami bardziej zaawansowanych gier możliwości tego smartfona w zupełności powinny Wam wystarczyć. W przypadku samego interfejsu ten pozornie działa płynnie, lecz gdy chcemy wykonać jakąś akcję nieco szybciej, uruchomić jakiś program etc. to niestety czuć braki sprzętowe. Nie są to może notoryczne przypadki, jednak potrafią być czasem irytujące. Jeśli chodzi o wyniki benchmarków możecie je znaleźć w tabelce poniżej.
Jakość rozmów oraz łączność
To wydawać by się mogło podstawowe zadanie jakie stawiamy przed telefonem coraz częściej schodzi na drugi plan. W przypadku Xperii J mamy tylko jeden mikrofon, przez co zauważalnie jest gorsza jakość dźwięku szczególnie w czasie większego hałasu otoczenia. W przypadku łączności japoński producent serwuje nam pod tym względem zupełny standard, prócz Wi-Fi oraz Bluetooth nie otrzymujemy nic więcej. Brakuje może trochę NFC, jednak w tej klasie urządzeń nie jest szczególnie odczuwalny. Szkoda, że zrezygnowano w pasku powiadomień szybkich skrótów, dzięki którym mogliśmy szybko wyłączyć dany moduł, czy szybko przejść do odpowiedniej opcji, teraz musimy wykonać dodatkowe tapnięcie i dopiero wówczas przejść do odpowiednich opcji.
Podsumowanie
Reasumując Xperia J to telefon, który charakteryzuje się ciekawym designem oraz dobrym wykonaniem. Pozostałe elementy niestety już nie są tak dobre i coś tam zawsze kuleje. Z drugiej jednak strony telefon można kupić już za niespełna 700 zł, co czyni go ciekawą alternatywą dla pozostałych jednordzeniowych rozwiązań czy jednak na tyle ciekawą by warto było go zakupić. Tę decyzję musicie już sami podjąć, jednak myślę że warto Sony Xperię J wziąć pod uwagę.
Zalety
– dobre wykonanie
– ciekawy design
– dobra bateria
Wady
– przeciętny wyświetlacz
– słabiutki aparat
– nie najmocniejszy hardware
– Android Ice Cream Sandwich



